W czasach, gdy dynastyczne ambicje ścierały się z rosnącą potęgą
Kościoła, niewielu ludzi tak wyraziście uosabiało paradoksy średniowiecza jak
Geoffrey Plantagenet. Geoffrey, urodzony około 1152 roku jako nieślubny syn
Henryka II, jednego z najpotężniejszych monarchów Anglii, prowadził życie
będące świadectwem złożonego splotu krwi, ambicji i autorytetu kościelnego. Choć
ojciec przeznaczył go do kariery duchownej, Geoffrey równie chętnie dzierżył
miecz jak pastorał, zdobywając reputację przebiegłego stratega wojskowego i
lojalnego obrońcy ojcowskiej sprawy. Ta lojalność, zahartowana w ogniu bitew, z
czasem przerodziła się w gwałtowny sprzeciw wobec arbitralnej władzy jego
przyrodnich braci – Ryszarda I i Jana. Geoffrey jawi się więc jako postać
niezwykła: królewski bękart, który został arcybiskupem, utalentowanym dowódcą
broniącym praw Kościoła i człowiekiem, którego uczciwość doprowadziła go do
otwartego konfliktu z królami Anglii.
 |
Nie zachował się żaden wiarygodny i potwierdzony portret Geoffreya Plantageneta, a zatem możemy jedynie wyobrazić sobie, jak mój wyglądać. |
Choć okoliczności jego narodzin pozostają niejasne – matką mogła być
Rosamond de Clifford, ale nie ma pewności, lub kobieta o imieniu Ykenai – Geoffrey miał wyjątkowe szczęście.
W epoce, gdy nieślubne pochodzenie często spychało jednostki na margines,
został uznany przez ojca i obdarzony jego wsparciem. Henryk II, władca imperium
rozciągającego się od Szkocji po Pireneje, widział w synu nie obciążenie, lecz
użyteczne narzędzie wzmacniające królewską władzę. Od młodości przygotowywano
go do kariery w Kościele – typowej ścieżki dla królewskich bękartów, którzy nie
mogli dziedziczyć ziem, lecz mogli zdobywać wpływy duchowne. Już w wieku
czternastu lat Geoffrey zgromadził szereg dochodowych urzędów, m.in. został
skarbnikiem w Lincoln i archidiakonem w Rouen. Te beneficja zapewniały mu
znaczne dochody bez konieczności pełnienia faktycznych obowiązków, co jasno
wskazywało na zamiary Henryka II: umocnić pozycję syna w hierarchii kościelnej
i powiązać ją z interesami Korony.
Jednak droga duchowa Geoffreya była wielokrotnie przerywana przez
wojenne zawirowania. Lata 1173–1174, czyli czas „wielkiego buntu” przeciw
Henrykowi II, stały się dla niego przełomowe. Zbuntowani synowie króla – Henryk
Młody Król, Ryszard i Geoffrey, książę Bretanii – wspierani przez Eleonorę
Akwitańską i króla Francji Ludwika VII, pogrążyli imperium Andegawenów w
kryzysie. Wtedy młody Geoffrey, mający niewiele ponad dwadzieścia lat, ujawnił
swoje prawdziwe oblicze jako znakomity wojownik i niezachwiany lojalista wobec
ojca. Zamiast pozostać w cieniu kościelnych obowiązków, przywdział zbroję i
stanął na polu bitwy. Zebrał oddział najemników i prowadził ich z wielką
sprawnością, szczególnie w obronie Bretanii. Jego talent wojskowy był
niezaprzeczalny – odegrał kluczową rolę w pojmaniu Wilhelma Lwa, króla Szkocji,
pod Alnwick w 1174 roku. To zwycięstwo stłumiło północny front buntu i umocniło
władzę Henryka II. Król, pod wrażeniem zdolności syna i jego niezachwianej
lojalności, miał powiedzieć, że Geoffrey był jedynym z jego synów, który okazał
mu prawdziwie synowskie oddanie.
 |
Dziewiętnastowieczna grafika przedstawiająca Wilhelma Lwa. autor: Richard Cooper Starszy |
Okres ten ugruntował reputację Geoffreya nie tylko jako królewskiego
syna, lecz także jako sprawdzonego dowódcy wojskowego. Mimo jego sukcesów
militarnych Henryk II pozostał nieugięty w zamiarze skierowania go na drogę
kościelną. Powody były oczywiste: król miał już wystarczająco wielu prawowitych
synów, którzy rywalizowali o świeckie ziemie, a kolejny pretendent – zwłaszcza
tak zdolny wojskowo – mógł jedynie zaostrzyć przyszłe konflikty dynastyczne. Ponadto
obsadzanie lojalnych i kompetentnych ludzi w strukturach Kościoła stanowiło
skuteczny sposób wzmacniania królewskiego wpływu na jedną z najpotężniejszych
instytucji średniowiecza. W 1182 roku Geoffrey podporządkował się woli ojca,
zrzekł się świeckich urzędów i uzyskał papieską dyspensę na święcenia. Siedem
lat później, w 1189 roku, został wyświęcony na kapłana, realizując duchowną
ścieżkę wyznaczoną mu przez Henryka II. Śmierć Henryka II w tym samym roku była
dla Geoffreya momentem przełomowym. Utrata głównego patrona sprawiła, że jego
pozycja stała się niepewna. Tron objął przyrodni brat, Ryszard I, a relacje
między nimi od początku były napięte. Ryszard, słynący z wojskowej potęgi i
ambicji, patrzył na Geoffreya z podejrzliwością, widząc w nim potencjalnego
rywala lub przeszkodę w realizacji własnych planów. Mimo to związki Geoffreya z
prestiżową stolicą arcybiskupią w Yorku – drugą najważniejszą w Anglii – były
zbyt silne, by je zignorować. Kapituła wybrała go arcybiskupem w 1189 roku,
głównie dzięki wpływom Henryka II, choć konsekracja została odłożona.
Ryszard, potrzebujący ogromnych funduszy na planowaną krucjatę, próbował
wykorzystać sytuację. Zablokował konsekrację Geoffreya, żądając 3000 funtów w
zamian za jej zatwierdzenie. Geoffrey, nieugięty w obronie swoich praw i
niezależności diecezji, odmówił zapłaty. Konflikt narastał, a arcybiskup-elekt
udał się do Francji, gdzie w Tours uzyskał konsekrację od tamtejszego
arcybiskupa. W sierpniu 1191 roku został oficjalnie konsekrowany na arcybiskupa
Yorku, co stanowiło symboliczny akt sprzeciwu wobec królewskiej ingerencji w
sprawy Kościoła. Powrót Geoffreya do Anglii spotkał się z otwartą wrogością.
Ryszard, przebywający wówczas na krucjacie, pozostawił władzę w rękach swojego
kanclerza, Wilhelma Longchampa, biskupa Ely. Longchamp, znany z arogancji i
bezwzględnego rojalizmu, uznał konsekrację Geoffreya za granicą za zniewagę
wobec królewskiej władzy. Wysłał więc ludzi, aby go przechwycili. Do
dramatycznego starcia doszło w Dover: Geoffrey, szukając azylu w kościele,
został siłą wyciągnięty od ołtarza, a następnie pobity i uwięziony. Brutalne
pogwałcenie przywilejów kościelnych wstrząsnęło Anglią i Europą, ujawniając
tyraniczne skłonności Longchampa i wywołując oburzenie zarówno wśród
duchowieństwa, jak i świeckich możnych.
Uwięzienie nie złamało Geoffreya – przeciwnie, wzmocniło jego
determinację. Wsparli go wpływowi ludzie, w tym Jan, który dostrzegł okazję do
osłabienia regenta. Opinia publiczna zwróciła się przeciwko Longchampowi, a
uwolnienie Geoffreya stało się hasłem dla przeciwników jego rządów. Ostatecznie
Longchamp został obalony i wygnany, a Geoffrey, oczyszczony z zarzutów, przez
pewien czas cieszył się znacznymi wpływami politycznymi. Podczas dalszej
nieobecności Ryszarda odegrał nawet istotną rolę w rządzeniu królestwem. Pokój
nie trwał jednak długo. Po powrocie Ryszarda z niewoli w 1194 roku napięcia
między braćmi odżyły. Król, nieustannie potrzebujący środków na wojny z
Francją, nałożył wysokie podatki na całe królestwo, w tym na duchowieństwo.
Geoffrey, teraz obrońca nie tylko ojcowskiej sprawy, lecz także praw swojej
diecezji, stanowczo sprzeciwiał się tym żądaniom. Uważał je za naruszenie
wolności Kościoła i nadmierne obciążenie dla poddanych. Jego konsekwentny
sprzeciw wobec podatków stał się znakiem rozpoznawczym jego arcybiskupstwa.
Szczególnie głośno występował przeciwko nakładaniu scutage – opłaty zastępującej służbę wojskową – na ziemie
kościelne, argumentując, że była to niebezpieczna nowość podważająca tradycyjne
zwolnienia duchowieństwa.
Sprzeciw Geoffreya wobec królewskich żądań nie pozostał bez
konsekwencji. Ryszard, zirytowany jego nieustępliwością, wielokrotnie
konfiskował dobra doczesne arcybiskupstwa Yorku – ziemie i dochody –
ograniczając tym samym bogactwo oraz władzę arcybiskupa. Geoffrey odpowiadał
ekskomuniką wobec królewskich urzędników, którzy próbowali ściągać podatki.
Jego relacje z kapitułą w Yorku również były napięte, gdyż wielu kanoników
stawało po stronie króla, co dodatkowo pogłębiało niestabilność arcybiskupstwa.
W czasie panowania Ryszarda Geoffrey często przebywał poza Anglią, wybierając
Normandię, gdzie miał rodzinne powiązania i gdzie łatwiej mógł unikać
królewskich nacisków oraz odwoływać się do papieża. Śmierć Ryszarda I w 1199
roku wyniosła na tron jego najmłodszego brata, Jana. Nowy król, którego
panowanie cechowały niestabilność, paranoja i lekceważenie norm prawnych,
początkowo próbował pojednać się z Geoffreyem. Rozumiał bowiem, że potrzebuje
potężnych sojuszników, a arcybiskup Yorku – mimo burzliwej przeszłości – był
postacią o dużym znaczeniu. Przez krótki czas Geoffrey cieszył się łaską Jana i
uczestniczył nawet w jego koronacji. Jednak starcie między autorytarnymi
skłonnościami króla a niezłomnymi zasadami arcybiskupa było nieuniknione.

Podobnie jak wcześniej w przypadku Ryszarda, katalizatorem konfliktu
stały się podatki. W 1207 roku Jan nałożył bezprecedensowy podatek w wysokości
jednej trzynastej od całego ruchomego majątku duchowieństwa i świeckich, aby
sfinansować swoje nieudane wojny we Francji. Geoffrey, wierny obrońca praw
Kościoła, stanowczo sprzeciwił się temu żądaniu. Uważał, że podatek nałożony
bez zgody był niesprawiedliwy i bezprawny. W akcie otwartego sprzeciwu zakazał
jego poboru w swojej diecezji, a urzędników próbujących go egzekwować obłożył
ekskomuniką. Jan odpowiedział szybko i brutalnie. Ponownie skonfiskował dobra
Yorku, pozbawiając Geoffreya dochodów i realnej władzy. W obliczu groźby
aresztowania arcybiskup zdecydował się na ucieczkę. W ostatnim akcie oporu
wobec królewskiej tyranii opuścił Anglię i udał się na wygnanie do Francji.
Tam, głównie w Normandii, spędził resztę życia, protestując przeciwko
działaniom Jana przed papieżem i broniąc praw Kościoła z oddali.
Geoffrey Plantagenet zmarł w Normandii w 1212 roku, pozostając na
wygnaniu, z archidiecezją skonfiskowaną i więziami z koroną angielską
nieodwracalnie zerwanymi. Jego śmierć, choć mniej dramatyczna niż wcześniejsze
wydarzenia, utrwaliła obraz człowieka niezłomnych zasad. Nie był jedynie możnym
walczącym o własne interesy – był arcybiskupem, który wielokrotnie stawiał
prawa i wolności Kościoła oraz swoich poddanych ponad żądania królów. Tożsamość
Geoffreya jako „wojownika-biskupa” stanowi klucz do zrozumienia jego znaczenia
historycznego. Uosabiał sprzeczności epoki, w której granice między władzą
świecką a duchową stale się zacierały. Jego młodzieńcze doświadczenia jako
dowódcy wojskowego, lojalnego wobec ojca na polu bitwy, wykuły w nim siłę woli
i strategiczny umysł. Te same cechy wykorzystał później w walce o prawa
Kościoła i niezależność arcybiskupstwa, broniąc Canterbury i Yorku z taką samą
zaciekłością, z jaką niegdyś strzegł zamków swojego ojca.
Podwójna tożsamość Geoffreya nie była wolna od wewnętrznych napięć. Czy
rzeczywiście był człowiekiem głęboko duchowym, czy raczej traktował Kościół
jako wygodną bazę władzy – narzędzie własnych ambicji i platformę do
kwestionowania autorytetu świeckiego? Jego wczesne gromadzenie beneficjów
sugeruje podejście pragmatyczne, wręcz cyniczne, lecz późniejsze, zdecydowane
sprzeciwy wobec niekonstytucyjnych podatków wskazują na głębsze przekonanie.
Możliwe, że przyjmując urząd duchowny, uwierzył w jego przyrodzone prawa i
godność, a następnie był gotów o nie walczyć. Jego opór wobec Ryszarda i Jana
wynikał mniej z osobistej zemsty, a bardziej z konsekwentnej odmowy akceptacji
arbitralnej władzy królewskiej, zwłaszcza gdy naruszała ona tradycyjne wolności
Kościoła i poddanych. Dziedzictwo Geoffreya ma wiele wymiarów. Stał się
symbolem sprzeciwu wobec coraz bardziej absolutystycznych tendencji monarchów z
dynastii Andegawenów. Jego zmagania z finansowymi żądaniami Ryszarda i
opresyjnymi podatkami Jana zapowiadały szerszy bunt baronów, który kilka lat po
jego śmierci doprowadził do powstania Wielkiej Karty Swobód (Magna Carta). Był
jednym z nielicznych wysoko postawionych duchownych, którzy odważyli się
otwarcie sprzeciwić Janowi – nie tylko w sprawie interdyktu, lecz także w
kwestiach, które uznawał za fundamentalne naruszenie prawa zwyczajowego i
wolności. Jego decyzja o wyborze wygnania zamiast kapitulacji podkreślała
głębię jego przekonań.
Życie Geoffreya stanowi również fascynujący obraz mechanizmów władzy
andegaweńskiej. Wyrachowane wykorzystanie nieślubnego syna przez Henryka II,
nieustanna rywalizacja między Koroną a Kościołem, kluczowa rola finansów w
średniowiecznej polityce oraz napięcie między ambicjami dynastycznymi a prawami
jednostki – wszystko to zostało wyraźnie zilustrowane przez jego doświadczenia.
Geoffrey był produktem systemu andegaweńskiego, lecz ostatecznie stał się
jednym z jego najważniejszych krytyków i przeciwników. Geoffrey Plantagenet,
wojownik-biskup, wymyka się prostym klasyfikacjom. Był człowiekiem paradoksów:
urodzonym bękartem, a jednak faworyzowanym przez króla; dowódcą zmuszonym do
kapłaństwa; lojalnym synem, który stał się zaciekłym przeciwnikiem swoich braci.
Jego życie było nieustannym balansowaniem między wymaganiami krwi, ambicji i
zasad. Od bitew w obronie imperium ojca po chłodne kalkulacje sprzeciwu wobec
królewskich podatków – Geoffrey konsekwentnie wykazywał niezłomną wolę i
gotowość trwania przy swoich przekonaniach. Nie zawsze był postacią świętą ani
głęboko duchową, lecz niewątpliwie był człowiekiem uczciwości, ukształtowanym w
tyglu średniowiecznej polityki. Jego sprzeciw wobec Ryszarda i Jana,
szczególnie w obronie przed niesprawiedliwymi podatkami, utrwalił jego miejsce
w historii jako postaci zasadniczej i potężnej ¾ wojownika, którego ostatnie bitwy toczone
były z moralnym autorytetem Kościoła przeciwko arbitralnej władzy Korony.
Geoffrey pozostaje świadectwem złożonego, sprzecznego i buntowniczego ducha
epoki andegaweńskiej.
Bibliografia:
- Bartlett R.: England
under the Norman and Angevin Kings, 1075–1225, Oxford University Press, Oksford
2000.
- Boyd D.: Plantagenet
Princes: The Sons of Eleanor of Aquitaine and Henry II, Pen & Sword
Books, Barnsley 2025.
- Douie D. L.: Archbishop
Geoffrey Plantagenet and the Chapter of York, St. Anthony’s Press for the
Borthwick Institute of Historical Research, York 1960.
- Norgate K.: England
under the Angevin Kings, Macmillan, Londyn 1887.
- Warren W. L.: Henry II, University of California Press, Berkeley 1973.
- Wilson D.: The
Plantagenets: The Kings That Made Britain, Quercus, Londyn 2011.
Ⓒ Agnieszka Różycka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz