Życie Małgorzaty Stewart, delfiny Francji żyjącej w latach 1424-1445, to
przejmujący przykład tego, jak w późnym średniowieczu splot międzynarodowej
dyplomacji, polityki dynastycznej oraz surowych, dworskich konwencji potrafił
przypieczętować los młodej kobiety. Przychodząc na świat w Boże Narodzenie 1424
roku jako córka króla Szkocji Jakuba I oraz Joanny Beaufort, od najmłodszych
lat stała się kluczowym elementem w europejskiej grze o wpływy. Została
wyznaczona do roli żywego symbolu i gwaranta odnowienia tzw. Auld Alliance – tradycyjnego sojuszu
szkocko-francuskiego, którego zadaniem było powstrzymywanie ekspansyjnych dążeń
Anglii w trakcie wojny stuletniej. Sprowadzanie Małgorzaty wyłącznie do pozycji
biernej figury na politycznej szachownicy byłoby jednak niesprawiedliwe. Po
przybyciu na dwór Walezjuszy potrafiła ona zaznaczyć swoją obecność i zbudować
własną przestrzeń działania poprzez kulturę i sztukę. Niestety, jej
przedwczesna śmierć w wieku zaledwie dwudziestu lat była tragiczną konsekwencją
bezwzględnych realiów dworskich i intryg, które stopniowo zacieśniały wokół
niej pętlę. W jej historii kryje się głęboki paradoks: małżeństwo mające w
założeniu skonsolidować front przeciwko Plantagenetom stało się zarazem źródłem
gwałtownych tarć na samym francuskim dworze, a pasje intelektualne i poetyckie
księżniczki, zamiast przysporzyć jej uznania, posłużyły jej wrogom jako
pretekst do oskarżeń o chwiejność emocjonalną i upadek obyczajów. To wyrazisty
dowód na to, jak niebezpieczna była sytuacja cudzoziemskich księżniczek
wydawanych za mąż z rozsądku oraz jak brutalnie traktowano niezależność myślową
kobiet, gdy ta wykraczała poza ramy wyznaczone przez monarchiczne oczekiwania.
 |
Wyretuszowany portret Małgorzaty Stewart (Szkockiej) namalowany na podstawie zaginionego obrazu, wykonany sangwiną, czyli czerwonobrunatną kredką. Tekst na portrecie błędnie identyfikuje kobietę jako Karolinę Sabaudzką, drugą żonę króla Ludwika XI; Małgorzata była jego pierwszą żoną (ok. 1550) autor: Jacques Le Boucq |
Fundamenty pod przyszły los Małgorzaty położono jeszcze przed jej
narodzinami. Trzecia dekada XV wieku była dla Francji okresem wyjątkowo trudnym
– władza Karola VII była słaba, postanowienia traktatu z Troyes z 1420 roku
podważały jego legitymację, a kraj znajdował się pod ogromnym naciskiem sił
angielsko-burgundzkich. Przetrwanie dynastii zależało wówczas od wsparcia z
zewnątrz, przede wszystkim od szkockiej pomocy wojskowej. Zmienne szczęście w
walkach, naznaczone zarówno zwycięstwem pod Baugé w 1421 roku, jak i bolesną
klęską pod Verneuil trzy lata później, uświadomiło francuskiej monarchii, jak
bezcenny jest sojusz z Północą. Z kolei dla Jakuba I Stewarta, który niedawno
opuścił angielską niewolę, zacieśnienie więzi z Francją było szansą na
umocnienie własnych rządów i szachowanie Londynu. Efektem tych starań był
podpisany 19 lipca 1428 roku traktat w Perth. Przypieczętował on zaręczyny
trzyletniej wówczas Małgorzaty z pięcioletnim następcą francuskiego tronu,
delfinem Ludwikiem. Dokument ten nie ograniczał się do kwestii matrymonialnych,
lecz był to pełnoprawnym paktem obronnym, w ramach którego Szkocja zobowiązała
się dostarczyć sześć tysięcy żołnierzy w zamian za francuskie posiadłości
ziemskie, w tym księstwo Châtellerault. W ten sposób dzieciństwo Małgorzaty
zostało nierozerwalnie splecione z dramatycznymi losami konfliktu
francusko-angielskiego.
Na realizację ustaleń z Perth trzeba było jednak czekać aż osiem lat ze
względu na niestabilną sytuację polityczną w obu królestwach. Dopiero w 1436
roku zapadła ostateczna decyzja o doprowadzeniu do ślubu. W marcu tegoż roku
jedenastoletnia księżniczka wypłynęła z portu w Dumbarton na czele francuskiej
flotylli pod dowództwem Pierre’a de Brézé. Rejs wymagał sporej ostrożności,
gdyż angielskie okręty próbowały przechwycić transport. Bezpieczne przybicie do
brzegów La Rochelle w kwietniu umożliwiło Małgorzacie uroczysty wjazd do Tours,
gdzie 24 czerwca 1436 roku poślubiła trzynastoletniego Ludwika. Sama
uroczystość, prowadzona przez arcybiskupa Reims, Renauda de Chartres, pozbawiona
była dawnego przepychu, co odzwierciedlało skromne możliwości finansowe
wyniszczonej wojną Francji. Młody delfin, wykazujący już wtedy cechy człowieka
nieufnego, skrajnie pragmatycznego i chłodnego, od początku traktował to
małżeństwo jako narzuconą przez ojca konieczność. Niechęć do świeżo poślubionej
żony stała się u niego częścią znacznie szerszego, rosnącego z każdym rokiem
konfliktu z Karolem VII.
 |
Wyretuszowana grafika przedstawiająca Małgorzatę Stewart przybywającą do Tours na swój ślub z księciem Ludwikiem, późniejszym Ludwikiem XI. Grafika pochodzi z XV-wiecznych Kronik Jeana Chartiera (ok 1474). |
Obecność na dworze Walezjuszy wymagała od Małgorzaty umiejętności
przetrwania w środowisku pełnym nieufności i podziałów. Młoda delfina szybko
odczuła dotkliwą izolację. Aby zmusić ją do bezwzględnego podporządkowania się
nowej ojczyźnie, sukcesywnie odsuwano i odsyłano jej szkockie otoczenie,
pozbawiając ją wsparcia rodaków. Samo małżeństwo szybko stało się fikcją. Gdy
po porozumieniu w Arras w 1435 roku położenie geopolityczne Francji uległo
poprawie, a zagrożenie angielskie zelżało, Ludwik przestał widzieć w
małżeństwie ze Szkotką jakąkolwiek wartość polityczną. Jego uwagę pochłaniała
walka z autorytetem ojca, co doprowadziło do wybuchu otwartej rebelii w 1440
roku. W tym ostrym sporze Małgorzata znalazła się w położeniu niezwykle
trudnym, lecz ostatecznie opowiedziała się po stronie króla, który stanowił dla
niej jedyną realną ochronę. Krok ten sprawił jednak, że ściągnęła na siebie
nienawiść ze strony stronników własnego męża oraz stała się obiektem stałej,
wrogiej obserwacji na dworze.
Szukając ucieczki od chłodu emocjonalnego ze strony męża i pozbawiona
realnego wpływu na politykę, Małgorzata odnalazła swoją przestrzeń w bogatym
życiu kulturalnym ówczesnej Francji. To na tym polu objawiła się jej
podmiotowość, gdyż przestała być jedynie bierną dyplomatyczną kartą
przetargową, stając się ważną postacią w kręgach literackich. Jej pasją stała
się poezja powiązana z tradycją miłości dworskiej. Wokół siebie zgromadziła
grono poetów, intelektualistów oraz dam dworu, z którymi spędzała długie
godziny, pisząc ballady, pieśni i utwory poetyckie. Jej działalność wpisywała
ją bezpośrednio w nurt mecenatu tworzonego wcześniej przez postacie formatu
Christine de Pizan oraz w głębszy nurt debat nad rolą i godnością kobiety.
Fascynacja Małgorzaty słowem pisanym była tak wielka, że po jej śmierci
zrodziła powszechnie znaną anegdotę. Według niej delfina miała pójść do
śpiącego poety, Alaina Chartiera, i go pocałować, tłumacząc zszokowanym
świadkom, że gest ten był wyrazem hołdu nie dla ciała człowieka, lecz dla ust,
z których padło tyle zachwycających strof.
 |
Obraz ten nosi tytuł Alain Chartier i przedstawia romantyczną średniowieczną scenę: Alain Chartier zasypia na krześle u podnóża kamiennych schodów, podczas gdy Małgorzata Stewart w bogatej żółtej sukni pochyla się nad nim, by go pocałować. Towarzyszą jej damy dworu w barwnych strojach obserwujące całą tę sytuację z zaciekawieniem, oraz młoda dziewczyna z bukietem kwiatów. W tle widać mnicha pogrążonego w lekturze, nieświadomego całego zajścia. Temat obrazu opiera się na legendzie o pocałunku Małgorzaty i Chartiera, która najprawdopodobniej nie ma historycznych podstaw. Dzieło wpisuje się w typowy dla jego autora, Edmunda Blaira Leightona, nurt romantyzowania historii oraz w późną fazę wiktoriańskiego średniowiecznego odrodzenia, podkreślając rycerskość, honor i bogactwo kostiumów (1903). |
Niezależnie od tego, czy historia o pocałunku była faktem, czy jedynie
dworską legendą, doskonale ukazuje ona napięcia, jakie narastały wokół postawy
Małgorzaty. W głęboko patriarchalnym i zhierarchizowanym świecie XV-wiecznego
dworu intelektualna niezależność kobiety budziła spore obawy. Zamiast widzieć w
jej nocnych spotkaniach poetyckich przejaw kultury i wyrafinowania, przeciwnicy
zaczęli wykorzystywać te praktyki przeciwko niej. Jej działalność przedstawiano
jako złamanie obowiązujących norm oraz dowód na zaniedbywanie podstawowego
obowiązku księżniczki, czyli wydania na świat męskiego potomka. Długie nocne
czuwania, w trakcie których Małgorzata pisała w towarzystwie swoich zaufanych
dam, między innymi Małgorzaty de Salignac i Jeanne Fregielle, wykorzystano jako
argument o jej rzekomym wyczerpaniu fizycznym, braku równowagi psychicznej oraz
ukrytych wadach moralnych, co w efekcie doprowadziło do jej całkowitego
osaczenia na dworze.
Polityczna kruchość pozycji Małgorzaty ujawniła się z pełną mocą w
połowie lat 40. XV wieku, kiedy to spór między Karolem VII a delfinem Ludwikiem
osiągnął wyjątkowo ostry przebieg. Sympatia i zaufanie, jakimi król niezmiennie
darzył swoją synową, sprawiły, że frakcja dworska sprzyjająca następcy tronu, a
także ci, którzy dążyli do osłabienia pozycji monarchy, obrała młodą delfinę za
cel zorganizowanej nagonki. Na czele tej akcji stanął Jamet de Tillay, wpływowy
dworzanin, żołnierz oraz urzędnik królewski. Zaczął on bezwzględnie kolportować
godzące w nią plotki, uderzające w jej reputację moralną, stan zdrowia oraz
intymny charakter nocy spędzanych w gronie poetyckim. Tillay przekonywał, że
zwyczaje Małgorzaty wykraczają daleko poza nieszkodliwą ekscentryczność i
stanowią nieprzyzwoitość wyczerpującą jej organizm. Sugerował przy tym, że brak
potomka w małżeństwie jest konsekwencją jej „szkodliwych nawyków”, a także oskarżał
ją o celowe spożywanie dużych ilości kwaśnych, zielonych jabłek oraz octu w
celu unikania ciąży lub manipulowania równowagą humoralną ciała, a samą pasję
pisarską przedstawiał jako wygodną przykrywkę dla podejrzanych schadzek.
.jpg) |
Mąż Małgorzaty Stewart, Ludwik XI Walezjusz, w swoim łańcuchu Orderu świętego Michała (ok. 1469) autor: Jacob de Litemont |
Atak ten uderzał bezpośrednio w same fundamenty społecznej legitymizacji
kobiety z rodu królewskiego. W XV-wiecznej Europie wartość monarchini mierzono
przede wszystkim jej nieposzlakowaną cnotą oraz zdolnością do wydania na świat
męskiego potomka. Rozsiewając pomówienia podważające zarówno jej czystość
obyczajową, jak i biologiczne predyspozycje do macierzyństwa, Jamet de Tillay
prowadził przemyślaną kampanię dyskredytacji, która sprawnie żonglowała
ówczesnymi przesądami medycznymi oraz moralnymi. Zgodnie z powszechną wtedy teorią
humorów, nadmierny wysiłek umysłowy oraz stan melancholii miały zaburzać
delikatną strukturę kobiecego organizmu, prowadząc do jego ochłodzenia i
niepłodności. W ten sposób Tillay przekształcił artystyczne zainteresowania
Małgorzaty w rzekome schorzenie, a niewinne spotkania poetyckie zaczął ukazywać
jako dowód ucieczki w niewierność i fizyczny upadek. Psychiczny ciężar tych
oszczerstw okazał się dla młodej delfiny nie do zniesienia. Żyjąc w poczuciu
wyobcowania na obcym dworze, odrzucona przez męża i w pełni świadoma, jak
katastrofalne dla jej reputacji są rozpowszechniane plotki, Małgorzata
pogrążyła się w głębokiej rozpaczy i przewlekłym załamaniu psychicznym.
Tragiczny finał tego kryzysu nastąpił w sierpniu 1445 roku podczas
pobytu dworu w Châlons-en-Champagne. Wycieńczona ciągłymi nagonkami Tillaya,
Małgorzata wzięła udział w krótkiej pielgrzymce odbywającej się w dotkliwym,
upalnym i dusznym klimacie. Wywołało to u niej gwałtowną infekcję dróg
oddechowych – najpewniej zapalenie płuc lub opłucnej – która szybko przełamała
opór jej osłabionego organizmu. Współcześni badacze historii medycyny są
zdania, że do tak szybkiego zgonu przyczyniła się ogromna trauma emocjonalna
oraz wycieńczenie psychiczne wynikające z publicznego poniżenia. Spędzając ostatnie
chwile w swoich komnatach w Châlons, delfina cierpiała nie tylko z powodu
fizycznego bólu, ale przedostawała się przez nią dojmująca potrzeba
oczyszczenia swojego imienia. Na łożu śmierci, wobec lekarzy, otaczających ją
dam dworu i spowiedników, z rozpaczą przysięgała swoją niewinność i odrzucała
oszczerstwa Tillaya. W odruchu bezsilności wypowiedziała wówczas słowa, które
trwale zapisały się w historii: „Precz z
życiem! Nie mówcie mi o nim więcej”.
.jpg) |
Dziewiętnastowieczny portret Małgorzaty Stewart (1835) autor: Charles Picart źródło: Welsh Portrait Collection |
Małgorzata Stewart zmarła 16 sierpnia 1445 roku w wieku zaledwie
dwudziestu lat, kończąc swój niespełna dziesięcioletni pobyt na francuskim
dworze w roli delfiny. Z powodu bezdzietności jej małżeństwa z Ludwikiem nie
pozostawiła po sobie potomka. Polityczny cień jej nagłego odejścia kładł się
jednak na francuskiej monarchii przez długi czas. Karol VII, wstrząśnięty
śmiercią synowej i zaniepokojony ewentualnym pogorszeniem relacji ze Szkocją,
zarządził w 1446 roku oficjalne śledztwo mające zbadać postępowanie Jameta de
Tillaya. Przesłuchania te dostarczyły wyjątkowo bogatego materiału dowodowego w
postaci zeznań dwórek, arystokratów oraz osobistych medyków Małgorzaty.
Wypowiedzi szlachcianek, w tym Małgorzaty de Salignac czy Jamette de Nesson, w
całości obaliły zarzuty Tillaya. Zeznały one, że nocne spotkania miewały
charakter czysto intelektualny i religijny – czytano na nich teksty pobożne,
układano poezję oraz prowadzono bezgrzeszne konwersacje. Dochodzenie wykazało
jednoznacznie, że oskarżenia Tillaya wynikały z osobistej złośliwości i zimnej
kalkulacji politycznej, ukazując zarazem brutalność mechanizmów dworskich, na
jakie wystawione były zagraniczne księżniczki.
Mimo że proces z 1446 roku przyniósł pośmiertną rehabilitację jej
imienia, historia Małgorzaty pozostaje poruszającym przykładem tragedii wpisanej
w mechanizmy późnośredniowiecznej polityki matrymonialnej. Przybyła do Francji
jako żywa gwarancja sojuszu dwóch państw, ucieleśnienie Auld Alliance mające zasilić francuską koronę szkocką krwią i
wojskowym wsparciem. Z chwilą jednak, gdy weszła w codzienne tryby francuskiej
monarchii, jej dyplomatyczny status uległ całkowitemu zatarciu pod wpływem
bezwzględnej rywalizacji frakcyjnej. Fiasko jej małżeństwa z przyszłym
Ludwikiem XI nie wynikało z jej osobistych ułomności, lecz z faktu, że jako
protegowana Karola VII stała się dogodnym celem ataków dla wszystkich, którzy
pragnęli uderzyć w pozycję króla lub wygrać własne interesy na konflikcie
między ojcem a synem.
Historiograficzne zrozumienie postaci Małgorzaty Stewart ujawnia
ponadto, w jak ograniczony sposób oceniano niegdyś aktywność intelektualną
kobiet w XV wieku. Przez stulecia ujęcie romantyczne sprowadzało ją do roli
kruchej, nadwrażliwej księżniczki ze Szkocji, która miała „zepsuć się z żalu”
lub zmarła z powodu „złamanego serca” na skutek dworskich plotek. Tego rodzaju
narracja spłyca jej postawę i przesłania autentyczny wymiar jej życiowej walki.
Wnikliwy wgląd w jej losy ukazuje, że Małgorzata nie była bezwolną ofiarą, lecz
horyzontalnie myślącą, aktywną kobietą, która za pośrednictwem twórczości
poetyckiej starała się wywalczyć autorską przestrzeń w ramach systemu
nastawionego na pozbawienie jej podmiotowości. Jej salon literacki i własny
dorobek stanowiły formę dyskretnego sprzeciwu wobec traktowania jej ciała
wyłącznie jako narzędzia do przedłużenia dynastii Walezjuszy.
 |
Grobowiec Małgorzaty Stewart w kościele Saint-Laon w Thouars Napis na płycie nagrobnej brzmi: Małgorzata Szkocka Córka Jakuba I Stewarta 1424-1445 Delfina Francji Pierwsza żona Ludwika XI fot. Selbymay |
Istota tragedii Małgorzaty Stewart sprowadza się do tego, że atuty, które
stanowiły o jej wyjątkowości – chłonność umysłu, fascynacja słowem oraz brak
zgody na bierne podporządkowanie się roli milczącej dwórki – obrócono
bezpośrednio przeciwko niej. W patriarchalnym, nieufnym i przesiąkniętym
kontrolą środowisku późnośredniowiecznego dworu kobieca niezależność
intelektualna bywała traktowana jako wykroczenie moralne. Oszczercza akcja
Jameta de Tillay okazała się skuteczna właśnie dlatego, że uderzała w
najczulsze struny ówczesnych lęków dotyczących autonomii kobiet, ich czystości
oraz ciągłości sukcesyjnej. Sprowadzając jej poetyckie wieczory do rangi
obyczajowej dewiacji, a objawy wyczerpania fizycznego tłumacząc „nienaturalnym
trybem życia”, wrogowie zdołali przemienić jej kulturową sprawczość w
śmiertelną broń skierowaną w jej stronę.
Ostatecznie losy oraz przedwczesny zgon Małgorzaty Stewart, delfiny
Francji, stanowią przejmujący obraz tego, jak w praktyce funkcjonowały
struktury późnośredniowiecznych monarchii. Jej dziedzictwo splata ze sobą wątki
z zakresu dyplomacji, historii kobiet oraz kultury literackiej epoki. Historia
Małgorzaty skupia w sobie niepewność i kruchość położenia obcych księżniczek,
traktowanych jako narzędzie w politycznych aliansach. Kobiety te wysyłano w
odległe strony, aby pieczętować układy państwowe, podczas gdy w codziennym
życiu trafiały one w stan głębokiego osamotnienia, podlegając nieustannej obserwacji,
rygorystycznej kontroli obyczajowej oraz brutalnym rozgrywkom na obcym dworze. Jej
zaledwie dwudziestoletnia egzystencja ujawnia z jednej strony powabną zdolność
kobiet do budowania własnej autonomii twórczej w warunkach systemowego
ograniczenia, z drugiej zaś ukazuje niszczycielski potencjał dworskiej
bezwzględności, gdy owa niezależność zaczyna być postrzegana jako wyzwanie dla
dominującego ładu patriarchalnego. Małgorzata Stewart pozostała w ludzkiej
pamięci jako tragiczna postać związana przez Auld Alliance – monarchini złożona w ofierze międzynarodowego
bezpieczeństwa wojskowego, której potencjał intelektualny zabłysnął na krótko
we francuskim otoczeniu, by ostatecznie ulec zniszczeniu pod wpływem intryg
królestwa, które miała swoim przybyciem umocnić.
Bibliografia:
- Champion P.: La
dauphine mélancolique: Marguerite d’Écosse. Paryż: Marcelle Lesage, 1927.
- Contamine G., Contamine Ph. (red.): Autour de Marguerite d’Écosse: reines,
princesses et dames du XVe siècle. Paryż: Honoré Champion, 1999.
- Kendall P. M.: Louis XI: The Universal Spider. Nowy Jork: W. W. Norton &
Company, 1971.
- Wingfield E.: Scotland’s Royal Women and European Literary Culture, 1424-1587. Turnhout: Brepols, 2023.
Ⓒ Agnieszka Różycka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz