Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiktoria Hanowerska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiktoria Hanowerska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2018

W kim kochała się królowa Wiktoria zanim poślubiła księcia Alberta?







Byli jedną z najsłynniejszych par w historii, zaś miłość królowej Wiktorii Hanowerskiej (1819-1901) do księcia Alberta z Saksonii Koburg-Gotha (1819-1861) – jej przyjaciela, powiernika i ukochanego męża – nigdy nie budziła wątpliwości. Ale co w takim razie z mężczyznami, którzy próbowali zdobyć serce i rękę Wiktorii zanim w jej życiu pojawił się Albert? Spróbujmy zatem odpowiedzieć na to pytanie.

Księżniczka Wiktoria i jej piesek 
o imieniu Dash (1833)
autor: George Hayter (1792-1871)
Wstąpienie Wiktorii Hanowerskiej na tron w czerwcu 1837 roku doprowadziło do zakończenia rozpasanych, męskich rządów hanowerskich, które trwały ponad sto dwadzieścia lat. Wielka Brytania miała teraz młodą, ładą, dziewiczą i nieskażoną skandalami królową, mającą jedynie osiemnaście lat. Prasa chwaliła jej urodę, przedwczesną mądrość, dobroć i opanowanie chaosu, jaki powstał w Wielkiej Brytanii przed objęciem przez nią tronu. Z tego też tytułu Wiktoria otrzymywała mnóstwo listów, w których mężczyźni deklarowali namiętną miłość i składali propozycje małżeństwa. Listy te napływały od coraz to nowych wielbicieli i potencjalnych kandydatów na męża, których prasa nazwała „miłośnikami królowej”. Jednym z pierwszych był kapitan John Goode (?), którego prasa określiła jako żyjącego złudzeniami, że pewnego dnia zdobędzie rękę Jej Królewskiej Mości. Zaczął on bowiem prześladować Wiktorię, gdy ta jeszcze mieszkała w pałacu Kensington. Podążył nawet jej śladem, kiedy księżniczka udała się na wakacje do Ramsgate i Hastings. Wielokrotnie spotykano go w pobliżu pałacu Kensington. Pytał wówczas o stan zdrowia księżniczki i starał się wejść do środka, by zapisać swoje nazwisko w księdze osób odwiedzających pałac. Pomimo wyrzucenia go z Kensington Gardens, John Goode wielokrotnie wracał z nadzieją, że ujrzy Wiktorię. Ilekroć jej powóz wyjeżdżał przez bramę, kapitan podążał jego śladem swoim faetonem. Jeśli powóz gdzieś się zatrzymał, Goode natychmiast wyskakiwał ze swego pojazdu i próbował zaczepiać Wiktorię. Po kilkukrotnym aresztowaniu za nękanie królowej, ostatecznie w listopadzie 1837 roku został skierowany do ośrodka dla umysłowo chorych w Bethlem.

Pewnego razu inny gorący wielbiciel Wiktorii dostał się do kaplicy królewskiej, by tam ogłosić, jak bardzo jest zakochany w królowej. Z kolei innego razu kapitan 15. Pułku Lekkiej Kawalerii, niejaki Tom Flower (?), usiłował wtargnąć na ceremonię koronacyjną w Westminsterze, ponieważ wcześniej nie dostał się do królowej spędzającej czas w operze. Został on jednak przewieziony do westminsterskiego więzienia Tothill Fields House of Correction. Kilku innych wielbicieli próbowało zatrzymać konia królowej, która akurat odbywała jakąś podróż. Jeden z nich o nazwisku Ned Hayward (?), uczynił to w Hyde Parku, by wręczyć Wiktorii list z pytaniem, czy ta wyjdzie za niego za mąż. Niejaki John Stockledge (?), który przez prasę satyryczną określany był jako Ostatni Miłośnik Królowej, także sprawił jej wielki kłopot, a było to późną jesienią 1837 roku. W dniu 29 listopada, po próbie wejścia do zamku Windsor, został aresztowany. Zapytany, dlaczego chciał włamać się do zamku, powiedział: Jestem jak wszyscy inni mężczyźni, którzy pragną mieć żonę. Pragnę się nią opiekować. Przyznał również, że królowa nada się do tej roli jak znalazł.

Książę Albert z Saksonii 
Koburg-Gotha (1842)
autor: Franz Xaver Winterhalter 
(1805-1873)
W rzeczywistości, od chwili narodzin Wiktorii, czyli od dnia 24 maja 1819 roku, jej matka i wuj, książę Leopold I Koburg (1790-1865), planowali jej przyszłość. Od samego początku swoją uwagę skupiali na niemieckim księciu, który byłby dla Wiktorii doskonałym mężem. Chodziło o kogoś z saksońskiej dynastii Koburgów. Tak więc idealnym kandydatem okazał się oczywiście kuzyn Wiktorii, książę Albert z Saksonii Koburg-Gotha, który urodził się zaledwie trzy miesiące po Wiktorii, w sierpniu 1819 roku. Gdy Wiktoria weszła w wiek dojrzewania, wówczas w Europie żyło wielu innych prawdopodobnych kandydatów do jej ręki. Między trzynastym a osiemnastym rokiem życia młoda księżniczka miała kilku zalotników, którzy starali się o zatwierdzenie swojej kandydatury przez rywalizujące ze sobą obozy w rodzinie królewskiej. Najpierw zasugerowano więc, że powinna poślubić angielskiego księcia, takiego jak książę Jerzy (1819-1878), syn jej stryja Ernesta Augusta I, księcia Cumberland (1771-1851), lecz Wiktoria nigdy nic do niego nie czuła, podobnie, jak on do niej. W 1828 roku zasugerowano natomiast, że dobrym kandydatem na męża będzie dla niej książę Orleanu, lecz był on katolikiem, więc wkrótce odstąpiono od tego pomysłu. W 1829 roku pomyślano natomiast o jednym z książąt Orani. Poważne działania w kierunku swatania nastąpiły zaś w 1836 roku, gdy dwóch kuzynów Wiktorii, Albert i jego brat Ernest (1818-1893), a także obaj książęta Orani, zostali zaproszeni do Anglii, aby poddać ich swego rodzaju testowi. Ci ostatni byli ulubieńcami Wilhelma IV Hanowerskiego (1765-1837), lecz Wiktoria ich nie polubiła, uznając ich za zbyt prostych i zbyt „holenderskich”. Co do kuzynów z dynastii Koburgów, to podczas pierwszej wizyty Wiktoria jakoś nie była pod wrażeniem pulchnego i niepewnego siebie Alberta, podczas gdy jego brat, Ernest, okazał się dla niej o wiele bardziej interesujący.

Do 1839 roku, czyli po dwóch latach od objęcia przez nią tronu, Wiktoria żyła pod coraz silniejszą presją, by wreszcie wyjść za mąż. Wciąż jednak opierała się temu, mówiąc, że chce poczekać jeszcze kilka lat. Niemniej w maju niespodziewanie poczuła się szczęśliwa z powodu swojego pierwszego poważnego romantycznego spotkania, ale nie z księciem z rodu Koburgów, lecz z Rosjaninem. Wizyta w Londynie Wielkiego Księcia Aleksandra Nikołajewicza (1818-1881), spadkobiercy rosyjskiego tronu, była pierwszym doświadczeniem w życiu Wiktorii, jeśli chodzi o goszczenie u siebie zagranicznych rodzin królewskich. Nikt jej przed tą wizytą nie ostrzegł. Premierowi, Williamowi Lambowi, 2. Wicehrabiemu Melbourne (1779-1848), przyznała się, że jest „niesamowicie wściekła” z powodu tejże wizyty. Zmieniła nieco zdanie dopiero wtedy, gdy stanął przed nią Aleksander, ponieważ ujrzała wysokiego, pięknego mężczyznę o przyjemnym i otwartym wyrazie twarzy, i choć nie był przystojny, to jednak posiadał piękne niebieskie oczy, krótki nos i ładne usta, które rozciągały się w słodkim uśmiechu.

Aleksander Nikołajewicz 
vel Aleksander II Romanow (1856)
autor: Yegor Botkin (?)
Aleksander przywiózł ze sobą paczkę, w której znajdowały się diamenty i ogromne diamentowe kółka, które rozdawał ludziom. Ze względu na zachowanie przyzwoitości, książę przez większość swego pobytu mieszkał nie u królowej, lecz w hotelu Mirvat (obecnie Claridge’s). Kiedy Wiktoria zaprosiła go na trzy dni do Windsoru, wówczas wielu oficjalnie skrytykowało jej decyzję. Błyskotliwy Wielki Książę Aleksander, który najwyraźniej był dobrze zorientowany w sztuce uwodzenia, bardzo szybko zachwycił Wiktorię swoją osobą. Obsypywał ją komplementami i szeptał jej do ucha słodkie słówka po francusku i aż do trzeciej nad ranem tańczył z nią wokół sali balowej, czego dowiadujemy się z jej listu do lorda Melbourne: Królowa tańczyła pierwszy i ostatni taniec z Wielkim Księciem, kazała mu siedzieć blisko siebie i starała się być dla niego bardzo uprzejma, i myślę, że jesteśmy już świetnymi przyjaciółmi i dobrze się dogadujemy; bardzo go lubię. Wiktoria zaprosiła Aleksandra do włoskiej opery. Zgodnie z protokołem, powinni siedzieć w osobnych lożach. Niemniej podczas przerwy Aleksander wślizgnął się do loży Wiktorii na krótką pogawędkę, która odbywała się za zasuniętą kurtyną, co oczywiście zostało natychmiast dostrzeżone i pojawiły się złośliwe plotki. Członkowie rosyjskiej świty zauważyli, że pomiędzy królową a księciem ma miejsce ewidentny flirt, o czym natychmiast poinformowano cara Mikołaja I Romanowa (1796-1855), wysyłając do Rosji depeszę tej treści: Królowa wyraźnie cieszy się towarzystwem Jego Cesarskiej Mości. Wszyscy mówią, że są idealną parą. Gdyby Wielki Książę złożył królowej propozycję małżeństwa, zostanie ona przyjęta bez wahania.

Prywatnie Wiktoria ze łzami w oczach opowiedziała swojej guwernantce i przyjaciółce, baronowej Louise Lehzen (1784-1870), o swoich pełnych pasji uczuciach do Aleksandra. Było zatem jasne, że uczucia te zostały odwzajemnione, lecz oczywiście nie było możliwości, aby Wiktoria poślubiła rosyjskiego Wielkiego Księcia. Jako spadkobierca tronu był on zobowiązany zamieszkać w Rosji, a więc małżeństwo z Wiktorią było strategicznie, politycznie i geograficznie wykluczone. Myśl o tym ogromnie zaniepokoiła nawet cara, który wiedział, jak bardzo porywczy jest jego syn. Nie chciał bowiem, aby Aleksander choćby tylko przez chwilę rozważał małżeństwo z angielską królową, a także nie wyobrażał sobie, że angielski rząd będzie chciał, by Wiktoria podzieliła się władzą z Rosjaninem. Kiedy nikt nie widział, zrozpaczeni kochankowie bardzo przeżywali zaistniałą sytuację i czuli ogromne rozczarowanie, gdy car Mikołaj kazał Aleksandrowi wrócić do Darmstadt w Niemczech. Tak więc 27 maja 1839 roku Aleksander uczestniczył w pożegnalnej kolacji, którą wydano we wspaniałej St George’s Hall w State Apartaments w Windsorze. Było to naprawdę cudowne przyjęcie, o czym królowa napisała tak: Wkrótce po północy poszliśmy do jadalni na kolację; po kolacji tańczyliśmy mazurka przez pół godziny, czy coś około tego; Wielki Książę poprosił mnie, abym wirowała w tańcu, co oczywiście uczyniłam […] Wielki Książę jest tak bardzo silny, że musiałam biegać, musiałam szybko podążać za nim, a potem zatańczyliśmy walca, co było niezmiernie przyjemne […] Nigdy tak dobrze się nie bawiłam. Wszyscy byliśmy tak weseli; położyłam się spać za kwadrans trzecia nad ranem, ale nie mogłam zasnąć aż do piątej.

Maria Aleksandrowna Romanowa, 
pierwsza żona Aleksandra Nikołajewicza
autor: Ivan Makarov (1822-1897)
Opuszczając Anglię, Aleksander rozdał dwadzieścia tysięcy funtów różnym organizacjom charytatywnym i innym potrzebującym. Wielki Książę zrobił coś jeszcze. Otóż przeznaczył trzysta funtów na rzecz Jockey Club*. W dowód wdzięczności klub zorganizował na cześć Aleksandra wyścig, który nazwano Cesarewitch Handicap, używając wiktoriańskiej odmiany słowa „carewicz” (z ang. tsarevich). Od tamtej pory wyścig ten organizowany jest każdego roku w październiku w Newmarket, a biorą w nim udział konie mające trzy lata i więcej. Kiedy Aleksander żegnał się z Wiktorią w dniu 29 maja, powiedział jej, że jest bardzo poruszony tym, jak przyjęto go w Anglii, o czym królowa napisała tak: Ufał, że ta wizyta jedynie wzmocni więzy przyjaźni pomiędzy Anglią a Rosją… Pocałowałam go w policzek. On także pocałował mnie w policzek w bardzo ciepły sposób, a potem ponownie serdecznie uścisnęliśmy sobie dłonie… Czułam wielki smutek, że musiałam pożegnać się z tym sympatycznym młodym człowiekiem, w którym tak naprawdę, mówiąc żartobliwie, byłam trochę zakochana… Wiktoria patrzyła, jak Aleksander odchodzi i czuła ogromny smutek. Przecież był tak silny, taki przystojny w mundurze huzara, więc nie dziwi fakt, że młoda królowa zakochała się w nim bez pamięci. Przez kilka kolejnych dni bawiła się, tańcząc swego ulubionego kadryla. Miesiąc później nadeszła wiadomość, że Aleksander niechętnie zaręczył się z piętnastoletnią księżniczką Marią z Darmstadt (1824-1880).

Po wyjeździe Aleksandra Nikołajewicza powrócono zatem do swatania Wiktorii z Albertem. Tamtego lata, Christian Friedrich, baron Stockmar (1787-1863), któremu powierzono zadanie przekonania Wiktorii, by ta poślubiła księcia Alberta, oświadczył, że jego protegowany jest już gotowy do wypełnienia dynastycznego obowiązku. Według słów barona, Albert posiadał wszystkie właściwe cechy, które najprawdopodobniej sprawiłyby, że byłby doskonały jako kochanek, a poza tym jego cechy mentalne stały na równie wysokim poziomie. Lecz Wiktoria nie była tym zainteresowana, zaś po rozczarowaniu, jakie przeżyła z powodu Wielkiego Księcia Aleksandra, wciąż przekonywała wszystkich wokół, że nie jest jeszcze gotowa, by wyjść za mąż. W dniu 15 lipca 1839 roku do swego wuja Leopolda I Koburga (1790-1865) powiedziała: Chociaż wszystko, co mówi się o Albercie wygląda naprawdę korzystnie, i chociaż nie mam wątpliwości, że go polubię, to wciąż nie mogę brać odpowiedzialności za swe uczucia, a może na razie nie czuję do niego tego, co jest konieczne, by zapewnić nam szczęście. Mogę go polubić jako przyjaciela albo kuzyna i brata, ale nic ponad to.


Ślub Wiktorii i Alberta w dniu 10 lutego 1840 roku
autor: George Hayter


Podczas gdy Leopold i Wiktoria rozmawiali o wspaniałych cechach Alberta, sam zainteresowany zaczął się irytować i niecierpliwić, niczym ogier w stajni. Czekając w Coburg na decyzję Wiktorii, jego duma została poważnie zraniona, a on sam zagroził, że wycofa się z tego małżeństwa. Namówiono go jednak, by w październiku odwiedził Wiktorię wraz ze swym bratem Ernestem. Łudzono się też nadzieją, że do tego czasu Wiktoria pozbędzie się niechęci wobec jego osoby. Królowa nie była jednak tym zachwycona: Myślę, że nie wykazują oni zbytniej gorliwości, aby tu przybyć, co raczej mną wstrząsa. Wszystko zmieniło się, gdy Albert przyjechał do Anglii w październiku. Ewentualni zalotnicy zostali zapomniani przez Wiktorię w mgnieniu oka. Patrząc na księcia Alberta po raz pierwszy od trzech i pół roku, królowa była oszołomiona, widząc, że ta „cherlawa niemiecka żaba” przemieniła się w archetypowego księcia: O wpół do ósmej stanęłam na szczycie schodów i wtedy moim oczom ukazało się dwóch kuzynów, Ernest i Albert, których ujrzałam przystojnych, zmienionych i pięknych. Z pewnym wzruszeniem patrzyłam na Alberta.

Potem Wiktoria odniosła się w swoim dzienniku do osobistego uroku Alberta i jego „nader przystojnej” fizjonomii tak: Miał takie piękne niebieskie oczy, ładny nos i takie piękne usta z delikatnymi, drobnymi wąsami; miał też doskonałą figurę, był szeroki w ramionach i wąski w talii. Do tego wszystkiego Albert okazał się też wspaniałym tancerzem. W dniu 11 października, kiedy tańczył z Wiktorią, ta podarowała mu kwiatek wyciągnięty ze swojego bukietu. Nie mając w mundurze dziurki na guzik, Albert wyjął z kieszeni mały scyzoryk i przeciął materiał munduru w miejscu, gdzie znajduje się serce, po czym włożył tam kwiat otrzymany od młodej królowej. To wystarczyło, aby dwudziestoletnia dziewczyna, posiadająca romantyczne usposobienie, zaczęła mdleć z miłości do księcia. Nie tracąc czasu Wiktoria postanowiła zatem wyjść za mąż i w ten sposób zdobyć uznanie w oczach lorda Melbourne. Premier był zachwycony, zaś decyzję królowej skomentował tak: Myślę, że to bardzo dobra decyzja. Teraz twoje życie będzie wygodniejsze, bo kobieta nie może być długo sama, bez względu na to, jaka jest.








*Jockey Club to największa komercyjna organizacja wyścigów konnych w Wielkiej Brytanii. 






poniedziałek, 27 sierpnia 2018

O tym, jak Wiktoria Hanowerska zdobyła tron







Królowa Wiktoria Hanowerska (1819-1901) w ciągu sześćdziesięciu trzech lat swoich rządów była świadkiem wielu zmian zachodzących na świecie i obecnie czas jej panowania jest drugim co długości w historii. Lecz jej droga do tronu nie zawsze była łatwa. Urodzona w kryzysie sukcesyjnym, Wiktoria była mało prawdopodobną kandydatką do tronu. W chwili narodzin była bowiem piąta w kolejności do tronu, a jej ojciec, Edward August, książę Kentu i Strathearn (1767-1820), był czwartym dzieckiem króla Jerzego III Hanowerskiego (1738-1820). Jak zatem Wiktorii udało się zostać królową? I dlaczego odniosła sukces po śmierci swego wuja, Wilhelma IV Hanowerskiego (1765-1837)?

Aleksandrina Wiktoria
w wieku czterech lat (1823)
autor: Stephen Poyntz Denning
(1795-1864)
Kobieta na tronie Anglii? To śmieszne! Te słowa padły z ust Jerzego Hanowerskiego, księcia Cambridge (1819-1904) po tym, jak został pozbawiony szansy na objęcie władzy przez małą i pulchną księżniczkę Wiktorię. W owym czasie wielu zgadzało się z jego zdaniem. Co gorsza, jak powiedziała sama królowa: Byłam pierwszą kobietą, która nosiła imię Wiktoria

Pomimo że dla nas przymiotnik wiktoriański wydaje się tak bardzo angielski, to jednak w tamtym czasie słowo to miało znaczenie absurdalne. W dodatku pochodziło z języka francuskiego, a Francja zaledwie kilka lat wcześniej była wielkim wrogiem Anglii. Małej księżniczce przeszkadzały jeszcze inne rzeczy, a mianowicie: odpychający wygląd, nieśmiałość, pożądliwy charakter, a przede wszystkim zachłanna matka, która pragnęła użyć córki jako narzędzia do zdobycia władzy. Lecz Wiktoria była jednocześnie porywająca, żywiołowa i gotowa na wszystko, zaś od najmłodszych lat zdeterminowana, aby zostać królową.

W dniu 24 maja 1819 roku, czyli w dniu narodzin swojej córki, książę hrabstwa Kent oświadczył: Ładna mała księżniczka, pulchna niczym kuropatwa. Narodziny księżniczki Wiktorii wstrząsnęły jej ojcem, ale nie wywołały poruszenia w kraju. Edward August Hanowerski, po swoich braciach, był dopiero czwarty w kolejce do tronu. Przed nim tron miał przypaść: księciu regentowi, księciu Yorku i księciu Clarence. Dla reszty rodziny królewskiej, Wiktoria była po prostu nieletnią córką brata, czyli niczym więcej, jak tylko pionkiem, by w końcu przehandlować ją w korzystnym małżeństwie. Wiktoria urodziła się podczas kryzysu sukcesji. Jerzy III Hanowerski miał piętnaścioro dzieci, z których przeżyło pięć córek i siedmiu synów. W 1817 roku rodzina królewska zdobyła natomiast jedną legalną spadkobierczynię, którą okazała się księżniczka Karolina Augusta (1796-1817), jedyna córka księcia regenta, Jerzego IV Hanowerskiego (1762-1830). Wtedy też Anglicy spojrzeli na księżniczkę Karolinę jako na nadzieję dla swojego kraju, w przeciwieństwie do jej rozpustnych i rozrzutnych wujów i ciotek. Kiedy więc księżniczka zaszła w ciążę ze swoim sławnym mężem Leopoldem I Koburgiem (1790-1865), ludzie byli zachwyceni i szczęśliwi. Lecz po pięćdziesięciogodzinnym porodzie Karolina urodziła martwego chłopca. W ciągu kilku godzin popadła w śmiertelną gorączkę i zmarła. Kraj pogrążył się w ogromnym smutku, a politycy zaczęli panikować z powodu braku spadkobiercy. Zaczęto mieć nadzieję, że parlament spłaci wreszcie swoje ogromne długi, zaś książęta wyruszą na poszukiwanie odpowiednich partnerów do małżeństwa i będą płodzić dzieci. Wtedy też książę Edward August odesłał swoją dwudziestoletnią kochankę i zaczął zabiegać o względy siostry księcia Leopolda, Wiktorii (1786-1861). Początkowo księżniczka nie chciała zrezygnować z przyjemnej niezależnej pozycji, jak to ujęła, aby poślubić księcia hrabstwa Kent, który był od niej o dwadzieścia lat starszy, lecz Leopold nalegał, by wyraziła na to zgodę. Pomimo wątpliwości i długów, oboje byli zadowoleni z zawartego małżeństwa, a Wiktoria już wkrótce zaszła w ciążę. Moi bracia nie są tak silni jak ja – powiedział uszczęśliwiony książę. – Prowadziłem normalne życie, więc przeżyję ich wszystkich; korona będzie moja i moich dzieci.

Jerzy IV Hanowerski,
książę regent (1816)
autor: sir Thomas Lawrence
(1769-1830)
Książę regent był wściekły z powodu sukcesu brata. Był też zazdrosny o to, że udało mu się spłodzić dziecko. W zemście wywołał skandal na chrzcie małej Wiktorii. Pozwolił, aby w ceremonii uczestniczyła jedynie garstka gości, a także nie wyraził zgody na to, by dziecku nadać imię, które zastrzeżone było jedynie dla królowych, jak Karolina lub Augusta, czy wreszcie sfeminizowaną wersję swojego własnego imienia Georgiana

W tamtym dniu biskup Canterbury stał z dzieckiem nad chrzcielnicą i czekał aż książę regent poinformuje go, jakie imię powinien nadać dziewczynce. Wreszcie Jerzy IV splunął i rzekł: Daj jej imię matki! I tak oto Wiktoria otrzymała imię Aleksandrina po carze Aleksandrze I Romanowie (1777-1825), który był jednym z ojców chrzestnych i władał Mateczką Rosją. Jak widać nawet książę regent nie miał odwagi, aby rozgniewać rosyjskiego władcę. Bardzo szybko jednak Aleksandrina stała się znana pod swoim drugim imieniem – Wiktoria – które otrzymała po swojej matce, jak życzył sobie książę regent.

W grudniu 1819 roku Edward August wreszcie zrozumiał, że jego długi są nie do spłacenia, więc rodzina przeniosła się do tańszego w utrzymaniu domu w Sidmouth położonego na wybrzeżu hrabstwa Devon. Była mroźna zima. Na początku stycznia 1820 roku książę po powrocie z jednego ze spacerów na świeżym powietrzu, przemarznięty do kości i trzęsący się z zimna położył się do łóżka. W ciągu kilku dni był już naprawdę bardzo ciężko chory. Przyplątało mu się paskudne zapalenie płuc i zmarł 23 stycznia 1820 roku, trzymając za rękę swoją małżonkę. Ona zabija wszystkich swoich mężów – powiedziała wówczas żona rosyjskiego ambasadora. Trzeba pamiętać, że Wiktoria była wdową, gdy wychodziła za mąż za Edwarda Augusta. W chwili śmierci ojca, mała Wiktoria miała zaledwie osiem miesięcy.

Trzydziestotrzyletnia księżna wdowa pozostała nie tylko pogrążona w smutku, ale także zubożała i zrozpaczona. Jej brat Leopold przekonał więc niechętnego jej księcia regenta, aby ten pozwolił wdowie zamieszkać w pałacu Kensington i zabrać ze sobą przystojnego Irlandczyka, Johna Conroya (1786-1854), który był równy księciu. W zamieszaniu, jakie zapanowało po śmierci Edwarda Augusta, Conroy zdobył sobie wielkie zaufanie księżnej i praktycznie stał się zarządcą jej domu. W dniu 29 stycznia 1820 roku, czyli w dniu, kiedy księżna przybyła do pałacu, biedny i szalony król Jerzy III Hanowerski w końcu zmarł. Książę regent nareszcie został królem Jerzym IV. Tak więc po książętach Yorku i Clarence, mała Wiktoria była następna w kolejce do tronu. 

Wiktoria, księżna Kentu i matka
Wiktorii Hanowerskiej (1861)
autor: Franz Xaver Winterhalter
 (1805-1873)
Pałac Kensington był wtedy bardzo zimny, ponury i obskurny, a życie, jakie prowadziła Wiktoria okazało się niewiele lepsze. Księżna i John Conroy dążyli, aby za wszelką cenę uczynić z Aleksandriny Wiktorii swoją niewolnicę. Oboje byli przekonani, że dziewczynka zostanie kiedyś królową, a ich największym marzeniem było to, aby na tron wstąpiła jako nieletnia, ponieważ wtedy księżna wdowa mogłaby zostać jej regentką i tym samym zagarnąć nie tylko dla siebie, ale też dla Conroya i władzę, i bogactwo. Jeśli natomiast Wiktoria zostałaby królową po ukończeniu osiemnastego roku życia, wówczas mieli nadzieję, że uda im się ją tak urobić, aby oddała im całą władzę. I tak oto powstał tak zwany System Kensington. Był to okrutny reżim zastraszania, a przede wszystkim inwigilacji. Wiktoria nie mogła przebywać sama ani przez sekundę. Każdego wieczoru szła spać do sypialni swej matki, a pielęgniarka lub guwernantka pilnowały jej dopóki księżna wdowa nie udała się na spoczynek. Każde kaszlnięcie księżniczki, każde słowo, a nawet wybór stroju były natychmiast zgłaszane Johnowi Conroyowi. Wiktoria była trzymana z dala od rodziny jej ojca i odizolowana od wszystkich dzieci, z wyjątkiem dzieci Conroya.

Księżna wdowa karmiła się przerażającymi myślami i doniesieniami o tym, że Ernest August Hanowerski, książę Cumberland (1845-1923), który był kolejnym kandydatem do tronu, chce zabić małą Wiktorię. Z pewnością książę Cumberland rozpowszechniał plotki, że dziewczynka jest zbyt chorowita, by rządzić i w ten sposób próbował znaleźć powód usunięcia jej z sukcesji. Nie jest jednak możliwe, aby chciał ją zabić. Bez względu jednak na intencje Ernesta Augusta, posiłki przeznaczone dla Wiktorii były najpierw próbowane przez wyznaczone do tego osoby, a poza tym księżniczce nie wolno było ani schodzić, ani wychodzić po schodach bez trzymania się czyjejś ręki. Wiktorii bardzo źle służyło takie ograniczone życie. Miałam bardzo nieszczęśliwe dzieciństwo – ubolewała po latach. Mówiła, iż jej jedynym szczęściem stał się wyjazd z przyrodnią siostrą Feodorą (1807-1872) i jej guwernantką, ponieważ wtedy mogła mówić lub wyglądać tak, jak lubiła. Gdy Wiktoria dorosła, wówczas księżna podwoiła próby jej kontrolowania i pokazania siebie samej jako władczyni. Okazało się wtedy również, że księżna wdowa miała rację, kiedy tak uparcie dążyła do zawładnięcia Anglią. Starsi bracia Edwarda Augusta pozostali bowiem bezdzietni. Książę Clarence i jego sporo młodsza żona doczekali się córki w 1819 roku, lecz żyła ona zaledwie kilka godzin. Pod koniec grudnia 1820 roku, ku rozpaczy księżnej Kentu, urodziła im się kolejna dziewczynka, Elżbieta. Lecz już w następnym roku w marcu dziewczynka zmarła. Księżna wdowa nie ukrywała swej radości, wiedząc, że nie ma już więcej dzieci, które mogłyby zagrażać jej córce.

Sir John Conroy (1837)
autor: Henry William Pickersgill
(1782-1875)
Niedługo po jedenastych urodzinach Wiktorii zmarł król Jerzy IV Hanowerski, zaś sześćdziesięcioczteroletni książę Clarence wstąpił na tron jako Wilhelm IV Hanowerski. Wiktoria była teraz bezpośrednią dziedziczką tronu, natomiast księżna Wiktoria postanowiła sprowadzić ją do kraju już jako przyszłą królową, a u jej boku oprócz niej miał stać także John Conroy. W dniu 1 sierpnia 1832 roku ona, trzynastoletnia Wiktoria i Conroyowie wyruszyli w pierwszą podróż. Była to trzymiesięczna podróż do Walii przez Midlands i Cheshire. Wiktoria nienawidziła tej podróży. Nie mogła znieść towarzystwa Conroyów, budzenia o wczesnej porze, niekończących się kolacji i przyjęć z nudnymi dorosłymi. W dniu 24 września 1832 roku w Księdze Dobrego Zachowania przyznała: Byłam bardzo, bardzo, przeraźliwie niegrzeczna, podkreślając każde słowo aż cztery razy. Jednak pomimo jej skarg i gniewu króla, jak przypuszczała sama księżna, podróż wciąż trwała i obejmowała południowe i północne wybrzeże, Wyspę Wight, Midlands, a także sporadycznie odwiedzali nadmorskie kurorty i posiadłości arystokratów.

Tymczasem politycy wyrazili zdanie, że Wiktoria jest zbyt absurdalnym imieniem dla królowej. W rzeczywistości król próbował zmusić księżną, by zgodziła się zmienić imię córki na Elżbieta lub Karolina. Początkowo księżna wyraziła na to zgodę. W końcu jednak wycofała się z tego, pragnąc, aby jej córka zachowała swoje imię. I pomyśleć, że gdyby księżna Wiktoria posłuchała polityków, epoka wiktoriańska nigdy by nie istniała! Zamiast tego mówilibyśmy o moralności elżbietańskiej, która jednak brzmi zupełnie inaczej. Niemniej nie był to sprzyjający czas dla wszystkich sugestii księżnej i oddanego jej Conroya, by uzyskać absolutną kontrolę nad Wiktorią w jej sukcesji. Wkrótce bowiem księżniczka skończyła szesnaście lat, a król Wilhelm wcale nie okazywał oznak słabego zdrowia, które mogłyby sugerować, że umrze w ciągu dwóch najbliższych lat, jeszcze przed osiemnastymi urodzinami Wiktorii. W związku z tym księżna i Conroy zaczęli panikować. Postanowili zatem podjąć nową strategię. Powiedzieli wszystkim, którzy mieli jakikolwiek wpływ na sytuację, że Wiktoria jest tak bardzo niedojrzała, iż nie poradzi sobie samodzielnie na tronie i będzie potrzebować pomocy księżnej przy sprawowaniu rządów przynajmniej do ukończenia dwudziestego pierwszego roku życia. Jednocześnie księżna i Conroy planowali zmusić Wiktorię do oddania im władzy, gdy już wstąpi na tron.

Jesienią 1835 roku, kiedy Wiktoria zachorowała na tyfus, będąc w Ramsgate, księżna i Conroy upatrzyli w tym szansę do działania. Podczas gdy księżniczka płakała i cierpiała, leżąc w łóżku trawiona gorączką, księżna stała nad nią i wielokrotnie usiłowała zmusić ją do podpisania dokumentu, na mocy którego Conroy zostałby jej osobistym sekretarzem, co w konsekwencji dałoby mu prawo do kontrolowania jej spraw i pieniędzy. Lecz Wiktoria odmówiła. Po latach napisała: Opierałam się pomimo choroby i ich surowości. Była zatem zdecydowana przeciwstawić się dążeniu matki do władzy. Król również był zdeterminowany. Chociaż bardzo źle się czuł, to jednak twardo trzymał się życia, dopóki Wiktoria nie skończyła osiemnastu lat. Nienawidził księżnej i ostatnią rzeczą, jakiej pragnął było to, aby pozwolić jej zostać regentką. Każdego dnia dzielnie walczył ze śmiercią o życie.


Wiktoria otrzymuje wiadomość o tym, że właśnie została królową.
Obraz pochodzi z 1887 roku.
 Po lewej stronie klęczy lord Francis Conyngham (1797-1876),
a po prawej arcybiskup Canterbury,
William Howley (1766-1848).
autor: Henry Tanworth Wells (1828-1903)


W dniu 24 maja 1837 roku księżniczka Wiktoria rozmyślała: Dzisiaj są moje osiemnaste urodziny! Ależ jestem już stara! To był naprawdę wielki dzień dla całego kraju. Pałac Kensington obwieszony był banerami, zaś wieczorem odbyło się w nim oficjalne przyjęcie i wielki bal. Dla księżnej był to jednak dzień ogromnej rozpaczy. Wiktoria miała osiemnaście lat, a król Wilhelm wciąż żył. Księżna i John Conroy podwoili więc wysiłki, by zmusić Wiktorię do tego, aby zgodziła się wyznaczyć Conroya na swojego osobistego sekretarza i skarbnika lub na regenta, aż do ukończenia przez nią dwudziestu jeden lat. Powiedzieli jej, że do tej pory kraj cenił ją tylko ze względu na matkę. Tak więc błagali i grozili, a Conroy oświadczył nawet, że Wiktoria powinna zostać zamknięta i pozbawiona jedzenia. Wiktoria pozostała jednak silna i na szczęście nie musiała długo czekać z objęciem tronu. We wczesnych godzinach porannych 20 czerwca 1837 roku król Wilhelm w końcu umarł. O szóstej rano w pałacu Kensington Wiktoria stała w koszuli nocnej, gdy arcybiskup Canterbury i lord kanclerz uklękli przed nią i powiedzieli, że oto właśnie została królową. Jej pierwszym rozporządzeniem była prośba o możliwość spędzenia godziny w samotności. Potem wyniosła swoje łóżko z sypialni matki.

Wiktoria Hanowerska była zatem królową „bez mamusi”. Była władczynią największego kraju w Europie. Udało jej się uniknąć wielkich szaleństw. Dziś postrzegamy Wiktorię przede wszystkim jako starszą matronę, ubraną w czerń, bez uśmiechu i mówiącą: Nie jest nam wcale do śmiechu. Prawda jest jednak taka, że była energiczną, młodą kobietą, która zasiadła na tronie pomimo iż wielu oczekiwało, że nigdy nie zostanie królową i nie zrealizuje ambicji matki. W dniu 28 czerwca 1838 roku Wiktoria pisała: Nigdy nie będę pamiętała tego dnia [koronacji] jako najlepszego dnia mojego życia. Z drugiej strony jednak w pełni zasłużyła na triumf i na to, aby być dumną ze swoich dokonań.