LUCY MAUD MONTGOMERY (1874-1942)
Nigdy
nie należy być pewnym, że życie nasze dobiega już kresu,
bo kiedy nam się
zdaje, że los skończył pisać swą historię,
to
gdy odwracamy stronicę księgi naszego życia, widzimy
ze zdziwieniem świeżo
napisany rozdział.
L.M. Montgomery „Dolina Tęczy” (1919)
W niewielkiej miejscowości
Clifton (obecnie New London) położonej na Wyspie Księcia Edwarda 30 listopada
1874 roku na świat przyszła Lucy Maud Montgomery. Była córką Hugh Johna
Montgomery’ego i Clary Woolner Macneill. Mając niespełna dwa lata Lucy została
osierocona przez matkę, która zmarła na gruźlicę. Najwidoczniej ojciec nie
potrafił wziąć odpowiedzialności za małą córeczkę, gdyż oddał ją na wychowanie
swoim teściom mieszkającym w Cavendish i prowadzącym tam urząd pocztowy. Na co
dzień przyszła pisarka wolała używać swojego drugiego imienia – Maud. Już od
najmłodszych lat lubiła samotność. Dziadkowie, którzy przestrzegali surowych
purytańskich i wiktoriańskich zasad nie pozwalali wnuczce na zbyt częste
kontakty z rówieśnikami. Tak więc już we wczesnym dzieciństwie Lucy nie miała
bliskich i serdecznych przyjaciół, zaś w okresie dorastania nie zaznała
wolności, którą mogli pochwalić się jej koledzy. Swego rodzaju odizolowanie
wywarło poważny wpływ na ukształtowanie się wyobraźni młodej Montgomery.
 |
| portret pochodzi z około 1900 roku |
W 1887 roku ojciec Lucy ożenił
się ponownie. Jego wybranką okazała się Mary Ann McRae. To małżeństwo sprawiło,
że latem 1890 roku Lucy Maud Montgomery zamieszkała wraz z ojcem i jego nową
żoną w Prince Albert. Niemniej, bardzo tęskniła za Wyspą Księcia Edwarda,
dlatego też w jej pamiętniku we wpisie z dnia 11 grudnia 1890 roku można
przeczytać takie oto słowa: „Ostatnio bardzo tęsknię za domem. Och, żeby móc
choć raz spojrzeć na Cavendish! […] Nie ma na ziemi cudowniejszego miejsca.”
Lucy Maud Montgomery nigdy nie
zadomowiła się w Prince Albert. Powodem była przede wszystkim jej macocha,
która traktowała ją nie najlepiej. W kwietniu 1891 roku Lucy podjęła więc
decyzję o powrocie do Cavendish, czego również dowiadujemy się z jej pamiętnika:
„Latem mam zamiar wrócić do domu. Przez pewien czas uważałam tę sprawę za
beznadziejną, lecz teraz już postanowione. […] Cudownie będzie wyrwać się z tej
atmosfery podejrzliwości, drobnych złośliwostek i szykan, jaką stwarza pani
Montgomery. Po prostu czuję, że się duszę. Urabiam sobie ręce do łokci dla niej
i jej dzieci, ona zaś nie sili się nawet na uprzejmość wobec mnie. […] Jest
zadowolona jedynie wówczas, gdy może wyrwać się z domu. To ostatnie wcale mnie
nie zasmuca, ponieważ żyję w tym domu tylko wtedy, kiedy jej nie ma. Bardzo
lubię wspólne posiłki sam na sam z ojcem. Możemy cieszyć się naszym
koleżeństwem i nikt nie zerka na nas ponuro ani nas nie wyszydza.”
Tak więc z końcem sierpnia 1891
roku Lucy opuściła dom swojego ojca i wróciła do Cavendish. Trzeba też
wspomnieć, że Hugh John zmarł w 1900 roku w Prince Albert i oprócz Maud
pozostawił jeszcze czwórkę dzieci z drugiego małżeństwa. Macocha przyszłej
pisarki zmarła dziesięć lat później. Przez całe swoje życie Lucy nigdy nie utrzymywała
bliższych kontaktów z przyrodnim rodzeństwem. Ponieważ w 1893 roku pragnęła
zdobyć licencję nauczycielki, rozpoczęła więc naukę w College’u Księcia Walii w
Charlottetown. Kiedy już Lucy dostała się na upragnioną uczelnię, narzuciła
sobie dyscyplinę, której nie rozluźniła do końca życia. Zapisała się na program
pierwszego stopnia, który był najcięższy z możliwych. Aby ukończyć go z
powodzeniem, studenci zazwyczaj rozkładali go na dwa lata. Maud ukończyła go w
jeden rok i uplasowała się na szóstym miejscu. Było to niebywałe osiągnięcie,
ponieważ studentów przystępujących do egzaminów było aż stu dwudziestu!
 |
| Lucy w wieku 10 lat (1884) |
Po skończeniu College’u Maud
pracowała w dwóch szkołach, czyli w Bideford Belmont oraz Lower Bedeque. W roku
akademickim 1895/1896 – jeszcze jako studentka – wzięła udział w zajęciach
odbywających się na Uniwersytecie Dalhousie w Halifaksie. W tym czasie była
jedną z naprawdę nielicznych kobiet na uczelni, a jej zbyt ambitne podejście do
zdobycia tak dobrego wykształcenia nie zostało dość dobrze przyjęte w Cavendish
i okolicach. Wtedy uważano bowiem, że kobieta powinna nauczyć się tylko pisać i
czytać, ewentualnie dodawać i odejmować, a potem to już jedynie wyjść za mąż i
wieść przykładne życie gospodyni domowej.
W 1897 roku Maud rozkochała w sobie
dwóch kawalerów: Edwina Simpsona oraz Hermana Learda. Ten pierwszy wydawał się
być doskonałym kandydatem do jej ręki, ponieważ odznaczał się inteligencją, a
do tego był bardzo dobrze wykształcony i przystojny. Kiedy w czerwcu 1897 roku
oświadczył się Lucy, ta bez zastanowienia go przyjęła. Niemniej, bardzo szybko
doszła do wniosku, że jej decyzja nie była trafna, gdyż tak naprawdę nie
kochała swojego wybranka. Nie miała jednak odwagi zerwać zaręczyn. Niedługo
potem w życiu Montgomery pojawił się Herman Leard, który dorównywał Maud
intelektem, lecz z jakiegoś powodu do niego również nie zapałała płomiennym
uczuciem. Lucy zakończyła swoje miłosne rozterki przed powrotem do Cavendish,
rezygnując z obydwu konkurentów do jej ręki.
W 1902 roku Maud rozpoczęła
korespondencję z pewnym początkującym pisarzem, którym okazał się niejaki
Ephriam Weber. Rok później zaczęła utrzymywać listowną znajomość ze szkockim
dziennikarzem o nazwisku George Boyd MacMillan. Na podstawie listów, które Lucy
pisała do obydwu mężczyzn można dowiedzieć się o wielu wydarzeniach z jej
życia. Rok 1903 można uznać za najważniejszy w życiu Montgomery, ponieważ to
właśnie wtedy pisarka poznała swojego przyszłego męża – Ewana MacDonalda, który
został pastorem w kościele w Cavendish, gdzie w tym czasie mieszkała Lucy. Kiedy
w roku 1908 opublikowano Anię z Zielonego Wzgórza, wówczas Montgomery
praktycznie z dnia na dzień stała się znaną osobistością. Niemniej, sława wcale
jej nie odpowiadała. Pisarka unikała spotkań z czytelnikami. Nie lubiła też,
gdy prasa pisała o jej życiu prywatnym. Z kolei osoby z jej najbliższego
otoczenia, kierowane najprawdopodobniej zazdrością i zawiścią, zaczęły odnosić
się do Lucy nieprzyjaźnie, a wręcz wrogo. Dodatkowo pisarkę irytował fakt, iż
znajomi wciąż zastanawiają się, czy stali się dla niej pierwowzorami przy
kreowaniu którejś z postaci występujących w książce. Lucy odpowiadała wtedy, że
owszem, inspirowali ją ludzie z najbliższego środowiska, ale jednej postaci
zawsze nadawała cechy kilku różnych osób istniejących naprawdę. Jak wiadomo,
główną bohaterkę Montgomery stworzyła, kierując się zdjęciem amerykańskiej
modelki – Evelyn Nesbit.
 |
|
W 1911 roku odeszła babcia Lucy
Maud Montgomery, która zmarła na nowotwór płuc. Śmierć ukochanej osoby była dla
Maud niezwykle ciężkim przeżyciem. Po pogrzebie Lucy wyjechała z Cavendish i
zamieszkała w Park Corner. Dom, gdzie spędziła lata dzieciństwa pozostał pusty.
Pisarka wracała do niego kilka razy, lecz jego widok zawsze napawał ją
niesamowitym smutkiem. Nigdy też nie miała odwagi w nim ponownie zamieszkać. Co
ciekawe, jeszcze tego samego dnia Lucy wyszła za mąż za Ewana MacDonalda. Choć
nie kochała pastora, to jednak rozsądek podpowiadał jej, że jeśli nie
wykorzysta tej szansy, to już do końca życia będzie starą panną. W ówczesnym
społeczeństwie małżeństwo uznawane było jako lekarstwo na kobiece dolegliwości.
Stan wolny u kobiety odbierany był niemal jak choroba psychiczna, natomiast
fizycznie stara panna miała wyglądać niczym chuda, kanciasta plotkara oraz złośliwa
i wścibska intrygantka posiadająca charakter przysłowiowego psa ogrodnika.
Życie starych panien było naprawdę żałosne, a przez społeczeństwo były
postrzegane jako osoby drugiej kategorii. Lucy Maud Montgomery wychodziła za
maż, mając już trzydzieści pięć lat, czyli była uznawana za pannę w bardzo
podeszłym wieku. Jak na epokę wiktoriańską Lucy była dość nietypowa, ponieważ
była niezależna finansowo, a w dodatku całkiem dobrze rozwijała się jej kariera
zawodowa.
Lucy i Ewan wybrali się w
podróż poślubną do Anglii. To była pierwsza i jedyna wizyta Maud w Europie. Po
ślubie wyprowadziła się bowiem ze swojej ukochanej Wyspy Księcia Edwarda i wraz
z mężem zamieszkała w Leaskdale. Niestety, okazało się, że pastor nie jest tak
radosnym człowiekiem, jak można było się tego spodziewać. Przez całe życie
cierpiał na depresję, która nasilała się od czasu do czasu, pogłębiając się i
przeradzając w tak zwaną „melancholię religijną”. W chorym umyśle pastora
wykoślawiła się prezbiteriańska doktryna, zgodnie z którą tylko niektórzy
wybrani przez Boga, powołani są do osiągnięcia zbawienia. Fakt ten sprawił, że
Ewan MacDonald w atakach choroby popadał w potworne przerażenie, iż jest
przeklęty przez Stwórcę. Wierzył bowiem, że jego przeznaczeniem jest wieczna
kara. Karę tę miał otrzymać nie za popełnione grzechy, lecz dlatego, że taka
jest wola Boża. Tak więc Lucy nie miała łatwego życia z Ewanem, ponieważ jego
nastrój bardzo często udzielał się także jej. Niemniej, pisarka pozostała mu
wierna aż do śmierci. Maud dzielnie spełniała wszystkie swoje obowiązki, czyli
była wzorową panią domu, doskonałą żoną pastora oraz fantastyczną matką dla ich
dzieci. Urodziła trzech synów, lecz jeden zmarł tuż po porodzie.
 |
| Dom, w którym urodziła się Lucy Maud Montgomery |
Lucy zawsze była osobą, która
bardzo przejmowała się wszelkimi wydarzeniami, które miały miejsce zarówno w
jej życiu, jak i na świecie. Bardzo głęboko poruszył ją wybuch pierwszej wojny
światowej. Pomimo że nikt z jej bliskich w niej nie uczestniczył, to jednak
każdego dnia z wielką niecierpliwością wyczekiwała wieści z frontu. W styczniu
1916 roku pisarka podjęła pracę na rzecz Czerwonego Krzyża, gdzie została
przewodniczącą miejscowego koła tejże organizacji. Jej pomoc polegała na
pakowaniu i wysyłaniu żywności. Wojna tak bardzo zaprzątała jej myśli, że w
latach 1914-1918 wydała tylko jedną książkę. Dopiero, kiedy na świecie znów
nastał pokój, Lucy ponownie odzyskała równowagę ducha i wróciła do pisania.
Po zakończeniu wojny Maud i jej
rodzina dwukrotnie zmienili miejsce zamieszkania. W 1926 roku przeprowadzili
się do Norval, gdzie znajdowało się nowe miejsce pracy pastora. Następnie w
1935 roku – już po przejściu Ewana MacDolanda na emeryturę – wszyscy przenieśli
się do Toronto. Lucy kupiła tam dom i nazwała go „Koniec Podróży”. Nazwa ta
wydaje się nad wyraz trafna, ponieważ to właśnie w tym budynku Maud zakończyła
potem swoje ziemskie życie.
 |
| Lucy z mężem Ewanem MacDonaldem (1930) |
W dwudziestoleciu
międzywojennym twórczość Lucy Maud Montgomery również była niezwykle ceniona.
Pisarka była wiele razy nagradzana za swoje powieści. W 1923 roku otrzymała
tytuł honorowego członka Królewskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych w Wielkiej
Brytanii. Była też pierwszą Kanadyjką, która dostąpiła tego zaszczytu.
Następnie w 1935 roku Lucy została członkiem Instytutu Literatów i Artystów we
Francji, a także odznaczono ją Orderem Imperium Brytyjskiego. Niemniej jednak,
wybuch drugiej wojny światowej wyprowadził Lucy Maud Montgomery z równowagi.
Było to niezwykle silne doświadczenie emocjonalne. Na szczęście żadnemu z jej
synów nie groziło realne niebezpieczeństwo. Chester przeniósł się z inżynierii
na prawo, natomiast wada wzroku uchroniła go od służby wojskowej. Z kolei
Stuart, który studiował medycynę, nie uzyskał pozwolenia na wyjazd ze szpitalem
wojskowym na front. Mimo tego, Lucy i tak czuła rozpacz.
 |
| Leaskdale - dom, w którym Lucy mieszkała po wyjściu za mąż (1911-1926) |
Dla Maud wojna nie była jedynym
zmartwieniem. W tym samym czasie znacząco pogorszył się stan zdrowia jej męża.
Problemów przysparzał również starszy syn. Chester był uzależniony od hazardu i
często popadał w długi. Na dodatek urodziło mu się nieślubne dziecko. Te
wszystkie troski sprawiły, że na początku lat 40. XX wieku zdrowie Lucy
znacznie się pogorszyło. Przypuszczalnie czuła, że zbliża się jej koniec,
ponieważ listownie pożegnała się już z Ephraimem Weberem i Georgem MacMillanem.
Lucy Maud Montgomery zmarła 24 kwietnia 1942 roku w Toronto. Pochowano ją na
Wyspie Księcia Edwarda w Cavendish. Rok później, w listopadzie 1943 roku,
odszedł Ewan MacDonald. Najprawdopodobniej, gdyby nie tragiczne doniesienia z
wojny, wiadomość o śmierci pisarki zapełniłaby pierwsze strony gazet. Niestety,
ograniczono się jedynie do kilku zdań, opisując w ten sposób życie naszej
kochanej Lucy. Miesięcznik pisarzy kanadyjskich The Canadian Author and
Bookman, dla którego z ogromnym poświęceniem pracowała, zamieścił jej
nekrolog dopiero we wrześniu 1944 roku. Nekrolog został przedrukowany z Canadian
Press sprzed dwóch i pół roku!
Osoby, które znały Lucy Maud
Montgomery, mówiły o niej jako o niezwykle ciepłej, pogodnej i sympatycznej
kobiecie. Niestety, była to tylko maska, którą Lucy zakładała, aby w ten sposób oszukać świat. W jej pamiętnikach i listach kierowanych do przyjaciół dokładnie widać,
iż w głębi duszy była osobą niesamowicie uczuciową, która niezwykle silnie
przeżywała wszelkie wydarzenia mające miejsce w jej życiu. Największą sympatią
darzyła koty, zaś w wolnych chwilach uwielbiała uprawiać ogród.
 |
| Grób Lucy Maud Montgomery i jej męża Ewana MacDonalda na cementarzu w Cavendish |
Twórczość Lucy Maud Montgomery
była nagradzana na wiele sposobów. W 1936 roku na Wyspie Księcia Edwarda
założono Park Narodowy, którego celem jest ochrona Zielonego Wzgórza oraz jego
okolic. Z kolei w 1943 roku – już po śmierci – uhonorowano pisarkę tytułem Person
of National Historic Significance. Natomiast w 1975 roku w Kanadzie wydano
znaczek pocztowy upamiętniający Anię Shirley oraz jej autorkę. Jeden z budynków
College’u w Charlottetown, gdzie kiedyś uczyła się Lucy Maud Montgomery,
nazwany został jej imieniem. To są jedynie nieliczne przykłady tego, w jaki
sposób wierni czytelnicy pragną odwdzięczyć się Lucy Maud Montgomery za to
wszystko, co uczyniła dla literatury.
W 2008 roku w mediach pojawiły
się wątpliwości dotyczące okoliczności śmierci pisarki. Wnuczka Lucy Maud
Montgomery opublikowała bowiem artykuł, w którym stwierdziła, że jej babcia
najprawdopodobniej popełniła samobójstwo w wyniku przedawkowania leków.
Dowodem, który by za tym przemawiał miała być znaleziona przy łóżku Lucy
notatka, która mogłaby uchodzić za list pożegnalny. Otóż, Maud napisała w nim:
„Straciłam rozum z powodu magicznych zaklęć i nie śmiem myśleć, co mogę z nimi zrobić. Niech Bóg mi wybaczy i
mam nadzieję, że wszyscy inni będą w stanie mi wybaczyć, nawet jeśli nie
zrozumieją. Moja sytuacja jest nazbyt przerażająca, aby móc ją przetrwać, a
nikt nie zdaje sobie z tego sprawy. Cóż to za koniec życia, w którym zawsze starałam
się dać z siebie wszystko. ”*
Pojawiają się jednak opinie, że
powyższy list wcale nie musi być listem samobójcy, a Lucy Maud Montgomery mogła
równie dobrze napisać go na kilka dni przed swoją śmiercią, co w pewnym stopniu
wyklucza motyw samobójstwa. Ostatecznie tajemnica śmierci Lucy Maud Montgomery
nie została nigdy wyjaśniona i być może nigdy tak naprawdę nie dowiemy się tego,
w jaki sposób odeszła.
_________________________
Powyższy tekst został napisany na podstawie:
- M. Gillen,
Maud z Wyspy Księcia Edwarda: biografia L.M. Montgomery, tłum. Z.
Stanisławska-Kocińska, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1994.
- L.M.
Montgomery, Krajobraz dzieciństwa, tłum. E. Horodyska, Wyd. Nasza
Księgarnia, Warszawa 1996.
- K. MacDonald Butler, The
Heartbreaking Truth about Anne’s Creator, The Globe and Mail (Toronto, ON), 20 September,
2008.
- J. Bradshaw, A true kindred
spirit – about Anne of Green Gables.
*tłumaczenie własne z oryginału:
I have lost my mind by spells and I do not dare think what I may
do in those spells. May God forgive me and I hope everyone else will forgive me
even if they cannot understand. My position is too awful to endure and nobody
realizes it. What an end to a life in which I tried always to do my best.