Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 sierpnia 2018

Eleanor Hibbert – pisarka o wielu twarzach #2








Kiedy miałam czternaście lat i mieszkałam w Londynie chodziłam wokół Hampton Court, który ma niepowtarzalny klimat; przechodziłam przez bramę, przez którą niegdyś kroczyła Anna Boleyn, a po jego nawiedzonej galerii biegała Katarzyna Howard. Te spacery bardzo mnie uspokajały i to od nich wszystko się zaczęło.


Eleanor Alice Hibbert 
Beyond the Blue Mountains (1958) to jedna z oryginalniejszych książek, jaka wyszła spod pióra Eleanor Hibbert (1906-1993). Autorka napisała ją pod pseudonimem Jean Plaidy. Powieść opowiada o życiu trzech pokoleń kobiet, począwszy od połowy XVIII wieku. Jedną z bohaterek jest młoda Kitty Kennedy, która przeżywa naprawdę ciężkie chwile. Po wyjściu z więzienia Newgate, Kitty wraz z nieślubną córką zostaje uwięziona w Australii, która w tamtym okresie była kolonią Wielkiej Brytanii. Ten niesłychanie brutalny świat zbrodni i horroru, okrucieństwa i obojętności jest przedstawiony przez pisarkę niezwykle obrazowo.

W ciągu kolejnych piętnastu lat Jean Plaidy skupiła się na ożywianiu postaci historycznych, głównie tych żyjących w XV i XVI wieku. To one najbardziej ją fascynowały. Szczególnym zainteresowaniem autorka obdarzyła Jane Shore (1445-1527), która była kochanką króla Edwarda IV Yorka (1442-1483), Katarzynę Parr (ok. 1512-1548) – szóstą żonę Henryka VIII Tudora (1491-1547) – króla Hiszpanii Filipa II Habsburga (1527-1598), dwie siostry Henryka VIII Tudora – królową Francji, Marię (1496-1533) oraz królową Szkocji, Małgorzatę (1489-1541), a także Marię, królową Szkotów (1542-1587). Tytuły książek, które powstały w oparciu o biografie wyżej wymienionych postaci to: The Goldsmith's Wife (1950), The Sixth Wife (1953), The Spanish Bridegroom (1954), Mary, Queen of France (1964), The Thistle and the Rose (1963) oraz Royal Road to Fotheringay (1955) i Captive Queen of Scots (1963).

Eleanor Hibbert napisała również trylogie na podstawie biografii Katarzyny Medycejskiej (1519-1589), Karola II Stuarta (1630-1685), Katarzyny Aragońskiej (1485-1536) oraz Izabeli I Kastylijskiej (1451-1504) i Ferdynanda II Aragońskiego (1452-1516). Powieści te zdobyły sobie naprawdę ogromną popularność i zostały doskonale przyjęte zarówno przez czytelników, jak i krytyków, a pod koniec lat 60. i 70. XX wieku wydano je ponownie, ale tym razem jako powieści jednotomowe.

Catherine de Medici Series

      1.   Madame Serpent (1951)
      2.  The Italian Woman (1952)
      3.   Queen Jezebel (1953)


Wydania z 2006 roku
Wydawnictwo: Random House Arrow Books


Charles II Stuart Series

      1.  The Wandering Prince (1956)
      2.  A Health Unto His Majesty (1956)
      3.  Here Lies Our Sovereign Lord (1957)


Wydania z 2012 roku
Wydawnictwo: Cornerstone Digital

 

Katharine of Aragon Series (z pol. Katarzyna Aragońska)

 

      1.      Katharine, The Virgin Widow (z pol. Katarzyna, wdowa dziewica; 1961)
      2.  The Shadow of the Pomegranate (z pol. W cieniu granatu; 1962)
      3.  The King's Secret Matter (z pol. Sumienie królewskie; 1962)



Wydania z 2006 roku
Wydawnictwo: Random House Arrow Books


W 1981 roku trylogia o Katarzynie Aragońskiej została wydana w Polsce nakładem Wydawnictwa Literackiego. Było to wydanie dwuczęściowe z nieciekawymi okładkami, jak przystało na epokę PRL-u, gdzie w jednej książce zamieszczono dwa tomy, zaś w drugiej opublikowano tom trzeci. Jak do tej pory były to jedyne książki opublikowane w polskim przekładzie, które Eleanor Hibbert wydała jako Jean Plaidy. Niestety, żaden polski wydawca nie zwrócił uwagi na inne powieści Jean Plaidy, skupiając się głównie na tych, które autorka publikowała jako Victoria Holt. Na polskim rynku wydawniczym dawno temu ukazało się również dziewięć powieści z serii Córki Anglii, które Eleanor Hibbert napisała pod pseudonimem Philippa Carr, podczas gdy cały cykl zawiera aż dwadzieścia książek.


Isabella and Ferdinand Series

1.      Castile for Isabella (1960)
2.   Spain for the Sovereigns (1960)
3.  Daughters of Spain (1961)

Wydania z 2008 roku
Wydawnictwo: Random House Arrow Books


The Times Literary Supplement[1] uznał trylogię o Katarzynie Medycejskiej jako ekscytującą opowieść, która odzwierciedla niezwykle precyzyjną wiedzę autorki na temat wydarzeń z tamtej epoki, dodając jednocześnie, że autorka świetnie zna czasy, o których pisze i doskonale radzi sobie z wieloma skomplikowanymi postaciami. Tymczasem The Spectator[2] trafnie podsumował Madame Serpent jako najlepszą powieść historyczną, czyli taką, w której z przyjemnością się zanurzamy i mamy poczucie niczym nieusprawiedliwionej edukacji. Opis ten śmiało można zastosować do wszystkich powieści Jean Plaidy, które ukazały się w latach 50. i 60. XX wieku.

Piszę regularnie każdego dnia. Sądzę, że to bardzo ważne. Tak jak we wszystkim innym, tak i w przypadku pisania praktyka czyni mistrza. Zbieranie materiałów to jedynie kwestia czytania starych zapisków, listów i tym podobnych rzeczy, czy w rzeczywistości wszystkiego, co wiąże się z badanym okresem. Mogę tylko powiedzieć, że najbardziej ze wszystkiego lubię pisać. Uważam to za stymulujące i nigdy nie przestanę się tym ekscytować.
    
Eleanor Hibbert napisała także dwie książki, do których inspiracją stało się niesamowite życie Lukrecji Borgii (1480-1519). Pierwsza z nich nosiła tytuł Madonna of the Seven Hills, zaś druga to Light on Lucrezia. Na rynku ukazały się one w 1958 roku, czyli niedługo po serii o Katarzynie Medycejskiej. Potem pojawiło się niezobowiązujące studium nikczemnych karier Cezara Borgii (1475-1507), Marii d’Aubray, zwanej Madame de Brinvilliers (1630-1676) i Edwarda Pritcharda (1825-1865). Książka nosiła tytuł A Triptych of Poisoners, natomiast autorka napisała ją również pod pseudonimem Jean Plaidy. Publikacja ta miała za zadanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zarówno mężczyźni, jak i kobiety zdolni są do popełnienia morderstwa. Czy stoi za tym środowisko, w jakim się wychowują? Czy może mordercy posiadają jakąś specyficzną cechę charakteru, na którą nawet oni sami nie mają wpływu? W tryptyku autorka przeanalizowała losy trojga wymienionych powyżej trucicieli, z których każdy miał na sumieniu więcej niż jedno morderstwo i żył w innej epoce.

Wydanie z 1994 roku
Wydawnictwo: Barnes & Noble
Najpierw analizie został poddany Cezar Borgia, czyli najbardziej znany truciciel, który wśród wielu zbrodni podejrzewany był również o zamordowanie brata, a także był samozwańczym mordercą swego szwagra. Cezar posiadał nad wyraz sadystyczny charakter, nawet jak na piętnastowieczne włoskie realia, zaś jego krótkie życie określone zostało jako najbardziej ponure. Czy faktycznie ponosił winę za grzechy, które mu przypisywano? A może jego wina leżała w pobłażliwym wychowaniu i generalnie barbarzyńskiej epoce, w jakiej przyszło mu żyć?

Drugą postacią była wspomniana już Maria d'Aubray, czyli Madame de Brinvilliers. Była to piękna, lekkomyślna trucicielka siedemnastowiecznego Paryża. Maria i jej kochanek, Godin de Sainte-Croix (?), starali się odkryć tajemnicę Borgiów, aby móc usunąć z drogi tych, którzy stali pomiędzy Marią a jej rodzinną fortuną. Odwiedzając szpital w Paryżu Madame de Brinvilliers, jako siostra miłosierdzia, w ramach eksperymentu testowała swoje mikstury na pacjentach. Ci ludzie zupełnie jej nie obchodzili, więc uznała, że będą najlepszymi królikami doświadczalnymi. Czy faktycznie była winna zbrodni, jakie jej zarzucano?

Na koniec Eleanor Hibbert przeanalizowała życie i działalność lekarza pochodzącego z Glasgow, czyli niejakiego Edwarda Pritcharda. Żyjąc w epoce wiktoriańskiej, lekarz posiadał doskonałą wiedzę na temat trucizn. Była ona tak samo dogłębna, jak jego poprzedników. Medyk nie miał żadnych skrupułów, by usunąć z drogi każdego, kto w jakiś sposób mu zagrażał. Na kartach tej książki Jean Plaidy ukazała podobieństwo wszystkich trzech postaci oraz spróbowała odnaleźć odpowiedź na zasadnicze pytanie, a mianowicie: Kto był odpowiedzialny za każde z popełnionych i wymienionych w książce morderstw? Oto co na temat A Triptych of Poisoners pisała prasa:

East Anglian Daily Times

Panna Jean Plaidy, jedna z najbardziej znanych pisarek tworzących powieści historyczne, pisze dziś o czymś nowym i absorbującym. Badając umysły swoich bohaterów, stara się dowiedzieć, co takiego sprawia, że mężczyźni i kobiety popełniają morderstwa. Tak więc swoje zainteresowanie kieruje w stronę trojga znanych trucicieli, z których każdy odpowiada za więcej niż jedno morderstwo. Są wśród nich: Cezar Borgia pochodzący z piętnastowiecznego Rzymu, Maria d’Aubray wywodząca się z siedemnastowiecznego Paryża oraz Edward Pritchard z Glasgow, żyjący w połowie epoki wiktoriańskiej. Czy ci ludzie rzeczywiście byli winni zbrodni, które im przypisywano? Jest to bez wątpienia książka, która została dogłębnie przemyślana.

Doktor Edward William Pritchard
(1860)
Edinburgh Evening News

Jean Plaidy po raz kolejny odniosła zwycięstwo, pisząc „A Triptych of Poisoners”, który do pewnego stopnia analizuje życie trzech najbardziej znanych trucicieli na świecie. Autorka nie tylko przedstawia w nim fakty, lecz także wyciąga własne wnioski odnośnie do tego, dlaczego mężczyźni i kobiety popełniają morderstwa. Jaki zatem z tego wniosek? Przede wszystkim egoizm; fanatyczny, monstrualny i niepohamowany egoizm. Książka napisana jest barwnym językiem i pokazuje, że Jean Plaidy dokładnie studiowała losy swoich bohaterów.  

The Sphere

Jean Plaidy jest pisarką, której książki wciągają od pierwszej strony. Choć może to się wydawać niepokojące, to jednak trzeba przyznać, że jej „A Triptych of Poisoners” stanowi pierwszorzędny opis przedstawionych w nim historii.

Books and Bookmen

Trudne fakty historyczne przeplatają się ze złem. Postać doktora Pritcharda jest niczym obrazy Hogartha[3]. Z kolei Markiza[4] to barwnie opisane studium przypadku, zaś Cezar Borgia stanowi wspaniałą i wyczerpującą mieszankę barwnych niegodziwości, które w dodatku są niezwykle zabawne.

Nigdy niczego nie żałuję. Jeśli dzieje się dobrze, to wspaniale. Jeśli jest źle, to znaczy, że zdobywam nowe doświadczenie.

W ciągu następnych trzech lat, równolegle z trylogią Izabela i Ferdynand, Jean Plaidy wydała trzy, równie świetnie przygotowane pod względem merytorycznym, tomy dotyczące powstania, rozprzestrzeniania się i ostatecznego upadku hiszpańskiej inkwizycji. Książki te wciąż uważane są za jedne z najlepszych w historii literatury i odnoszą się do najbardziej mrocznego rozdziału historii Europy. Trylogia składa się z następujących tytułów: The Rise of the Spanish Inquisition (1959), The Growth of the Spanish Inquisition (1960) oraz The End of the Spanish Inquisition (1961). Straszliwy fanatyzm i hipokryzja, które wyhodowały inkwizycję są w tych książkach żywym i emocjonalnym przekazem. Szkoda tylko, że Eleanor Hibbert już nigdy nie zdecydowała się napisać podobnych dzieł opartych na faktach, lecz poświęciła się pisaniu lekkich powieści historycznych.


Wydania z 1978 roku
Wydawnictwa: Star (tom 1 i 2) oraz W. H. Allen & Co. Ltd. (tom 3) 




















W swojej karierze Eleanor Hibbert jako Jean Plaidy napisała także trzy książki skupiające się na realiach osiemnastowiecznej Francji. Jedna z nich koncentrowała się na życiu Marii Antoniny Habsburg (1755-1793), natomiast dwie dotyczyły Ludwika XV (1710-1774). Ich tytuły to: Flaunting, Extravagant Queen (1957), Louis the Well Beloved (1959) i The Road to Compiegne (1959). Wydawać by się mogło, że te trzy książki były czymś na kształt wypadku przy pracy, ponieważ Jean Plaidy wciąż skupiała się na epoce Tudorów i Stuartów, o których pisała do 1965 roku. Ta seria tak naprawdę zaczyna się od powieści The Three Crowns wydanej w 1965 roku. Jest to pierwsza część trylogii o ostatnich Stuartach, której kontynuacją jest dziesięciotomowa saga osadzona w epoce regencji. Autorka pracowała nad nią w latach 1967-1971. Z kolei dalszy ciąg stanowi pięciotomowa saga, której akcja rozgrywa się w epoce wiktoriańskiej. Eleanor Hibbert pisała ją w latach 1972-1974.

Po ukończeniu The Widow of Windsor (1974), Jean Plaidy powróciła do XI wieku, rozpoczynając nową, i równie popularną, trylogię normańską, nad którą pracowała w latach 1974-1976. Następnie skupiła się na olbrzymiej, bo aż piętnastotomowej, sadze z epoki Plantagenetów (1976-1982), której punktem kulminacyjnym była powieść o Henryku VII Tudorze (1457-1509) zatytułowana Uneasy Lies the Head (1982). Łącznie ten niezwykły cykl powieściowy przedstawia w sposób niepowtarzalny historię Anglii z lat 1066-1901. To naprawdę zdumiewające osiągnięcie skierowane przede wszystkim na sprawienie radości czytelnikom. Począwszy od 1952 roku Jean Plaidy wydawała dwie powieści rocznie, lecz zarówno w roku 1981, jak i 1982 opublikowała ich trzy, aby tym samym zakończyć swoje wielkie dzieło.

Nie obchodzą mnie krytycy. Piszę dla czytelników… Myślę, że ludzie pragną dobrej historii… Oni chcą czegoś, co jest czytelne i przebija tradycję.
    
Wydanie z 2012 roku
Wydawnictwo: Cornerstone Digital
W 1983 roku, mając siedemdziesiąt siedem lat, Jean Plaidy rozpoczęła tworzenie nowej jedenastotomowej serii powieściowej zatytułowanej The Queens of England. Cykl rozpoczęła powieścią Myself, My Enemy, która ukazała się również pod tytułem Loyal in Love. Główną bohaterką jest królowa Henrietta Maria Burbon (1609-1669), żona Karola I Stuarta (1600-1649). Pomimo niebezpieczeństw związanych z praktykowaniem przez królową religii katolickiej w zagorzałej protestanckiej Anglii, śliczna Henrietta Maria odmawia odrzucenia katolicyzmu, więc nie cieszy się zbytnią popularnością wśród dworzan i poddanych. Jest porywcza i jednocześnie kochająca, lubi też modne ubrania i plotki, zaś Karol, jako reprezentant rodziny charakteryzującej się surowymi zasadami i uczciwością, jest jej całkowicie oddany. Jednak ich szczęśliwe małżeństwo wkrótce stanie się zagrożone, gdy Henrietta zrzeknie się bycia marionetką Rzymu i zostanie oskarżona o to, że przewodzi protestanckiej Anglii w procesie powrotu na łono Kościoła Katolickiego. Już niedługo wrogowie zaczną panoszyć się pod jej dachem, a szpiedzy będą pozwalać sobie na zbyt wiele. Tylko jej lojalność i miłość do Karola stanie się nadzieją, iż zdoła powstrzymać wrogów przed królobójstwem.

Wspomnianą serię Eleanor Hibbert zakończyła powieścią The Rose Without a Thorn (1993), opowiadającą o Katarzynie Howard (1523-1542). Na łamach prasy można było przeczytać o niej takie oto słowa: Spod pióra legendarnej powieściopisarki, Jean Plaidy, wychodzi właśnie niezapomniana, prawdziwa historia o utraconym królewskim majestacie, namiętności i niewinności. Tak więc Eleanor Hibbert w ostatnich dniach życia stała się prawdziwą legendą i taki stan trwa do dzisiaj. Na okładce wspomnianej książki napisano:  

Wydanie z 2012 roku
Wydawnictwo: Cornerstone Digital
Urodzona w zubożałej gałęzi szlacheckiej rodziny Howardów, młoda Katarzyna zostaje wyrwana z domu, by zamieszkać ze swoją babką, księżną Norfolk. Niewinna dziewczynka szybko dowiaduje się, że purytanizm jej babki nie jest dobrze widziany przez kuzynów Katarzyny, z którymi ta mieszka. Piękna i podatna na wpływy Katarzyna wikła się więc w dwa niefortunne romanse jeszcze przed swoimi szesnastymi urodzinami. Podobnie, jak niegdyś jej kuzynka, Anna Boleyn, Katarzyna opuszcza dom swojej babki, by zostać damą dworu na dworze Henryka VIII Tudora. Królewskie pałace są ekscytujące dla młodej dziewczyny ze wsi, a obowiązki Katarzyny pozwalają jej być blisko przystojnego kuzyna, Thomasa Culpeppera, którego kocha od dzieciństwa. Lecz kiedy Katarzyna zwraca na siebie uwagę starzejącego się i nieszczęśliwego króla jest zmuszona porzucić plany dotyczące życia z Thomasem. Zamiast tego musi poślubić króla Henryka. Przytłoczona nagłą odmianą losu, oszołomiona i zafascynowana adoracją męża, Katarzyna jest odurzona królewskim życiem. Ale jej idylla trwa bardzo krótko, ponieważ plotki o jej niechlubnej przeszłości powracają, by ją prześladować, natomiast los zadaje Katarzynie kolejny, tym razem śmiertelny, cios.

Niestety, ten cykl powieściowy wyraźnie pokazuje, jak bardzo pogorszył się warsztat pisarski Eleanor Hibbert. Jej styl nie był już taki, jak ten z lat 50. i 60. XX wieku. Każdy, kto chce poznać powieści autorki powinien zatem zacząć czytanie od wcześniejszych tytułów. Oprócz siedemdziesięciu siedmiu powieści wydanych pod pseudonimem Jean Plaidy i pięciu książek z gatunku literatury faktu, Eleanor Hibbert napisała w latach 1952-1960 również osiem powieści pod pseudonimem Kathleen Kellow. Wszystkie zostały opublikowane przez wydawnictwo Roberta Hale’a (1887-1956) i – jak większość tytułów firmowanych nazwiskiem Jean Plaidy – wydano je w niezwykle atrakcyjnych, jak na tamte czasy, okładkach zaprojektowanych przez wybitnego ilustratora Philipa Gougha (?), który w swoim dorobku miał na przykład artystyczne ilustracje do baśni Andersena. Jego prace porównywano z ilustracjami innego wybitnego brytyjskiego ilustratora, jakim był Reginald John „Rex” Whistler (1905-1944).

Kilka powieści wydanych pod pseudonimem Kathleen Kellow zaliczono do kryminałów z tajemnicą w tle. Są one warte przeczytania, zaś autorka – podobnie jak Agatha Christie (1890-1976) – starała się w nich odnaleźć odpowiedź na pytanie: Kto to zrobił? Na szczególną uwagę zasługuje bez wątpienia powieść Call of the Blood wydana w 1956 roku. Jej fabuła opiera się na prawdziwej historii kryminalnej oraz więziach między dwoma mężczyznami. Fakt ten w konsekwencji prowadzi do zamordowania męża kobiety, którą jeden z nich kocha. Recenzent Daily Mail napisał o tej książce tak: Panna Kellow napisała kryminał, który wyróżnia się na tle innych powieści tego rodzaju i polecam go koneserom gatunku. Z kolei ostatnia powieść pochodząca z tej serii nosiła tytuł The World’s Stage (1960). Jest to zabawna, prawdziwa historia osiemnastowiecznego aktora, Davida Garricka (1717-1779), i jego kochanki – również aktorki – Peg Woffington (1720-1760).










[1] The Times Literary Supplement – tygodnik ukazujący się w Wielkiej Brytanii od 1902 roku publikujący na swoich łamach recenzje książek.
[2] The Spectator – brytyjski tygodnik zajmujący się polityką, kulturą i bieżącymi wydarzeniami; w Wielkiej Brytanii ukazuje się od 6 lipca 1828 roku.
[3] Chodzi o obrazy Williama Hogartha (1697-1764), angielskiego malarza, grafika, satyryka, krytyka społecznego i rysownika. Malował zarówno realistyczne portrety, jak również tworzył satyrę komiksową, piętnującą kwestie moralne.
[4] Chodzi o Marię d’Aubray.




sobota, 4 sierpnia 2018

Eleanor Hibbert – pisarka o wielu twarzach #1







Kocham moją pracę tak bardzo, że nic nie jest w stanie powstrzymać mnie przed pisaniem. Nigdy nie myślę o pieniądzach, które dzięki temu zarabiam. Kiedy kończę jedną książkę, zaczynam następną. Jeśli robię sobie choćby tydzień przerwy, wówczas czuję się nieszczęśliwa. To jest jak narkotyk.


Eleanor Alice Hibbert
W szczytowym okresie swojej pisarskiej kariery, czyli w latach 50. i 60. XX wieku, Eleanor Hibbert (1906-1993) była uważana w Wielkiej Brytanii za najpopularniejszą autorkę powieści historycznych. Jej twórczość była bardzo wysoko ceniona zarówno przez czytelników, jak i krytyków. Chociaż wszystkie jej książki stanowiły beletrystykę historyczną, to jednak każda z nich została starannie przygotowana w oparciu o publikacje takich autorów, jak Agnes Strickland[1], Alexander Fraser Tytler, lord Woodhouselee[2], James Anthony Froude[3] czy John Speed[4]. Największą radość Eleanor sprawiało jednak gromadzenie stosów zakurzonych, starych książek historycznych, czytanie ich od deski do deski, a następnie przenoszenie wydarzeń w nich zawartych na karty swych powieści, które na przestrzeni lat przyciągały miliony czytelników.

Eleanor Hibbert, znana między innymi jako Jean Plaidy, była też doskonale kojarzona z gotyckimi romansami, które tworzyła pod pseudonimem Victoria Holt. Z kolei jako Philippa Carr napisała wspaniałą wielotomową sagę zatytułowaną Córki Anglii, której fabuła obejmuje ponad cztery stulecia dziejów Anglii. Nieco mniej znane są prace, które autorka stworzyła pod innymi pseudonimami, niż wymienione powyżej. Wśród nich znalazło się kilka doskonałych powieści kryminalnych oraz garść tytułów z gatunku literatury faktu, w tym fascynujące i bardzo dobrze napisane pod względem merytorycznym trzytomowe studium dotyczące hiszpańskiej inkwizycji.

Swoją pracę autorka zawsze traktowała jako czystą przyjemność i rozrywkę. Kiedyś napisała, że przyjemniej być czytanym, niż dostawać miłe recenzje. Niektórzy krytycy okazywali się jednak bardzo złośliwi wobec twórczości Eleanor Hibbert. Z drugiej strony autorka otrzymywała też wiele pozytywnych komentarzy od recenzentów, którzy naprawdę doceniali jej wyjątkowy talent pisarski. W jednym z artykułów w Sunday Times podsumowano nawet powody, dla których pisarka odnosi tak wielkie sukcesy. Napisano, iż Jean Plaidy, dzięki umiejętnemu połączeniu doskonałych opowieści i skrupulatnej dbałości o autentyczność szczegółów i głębię charakterystyki bohaterów, stała się jedną z najczęściej czytanych powieściopisarek w kraju. Oczywiście chodziło tutaj o poczytność jej książek w Wielkiej Brytanii.  

Eleanor Alice Burford (nazwisko panieńskie) urodziła się 1 września 1906 roku. Co ciekawe, na świat wcale nie przyszła w jakiejś romantycznej wiktoriańskiej rezydencji, ani nawet na wietrznym kornwalijskim wzgórzu, lecz w prozaicznym południowym Londynie, a dokładnie na przedmieściach Kensington. Jej ojciec, Joseph Burford, pracował jedynie dorywczo, nie miał stałej posady ani konkretnego zawodu, lecz bardzo szybko przekazał swej małej córeczce ogromną miłość do książek. Dlatego też Eleanor już od czwartego roku życia była zagorzałą czytelniczką.

Uważam się za osobę niezwykle szczęśliwą, ponieważ urodziłam się i wychowałam w Londynie, i stale miałam przed oczami najbardziej fascynujące miasto na świecie z jego wieloma reliktami liczącymi sobie dwa tysiące lat, a które wciąż można znaleźć na jego ulicach podczas zwiedzania.

Eleanor Hibbert była urzeczona miastem, w którym się urodziła. Jedną z jej największych przyjemności było bezustanne zwiedzanie Londynu. Kiedy zakończyła naukę w szkole, natychmiast rozpoczęła edukację w college’u biznesu, gdzie studiowała stenografię, pisanie na maszynie oraz uczyła się języków obcych. To zajmowanie się sprawami biznesowymi miało być dla niej sposobem na życie. Przez kolejne dwa lub trzy lata piastowała szereg stanowisk na przykład zajmowała się unikalnymi opalami i perłami, które sprzedawała po okazyjnej cenie w londyńskim Hatton Garden. Była także tłumaczką francuskiego i niemieckiego w miejskiej kawiarni. Eleanor cieszyła się, że nie musiała zbyt często rozmawiać z Niemcami, natomiast spotkania z Francuzami wspominała bardzo miło.


Sklep w Hatton Garden (Londyn), w którym w latach 20. XX wieku pracowała
Eleanor Hibbert, zajmując się biżuterią.
fot. Adrian Pingstone


W wieku dwudziestu kilku lat Eleanor poślubiła kupca, który zajmował się handlem wyrobami skórzanymi. Była jego drugą żoną, a kupiec nazywał się George Hibbert. On również był miłośnikiem książek i ich czytania, więc nie było mowy o konflikcie zainteresowań. Na temat małżeństwa autorka mówiła tak: Odkryłam, że życie małżeńskie daje mi tak potrzebną swobodę do tego, abym mogła podążać za swoimi ambicjami, które towarzyszyły mi od dzieciństwa, więc w końcu zaczęłam pisać na poważnie. Początkowo Eleanor próbowała naśladować swoich ulubionych pisarzy, jak siostry Brontë, George’a Eliota, Charlesa Dickensa, Victora Hugo, czy Lwa Tołstoja. Jeszcze przed wybuchem wojny, w latach 30. XX wieku, miała na swoim koncie dziewięć ukończonych powieści, a każda z nich stanowiła poważne, psychologiczne studium ówczesnego życia. Niemniej, żadna z tych książek nie została przyjęta do druku przez wydawców.

Jeśli ktoś mówi do mnie: Jesteś zmęczona, to odpowiadam mu, że to dlatego, iż nie byłam w stanie dostać się do mojej maszyny do pisania; pisanie mnie podnieca, żyję każdą postacią, którą tworzę i nigdy nie mam problemu z zastanawianiem się nad tym, co ci ludzie mogliby powiedzieć, ponieważ jestem nimi, kiedy piszę.

Lata, kiedy Eleanor Hibbert tworzyła swoje książki, były czasem pojawiania się na rynku bardzo popularnych magazynów o tematyce historycznej, jak The Strand Magazine, Pearson's Magazine, The London Magazine czy The Windsor Magazine. Jest zatem całkiem możliwe, że autorka przyczyniła się do podniesienia poziomu niektórych z nich, pisząc do nich pod pseudonimami. Jeżeli faktycznie tak było, to i tak nie jesteśmy w stanie prześledzić obecnie jej wkładu w funkcjonowanie tych czasopism, ponieważ najwcześniejsze jej prace, które znamy, składały się z około tysiąca słów i publikowane były w The Daily Mail i The Evening News także pod różnymi nazwiskami. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach większość codziennych gazet drukowała na swoich łamach opowiadania lub powieści w odcinkach. To redaktor The Daily Mail pierwszy przekonał Eleanor Hibbert, żeby zrezygnowała z tak zwanej „poważnej fikcji”. Któregoś dnia po prostu powiedział do niej: Szczekasz na złe drzewo. Musisz napisać coś, co można będzie sprzedać, a najprostszym sposobem na to jest napisanie powieści romantycznej. Mając zbyt skąpe doświadczenie w pisaniu tekstów z tego gatunku, Eleanor postanowiła jednak przyjrzeć się im dokładniej. W związku z tym przed napisaniem pierwszej powieści – Daughter of Anna – przeczytała pięćdziesiąt takich romansów. Daughter of Anna natychmiast została przyjęta do druku przez wydawnictwo założone przez Herberta George'a Jenkinsa (1876-1923).

Zawsze chciałam napisać bestseller. Każdy pisarz tego chce. Tak naprawdę w pisaniu chodzi o to, aby wiedzieć, czego pragnie czytelnik.

Daphne du Maurier (1930)
Niektórzy uważali, że
Eleanor Hibbert tworząc swoje
powieści inspiruje się twórczością
koleżanki po piórze.
Wspomniana wyżej powieść okazała się wielkim sukcesem już w chwili, gdy została opublikowana w 1941 roku, natomiast wydawnictwo nieżyjącego już Herberta Jenkinsa natychmiast zleciło Eleanor napisanie kolejnej powieści, a potem dwóch następnych, które ukazały się w dalszych latach, zaś za każdą z nich wypłaciło pisarce zaliczkę w wysokości trzydziestu funtów. Wszystkie te książki zostały opublikowane pod panieńskim nazwiskiem autorki, czyli Eleanor Burford. Były to romantyczne opowieści o dziewczęcej miłości. Ukazały się one pod następującymi tytułami: Passionate Witness (1941), The House at Cupid's Cross (1949), The Love Child (1950) oraz Castles in Spain (1954). Dla Herberta Jenkinsa Eleanor napisała dwadzieścia tego typu książek, a było to w latach 1941-1955, zaś kolejne dziesięć wydała w wydawnictwie Mills & Boon w latach 1956-1966. Obecnie te książki są najmniej znane spośród wszystkich powieści autorki. Niestety, dziś bardzo trudno jest je odnaleźć.

Bardziej interesujące są natomiast cztery wspaniałe powieści kryminalne, które Eleanor Hibbert napisała pod zniekształconym nazwiskiem panieńskim, czyli jako Elbur Ford. Fabuła książek oparta jest na losach czterech najbardziej znanych i osławionych morderców żyjących w XIX wieku. Chodzi o doktora Edwarda Williama Pritcharda (1825-1865), Adelaide Blanche Bartlett (1856-?), Euphrasie Mercier (1823-?) i Constance Emily Kent (1844-1944). Tytuły książek, które powstały na podstawie tychże historii to: The Flesh and the Devil (1950), Poison in Pimlico (1950), The Bed Disturbed (1952) oraz Such Bitter Business (1953). Ostatnia z wymienionych książek została opublikowana w Stanach Zjednoczonych w 1954 roku pod zmienionym tytułem Evil in the House. Ta porywająca seria powieści, z których każda ściśle nawiązuje do autentycznych wydarzeń, umiejętnie odsłania różne sytuacje i emocje, które kryją się za najbardziej sensacyjnymi i upiornymi zbrodniami dziewiętnastego stulecia. 

Podczas drugiej wojny światowej państwo Hibbert mieszkali w Kornwalii, niedaleko malowniczej i ustronnej plaży o nazwie Plaidy. Właśnie to sprawiło, że Eleanor wpadła na pomysł, aby pisać pod swoim najbardziej znanym pseudonimem, czyli jako Jean Plaidy. Pierwszą powieścią, którą wydała pod tym nazwiskiem była książka Together They Ride (z pol. Ich wspólna podróż; 1945). To dobrze napisana historia, lecz mimo to nie odniosła sukcesu równego poprzednim powieściom. Fabuła dotyczy kornwalijskiego przemytu. Akcja rozgrywa się w okrutnych, lecz zarazem ekscytujących dniach końca XVIII wieku. Wyraźnie widać, że inspiracją do napisania tej książki stała się dla Eleanor twórczość angielskiej pisarki Daphne du Maurier (1907-1989). Dokładnie chodzi o dwie jej powieści: Jamaica Inn (z pol. Obrzeża na pustkowiu) W wersji oryginalnej powieść miała swoją premierę w 1936 roku, natomiast w Polsce ukazała się w roku 1976. Z kolei drugą książką autorstwa Daphne du Maurier, która dla Eleanor najprawdopodobniej stała się inspiracją, była powieść Frenchman's Creek (z pol. Zatoka Francuza). Premiera tej powieści odbyła się w 1941 roku, zaś w Polsce książka weszła na rynek kilkadziesiąt lat później, bo dopiero w 1991 roku. Together They Ride była jedyną powieścią Jean Plaidy opublikowaną przez wydawnictwo Geralda G. Swana (1902-1980), który w latach 40. i 50. XX wieku na szeroką skalę rozwinął wydawanie tanich książek, komiksów i czasopism.


Kornwalijska plaża Plaidy, od której nazwy Eleanor Hibbert
stworzyła sobie pseudonim Jean Plaidy.
fot. Tony Atkin


Kolejna powieść Jean Plaidy – Beyond the Blue Mountains – była natomiast bardzo długa, bo liczyła sobie ponad pięćset stron. Została odrzucona przez kilka wydawnictw, w tym także przez wydawnictwo Geralda G. Swana. Dopiero Robert Hale (1887-1956) dostrzegł jej wartość i zaakceptował powieść do druku, pisząc do agenta Eleanor tak: Czy powiesz tej autorce, że na wszystkich, którzy piszą tak, jak ona czekają naprawdę wielkie nagrody? I tak oto rozpoczęła się niezwykle udana współpraca pomiędzy autorką a wydawnictwem, która trwała aż do śmierci Eleanor Hibbert w styczniu 1993 roku. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku Eleanor Hibbert nie zawsze oprócz naprawdę wysokich zaliczek za powieści historyczne, pojawiały się tak zwane „wielkie nagrody”, o których mówił Robert Hale.

Słyszałam kiedyś jej nazwisko w związku z moimi powieściami, ale myślę, że to dlatego, iż obydwie mieszkamy w Kornwalii i obydwie pisałyśmy o tym miejscu. „Rebecca”[5] to klimatyczna powieść z zaskakującym zwrotem akcji, ale nie sądzę, aby istniało więcej podobieństw pomiędzy jej powieściami a moimi.

Daphne du Maurier o podobieństwach
pomiędzy jej książkami a powieściami Eleanor Hibbert.









[1] Agnes Strickland (1796-1874) – angielska pisarka tworząca powieści historyczne, i poetka.
[2] Alexander Fraser Tytler, lord Woodhouselee (1747-1813) – szkocki adwokat, sędzia, historyk i profesor uczelni wyższych.
[3] James Anthony Froude (1818-1894) – angielski historyk, pisarz, biograf i wydawca londyńskiego Fraser's Magazine.
[4] John Speed (ok. 1552-1629) – angielski kartograf i historyk.
[5] Rebecca (z pol. Rebeka) to powieść Daphne du Maurier wydana w 1938 roku. W Polsce opublikowana została nakładem wydawnictwa Iskry w 1960 roku. 




sobota, 16 grudnia 2017

Katrina Shawver – „Henry: A Polish Swimmer’s True Story of Friendship from Auschwitz to America”








Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki. 
Dziękuję!



Wydawnictwo: Köehler Books
Virginia Beach 2017




Kraków był jednym z miast, które w czasie drugiej wojny światowej poważnie ucierpiały z uwagi na straty w ludziach. Podczas gdy takie miasta, jak Warszawa, Poznań, Białystok, Gdańsk czy Elbląg zostały praktycznie zrównane z ziemią, cierpiąc z powodu kolejnych marszów wrogich wojsk oraz długotrwałej okupacji hitlerowskiej, Kraków będący największym i najważniejszym miastem południowej Polski, pozostał niemalże nietknięty. Możliwe, że sytuacja ta wynikała z tego, iż Niemcy pragnęli zapewnić mu pewną ochronę, gdyż ustanowili tam główną siedzibę nazistowskiego rządu generalnego. Innymi słowy miasto zostało przejęte przez hitlerowców, stając się stolicą pseudo-państwa, które obejmowało wówczas południowo-wschodnią połowę dzisiejszej Polski oraz południową część obecnej Ukrainy. Przedsięwzięcie to kontrolował Hans Frank (1900-1946), który po wojnie został uznany zbrodniarzem wojennym i stracony w Norymberdze. Za swą pierwszą bazę Hans Frank obrał sobie Wawel, czyli dawną siedzibę polskich królów. Tak więc pomimo że architektura Krakowa nie została zniszczona w czasie wojny, tak jak miało to miejsce na przykład w Warszawie, to jednak tego samego nie można powiedzieć o kulturze miasta i jego mieszkańcach.

Już na samym początku wojny Niemcy zdecydowali, że nie zamierzają dzielić miasta z ludnością żydowską. Trzeba wiedzieć, że przed wybuchem wojny, w Krakowie żyło sześćdziesiąt tysięcy Żydów, co stanowiło jedną czwartą całej populacji. Niemiecka okupacja Krakowa rozpoczęła się w dniu 6 września 1939 roku. Wtedy też hitlerowcy zlikwidowali społeczną organizację żydowską i powołali swoją własną, która miała za zadanie zająć się sprawą nie tylko krakowskich Żydów, ale także tych mieszkających na terenie całego kraju. Mowa oczywiście o Żydowskiej Radzie Starszych (z niem. Judenrat). W kwietniu 1940 roku wydano rozkaz, aby Żydzi opuścili Kraków w ciągu najbliższych czterech miesięcy. W tym okresie z miasta ewakuowano trzydzieści pięć tysięcy ludności żydowskiej, wciąż pozostawiając piętnaście tysięcy. Od tamtej pory Kraków stał się stolicą Polski okupowanej przez hitlerowców.

W marcu 1941 roku Niemcy wybudowali getto w dzielnicy Podgórze, na południe od Wisły, w którym zamieszkało dwadzieścia tysięcy Żydów, w tym również Żydów z okolicznych gmin. Bardzo szybko getto stało się miejscem, gdzie ludzie umierali z głodu, a z powodu przeludnienia rozprzestrzeniały się także śmiertelne choroby, nie mówiąc już o niewyobrażalnej brutalności Niemców, którzy mordowali Żydów, kiedy tylko przyszła im na to ochota. Masowe deportacje z getta rozpoczęły się w czerwcu 1942 roku. Wtedy to pięć tysięcy Żydów zostało wysłanych do obozu śmierci w Bełżcu. Z kolei w październiku 1942 roku do Bełżca wywieziono kolejne sześć tysięcy Żydów. Podczas tej akcji naziści rozstrzelali tych, którzy przebywali w szpitalu, domu starców, a także dzieci z sierocińca. W samym getcie śmierć poniosło około kilkuset Żydów. Likwidacją getta zajął się Amon Göth (1908-1946), wysyłając ludzi zdolnych do pracy do nazistowskiego obozu w Płaszowie, zaś innych rozkazywał mordować na ulicach lub w ich domach, a resztę wysyłać na pewną śmierć do Auschwitz. 


Esesmani przed bramą nazistowskiego obozu śmierci w Bełżcu (1942)


Już na samym początku wojny Kraków stracił wielu swoich czołowych myślicieli, a stało się to wówczas, gdy Niemcy aresztowali profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Było to 6 listopada 1939 roku. Profesorowie zostali wysłani do niemieckich obozów koncentracyjnych. Polacy, którzy pozostali w Krakowie każdego dnia byli świadkami tego, jak bardzo zmieniło się ich miasto. Sklepy, domy i generalnie całe dzielnice zostały przejęte przez nazistów. Nawet krakowski Rynek utracił swoją nazwę, gdyż został przemianowany na Adolf Hitler Platz. Przez całą wojnę widoczny był opór ze strony krakowian. W mieście działała Armia Krajowa, która planowała tutaj powstanie, które miało być podobne do tego, jakie w sierpniu 1944 roku wybuchło w Warszawie. Ostatecznie decyzja o powstaniu została jednak odwołana, a stało się tak dlatego, iż siły hitlerowskie były tam zbyt duże, podczas gdy wielu młodych i zdolnych do walki krakowian zostało aresztowanych. Brakowało także broni, której można byłoby użyć w ewentualnym powstaniu.

Nie bez powodu przybliżyłam realia, jakie panowały w Krakowie w czasie drugiej wojny światowej. Zrobiłam to dlatego, iż bohater niezwykłej biografii autorstwa amerykańskiej dziennikarki Katriny Shawver był związany właśnie z Krakowem. To tam się urodził, tam dorastał i tam został aresztowany przez Niemców, a potem zamknięty w więzieniu mieszczącym się przy ulicy Montelupich. Miejsce to początkowo pełniło funkcję koszar wojskowych, a znajdowało się w budynku, który od XVI wieku należał do włoskiej rodziny kupiecko-bankierskiej Montelupich. Z kolei w 1905 roku władze austriackie zdecydowały, że będzie tam sąd wojskowy, który wcześniej znajdował się na Wawelu. Potem sąd przekształcono w więzienie. Podczas drugiej wojny światowej w budynku tym znajdowało się hitlerowskie więzienie policyjne, nad którym kontrolę sprawowało Gestapo. W latach 1940-1944 więzionych było tam około pięćdziesiąt tysięcy osób.


Więźniowie z Więzienia Montelupich w 1939 roku


Życie Henryka Zgudy (1917-2003) zapowiadało się naprawdę wspaniale. Był świetnym pływakiem oraz piłkarzem wodnym, a także znał języki obce. Gdyby nie wybuch wojny, wówczas możliwe, że jego życie potoczyłoby się zgoła inaczej. W 1942 roku został aresztowany przez Niemców i uwięziony we wspomnianym wyżej więzieniu przy ulicy Montelupich. Potem został wywieziony do Auschwitz, a stamtąd trafił do nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Buchenwald, który funkcjonował od lipca 1937 roku aż do końca wojny. Henryk Zguda przebywał także w niemieckim obozie w Flossenbürg. Przeżył również dramatyczny marsz śmierci, trafiając w końcu do Dachau, gdzie pod koniec wojny został wyzwolony. Życie w powojennej komunistycznej Polsce też nie było łatwe. Nowe władze rozpoczęły masowe prześladowania, których nie uniknął również Henryk. Ostatecznie udało mu się wyemigrować do Ameryki, gdzie poślubił miłość swojego życia i tam zmarł w 2003 roku, mając osiemdziesiąt sześć lat. Nigdy nie zapomniał jednak o pływaniu. Emigracja do Stanów Zjednoczonych była dla niego swego rodzaju ucieczką od świata, który nie był już tym samym, jaki Henryk pamiętał sprzed wojny. Trzeba pamiętać, że nie osiągnąłby tego wszystkiego, gdyby nie przyjaciele, na których mógł liczyć w każdej chwili.

Książka Katriny Shawver to niezwykła relacja o człowieku, który przeżył pomimo ogromnego okrucieństwa, jakie obecne było w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Podczas pisania Autorka zadbała o każdy szczegół. Na kartach książki czytelnik poznaje Henryka, który był naprawdę niezwykłym człowiekiem. Do tego dochodzi jeszcze historia tak tragiczna, że można być niemal pewnym, iż z tego piekła nie ma już powrotu do normalnego życia. Katrina Shawver w niesamowicie interesujący sposób ukazuje losy Henryka Zgudy, a całość wzbogacają dodatkowo liczne fotografie. Biografia powstała w oparciu o serię wywiadów, jakie autorka przeprowadziła z Henrykiem Zgudą w latach 2002-2003, czyli tuż przed jego śmiercią. Tak sobie myślę, że jakaś niewidzialna siła musiała kierować tym, że Katrina Shawver mogła spotkać się jeszcze z Henrykiem, aby móc spisać jego wspomnienia, które tak naprawdę są hołdem złożonym wszystkim, którzy tę straszną wojnę przeżyli, a także jej śmiertelnym ofiarom. Takich książek powinno powstawać jak najwięcej, choć z każdym rokiem jest to coraz trudniejsze, ponieważ naocznych świadków tamtych wydarzeń jest już coraz mniej.


Katrina Shawver & Henry Zguda w 2003 roku


Na kartach książki czytelnik poznaje nie tylko wydarzenia, które miały miejsce w życiu Henryka Zgudy, ale także może przeczytać, jak bardzo emocjonalnie do pisania o nich podeszła sama Autorka. Tak więc nie brak również jej własnych spostrzeżeń i uwag. Poza tym czytelnik dowie się też, jak wyglądała Polska przed wojną, zanim Adolf Hitler (1889-1945) postanowił zniszczyć nie tylko kraj, ale przede wszystkim ludzi w nim żyjących. Bohater książki to naprawdę piękna postać niezależnie od tego, jakiego fragmentu życia dotyczy jego opowieść. Bardzo często Henryk wspomina o niezwykłej wewnętrznej sile, która pomagała mu przetrwać najgorsze chwile jego życia. Niektórych może dziwić fakt, iż pomimo wszechobecnego terroru, nigdy nie narzekał na swój los, choć to wcale nie oznacza, że go akceptował. Możliwe, że wynikało to z jego ogromnego pragnienia życia. Właśnie to pragnienie dodawało mu sił, aby przeżyć każdy kolejny dzień. Historia Henryka, choć tragiczna, to jednak daje nadzieję i podnosi na duchu.

Na świecie żyje wielu ludzi, którzy tak naprawdę wciąż niewiele wiedzą o okrucieństwie drugiej wojny światowej. Nie do końca rozumieją także na czym polegał Holokaust. Dlatego też ta książka może być dla nich doskonałym źródłem informacji wypełniających luki w ich wiedzy historycznej. Nie mam słów, aby wyrazić swoje emocje po przeczytaniu tej książki. Ze swej strony mogę być tylko wdzięczna Autorce, że podjęła się tak trudnego tematu. Dla Polaków bardzo ważne jest to, by świat dowiedział się o tym, jak wielki dramat przeżyliśmy, kiedy 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę. Ale przecież to nie wszystko, bo kilkanaście dni później (17 września) to samo zrobił Związek Sowiecki na czele z Józefem Stalinem (1878-1953). Polecam zatem książkę Katriny Shawver każdemu, kto pragnie poznać niezwykłą historię człowieka, który przeżył piekło, a mimo to nigdy się nie poddał i nie stracił wiary w ludzi.





Email: katrina@katrinashawver.com
Strona internetowa Autorki:  katrinashawver.com
HENRYK na Book Depository: Click here
HENRYK na Amazon UK: Click here


Jeśli chcesz przeczytać tę recenzję w języku angielskim, kliknij tutaj.
If you wanto to read this review in English, please click here.