piątek, 30 stycznia 2026

Architektka własnego mitu: życie i dziedzictwo Madame du Barry

 



Historia Jeanne Bécu, późniejszej hrabiny du Barry, to jedna z najbardziej przejmujących i zarazem najciekawszych socjologicznie opowieści końca francuskiego Ancien Régime. Jej droga z najniższych warstw Trzeciego Stanu do samego centrum życia wersalskiego to coś znacznie więcej niż anegdota o dworskich intrygach. To perspektywa, przez którą można obserwować zjawiska takie jak mobilność klasowa, płciowy wymiar władzy czy symboliczne rozmontowywanie monarchicznego porządku u schyłku XVIII wieku. Zrozumienie postaci Madame du Barry oznacza zrozumienie, jak kruche były ówczesne hierarchie społeczne i jak łatwo można było je przekroczyć, choć nigdy bez ryzyka.


Portret Madame du Barry
autorstwa Élisabeth Vigée Le Brun (1781)


Jeanne urodziła się w 1743 roku w Vaucouleurs jako nieślubne dziecko Anne Bécu, pracującej jako krawcowa, oraz prawdopodobnie zakonnika znanego pod imieniem Jean Jacques Baptiste Gomard de Vaubernier. W teorii jej szanse na jakikolwiek awans społeczny były znikome. Jednak osiemnastowieczny paryski demi monde tworzył specyficzną przestrzeń pomiędzy oficjalnymi strukturami, gdzie uroda, inteligencja i spryt potrafiły otworzyć drzwi zamknięte dla większości. Wczesna edukacja w klasztorze Saint Aure dała jej podstawy ogłady i umiejętność czytania, które później okazały się kluczowe. Prawdziwy początek jej kariery nastąpił jednak dopiero wtedy, gdy trafiła do środowisk paryskiej elity prostytutek i hazardowej. Pod skrzydłami Jean Baptiste’a du Barry, szlachcica i zawodowego pośrednika w tego typu relacjach, Jeanne została przemieniona w Mademoiselle Lange. Nie chodziło jedynie o zmianę wyglądu. Cały proces miał przygotować ją do roli luksusowego towaru, który można było wprowadzić na salony najwyższych warstw społeczeństwa.
 
Sposób, w jaki Jeanne została przedstawiona Ludwikowi XV w 1768 roku, odsłania zarówno rozkład instytucji monarchii, jak i niezwykle ceremonialny charakter królewskiej łaski. Po śmierci Madame de Pompadour oraz królowej Marii Leszczyńskiej król znalazł się w stanie głębokiej samotności, emocjonalnej i fizycznej. Jean Baptiste du Barry szybko wyczuł, że ta sytuacja może przynieść mu polityczne i finansowe korzyści, dlatego doprowadził do kontaktu Jeanne z monarchą, korzystając z pośrednictwa królewskiego lokaja Lebela. Problemem okazało się jednak jej pochodzenie. Aby zostać oficjalną królewską faworytą, maîtresse en titre, należało być szlachcianką i zostać odpowiednio zaprezentowaną na dworze przez osobę o wysokiej pozycji. Rozwiązanie, które wybrano, było pokazem bezwzględnej gry z zasadami społecznymi. Zorganizowano małżeństwo z rozsądku między Jeanne a bratem Jean Baptiste’a, hrabią Guillaume’em du Barry. Dzięki temu zabiegowi, wzmocnionemu sfałszowanymi dokumentami potwierdzającymi rzekome szlacheckie pochodzenie, córka krawcowej mogła zostać oficjalnie przedstawiona na dworze 22 kwietnia 1769 roku. Nie był to zwykły debiut towarzyski. To wydarzenie miało wymiar polityczny. Wprowadzenie na salony kobiety z półświatka jako tytułowanej hrabiny podważało podstawowe przekonania szlachty o własnej wyjątkowości. Skoro szlachectwo dało się kupić, podrobić i odegrać, a w dodatku mogła je przyjąć kobieta o tak niskim pochodzeniu, to cały fundament Drugiego Stanu zaczynał wyglądać jak konstrukcja oparta bardziej na umowie społecznej niż na niepodważalnej naturze.


Jean Baptiste du Barry (1770)
Autorstwo tego portretu
przypisywane jest Josephowi Boze
 

Sprzeciw wobec obecności Madame du Barry na dworze, kierowany głównie przez księcia de Choiseul oraz królewskie córki, Mesdames, był przedstawiany jako obrona moralności, choć w rzeczywistości wynikał z głębokich napięć politycznych i strukturalnych. Choiseul, twórca francusko-austriackiego sojuszu, widział w Du Barry nie tylko zagrożenie dla własnej pozycji, lecz także dowód na coraz słabszy osąd Ludwika XV. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta po przybyciu Marii Antoniny w 1770 roku. Młoda delfina, pod wpływem Mesdames, odmówiła rozmowy z Du Barry, co wywołało dyplomatyczny skandal i niemal naruszyło delikatną równowagę w relacjach z Habsburgami. W istocie był to konflikt dwóch modeli legitymizacji. Z jednej strony stała Maria Antonina, reprezentująca dziedziczne i sakralne prawo do władzy. Z drugiej Du Barry, której pozycja opierała się na królewskiej łasce i intymnej bliskości z monarchą, co czyniło ją symbolem plebejskiego awansu. Jej triumf, potwierdzony dymisją Choiseula w 1770 roku, przesunął układ sił w Wersalu w stronę bardziej osobistych i sfrakcjonalizowanych form rządzenia. Było to jednak zwycięstwo o wysokiej cenie. Wyniesienie kobiety z półświatka na sam szczyt dworskiej hierarchii sprawiło, że Ludwik XV nieświadomie wzmocnił falę libelles, czyli podziemnych pamfletów przedstawiających monarchię jako moralnie zdegenerowaną i fizycznie wyniszczoną. W tych tekstach Du Barry nie była zwykłą metresą. Przedstawiano ją jako postać z rynsztoka, która miała splamić królewską krew i zhańbić majestat tronu.
 
Działalność Du Barry jako mecenaski sztuki stanowi ważne przeciwstawienie wobec uproszczonego obrazu, który sprowadza ją wyłącznie do roli obiektu seksualnego. W odróżnieniu od Madame de Pompadour, mocno zaangażowanej w politykę wewnętrzną i zagraniczną, wpływ Du Barry miał przede wszystkim wymiar estetyczny i dotyczył sfery prywatnej. Jej posiadłość w Louveciennes, podarowana przez Ludwika XV, stała się miejscem, w którym dokonywała się przemiana stylu od dekoracyjnego rokoka ku bardziej oszczędnemu, linearnemu neoklasycyzmowi. Jej wsparcie dla architekta Claude’a Nicolasa Ledoux oraz malarza Jean Honoré Fragonarda pokazuje, że świetnie rozumiała znaczenie nowoczesnego gustu jako narzędzia budowania kulturowej pozycji. Co znamienne, odrzuciła słynny cykl Fragonarda Postępy miłości, wybierając bardziej klasyczne, nowatorskie kompozycje Josepha Marie Viena. Zamawiając porcelanę z manufaktury w Sèvres oraz luksusowe meble, współtworzyła ostateczną, najbardziej dopracowaną odsłonę tak zwanego stylu Ludwika XV. Dla Du Barry obcowanie z wysoką kulturą było sposobem na odcięcie się od własnej przeszłości. Otaczając się najlepszymi przykładami francuskiego rzemiosła, próbowała zagłuszyć pamięć o swoim skromnym pochodzeniu. Jednocześnie ta demonstracyjna konsumpcja tylko wzmacniała niechęć społeczną, czyniąc z niej symbol rozrzutności dworu w okresie narastających problemów gospodarczych.




Śmierć Ludwika XV w 1774 roku zakończyła polityczną karierę Du Barry, ale jednocześnie rozpoczęła jej drogę ku roli jednej z najbardziej przejmujących postaci Rewolucji. Nowy król, Ludwik XVI, odesłał ją na krótko do klasztoru Pont aux Dames, choć później pozwolił jej wrócić do Louveciennes. Przez kolejne piętnaście lat żyła jak zamożna, wycofana arystokratka, zajmując się lokalną dobroczynnością i pozostając w długoletnim związku z księciem de Brissac. Ten etap jej życia pokazuje, że potrafiła przejść od pozycji królewskiej metresy do statusu prywatnej osoby z własnym majątkiem, co w przypadku kobiet o jej przeszłości było niezwykle rzadkie. Jednak nieumiejętność odczytania gwałtownie zmieniającej się sytuacji politycznej lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych okazała się dla niej fatalna. Po kradzieży jej klejnotów w 1791 roku kilkakrotnie wyjeżdżała do Londynu, by je odzyskać. Rewolucyjna władza nie widziała w tych podróżach działań ofiary przestępstwa, lecz misje osoby sympatyzującej z emigrantami. Jej majątek, dawna bliskość z królem nazywanym przez rewolucjonistów Tyranem oraz kontakty z arystokratycznymi kontrrewolucjonistami sprawiły, że stała się idealnym celem dla Komitetu Ocalenia Publicznego.
 
Proces Du Barry w 1793 roku miał w sobie więcej z rytuału oczyszczenia niż z rzetelnego postępowania sądowego. Zarzucono jej marnotrawienie państwowych środków, udział w spisku przeciw Republice i utrzymywanie relacji z wrogami Francji. Szczególnie mocno zadziałały zeznania jej byłego służącego Zamora, afrykańskiego chłopca, którego wychowała jako pazia i traktowała jak egzotyczną ozdobę. Jego świadectwo stworzyło dramatyczną opowieść o zdradzie i podkreśliło rozpad dawnych hierarchii domowych. Zamor, który związał się z jakobinami, wystąpił przeciw kobiecie, która go wychowała, stając się symbolem gwałtownego zerwania między paternalizmem Ancien Régime a radykalnym egalitaryzmem Republiki. Egzekucja Du Barry 8 grudnia 1793 roku często bywa porównywana ze spokojną, pełną godności śmiercią Ludwika XVI i Marii Antoniny. Ona nie szła na gilotynę z arystokratyczną powściągliwością. Krzyczała i błagała kata o jeszcze jedną chwilę. W historiografii długo interpretowano to jako dowód słabości, lecz z naukowego punktu widzenia można widzieć w tym autentyczną, ludzką reakcję, która zburzyła maskę szlachetności noszoną przez nią przez lata. W chwili śmierci wróciła do świata, z którego pochodziła, pozbawiona tytułów i luksusu, które przez długi czas stanowiły jej tarczę.


Madame du Barry prowadzona na szafot
Na podstawie ilustracji z książki
Lochy starego Paryża autorstwa
Tighe'a Hopkinsa (1897).

 
Dziedzictwo Madame du Barry nierozerwalnie łączy się z koncepcją desakralizacji, którą spopularyzowali historycy tacy jak Robert Darnton i Roger Chartier. Według tej tezy rewolucja francuska była poprzedzona stopniowym zanikiem sakralnej otoczki królewskiej władzy. Du Barry odegrała w tym procesie kluczową rolę. Jej niskie pochodzenie sprawiało, że można ją było bezkarnie atakować w druku, w sposób niemożliwy wobec księżniczek. Pornograficzne libelles, krążące po Paryżu, łączyły polityczną krytykę z brutalną seksualnością, sugerując, że obsesja króla na punkcie byłej prostytutki ujawnia jego własną niezdolność do rządzenia. Wprowadzając do pałacu to, co postrzegano jako „rynsztok”, Ludwik XV symbolicznie zniżył monarchię do poziomu zwykłych ludzi, co sprawiło, że późniejszy fizyczny atak na instytucję króla w 1792 roku stał się łatwiejszy do wyobrażenia. W tym sensie Du Barry była katalizatorem rozpadu dystansu między władcą a poddanymi. Jej biografia pokazuje paradoks osiemnastowiecznej idei „kariery otwartej dla talentów”. Wykorzystała jedyne dostępne jej środki, czyli urodę, społeczną inteligencję i seksualność, by wspiąć się na szczyt, lecz te same cechy uczyniły ją wyjątkowo podatnym symbolem systemu, do którego zdołała się przedostać.
 
Zrozumienie jej postaci wymaga też spojrzenia na genderowe ograniczenia sprawczości. W przeciwieństwie do Pompadour, która była polityczną partnerką Ludwika XV, Du Barry często przedstawiano jako faworytę pozbawioną wpływu. Taka postawa była jednak formą strategii przetrwania. W silnie sfrakcjonalizowanym dworze lat siedemdziesiątych każda otwarta ambicja polityczna mogła natychmiast doprowadzić do jej upadku. Jej wpływ przejawiał się w sferze prywatnej, gdzie tworzyła królowi namiastkę mieszczańskiego spokoju w dusznej atmosferze wersalskich ceremoniałów. Dawała Ludwikowi XV chwilę wytchnienia od ciężaru jego własnej sakralności, co miało polityczne skutki, nawet jeśli nie taki był jej cel. Humanizując monarchę w jego prywatnych apartamentach, jeszcze bardziej oddalała go od publicznej roli, która była fundamentem absolutnej władzy. W jej przypadku „polityka alkowy” stała się niezamierzoną formą podważania systemu.


Ludwik XV i Madame du Barry 
Obraz pochodzi z 1874 roku.
autor: Gyula Benczúr


W ostatnich dekadach spojrzenie na Madame du Barry uległo wyraźnej zmianie. Przez długi czas przedstawiano ją jako „szkarłatną kobietę” Ancien Régime, efektowną, lecz powierzchowną figurę, która miała przyspieszyć upadek Burbonów. Współczesna historiografia widzi ją jednak znacznie subtelniej. Badacze dostrzegają w niej zarówno ofiarę systemu klasowego, który zepchnął ją w stronę prostytucji, jak i ofiarę rewolucyjnej gorączki, która ukarała ją za to, że zdołała się z tego systemu wyrwać. Jej biografia pokazuje brutalne realia awansu społecznego w świecie pozbawionym instytucji mogących go ułatwić. Była kobietą funkcjonującą w przestrzeni zdominowanej przez mężczyzn: sutenerów, monarchów, ministrów i rewolucjonistów. Wykazywała niezwykłą wytrzymałość, choć ostatecznie jej pozycja okazała się nie do utrzymania. Była też ostatnią oficjalną królewską faworytą, a sama ta rola stała się anachroniczna w momencie, gdy Rewolucja zatarła granicę między tym, co prywatne, a tym, co publiczne.
 
Jeanne Bécu, hrabina du Barry, pozostaje bez wątpienia jedną z najbardziej wielowymiarowych postaci XVIII wieku. Jej droga życiowa, prowadząca od nieślubnej córki krawcowej, przez faworytę następcy Króla Słońce, aż po gilotynę, odzwierciedla sprzeczności epoki przejściowej. Korzystała z możliwości, jakie dawała płynność społeczna Ancien Régime, a jednocześnie padła ofiarą jego nieprzekraczalnych barier. Jej obecność w Wersalu działała jak rozpuszczalnik, osłabiając aurę tajemniczości otaczającą monarchię i ujawniając arbitralność szlacheckiego statusu. Poprzez swoje mecenaty, swoją codzienną obecność na dworze i swój dramatyczny koniec stała się odbiciem lęków i przemian Francji wchodzącej w epokę obywateli. Analizowanie jej losów to jednocześnie analiza mechanizmów władzy w ich najbardziej intymnym i najbardziej publicznym wymiarze, pokazująca, jak ciało jednej kobiety mogło stać się areną, na której rozstrzygały się losy całego porządku społecznego. Jej biografia nie jest więc jedynie historią skandalu, lecz głębokim studium dynamiki klasowej, relacji płci i nieuchronnego rozpadu politycznej konstrukcji, która od dawna chwiała się w posadach. W ostatecznym rozrachunku Madame du Barry nie była tylko uczestniczką historii Francji. Była sygnałem jej rozkładu, postacią, która samą swoją obecnością podważała fundamenty świata, do którego próbowała wejść, a który ostatecznie pochłonął ją w płomieniach kryzysu, jaki współtworzyła.


Naszyjnik z diamentów zamówiony przez
Ludwika XV specjalnie dla Madame du Barry
Ⓒ Château de Breteuil

 
Szersze znaczenie życia Madame du Barry obejmuje również historię kształtowania się sfery publicznej. W XVIII wieku prywatność monarchy zaczęła zanikać, a życie króla stawało się tematem rozmów w kawiarniach i motywem nielegalnych rycin. Du Barry znalazła się w samym centrum tego nowego, oceniającego spojrzenia opinii publicznej. Jej brak akceptacji ze strony ludu nie był wyłącznie osobistą porażką, lecz sygnałem, że królewska prerogatywa nadawania zaszczytów przestała być niepodważalna. Jeśli król wyróżniał kobietę, którą społeczeństwo uważało za niegodną, to w oczach opinii publicznej podważał własny autorytet. Ta spirala skandalu i delegitymizacji stała się ważnym wstępem do rewolucyjnego żądania cnoty w życiu publicznym. Du Barry, ze swoją zmysłowością i przepychem, była przeciwieństwem republikańskiej moralności, którą później głosili Robespierre i jego stronnicy. Jej egzekucja była więc nie tylko aktem politycznej zemsty, lecz także symbolicznym oczyszczeniem wspólnoty, próbą usunięcia ostatniego śladu królewskich nadużyć. Po jej śmierci idea królewskiej faworyty, charakterystyczna dla Ancien Régime, ostatecznie zniknęła, zastąpiona bardziej surowym i deklaratywnie moralnym porządkiem politycznym. Jej biografia zamyka pewien model władzy dworskiej, w którym sfera prywatna i polityczna były ze sobą nierozerwalnie i niebezpiecznie splecione.
 
W analizie Du Barry nie można też pominąć kwestii rasy i statusu, które ujawniają się w jej relacji z Zamorem. Na poziomie badań akademickich ta relacja szczególnie wyraźnie pokazuje skłonność Ancien Régime do uprzedmiotawiania osób postrzeganych jako „inne”. Zamor trafił na dwór jako egzotyczna ciekawostka, żywy element dekoracyjny mający podkreślać bogactwo i światowy zasięg Du Barry. Jednak dzięki edukacji i kontaktom z rewolucjonistami stał się nieświadomie przygotowanym narzędziem jej upadku. Ten epizod odzwierciedla szersze napięcia kolonialne, z którymi borykała się Francja. Państwo, które głosiło ideały Oświecenia, jednocześnie utrzymywało system niewolnictwa i kolonialnej eksploatacji. Dom Du Barry był małą sceną tych sprzeczności. Zdrada Zamora była aktem odzyskania podmiotowości, odrzuceniem roli ozdobnego dodatku w rokokowym teatrze Wersalu. Ta dynamika pokazuje, że Louveciennes nie było spokojnym schronieniem, lecz miejscem, w którym tliły się konflikty społeczne i rasowe, ujawnione w pełni dopiero podczas Terroru.


Portret Zamora autorstwa Marie-Victoire Lemoine (1785)

 
W ostatecznym rozrachunku Jeanne Bécu była kobietą, która podjęła grę o najwyższą możliwą stawkę, korzystając z jedynego kapitału, jaki miała do dyspozycji. Jej spektakularny awans można odczytywać jako zwycięstwo osobistej determinacji nad systemowym wykluczeniem, natomiast jej upadek był nieuniknionym skutkiem załamania porządku, który zaczęła uosabiać. Nie da się jej jednoznacznie zaklasyfikować ani jako bohaterki, ani jako czarnego charakteru. Była raczej czystą esencją swojej epoki, kobietą uformowaną przez blaknący splendor monarchii, która nie potrafiła już chronić własnych faworytów, oraz przez rewolucję pragnącą wznieść nowy świat na gruzach starego. Jej błagalny „moment” przed katem, o którego przedłużenie walczyła z rozpaczliwą intensywnością, pozostaje jednym z najbardziej poruszających obrazów w dziejach Francji. To ostatnie wołanie o życie kobiety, która całe swoje istnienie spędziła, próbując utrzymać się na powierzchni w świecie pełnym zdradliwych prądów, świecie, który w chwili jej śmierci odchodził już bezpowrotnie.
 

 
Bibliografia:
  1. De Goncourt E., de Goncourt J.: Madame du Barry, Creative Media Partners, LLC (reprint), Raleigh 2023 (pierwotnie XIX wiek).
  2. Douglas R. B.: The Life and Times of Madame du Barry, Hutchinson & Co., Londyn 1919.
  3. Haslip J.: Madame du Barry: The Wages of Beauty, Tauris Parke Paperbacks (I. B. Tauris), Londyn 1991.
  4. Laski Ph. M.: The Trial and Execution of Madame du Barry, Macmillan, Londyn 1969.
  5. Loomis S.: Du Barry: A Biography, Doubleday, Nowy Jork 1967.
  6. Williams H. N.: Madame du Barry: The Life and Times of a King’s Favourite, G. P. Putnam’s Sons, Londyn / Nowy Jork 1909.



Ⓒ Agnieszka Różycka




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz