Postać Marii z Modeny, urodzonej jako księżniczka Maria
Beatrice d’Este z rodu d’Este, późniejszej królowej małżonki Anglii, Szkocji i
Irlandii, należy do grona osób, które mimo ogromnego znaczenia dla historii
końca XVII wieku pozostają zaskakująco mało doceniane. Jej życie, często
przysłonięte dramatycznymi wydarzeniami Chwalebnej Rewolucji i przez długi czas
przedstawiane w krzywym zwierciadle wigowskiej historiografii, stanowi
wyjątkową perspektywę do analizy epoki, w której religia, ambicje dynastyczne,
normy płciowe i polityczna władza nieustannie się ścierały. Droga Marii – od
włoskiej księżniczki do królowej żyjącej na wygnaniu – pokazuje, jak bardzo jej
osobiste doświadczenia były splecione z wielkimi procesami politycznymi. Choć
jej sprawczość ograniczały zarówno płeć, jak i wyznanie oraz niestabilność
polityczna, to w kluczowych momentach ujawniała się poprzez jej głęboką
pobożność, aktywność dyplomatyczną i wytrwałość w roli matki. Tak naprawdę życie Marii było punktem
przecięcia się konfliktów religijnych, politycznych i dotyczących płci, a jej
późniejsza recepcja została silnie ukształtowana przez stronnicze
interpretacje, które wykorzystywały jej wizerunek do wspierania rywalizujących
narracji narodowych i dynastycznych.
 |
Maria z Modeny (1687) autor: Godfrey Kneller |
Maria przyszła na świat w 1658 roku w rodzinie d’Este –
jednym z najważniejszych włoskich rodów książęcych, powiązanym również z
monarchią francuską. Wychowywała się w atmosferze arystokratycznej religijności
i starannie pielęgnowanej katolickiej tradycji. Choć Modena była niewielkim
państwem, odgrywała istotną rolę w skomplikowanej sieci europejskich sojuszy,
często współpracując z Francją, by równoważyć wpływy hiszpańskie i habsburskie.
Matka Marii, Laura Martinozzi – kobieta głęboko wierząca i bratanica kardynała
Mazarina – przekazała córce silne poczucie religijnego obowiązku i
zdyscyplinowane podejście do życia. Te cechy miały później pomóc Marii
przetrwać liczne próby. Jej katolickie wychowanie, tak odmienne od
narastającego protestanckiego nacjonalizmu Anglii, czyniło ją idealną
kandydatką do małżeństwa, które mogłoby wzmocnić katolickie interesy w Europie.
Sytuacja w Anglii po restauracji Karola II Stuarta była
jednak wyjątkowo skomplikowana. Kraj balansował między królem o sympatiach
katolickich a zdecydowanie protestanckim parlamentem i społeczeństwem, wciąż
pamiętającym traumę wojny domowej. Dziedzic tronu, Jakub, książę Yorku, był
otwartym konwertytą na katolicyzm, co budziło ogromny niepokój. Po śmierci jego
pierwszej żony, Anny Hyde, pozostawił on dwie protestanckie córki – Marię i
Annę. Perspektywa jego ponownego ożenku, zwłaszcza z młodą katolicką
księżniczką, która mogłaby urodzić męskiego następcę, wywołała falę lęków.
Małżeństwo Marii i Jakuba, wynegocjowane w dużej mierze przez Ludwika XIV,
miało więc znaczenie nie tylko dynastyczne, lecz także polityczne: zapowiadało
możliwą zmianę religijnego kursu Anglii i zbliżenie Stuartów do katolickich
potęg kontynentalnych. Dla wielu Anglików, wciąż żyjących w cieniu
antykatolickich uprzedzeń, było to źródłem głębokiego niepokoju. Sama Maria,
początkowo niechętna małżeństwu z dużo starszym mężczyzną i wyjazdowi do kraju
jawnie wrogiego jej wierze, ostatecznie zgodziła się, kierując się poczuciem obowiązku
i posłuszeństwa – wartościami, które miały towarzyszyć jej przez całe życie.
 |
Jakub II (VII) Stuart, mąż Marii z Modeny (1650) autor: Peter Lely |
Po przybyciu do Anglii w 1673 roku jako księżna Yorku
Maria natychmiast znalazła się w atmosferze podejrzliwości i ksenofobii.
Angielski dwór i społeczeństwo, już zaniepokojone katolicyzmem Jakuba, patrzyły
na jego młodą żonę jak na ucieleśnienie zagranicznego zagrożenia. Postrzegano
ją jako „włoską papistkę”, narzędzie obcych wpływów i potencjalną matkę
katolickiej dynastii. Nastroje te przerodziły się w otwartą wrogość po wybuchu spisku
papieskiego w 1678 roku – sfabrykowanej przez Tytusa Oatesa teorii o rzekomym
jezuickim planie zamordowania Karola II i osadzenia Jakuba na tronie. Maria
stała się jednym z głównych celów propagandowych ataków: pamflety i karykatury
przedstawiały ją jako intrygantkę i symbol katolickiego zagrożenia. Ten okres,
naznaczony antykatolicką histerią, próbami parlamentu, by wykluczyć Jakuba z
sukcesji, oraz prześladowaniami katolików, ukształtował pierwsze lata Marii w
Anglii.
W tej trudnej atmosferze jej relacja z Jakubem stopniowo
przerodziła się z małżeństwa opartego na obowiązku w autentyczną więź
emocjonalną. Mimo reputacji Jakuba jako kobieciarza, Maria pozostała mu wierna
i wspierająca, a ich wspólna wiara i poczucie izolacji zbliżyły ich do siebie.
Jej listy świadczą o głębokim przywiązaniu i wzajemnym zrozumieniu.
Jednocześnie Maria mierzyła się z ogromną presją, by urodzić męskiego
dziedzica. Doświadczała kolejnych poronień i martwych porodów – tragedii
osobistych, które miały również wymiar polityczny. Każda utracona ciąża stawała
się przedmiotem publicznych spekulacji, a jej płodność była traktowana jak
kwestia państwowa. Brak męskiego potomka był dla protestantów powodem do ulgi,
a dla katolików źródłem niepokoju, co czyniło ciało Marii polem politycznej
walki.
Jako księżna Yorku Maria funkcjonowała w przestrzeni
dworskiej, w której ścierały się skrajnie odmienne modele moralności. Podczas
gdy dwór Karola II słynął z atmosfery libertynizmu, ona sama pozostawała wierna
surowej, głęboko zakorzenionej pobożności i praktykom katolickim. Taka postawa
jeszcze bardziej oddalała ją od anglikańskich elit, ale jednocześnie budowała
jej autorytet wśród tych, którzy podzielali jej wyznanie. Jej cudzoziemskie
pochodzenie i katolicyzm nieustannie wykorzystywano przeciwko niej, zwłaszcza w
czasie kryzysu wykluczeniowego (1679-1681), kiedy stronnictwo wigów próbowało
bezskutecznie pozbawić Jakuba prawa do sukcesji. W oczach wielu Maria stawała
się namacalnym symbolem katolickiego zagrożenia – kimś, kto nie pasował do angielskiego
porządku politycznego. Mimo to jej wpływ, choć nierzucający się w oczy, był
realny. Maria pełniła rolę dyskretnego kanału komunikacji dla katolickich
interesów, utrzymując korespondencję z dworami kontynentalnymi, zwłaszcza z
Francją i Rzymem. W ten sposób wzmacniała pozycję katolickiej frakcji na
angielskim dworze. Jej obecność i konsekwencja w trudnych momentach
niewątpliwie dodawały Jakubowi sił, zapewniając mu emocjonalne wsparcie w
atmosferze politycznej wrogości. Jednocześnie jej mecenat nad artystami,
muzykami i działalnością dobroczynną świadczył o subtelnym, lecz trwałym
wpływie kulturowym, nawet jeśli jej religijna postawa coraz bardziej
kontrastowała z nastrojami społeczeństwa.
 |
Maria w roku wstąpienia Jakuba II (VII) na tron (1685) autor: Willem Wissing |
Po śmierci Karola II w 1685 roku Jakub objął tron jako
Jakub II i VII, a Maria została królową małżonką. Jej koronacja – uroczystość
przesiąknięta protestancką symboliką – unaoczniła kruchość pozycji katolickiej
królowej stojącej na czele protestanckiego państwa. Jako monarchini Maria
starała się budować wizerunek godnej, pobożnej władczyni. Rozwijała mecenat
artystyczny, wspierała katolickie instytucje religijne i manifestowała swoją
wiarę w sposób, który miał podkreślać jej moralną powagę. Zakładała kaplice
katolickie, m.in. dla benedyktynów i franciszkanów w Pałacu Świętego Jakuba i w
Whitehall. Choć działania te wynikały z jej przekonań, wielu protestantów
odbierało je jako prowokację i dowód na rzekomy plan rekatolicyzacji Anglii.
Jej wpływ – często pośredni – wzmacniał skłonność Jakuba do coraz bardziej
otwartej polityki prokatolickiej, co z kolei pogłębiało dystans między monarchą
a anglikańskim establishmentem i ostatecznie podważyło stabilność jego rządów. Punktem
zwrotnym stały się narodziny męskiego dziedzica, Jakuba Franciszka Edwarda, w czerwcu
1688 roku. Po latach poronień i martwych porodów narodziny zdrowego syna
powinny były umocnić dynastię Stuartów. Zamiast tego wywołały gwałtowną falę
podejrzeń i oskarżeń. Protestancki establishment zareagował histeryczną
niewiarą, a w przestrzeni publicznej błyskawicznie rozprzestrzenił się mit o
„dziecku z podgrzewacza” – rzekomo podrzuconym niemowlęciu, które miało zostać
przemycone do królewskiego łoża w podgrzewaczu do pościeli. Ta fałszywa
narracja, będąca mistrzowskim przykładem propagandy politycznej, miała na celu
podważenie prawowitości małego księcia i całej katolickiej sukcesji,
przygotowując grunt pod protestancką interwencję. Był to brutalny atak na Marię
oraz na jej macierzyństwo, honor i wiarygodność. Mimo ogromnego ciężaru
psychicznego, jaki musiała nieść, zachowała spokój i poddała się formalnemu
dochodzeniu dotyczącemu narodzin syna. Choć potwierdziło ono ich autentyczność,
nie zdołało zmienić opinii publicznej. Narodziny katolickiego następcy tronu,
postrzegane jako zapowiedź trwałej katolickiej linii sukcesji, zmobilizowały
protestancką opozycję i doprowadziły bezpośrednio do wystosowania zaproszenia
dla Wilhelma Orańskiego.
Chwalebna Rewolucja z lat 1688-1689 przyniosła nagłe i
dramatyczne zakończenie panowania Marii w Anglii. Gdy wojska Wilhelma
Orańskiego wylądowały na wybrzeżu, a poparcie dla Jakuba II zaczęło gwałtownie
słabnąć, Maria – kierując się zarówno odwagą, jak i instynktem matki –
potajemnie opuściła kraj wraz ze swoim nowo narodzonym synem. Jej nocna
ucieczka i ryzykowna przeprawa przez kanał La Manche, zorganizowana przy
wsparciu francuskich emisariuszy, stały się symbolem upadku dynastii Stuartów
oraz jej własnego, głęboko osobistego wygnania. Ten dramatyczny epizod
podkreślał jej determinację i oddanie dziecku, które uważała za prawowitego
następcę tronu. Po dotarciu do Francji Maria zamieszkała w Saint‑Germain‑en‑Laye,
gdzie Ludwik XIV – jej kuzyn – udzielił schronienia całej rodzinie. Tam stała
się centralną postacią „dworu na wygnaniu”, poświęcając swoje życie
podtrzymywaniu sprawy jakobickiej, utrzymywaniu kontaktów dyplomatycznych oraz
zabieganiu o uznanie praw męża, a po jego śmierci – syna, znanego później jako
„Stary Pretendent”. Nazywana „Królową zza Wody”, stała się dla jakobitów
symbolem utraconej monarchii i nieprzerwanego roszczenia do tronu. Jej głęboka
religijność dawała jej siłę, a prowadzony przez nią dwór – surowy, ceremonialny
i pełen katolickiej pobożności – miał odzwierciedlać godność prawowitej
królowej, mimo życia na obczyźnie. Jej polityczna intuicja, choć realizowana
głównie za kulisami, była kluczowa w poruszaniu się po skomplikowanej sieci
europejskich sojuszy, wciąż poszukujących wsparcia dla sprawy jakobickiej.
 |
Maria z synem, Jakubem Franciszkiem Edwardem (1690) autor: Benedetto Gennari Młodszy |
W późniejszych latach wygnania Maria żyła w cieniu
straty, ale jednocześnie z niezmiennym poczuciem misji. Po śmierci Jakuba II w
1701 roku objęła funkcję regentki swojego syna, Jakuba Franciszka Edwarda, aż
do jego pełnoletności. W tym czasie aktywnie uczestniczyła w działaniach
politycznych, prowadząc korespondencję z jakobickimi agentami w Wielkiej
Brytanii i na kontynencie. Wykazywała przy tym głębokie zrozumienie
europejskiej dyplomacji i niezachwiane zaangażowanie w obronę praw dynastii
Stuartów. Z niezwykłą starannością nadzorowała edukację syna, wierząc, że musi
być przygotowany do odzyskania tronu. Jej determinacja była szczególnie
widoczna podczas kolejnych powstań jakobickich, które – choć zakończone
niepowodzeniem – podtrzymywały nadzieję na restaurację Stuartów.
Maria zmarła w 1718 roku, nie doczekawszy spełnienia
swoich politycznych marzeń. Spoczęła w klasztorze wizytek w Chaillot,
pozostawiając po sobie dziedzictwo naznaczone zarówno tragedią, jak i niezwykłą
wytrwałością. Ocena jej życia została jednak silnie wypaczona przez dominujące
narracje epoki. Perspektywa wigowska, dążąca do uzasadnienia protestanckiej
sukcesji i legitymizacji Chwalebnej Rewolucji, przedstawiała Marię jako obcą,
manipulującą i niegodną zaufania katolicką królową – uosobienie rzekomego
stuartowskiego absolutyzmu. Taki obraz służył delegitymizacji całej sprawy
jakobickiej. Dopiero współczesne, rewizjonistyczne badania zaczęły ukazywać ją
w sposób bardziej złożony i sprawiedliwy: jako pobożną, inteligentną i oddaną
żonę oraz matkę, która znalazła się w samym centrum konfliktów, nad którymi nie
miała pełnej kontroli. Jej „obcość” i przede wszystkim niezłomny katolicyzm
stały się jej największym obciążeniem w kraju, który po reformacji był głęboko
antykatolicki i ksenofobiczny. Historia Marii pokazuje, jak kobieta u władzy
mogła stać się polem walki ideologicznej – jej ciało, płodność i macierzyństwo
były traktowane jako kwestie polityczne o fundamentalnym znaczeniu dla państwa.
A jednak w tych ograniczeniach widać jej sprawczość: w dyplomacji, w
wytrwałości na wygnaniu i w niezłomnym oddaniu sprawie syna. Maria z Modeny
jawi się więc nie jako marginalna postać, lecz jako kluczowy punkt odniesienia
dla zrozumienia złożonych napięć religijnych, sporów o legitymizację władzy
oraz potęgi propagandy w późnym okresie Stuartów. Jej życie – pełne dramatów,
ale i niezwykłej siły ducha – odzwierciedla głębokie przemiany polityczne i
religijne, które kształtowały Anglię i Europę u schyłku XVII wieku.
Bibliografia:
- Claydon T.: The Glorious Revolution: A Political History.
Cambridge University Press, Cambridge 2021.
- Corp E. T.: A Court in Exile: The Stuarts in France,
1689-1718. Cambridge University Press, Cambridge 2004.
- Harris T.: Revolution: The Great Crisis of the British
Monarchy, 1685-1720. Penguin Books, Londyn 2007.
- Miller J.: James II: A Study in Kingship. Methuen,
Londyn 1978.
- Wormald J.: The
Seventeenth Century. Oxford
University Press, Oksford 2008.
Ⓒ Agnieszka Różycka