Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2026

Renata Czarnecka – „Apetyt na życie. Świat w kolorach Marianny”

 





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki. 
Dziękuję!

Wydawnictwo: AXIS MUNDI 2026
 
 

Renata Czarnecka od lat kojarzona jest przede wszystkim z literaturą historyczną, w której z wyjątkową dbałością o szczegóły odtwarza realia epoki Jagiellonów i Andegawenów. Jej książki, pełne dworskich intryg, splendoru i precyzyjnie nakreślonych bohaterów, ugruntowały jej pozycję na rynku jako autorki potrafiącej ożywić dawne czasy tak sugestywnie, że współczesny czytelnik bez trudu zanurza się w ich atmosferę. W swojej najnowszej powieści Świat w kolorach Marianny Renata Czarnecka ponownie sięga po prozę obyczajową – to już jej druga książka w tym gatunku. Choć autorka zmienia literacką scenerię, to jednak wciąż pozostaje wierna temu, co wyróżnia jej twórczość: umiejętności budowania wyrazistych, wielowymiarowych postaci oraz historii, które angażują czytelnika emocjonalnie i skłaniają go do refleksji.
 
Powieść otwiera moment przełomowy w życiu głównej bohaterki: Marianna, nauczycielka włoskiego, kończy pracę zawodową i przechodzi na emeryturę. Dla wielu byłby to czas wyciszenia, ale ona traktuje go jak zaproszenie do nowego życia. Zamiast osiadać w bezpiecznej rutynie, decyduje się wreszcie zadbać o siebie, swoje pragnienia i marzenia, które latami odkładała na później. Ta zmiana nastawienia szybko prowadzi do kolejnych wydarzeń – Fabio, poznany rok wcześniej, niespodziewanie się jej oświadcza. Marianna przyjmuje oświadczyny bez wahania, pokazując, że dojrzałość nie musi oznaczać rezygnacji z miłości, spontaniczności czy odważnych decyzji. Jej reakcja jest wyrazem głębokiej potrzeby zmiany i gotowości na to, co nowe. Nie wszyscy jednak podzielają jej entuzjazm. Syn Marianny, Hipolit, reaguje na tę wiadomość sprzeciwem. Jego postawa wprowadza do historii ważny wątek międzypokoleniowego napięcia – zderzenie wyobrażeń o tym, jak „powinno” wyglądać życie osoby w dojrzałym wieku, z prawem do samodzielnych wyborów. Hipolit kieruje się troską, ale też własnymi lękami i przekonaniami, które nie zawsze mają wiele wspólnego z rzeczywistymi potrzebami matki. Jego reakcja staje się dla Marianny bolesnym wyzwaniem, zmuszając ją do zastanowienia się, czy warto walczyć o swoje szczęście, nawet jeśli oznacza to niezrozumienie ze strony najbliższych.


Ilustracja stylizowana

 
Marianna decyduje się jednak podążyć za głosem serca i wyjeżdża do Lombardii, gdzie czeka na nią Fabio. Ten wyjazd to nie tylko zmiana adresu – to symboliczny krok w stronę życia, którego zawsze pragnęła. Włochy, pełne słońca, aromatów i żywiołowych ludzi, wydają się idealnym miejscem na nowy start. Szybko okazuje się jednak, że nie będzie to bajkowa ucieczka od problemów. Marianna musi odnaleźć się w zupełnie nowej kulturze, z jej zwyczajami, rytmem dnia i społecznymi oczekiwaniami. Na dodatek w jej życiu pojawia się matka Fabia – postać wymagająca, silna, niekiedy trudna, ale daleka od stereotypu „złej teściowej”. Renata Czarnecka kreuje ją jako osobę wielowymiarową, która potrafi być zarówno źródłem konfliktów, jak i komicznych sytuacji, a przede wszystkim reprezentuje głęboko zakorzenione tradycje włoskiej rodziny. Wszystko nabiera tempa, gdy dochodzi do niespodziewanej wizyty, która miała być romantycznym gestem, a staje się początkiem serii wydarzeń, które wystawiają Mariannę na próbę. To właśnie w tych momentach widać jej siłę, determinację i zdolność do radzenia sobie z przeciwnościami losu. Autorka pokazuje, że życie potrafi zaskakiwać niezależnie od wieku, a odwaga często objawia się w codziennych decyzjach, a nie w wielkich czynach.
 
Świat w kolorach Marianny to przede wszystkim ciepła, pełna humoru i mądrości opowieść o miłości, która nie zna metryki, o odwadze, która rodzi się z potrzeby bycia sobą, oraz o prawie do szczęścia, które nie powinno być ograniczane oczekiwaniami innych. Marianna staje się bohaterką, która inspiruje i pokazuje, że nigdy nie jest za późno na nowy początek, na zmianę, na miłość i na życie w zgodzie ze sobą. Warto zaznaczyć, że Świat w kolorach Marianny jest drugą częścią cyklu Apetyt na życie, ale każdy tom funkcjonuje jako osobna, zamknięta historia. To ważne, bo pozwala nowym czytelnikom wejść w świat twórczości Renaty Czarneckiej bez konieczności sięgania po wcześniejszą książkę, choć pierwszy tom, Kornelia od serca, również stanowi bardzo atrakcyjną lekturę. Ta konstrukcja serii pokazuje, że autorka potrafi tworzyć pełne, satysfakcjonujące opowieści, które jednocześnie układają się w szerszą całość tematyczną, skupioną na różnych odsłonach dojrzałego życia i poszukiwaniu osobistego spełnienia. Sam tytuł cyklu – Apetyt na życie – świetnie oddaje jego charakter: to pochwała energii, ciekawości świata i otwartości na nowe doświadczenia, niezależnie od wieku. Renata Czarnecka z lekkością łączy humor z refleksją, tworząc literaturę, która nie tylko poprawia nastrój, ale też zachęca do zastanowienia się nad własnymi wyborami.


Ilustracja stylizowana

 
Jednym z największych walorów powieści jest jej pogodny ton i umiejętność budowania pozytywnej atmosfery, nawet wtedy, gdy bohaterka mierzy się z trudnościami. Autorka nie idealizuje rzeczywistości, lecz pokazuje, że życie Marianny w Lombardii bywa wymagające i robi to w sposób, który nie odbiera czytelnikowi wiary w lepsze jutro. Humor pojawia się naturalnie, często wynika z różnic kulturowych, zderzenia temperamentów czy drobnych nieporozumień. Jest inteligentny, subtelny, pozwala uśmiechnąć się pod nosem i spojrzeć na perypetie bohaterki z życzliwym dystansem. Ciepło tej historii nie wynika jedynie z włoskiej scenerii, lecz przede wszystkim z empatycznego podejścia autorki do swoich postaci. Renata Czarnecka doskonale rozumie, że potrzeba bliskości, radości i spełnienia nie znika wraz z wiekiem – przeciwnie, często staje się jeszcze bardziej świadoma i wyrazista.
 
Na szczególną uwagę zasługuje także bogactwo detali, które sprawiają, że Lombardię można niemal poczuć wszystkimi zmysłami. Autorka z dużą swobodą kreśli obrazy codzienności: aromat świeżo parzonej kawy, gwar uliczek, smak lokalnych potraw, rytm dnia, który różni się od tego znanego Mariannie z Polski. Te opisy nie są jedynie dekoracją, lecz stają się częścią procesu adaptacji bohaterki, wpływają na jej emocje i sposób patrzenia na nowe życie. Równie dopracowane są relacje międzyludzkie. Konflikt z synem, rozwijająca się miłość z Fabiem czy skomplikowana, ale ostatecznie budująca relacja z jego matką – wszystko to przedstawione jest z wyczuciem i psychologiczną wiarygodnością. Nawet postacie drugoplanowe mają swoje motywacje, charakter i miejsce w tej historii, dzięki czemu świat przedstawiony wydaje się prawdziwy. Tytuł Świat w kolorach Marianny idealnie oddaje przemianę bohaterki. Jej życie, wcześniej nieco monotonne i podporządkowane obowiązkom, zaczyna nabierać barw wraz z decyzją o zmianie. Włochy stają się metaforą odrodzenia – intensywne zachody słońca, zieleń oliwnych gajów, błękit jezior Lombardii symbolizują odzyskaną radość, energię i ciekawość świata. Marianna odkrywa, że emerytura nie musi oznaczać wycofania, lecz może być początkiem najbardziej kolorowego etapu życia. To opowieść o odwadze, która nie polega na wielkich gestach, lecz na codziennym wybieraniu siebie, swoich pragnień i własnej drogi. Historia Marianny przypomina, że warto patrzeć na życie z otwartością, bo nowe szanse mogą pojawić się w każdym momencie, niezależnie od metryki.


Ilustracja stylizowana


Powieść Renaty Czarneckiej to nie tylko historia miłosna ani klasyczna powieść obyczajowa. To także delikatna, ale trafna opowieść o współczesnym człowieku – o jego miejscu w rodzinie, o zmianach, które niesie czas, i o tym, jak trudno czasem pogodzić własne pragnienia z oczekiwaniami innych. Autorka porusza tematy starzenia się, odnajdywania siebie po zakończeniu kariery zawodowej, redefiniowania ról społecznych oraz napięć między pokoleniami. Robi to jednak bez moralizowania. Zamiast wykładać prawdy wprost, prowadzi czytelnika przez historię, która sama skłania do refleksji. Czytając Świat w kolorach Marianny, przeżywamy nie tylko ciepłe, wzruszające momenty, ale też chwile, które zatrzymują nas na dłużej i zachęcają do spojrzenia w głąb siebie. Książka przypomina, że szczęście często wymaga odwagi – odwagi, by wyjść poza schemat, by nie bać się zmian i by pielęgnować w sobie ten wewnętrzny „apetyt na życie”, który pozwala czerpać z codzienności pełnymi garściami, niezależnie od wieku.
 
W ostatecznym rozrachunku Świat w kolorach Marianny pokazuje, jak wszechstronną pisarką jest Renata Czarnecka. Po latach tworzenia powieści historycznych, w których zachwyca dbałością o realia i szczegóły, równie przekonująco odnajduje się w świecie współczesnych emocji i codziennych wyzwań. Jej najnowsza książka jest jednocześnie uniwersalna, bo dotykająca życia każdego z nas – to historia, która daje nadzieję, dodaje otuchy i przypomina, że życie potrafi być piękne na każdym jego etapie. To powieść, która zostaje w pamięci długo po przeczytaniu. Niesie ze sobą ciepło, optymizm i przekonanie, że każdy moment może być początkiem czegoś nowego i dobrego. Z pełnym przekonaniem można ją polecić zarówno wiernym czytelnikom Renaty Czarneckiej, jak i osobom, które dopiero odkrywają jej twórczość i szukają w literaturze odrobiny światła, ukojenia i inspiracji – tego wszystkiego, czym Marianna tak hojnie dzieli się na kartach książki.



Agnieszka Różycka
tłumaczka, autorka, eseistka, dziennikarka
 
 


poniedziałek, 27 października 2025

Renata Czarnecka – „Apetyt na życie. Kornelia od serca”

 




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki. Dziękuję!


Wydawnictwo: AXIS MUNDI 2025
 

W świecie, który nieustannie przyspiesza, hołdując młodości i spychając starość na margines, pojawiają się książki, które z odwagą i czułością przełamują utarte schematy. Jedną z takich literackich pereł jest Apetyt na życie. Kornelia od serca autorstwa Renaty Czarneckiej — powieść, która nie tylko ogrzewa serce, lecz staje się prawdziwym manifestem życia, empatii i niegasnącego ducha, niezależnie od wieku. To opowieść o Kornelii, osiemdziesięcioletniej kobiecie, która z niezwykłą siłą udowadnia, że apetyt na życie nie ma terminu ważności, a ludzkie serce potrafi bić pełnią mocy, oferując ciepło i zrozumienie w świecie coraz bardziej obojętnym. Już od pierwszych stron Renata Czarnecka z wyjątkową subtelnością i wrażliwością wprowadza nas w codzienność Kornelii — emerytowanej bibliotekarki, dla której wiek to tylko liczba. W jej duszy wciąż tli się nieskończona ciekawość świata i głęboka potrzeba dzielenia się dobrem. Kornelia uosabia to, co w człowieku najpiękniejsze: autentyczną radość z istnienia, otwartość na drugiego człowieka i zdolność dostrzegania uroku w najdrobniejszych gestach i chwilach. Jej życzliwość i gotowość do działania, nawet u progu dziewiątej dekady życia, czynią z niej bohaterkę, której nie sposób nie pokochać.
 
Kornelia to bohaterka, która z wdziękiem przełamuje stereotypy związane ze starością. W świecie, gdzie od osób w podeszłym wieku często oczekuje się wycofania, pasywności i cichego godzenia się z przemijaniem, Kornelia jawi się jako ich pełna antyteza. Jej życie to nieustanne odkrywanie, aktywne uczestnictwo w codzienności i, co najważniejsze, nieprzerwane dawanie siebie innym. Jednym z najbardziej urokliwych i symbolicznych momentów w fabule jest epizod z przypadkowym ufarbowaniem włosów na różowo. Ten pozornie drobny incydent staje się metaforą jej życiowej postawy — spontanicznej, otwartej na eksperymenty, niebojącej się małych, nieoczekiwanych ekscesów. Różowe włosy Kornelii nie świadczą o braku rozsądku, lecz o odwadze bycia sobą, o młodzieńczym duchu, który nie pozwala zamknąć się w ciasnych ramach społecznych konwenansów. To wyraz wolności, wewnętrznego luzu i pogodzenia się z tym, co przynosi los, a także zdolności do czerpania z tego radości. Ten drobny epizod mówi o Kornelii więcej niż niejedna strona opisu: to kobieta, która z uśmiechem przyjmuje niespodzianki, nawet te, które innych mogłyby wprawić w zakłopotanie.

Jednak Kornelia to nie tylko uosobienie beztroskiej radości. Jej „apetyt na życie” idzie w parze z głęboką wrażliwością i autentycznym sercem dla innych. Przykładem jest jej świadoma, przemyślana troska o sąsiada. Renata Czarnecka pokazuje, że aktywność Kornelii nie jest powierzchownym eskapizmem, lecz wynika z potrzeby kontaktu, empatii i realnej chęci niesienia pomocy. To działanie wymagające zaangażowania, uważności i gotowości do wyjścia poza własną strefę komfortu. W świecie, gdzie relacje sąsiedzkie często sprowadzają się do anonimowości, Kornelia staje się wzorem budowania wspólnoty. Jej troska nie jest nachalna, lecz subtelna — oparta na obserwacji, zrozumieniu i cichej obecności tam, gdzie jest naprawdę potrzebna. Najbardziej poruszającym, a zarazem bolesnym aspektem empatii Kornelii jest jej próba pomocy młodemu bezdomnemu. Ten epizod wnosi do powieści Renaty Czarneckiej wyjątkową głębię i realizm. Nie mamy tu do czynienia z cukierkową wizją świata, w której dobra wola jednostki rozwiązuje wszystkie problemy. Wręcz przeciwnie — autorka nie boi się ukazać, że dobroć i chęć niesienia pomocy nie zawsze wystarczają, że życie bywa okrutne, a cierpienie nie zawsze daje się ukoić prostym gestem. To trudne doświadczenie nie załamuje jednak Kornelii, lecz przeciwnie — ujawnia jej wewnętrzną siłę i niezachwianą wiarę w wartość empatii, nawet jeśli niesie ona ze sobą ból. Dzięki temu Kornelia staje się postacią jeszcze bardziej wiarygodną i ludzką — nie jest naiwną idealistką, lecz realistką, która mimo wszystko wybiera dobro. I właśnie w obliczu takich porażek jej „apetyt na życie” oraz „serce” lśnią najjaśniej, dowodząc, że prawdziwa siła tkwi w nieuleganiu rozpaczy.
 
Jednym z kluczowych momentów w życiu Kornelii jest decyzja o sprzedaży domu i przeprowadzce do pobliskiego miasteczka — krok podjęty za namową córek. Dla wielu osób w starszym wieku opuszczenie znanych kątów, pełnych wspomnień i emocjonalnych zakorzenień, bywa doświadczeniem niezwykle trudnym, a nierzadko wręcz nie do przyjęcia. Kornelia, choć zapewne z pewnym sentymentem, decyduje się jednak na ten ruch, dając wyraz swojej niezwykłej elastyczności i otwartości na nowy etap życia. Ta przeprowadzka nie jest jedynie zmianą adresu, ale staje się metaforą wewnętrznej gotowości do adaptacji, porzucenia rutyny na rzecz nowych doświadczeń. Kornelia nie zamyka się w sobie, nie rozpamiętuje utraconej przeszłości, lecz z odwagą i ciekawością otwiera się na to, co przed nią. To właśnie w tej decyzji najpełniej ujawnia się jej „apetyt na życie” — gotowość do przyjęcia zmian i aktywnego współtworzenia nowej codzienności. Córki, które ją do tego zachęcają, odgrywają tu istotną rolę — symbolizują międzypokoleniowe wsparcie i więź, która daje siłę do podejmowania śmiałych decyzji. Nowe miasteczko staje się dla Kornelii nie tylko miejscem zamieszkania, ale nową sceną, na której może kontynuować swój niepowtarzalny spektakl życia — z tą samą czułością, energią i otwartością, które definiują ją od pierwszych stron powieści.
 
Życie Kornelii w nowym otoczeniu wydaje się na pierwszy rzut oka zwyczajne, a jednak Renata Czarnecka potrafi wydobyć z tej codzienności niezwykły urok. Emerytowana bibliotekarka z wyjątkową wnikliwością obserwuje swoich sąsiadów — nie z ciekawskim zacięciem, lecz z empatyczną uwagą, przypominającą antropologiczne studium ludzkich gestów, emocji, drobnych radości i smutków. Jej życiowe i zawodowe doświadczenie bez wątpienia ukształtowało w niej umiejętność „czytania ludzi” — dostrzegania historii ukrytych za fasadą codzienności. W oczach Kornelii każdy człowiek jest jak otwarta księga, warta poznania. Wyprawa do pobliskiego marketu czy księgarni nie jest dla niej jedynie obowiązkiem — to małe ekspedycje, podróże w świat zapachów, przedmiotów, a przede wszystkim innych ludzi. W księgarni Kornelia czuje się jak w swoim dawnym królestwie. Choć dziś stoi po drugiej stronie lady, nadal z pasją przegląda nowe tytuły, dotyka okładek, zanurza się w literackie światy. To dowód, że jej intelektualna ciekawość i miłość do kultury nie wygasły.
 
Kornelia z upodobaniem dzierga na drutach. Jest to czynność, która w dzisiejszym świecie bywa postrzegana jako anachroniczna, lecz w powieści nabiera głębokiego znaczenia. Dzierganie to forma medytacji, cierpliwości, tworzenia czegoś z niczego, a także symbol troski i ciepła, które Kornelia tak chętnie ofiarowuje innym. Każdy splot to metafora życia — misterny, wymagający uwagi, a w efekcie przynoszący coś pięknego i użytecznego. To również wyraz spokoju i zwolnienia tempa, które w świecie nieustannego pośpiechu stają się luksusem i sposobem na kontemplację. A gdy Kornelia z miłością wyczekuje odwiedzin ukochanych córek, odsłania się jej głębokie zakorzenienie w rodzinie. To właśnie te relacje są dla niej kotwicą, źródłem siły i radości. Oczekiwanie nie jest bierne, ale pełne ciepła, przygotowań, drobnych gestów, które emanują serdecznością. Kornelia, choć niezależna i silna, potrafi czerpać szczęście z bliskości innych. I właśnie to czyni ją tak pełną, tak bardzo ludzką.
 
Apetyt na życie. Kornelia od serca to książka, która z pozoru snuje prostą opowieść, lecz pod jej powierzchnią kryje się bogactwo uniwersalnych tematów, poruszających najgłębsze struny ludzkiego doświadczenia. Jednym z najważniejszych przesłań powieści jest ukazanie starości nie jako schyłku życia, lecz jako stanu ducha. Renata Czarnecka z odwagą odrzuca stereotypowe postrzeganie wieku jako granicy aktywności czy sensu życia. Kornelia staje się żywym dowodem na to, że prawdziwa witalność tkwi w umyśle i sercu. Jej postawa przypomina, że osoby starsze wciąż mają wiele do zaoferowania — mądrość, empatię, radość życia i gotowość do uczestnictwa w życiu społecznym. Książka staje się tym samym wyrazistym głosem sprzeciwu wobec ageizmu i zaproszeniem do refleksji nad wartością doświadczenia. Autorka z czułością i precyzją ukazuje również, jak fundamentalne dla ludzkiego szczęścia są autentyczne relacje. Kornelia nieustannie buduje mosty — z sąsiadami, z przypadkowymi przechodniami, z rodziną. Jej otwartość, brak osądu i uważność tworzą przestrzeń, w której inni mogą poczuć się bezpieczni i zauważeni. W świecie cyfrowych interakcji i samotności w tłumie, ta powieść przypomina o bezcennej wartości prawdziwych kontaktów międzyludzkich.




Empatia w ujęciu Kornelii to nie bierne współczucie, lecz aktywne działanie. Jej „serce” nie jest jedynie metaforą, ale realną siłą napędową jej codziennych wyborów. Nawet gdy próby pomocy kończą się niepowodzeniem, Kornelia nie zamyka się w sobie. Przeciwnie, jej gotowość do otwierania się na innych, mimo ryzyka zranienia, świadczy o niezwykłej odwadze bycia wrażliwym w świecie, który często premiuje obojętność i twardość. Powieść nie unika trudnych tematów. Wątek bezdomnego wprowadza element tragizmu i głębokiej refleksji nad kruchością ludzkiego losu. To przypomnienie, że nawet największe dobro nie zawsze wystarcza, by przezwyciężyć wszystkie przeciwności. A jednak Kornelia nie traci nadziei. Jej filozofia życia obejmuje zarówno światło, jak i cień — uczy, że nawet w obliczu straty można odnaleźć siłę, by iść dalej i nadal otwierać się na innych. Wreszcie, esencją Apetytu na życie jest radość z małych rzeczy. Kornelia pokazuje, że szczęście nie zależy od wielkich wydarzeń czy materialnych osiągnięć, lecz od umiejętności dostrzegania piękna w codzienności: w promieniach słońca, zapachu świeżego chleba, nowej książce, rozmowie z córkami, czy kolejnym oczku na drutach. To opowieść o tym, że spowolnienie tempa i uważne życie mogą przynieść niezwykłe bogactwo doznań — i że prawdziwy apetyt na życie nie zna wieku.
 
Renata Czarnecka pisze językiem, który działa jak ciepły koc — otula, koi i zaprasza do zaszycia się w lekturze. Jej styl jest niezwykle przystępny, a zarazem pełen subtelności i poetyckiej delikatności. Zdania płyną miękko, tworząc spokojny, niemal medytacyjny rytm, doskonale współgrający z charakterem głównej bohaterki i tempem jej życia. Autorka unika zbędnych udziwnień, wyszukanych metafor czy skomplikowanych konstrukcji, dzięki czemu tekst trafia prosto do serca i pozostaje bliski czytelnikowi. Autorka posiada wyjątkową zdolność tworzenia żywych obrazów i oddawania emocji. Poprzez drobne detale, przemyślenia Kornelii i jej codzienne interakcje z otoczeniem, buduje postać głęboko autentyczną, która porusza swoją prawdą. Jej opisy są pełne empatii i czułości, sprawiając, że czytelnik nie tylko śledzi wydarzenia, ale przeżywa je razem z bohaterką. Delikatne, inteligentne poczucie humoru przeplata się z momentami refleksji, tworząc narrację, która potrafi zarówno rozbawić, jak i wzruszyć. Renata Czarnecka posługuje się prostotą, by przekazać głębokie prawdy o człowieku i świecie. Jej styl nie epatuje formą, lecz skupia się na treści — na tym, co najważniejsze: emocjach, relacjach, codziennych gestach. To właśnie ta literacka prostota, połączona z wrażliwością, czyni jej prozę tak poruszającą i prawdziwą.




W dzisiejszym świecie, zdominowanym przez pośpiech, cynizm i coraz częściej doskwierającą samotność, Apetyt na życie. Kornelia od serca Renaty Czarneckiej jawi się jako książka niezwykle potrzebna. To prawdziwy balsam dla duszy — czułe przypomnienie o wartościach, które tak łatwo giną w zgiełku codzienności. Powieść ta działa niczym pigułka optymizmu, podana w przystępnej, a zarazem literacko wyrafinowanej formie. To lektura dla każdego, kto szuka ukojenia, inspiracji i potwierdzenia, że życie — nawet w jego późnym etapie — może być pełne barw, sensu i radości. To książka skierowana zarówno do tych, którzy czują się zmęczeni i zagubieni, jak i do tych, którzy pragną pogłębić swoją empatię i spojrzeć na świat oczami osoby pełnej mądrości i miłości. Ta powieść to także ważny głos w debacie o godności starości i o tym, jak budować społeczeństwo, w którym każda generacja czuje się wartościowa i potrzebna. Kornelia to nie tylko bohaterka literacka, lecz także wzór. Wzór człowieka, który niezależnie od wieku potrafi cieszyć się każdym dniem, okazywać serce innym i znajdować siłę do życia, nawet gdy los nie szczędzi przeszkód. To opowieść, która zostaje z czytelnikiem na długo po przewróceniu ostatniej strony, inspirując do większej uważności, empatii i — przede wszystkim — do odkrywania własnego apetytu na życie.
 
Reasumując, Apetyt na życie. Kornelia od serca Renaty Czarneckiej to wyjątkowa podróż w świat autentycznych emocji, subtelnych obserwacji i głębokiej życiowej mądrości. To książka, która z czułością i lekkością opowiada o sile ludzkiego ducha, o niegasnącej ciekawości świata i o tym, że wiek to tylko liczba, a prawdziwy apetyt na życie, podobnie jak serce zdolne do kochania, może bić pełnią mocy przez całe życie. Kornelia, z różowymi włosami i niezachwianą wiarą w dobro, staje się przewodniczką po świecie, w którym nawet najmniejsze gesty mają ogromne znaczenie, a każda chwila zasługuje na celebrację. To powieść, która nie tylko bawi i wzrusza, ale przede wszystkim uczy. Pokazuje, jak żyć pełnią życia, jak pielęgnować relacje międzyludzkie, jak radzić sobie z trudnościami i odnajdywać piękno w codzienności. Renata Czarnecka stworzyła dzieło będące literackim balsamem dla duszy — przypomnieniem o tym, co najważniejsze, i inspiracją do tego, by z odwagą i otwartym sercem przyjmować każdy nowy dzień. To książka, którą warto polecić każdemu, kto pragnie poczuć ciepło, wzruszyć się i na nowo odkryć swój własny, niepowtarzalny apetyt na życie.



Agnieszka Różycka
tłumaczka, autorka, eseistka, dziennikarka
 
 


poniedziałek, 22 września 2025

Dorota Ponińska – „Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej”

 





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki i Wydawnictwa. Dziękuję!

Wydawnictwo: ZNAK
Kraków 2025
 
Na początku XX wieku, w świecie europejskiej arystokracji, gdzie wartość rodu mierzono rozległością majątków, a małżeństwa zawierano z pobudek politycznych i ekonomicznych, nie zaś z miłości, pojawiła się postać, która odważyła się przeciwstawić obowiązującym normom – księżna Daisy. W swojej najnowszej powieści Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej Dorota Ponińska zaprasza czytelnika do świata pełnego luksusu, dworskich intryg i głęboko poruszających dramatów, kreśląc portret kobiety niezwykłej – olśniewającej, a zarazem doświadczonej przez los. Już na pierwszych stronach książki autorka wprowadza nas w kluczowy moment życia Daisy – scenę zaręczyn z Hansem Heinrichem XV von Pless, starszym od niej o dwanaście lat arystokratą. Jej szczere słowa: „Ale ja pana prawie nie znam… I mówiąc prawdę, nie kocham”, spotykają się z pobłażliwym uśmiechem przyszłego męża i jego zapewnieniem, że uczucie pojawi się po ślubie. Ta deklaracja staje się jak cień, który towarzyszy Daisy przez całe życie – pytanie, czy pustka w sercu zostanie kiedyś wypełniona, i jeśli tak, to przez kogo? Czy będzie to sam cesarz Wilhelm II – potężna, choć kontrowersyjna postać, obecna zarówno w historii, jak i w osobistym świecie księżnej?
 
Mary Theresa Olivia Cornwallis-West, znana szerzej jako Daisy, przyszła na świat w 1873 roku w Anglii, w rodzinie arystokratycznej, która choć zamożna, znajdowała się już w fazie schyłkowej. Od najmłodszych lat wyróżniała się wyjątkową urodą, bystrością umysłu i niezależnością, cechami, które jednych zachwycały, innych zaś wprawiały w zakłopotanie w konserwatywnym środowisku, w którym dorastała. Jej związek małżeński z Hansem Heinrichem XV, spadkobiercą jednej z najzamożniejszych rodzin w Cesarstwie Niemieckim, dla wielu był spełnieniem marzeń – Daisy poślubiła księcia von Pless, stając się księżną pszczyńską i panią na rozległych dobrach obejmujących Pszczynę oraz słynny zamek Książ na Śląsku. To małżeństwo łączyło nie tylko dwa wpływowe rody, ale również dwie odmienne kultury – swobodny, angielski styl życia i rygorystyczną pruską etykietę. Wchodząc w tę nową rzeczywistość, Daisy musiała sprostać licznym oczekiwaniom związanym z jej statusem – od roli reprezentacyjnej, przez obowiązki matki przyszłych dziedziców, po funkcję opiekunki lokalnej społeczności.


Hans Heinrich XV, książę von Pless, mąż Daisy



Los księżnej Daisy był nierozerwalnie spleciony z majestatycznym zamkiem Książ (niem. Schloss Fürstenstein), który stał się centrum jej nowej rzeczywistości. Ta architektoniczna perła Dolnego Śląska, wznosząca się dumnie na skalnym cyplu, stanowi świadectwo wielowiekowej historii i władzy. Początki zamku sięgają XIII stulecia, kiedy to książę Bolesław I Surowy ze Świdnicy i Jawora zbudował tu warownię mającą strzec granic księstwa. Przez kolejne wieki twierdza przechodziła z rąk do rąk – należała do Piastów, Czechów, Węgrów, Habsburgów – aż w XVII wieku znalazła się w posiadaniu rodu Hochbergów, z którego wywodził się mąż Daisy. To właśnie pod ich opieką zamek zyskał swój barokowy, a później neorenesansowy charakter, stając się jedną z najokazalszych rezydencji na Śląsku, symbolem prestiżu i potęgi. Gdy Daisy zamieszkała w Książu, rezydencja tętniła życiem – odbywały się tu wystawne bale, dyplomatyczne przyjęcia, polowania oraz spotkania z najważniejszymi osobistościami epoki, w tym z cesarzem Wilhelmem II. Choć życie w zamku pełne było przepychu, wiązało się również z surowym protokołem i licznymi oczekiwaniami, które dla młodej, niezależnej Angielki okazywały się często trudne do zniesienia. Dorota Ponińska w swojej powieści z dużą wrażliwością oddaje atmosferę tego świata – pełnego blasku, lecz dla kobiet często zamkniętego niczym złota klatka.
 
Autorka, łącząc skrupulatność historyczną z artystyczną swobodą, tworzy portret Daisy jako kobiety, która mimo otaczającego ją luksusu, zmagała się z głębokimi osobistymi dramatami. Powieść przenosi czytelnika w epokę, gdy arystokratyczny porządek chylił się ku upadkowi, a nad Europą gromadziły się złowrogie chmury nadchodzącej wojny. W tym kontekście historycznym Dorota Ponińska ukazuje Daisy jako osobę odważną, gotową kwestionować ustalone zasady, dążącą do miłości i osobistego spełnienia – nawet jeśli oznaczało to złamanie konwenansów i wystawienie się na krytykę. Jej życie, pełne zwrotów akcji i dworskich intryg, w którym zdrady i romanse nie są jedynie elementem sensacyjnym, lecz wyrazem głębokiej potrzeby bliskości i zrozumienia, staje się opowieścią o kobiecie szukającej własnego miejsca w świecie, który nie zawsze pozwalał jej być sobą.


Daisy, księżna von Pless, jako Kleopatra podczas balu
w Devonshire House w 1897 roku.
Zdjęcie pochodzi z kolekcji National Portrait Gallery.
Domena publiczna

 
Książka Doroty Ponińskiej to nie tylko pasjonująca powieść biograficzna, ale również wnikliwe studium kobiecej psychiki wplecionej w burzliwy nurt historii. Czytelnik z zainteresowaniem śledzi przemiany w relacjach Daisy – zarówno z jej mężem i dziećmi, jak i z mężczyznami, których obecność przynosi jej nie tylko szczęście, ale też ból. Autorka z wyjątkową wprawą łączy historyczne fakty z literacką fikcją, tworząc spójną i poruszającą narrację. Nie stroni od trudnych tematów: samotności w małżeństwie, społecznych oczekiwań, utraty oraz poszukiwania sensu w świecie, który ulega gwałtownym przemianom. Książka staje się zwierciadłem, w którym odbijają się złożone emocje i namiętności, a pytania o miłość i szczęście nabierają uniwersalnego wymiaru, poruszając czytelnika niezależnie od tego, w jakim gatunku literackim gustuje.
 
Jednym z najważniejszych walorów tej powieści jest sposób, w jaki Dorota Ponińska ożywia postaci historyczne. Daisy nie jawi się jako schematyczna bohaterka z kart podręcznika, lecz jako pełnokrwista kobieta – pełna sprzeczności, jednocześnie delikatna i silna. Jej nieustanne dążenie do autentyczności, do realizacji własnych pragnień w świecie zdominowanym przez męskie ambicje i sztywne reguły, czyni ją postacią fascynującą i godną podziwu. Autorka nie popada w idealizację – ukazuje zarówno jasne, jak i ciemne strony Daisy, jej momenty chwały i bolesne porażki. To właśnie ta złożoność sprawia, że bohaterka staje się bliska czytelnikowi, a jej historia rezonuje z osobistymi doświadczeniami. Dorota Ponińska umiejętnie buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez meandry dworskich intryg, zakazanych relacji i politycznych zależności. Każda strona tej książki to wyprawa w głąb minionej epoki, gdzie za fasadą elegancji i bogactwa kryły się brutalność i obłuda.


Cesarz Wilhelm II Hohenzollern (1902)
autor: Thomas Heinrich Voigt
(lub ktoś z jego studia fotograficznego)

 
Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej to nie tylko opowieść o uczuciach – miłości, zdradzie, nadziei i rozczarowaniu – lecz także rozbudowana saga rodzinna osadzona w czasach wielkich przemian, gdy stare imperia traciły grunt pod nogami, a znany porządek świata nieuchronnie chylił się ku upadkowi. Dorota Ponińska nie ogranicza się do przedstawienia losów jednej z najbardziej intrygujących arystokratek swojej epoki, lecz podejmuje refleksję nad istotą ludzkiego szczęścia, nad ceną, jaką płaci się za niezależność, oraz nad tym, czy miłość może rzeczywiście pojawić się po ślubie, czy też musi być odnaleziona w innych, często bardziej złożonych przestrzeniach życia. Powieść przypomina misternie utkaną tkaninę, w której osobiste dramaty splatają się z wielką historią, tworząc narrację jednocześnie kameralną i monumentalną.
 
Autorka zasługuje na szczególne uznanie za wyjątkową lekkość i precyzję językową, dzięki której kreuje sugestywne, niemal malarskie obrazy dawnej epoki. Czytelnik ma wrażenie, że niemal fizycznie odczuwa atmosferę pałacowych wnętrz, słyszy szelest jedwabnych sukien i echa wystawnych balów. Ten zmysłowy sposób przedstawienia świata Daisy sprawia, że lektura staje się nie tylko poznaniem historii, ale wręcz intensywnym doświadczeniem. Dorota Ponińska z dużą wprawą posługuje się słowem, by oddać głębię emocji, skomplikowane relacje i wewnętrzne rozdarcia bohaterów, pozwalając czytelnikowi całkowicie zanurzyć się w opowieści. Powieść oparta jest na rzetelnych badaniach historycznych, co nadaje jej wiarygodności i autentyczności, lecz nigdy nie odbywa się to kosztem wartkiej, angażującej fabuły.


Zamek Książ w latach 20. XX wieku



Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej autorstwa Doroty Ponińskiej to powieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom historii, romansów oraz pełnych dramatyzmu sag rodzinnych. Autorka stworzyła dzieło będące jednocześnie wiernym obrazem epoki i poruszającą narracją o złożonym, pełnym sprzeczności życiu wyjątkowej kobiety. To opowieść o tęsknocie za miłością i poszukiwaniu sensu w świecie, który oferował wszystko – z wyjątkiem tego, czego Daisy pragnęła najbardziej. Dorota Ponińska umiejętnie podsyca ciekawość, pozostawiając czytelnika z pytaniami, które prowokują do głębszych przemyśleń nad losem bohaterki i nad tym, jak wielkie wydarzenia historyczne wpływają na indywidualne wybory. Czy uczucie, które miało pojawić się po ślubie, rzeczywiście nadeszło? Czy więź z cesarzem Wilhelmem II wykraczała poza ramy dyplomatycznej uprzejmości? Jak potoczyły się losy kobiety, która jako Angielka w Niemczech musiała zmierzyć się z wojną, która odmieniła oblicze Europy? Odpowiedzi na te pytania kryją się na kartach powieści – książki, która z powodzeniem zaspokaja głód historii, dworskich intryg i autentycznych emocji. To lektura, którą warto polecić każdemu, kto pragnie zanurzyć się w świat minionej arystokracji, pełen pałacowego przepychu, skandali i namiętności, które – mimo upływu czasu – wciąż budzą fascynację.



Agnieszka Różycka
tłumaczka, eseistka, autorka, dziennikarka





poniedziałek, 24 lutego 2025

Magdalena Zimniak – „Pęknięta kra”

 





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki & Wydawnictwa. Dziękuję!


Wydawnictwo: SKARPA WARSZAWSKA

Warszawa 2025




Mroczny thriller o siostrzanej więzi i zbrodni, o namiętnościach i zazdrości, o poczuciu tożsamości, które wymyka się spod kontroli.

Bliźniaczki. Dwie połówki całości. Agnieszka dzika, Ada łagodna. Agnieszka ekstrawagancka, Ada ułożona. Nie mogły bez siebie istnieć, ale kiedy dorastają, ich drogi się rozchodzą. Agnieszka porzuca studia, zrywa z rodziną i prowadzi życie według własnych zasad, Ada odnosi sukcesy jako pisarka. Co jakiś czas w tajemnicy widują się w Tatrach, w domu, o którym miejscowi twierdzą, że jest nawiedzony. Podczas jednego ze spotkań dochodzi do tragedii. Ada na zawsze zostaje w górach, a wtedy Agnieszka zaczyna grać jej rolę. Okazuje się jednak, że rzeczywistość Ady wcale nie jest tak uładzona, jak wydawało się jej bliźniaczce. Kim naprawdę była Ada? Czy Agnieszka da radę wytrwać w roli? Czy masz odwagę wkroczyć w ciemność?


Pęknięta kra Magdaleny Zimniak to powieść, która porusza złożony i często trudny temat siostrzanych więzi, odkrywając mroczne aspekty namiętności, zazdrości i kruchej tożsamości. Osadzona w realiach malowniczych Tatr, powieść przedstawia fascynującą historię bliźniaczek, Agnieszki i Ady, których życie, niegdyś nierozerwalnie ze sobą związane, nagle zostaje wplątane w sieć nieporozumień na skutek tragicznego wydarzenia. Patrząc przez pryzmat ryzykownego przejęcia przez Agnieszkę tożsamości Ady, autorka po mistrzowsku analizuje kruchość poczucia własnej wartości, atrakcyjność bycia kimś innym i potencjalnie katastrofalne konsekwencje wkroczenia w cudze życie. Siłą powieści jest nie tylko trzymająca w napięciu fabuła, ale także wnikliwa analiza psychologicznego obrazu kształtowanego przez oczekiwania rodziny i nieustanną pogoń za samorealizacją.

Na początku portrety Agnieszki i Ady pokazują wyraźną sprzeczność wobec siebie nawzajem. Agnieszka, opisana jako „dzika” i „ekstrawagancka”, stanowi zdecydowane przeciwieństwo Ady, przedstawionej jako „łagodna” i „opanowana”. Ta początkowa rozbieżność wskazuje na istniejące między nimi napięcie. Bliźniaczki są często postrzegane jako lustrzane odbicia, ale Magdalena Zimniak natychmiast obala to przekonanie, podkreślając ich fundamentalne różnice w charakterze i życiowych wyborach. Agnieszka odrzuca schematy – rezygnuje ze studiów i odcina się od rodziny – co świadczy o jej buntowniczym usposobieniu i chęci podążania własną ścieżką, nieobciążoną społecznymi oczekiwaniami. Z drugiej strony Ada wybiera bardziej tradycyjną drogę, osiągając sukces jako pisarka, pozornie uosabiając stabilność i porządek, które odrzuca Agnieszka.

Jednakże od samego początku narracja subtelnie kwestionuje tę uproszczoną różnicę. Ich spotkania w tajemniczym domu w Tatrach, o których nikt tak naprawdę nie wie, sugerują istnienie trwałej więzi i wspólnego miejsca, w którym ich odmienne osobowości mogą choć przez pewien czas przenikać się wzajemnie lub – być może – w którym mroczne cechy ich osobowości zaczynają się ujawniać. To ustronne miejsce staje się dla nich pewnego rodzaju bolesnym i symbolicznym tyglem, w którym granice wyznaczonych dla nich ról zacierają się, przygotowując grunt pod tragedię, która nieodwracalnie odmieni ich życie. Przełomowy moment powieści, którym jest śmierć Ady, staje się dla Agnieszki impulsem do podjęcia odważnej decyzji o przyjęciu tożsamości siostry. Ten krok nie jest jedynie próbą ucieczki od odpowiedzialności za tragedię, ale raczej manifestacją głębszej tęsknoty – pragnienia doświadczenia innego życia, wcielenia się w kogoś pozornie bardziej spełnionego i odnoszącego sukcesy. Agnieszka, która zawsze stawiała siebie w opozycji do Ady, teraz stara się zrozumieć siostrę niejako od środka i rozwikłać tajemnice jej pozornie idealnego życia.

Kiedy Agnieszka próbuje skrupulatnie odtworzyć życie Ady, powieść zmienia się w thriller psychologiczny, analizujący problemy i kłamstwa związane z przejęciem tożsamości innej osoby. Podszywanie się pod Adę wymaga dokładnego przestudiowania jej sposobu zachowywania się, jej relacji i życia zawodowego. Agnieszka musi przekonująco wcielić się w pisarkę, wchodząc w interakcje ze znajomymi Ady, utrzymując jej kontakty towarzyskie, a nawet kontynuując jej pracę literacką. Zadanie to jest obarczone dużym ryzykiem, gdyż każde potknięcie może zdemaskować jej grę i zburzyć starannie budowaną fasadę. Jednakże najbardziej przekonującym elementem przemiany Agnieszki jest stopniowe odkrywanie przez nią, że rzeczywistość Ady wcale nie była tak „uporządkowana”, jak się początkowo wydawało. Wejście w buty siostry zmusza Agnieszkę do konfrontacji z ukrytymi zawiłościami i wewnętrznymi konfliktami w życiu jej siostry. Odkrywa sekrety, skrywane urazy, a może nawet ciemniejszą stronę Ady, której nigdy wcześniej o to nie podejrzewała. To odkrycie podważa uprzednie wyobrażenia Agnieszki i zmusza ją do zakwestionowania własnej tożsamości, zacierając granice między jej pierwotnym „ja” a osobowością, w którą próbuje się wcielić.

Postawione w powieści pytanie: „Kim naprawdę była Ada?” staje się głównym wątkiem. W miarę jak Agnieszka zagłębia się w życie Ady, zdaje sobie sprawę, że obraz jej siostry był starannie skonstruowaną iluzją. Ada, odnosząca sukcesy pisarka, opanowana i łagodna bliźniaczka, skrywała wiele tajemnic i lęków. To odkrycie pozwala nadać Adzie bardziej realny wizerunek, przekształcając ją z pozornie nieosiągalnego ideału w złożoną i pełną wad jednostkę. Rodzi również pytania o naturę samej tożsamości. Na ile to, kim jesteśmy, jest określane przez nasz zewnętrzny wizerunek, a na ile jest to ukryte gdzieś głęboko pod powierzchnią? Powieść staje się ponadto głosem w sprawie tożsamości, która w tym przypadku jest po prostu sztuczna. Podszywanie się pod Adę pokazuje, w jakim stopniu ludzie tworzą i pokazują światu swój własny wizerunek. Ada również mogła wcielać się w określoną rolę, dostosowując się do oczekiwań społecznych i ukrywając swoje prawdziwe „ja”. To ciągłe odgrywanie jakiejś roli może w konsekwencji prowadzić do poczucia wyobcowania i oderwania od rzeczywistości, ponieważ każdy stara się dopasować swój zewnętrzny wizerunek do tego, jaki jest w rzeczywistości.

Wybrana przez autorkę sceneria Tatr nadaje powieści kolejną warstwę intrygi. Góry, ze swoim surowym terenem i budzącą respekt naturą, pełnią rolę swego rodzaju metafory dla wyzwań i trudności, jakie Agnieszka napotyka w swoim dążeniu do zrozumienia Ady i kontynuowaniu oszustwa. Nawiedzony dom, będący powracającym motywem, ma symbolizować duchy przeszłości, tajemnice, które prześladują siostry, oraz psychologiczne brzemię ich wspólnej historii. Z drugiej strony, odizolowanie od świata potęguje poczucie zagrożenia i bezradności, którego Agnieszka doświadcza, poruszając się po pełnym tajemnic życiu Ady. Nie ulega wątpliwości, że zakończenie Pękniętej kry pozostawia czytelnika z refleksją nad konsekwencjami poczynań Agnieszki i ostatecznym losem jej pękniętej osobowości. Czy będzie w stanie w nieskończoność z powodzeniem wieść życie Ady? Czy zostanie zdemaskowana, a jeśli tak, to jakie będą tego następstwa? Co więcej, czy Agnieszka kiedykolwiek naprawdę zrozumie samą siebie, czy też na zawsze pozostanie uwięziona w cieniu swojej siostry? Te pytania nie dają spokoju jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony, skłaniając do przemyśleń nad naturą tożsamości, siłą więzi rodzinnych i nieprzemijającym urokiem zakazanych pragnień.

Pęknięta kra to coś więcej niż tylko mroczny thriller; to pełna szczegółów analiza ludzkiej psychiki, poświęcona zawiłościom siostrzanych relacji, a także mrożąca krew w żyłach analiza tego, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by uciec od rzeczywistości, w jakiej żyje. Magdalena Zimniak po mistrzowsku tworzy narrację, która jest zarówno pełna napięcia, jak i skłaniająca do myślenia, pozostawiając czytelnikom możliwość refleksji nad rozdartym obrazem tożsamości i nieprzemijającą siłą tajemnic, które kryją się pod jej powierzchnią. Atutem powieści jest dodatkowo jej zdolność do wzbudzania niepokoju i wciągania w intrygę, co zmusza nas do konfrontacji z niewygodnymi faktami o nas samych i maskach, które nosimy na co dzień.



Agnieszka Różycka
tłumaczka, autorka, eseistka, dziennikarka

czwartek, 5 grudnia 2024

Iwona Kienzler – „Porachunki”

 




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki. Dziękuję!


Wydawnictwo: LIRA

Warszawa 2024

Tytuł oryginału: Uppgőrelser på Gotland

 

Córki znanego szwedzkiego polityka wybierają się na wakacje do Alanyi na Riwierze Tureckiej. Studentkom towarzyszy chłopak jednej z nich, a na miejscu do trójki przyjaciół dołącza sympatyczny mężczyzna, z którym szybko nawiązują nić porozumienia. Beztroskie dni spędzone pod tureckim słońcem nie trwają jednak długo. Starsza z sióstr i jej chłopak giną w niewyjaśnionych okolicznościach, a nowo poznany mężczyzna znika bez śladu. Śledztwo utyka w martwym punkcie i wydaje się, że zagadka śmierci córki Jana Wetterberga i jej chłopaka pozostanie nierozwiązana. Gdy jednak po kilku latach młodsza z sióstr spotyka na Gotlandii owego młodzieńca z tureckiego hotelu, odżywają wspomnienia. Wetterberg tym razem nie zamierza czekać na reakcję policji. Bierze sprawy w swoje ręce, a miejscowi śledczy, Klaudia Jassem i jej przełożony Erik Lindberg, wkrótce będą musieli rozwiązać zagadkę już nie podwójnego, ale poczwórnego morderstwa…

Porachunki autorstwa Iwony Kienzler – pisarki znanej polskim czytelnikom przede wszystkim z biografii historycznych i serii książek o brytyjskiej rodzinie królewskiej – to trzymająca w napięciu powieść kryminalna, która mistrzowsko łączy suspens z doskonałym opisem miejsca akcji. Dodatkowo jest to historia z jednej strony intrygująca, a z drugiej wyrafinowana. Córki znanego szwedzkiego polityka rozkoszują się pięknem skąpanej w słońcu Alanyi, aby nagle zostać wrzuconymi w świat mroku i tajemnic, gdy ich wakacje okazują się tragiczne w skutkach. Zestawienie idyllicznej wakacyjnej atmosfery z niewyjaśnionymi zgonami i kolejnymi zaginięciami jest uderzające i przygotowuje grunt pod fabularnie skomplikowany thriller.

Poszczególne postacie są znakomicie wykreowane, zwłaszcza siostry, których wzajemne relacje zostają wystawione na próbę na skutek dramatycznych wydarzeń. Tragiczny koniec starszej siostry i następujący po nim chaos nie tylko stanowią katalizator narracji, ale także podkreślają, jak szybko czyjś świat może zostać wywrócony do góry nogami, co jest namacalnie odczuwalne w całej powieści. Jan Wetterberg, zdruzgotany ojciec, staje się ucieleśnieniem rodzicielskiej desperacji, gdy wyrusza na poszukiwanie prawdy i sprawiedliwości, co – w trakcie lektury thrillera – ukazuje niezwykłą umiejętność autorki do tworzenia emocjonalnie rezonujących postaci.

Przeniesienie narracji z Turcji na Gotlandię wprowadza do opowieści kolejną fascynującą warstwę, tworząc poczucie dyslokacji i intrygi. Autorka znakomicie wykorzystuje swoje doświadczenia zdobyte podczas pobytu na Gotlandii, nadając scenerii kolorytu i głębi, jednocześnie wskazując na mroczne aspekty tego miejsca. Wyspa, często kojarzona z bogactwem, stanowi wyraźny kontrast z kryjącymi się na niej tajemnicami, dzięki czemu tworzy fascynujące tło dla rozwijającej się historii.

Pisarstwo Iwony Kienzler jest wyraziste i wciągające, co sprawia, że czytelnik wpada w sieć intryg, z której trudno się wydostać. Zwroty akcji trzymają odbiorcę w napięciu, a duet śledczych Klaudii Jassem i Erika Lindberga zapewnia znane, ale skuteczne ramy dla gatunku detektywistycznego. Ich pogoń za prawdą wprowadza do fabuły uczucie napięcia, szczególnie gdy przeplata się ona z osobistą zemstą Wetterberga.

O ile powieść porusza tematy straty, poczucia winy i poszukiwania odpowiedzi, to jednocześnie skłania czytelników do refleksji nad konsekwencjami nierozwiązanych tajemnic – wciąż obecnych cieni przeszłości. Iwona Kienzler zręcznie porusza się po tych tematach bez przyćmiewania fabuły, pozwalając historii rozwijać się w tempie, które pozwala czytelnikom zaangażować się w nią aż do ostatniej strony.

Krótko mówiąc, Porachunki to wyjątkowa powieść kryminalna, która pokazuje talent Iwony Kienzler do tworzenia skomplikowanych fabuł z bogatym w szczegóły opisem postaci i klimatyczną scenerią. To historia, która rezonuje na wielu poziomach, równoważąc osobisty żal z nieustannym dążeniem do sprawiedliwości. Przeznaczona dla fanów gatunku i tych, którzy szukają wciągającej lektury, zdecydowanie podkreśla pozycję autorki jako godnego uwagi głosu we współczesnym kryminale.

W 2023 roku powieść w oryginale została wydana w języku szwedzkim, natomiast obecnie ma swoją premierę w języku angielskim. Jeśli zatem chcesz przeczytać moją recenzję w języku angielskim, proszę kliknij tutaj.

 

Agnieszka Różycka

tłumaczka, eseistka, dziennikarka, autorka




środa, 6 listopada 2024

Marcin Brzostowski – WWW.HUSARIA.PL







Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autora. Dziękuję!



Wydawnictwo: E-BOOKOWO

Będzin 2024

 

Najnowsza książka Marcina Brzostowskiego to wciągająca opowieść, która zanurza czytelnika w surrealistycznym świecie przesiąkniętym groteskowym absurdem, tworząc narrację równie zabawną, co skłaniającą do myślenia. Fabuła powieści koncentruje się na perypetiach ponad trzydziestoletniego prezentera telewizyjnego, który w wyniku serii nieprawdopodobnych wydarzeń zostaje wybrany na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ten fakt już sam w sobie rozpoczyna w życiu głównego bohatera komiczną, ale też niepokojącą przygodę w świecie tajnych agentów, korporacji dzierżących potężną władzę i społeczeństwa wołającego o zbawienie. Ponadto wydarzenie to otwiera drogę do satyrycznej wizji władzy, wpływu mediów i słabości demokratycznych instytucji.

Główny bohater stanowi ucieleśnienie współczesnego rozczarowania. I chociaż jego powierzchowna charyzma przyniosła mu sławę jako prezenterowi telewizyjnemu, to jednak teraz odkrywa, że jest nieprzygotowany do przytłaczającej roli przywództwa. Jest zatem postacią, która początkowo czuje się zagubiona, lecz z czasem coraz bardziej zdaje sobie sprawę z machinacji tajnych służb i korporacji, które manipulują społeczeństwem zza kulis. Autor zręcznie operuje humorem, łącząc absurd z ostrym komentarzem społecznym, który głęboko rezonuje ze współczesnymi odbiorcami. Wykorzystuje głównego bohatera do eksploracji tematów tożsamości, władzy i skuteczności samozwańczych zbawców w sferze politycznej. Absurd całej tej sytuacji jest spotęgowany przez jego brak doświadczenia zestawiony z ciężarem nowej roli, co może rzucać czytelnikom wyzwanie, by zakwestionować naturę autorytetu i często absurdalne machinacje tych, którzy sprawują władzę w państwie. Ponadto przemiana bohatera z zaabsorbowanego sobą celebryty w niepewnego przywódcę, który musi stawić czoła zawiłościom rządzenia i ratowania społeczeństwa, jest zarówno zabawna, jak i skłaniająca do refleksji.

Styl pierwszoosobowej narracji powieści jest zaskakująco dynamiczny, co odzwierciedla chaos politycznego świata, który stara się skrytykować. Umiejętne wykorzystanie przez Marcina Brzostowskiego groteskowych obrazów służy tylko wzmocnieniu absurdalności rozgrywających się wydarzeń. Czytelnicy otrzymują zatem kuriozalne scenariusze i osobliwe postacie, które przesuwają granice rzeczywistości, prowadząc do momentów wywołujących zarówno śmiech, jak i dyskomfort. Ta mieszanka humoru i niekiedy również grozy budzi natychmiastową reakcję, zachęcając czytelników do refleksji nad absurdami, jakie często definiują dyskurs polityczny.

Jako nowo wybrany prezydent, główny bohater wyrusza z misją wdrożenia swojego wielkiego planu ratunkowego dla polskiego społeczeństwa. Jest to zadanie równie szlachetne, co naiwne. W tym kontekście Marcin Brzostowski maluje żywy obraz wyzwań, przed którymi staje jego bohater, gdzie każda inicjatywa spotyka się z biurokratyczną machiną, korporacyjną chciwością i manipulacyjnymi działaniami służb specjalnych. Absurdalność tego biurokratycznego koszmaru stanowi odzwierciedlenie współczesnego świata polityki, co często bardziej przypomina mroczne komedie, niż poważne rządy.

Kluczowym zagadnieniem powieści jest bez wątpienia to, czy jednostka może dokonać znaczących zmian w wadliwym systemie. Pełne pasji, choć naiwne próby realizacji wielkiej wizji polskiego społeczeństwa przez głównego bohatera przypominają zmagania wielu rzeczywistych liderów. Marcin Brzostowski pozostawia czytelnikowi zastanowienie się nad tym, czy takie aspiracje są szlachetne, czy może tylko zwyczajnie głupie. Jest to doskonała decyzja, która wzmacnia treść książki i zachęca do krytycznego myślenia.  

Niniejsza powieść to bez wątpienia wciągająca i niekonwencjonalna lektura rzucająca wyzwanie ogólnie przyjętym standardom, jednocześnie ujawniając perypetie władzy i przywództwa. To nie tylko humorystyczny komentarz społeczny, ale przede wszystkim głęboka eksploracja ludzkich ambicji, absurdu władzy i złożoności oczekiwań społecznych. Autor stworzył narrację, która jest równie zabawna, co wnikliwa, a przy tym doskonale łączy absurd z trafną krytyką społeczną. To, czy ktoś uważa plan głównego bohatera za sprawiedliwy lub wykonalny, może zależeć od osobistych przekonań, ale jedno jest pewne – ta powieść sprawi, że czytelnik będzie zastanawiał się nad rolą jednostek w ramach szerszych konstrukcji społecznych jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Czytelnicy, którzy zdecydują się na tę chaotyczną podróż, z pewnością znajdą w niej wiele tematów skłaniających do refleksji i momenty pełne humoru. Ta powieść spodoba się tym, którzy cenią sobie satyryczną fikcję mającą odwagę odkrywać absurdalne realia naszego politycznego ducha czasu. Ostatecznie fabuła powieści zachęca każdego z nas do refleksji nad społeczeństwem, w którym żyjemy na co dzień, i rolami, jakie w nim odgrywamy – czy to jako zwykli obserwatorzy, czy aktywni uczestnicy trwającej sagi, jaką jest życie.



Agnieszka Różycka
tłumaczka, autorka, eseistka, dziennikarka