Rozwój monarchii angielskiej w dziesiątym stuleciu był jednym z
najbardziej dynamicznych i zarazem przełomowych etapów w dziejach Wysp
Brytyjskich. Centralną postacią tego procesu stał się król Edmund I, zwany
„Człowiekiem wielkich czynów” (ang. Doer
of Great Deeds), którego panowanie w latach 939–946 stanowiło kluczowe
ogniwo między podbojami jego przyrodniego brata Æthelstana a późniejszą
stabilizacją królestwa pod rządami jego synów. Analiza rządów Edmunda ukazuje
kruchość pojęcia „Anglia” w jej wczesnej fazie. Jego panowanie nie ograniczało
się do obrony granic – obejmowało również umiejętne wykorzystanie strategii
wojskowej, pragmatyzmu dyplomatycznego oraz reform prawnych. Edmund musiał
zmierzyć się z groźbą rozpadu zjednoczonego królestwa, lecz dzięki połączeniu
energii militarnej i politycznej przenikliwości wzmocnił dominację dynastii
Wessex nad zróżnicowanym krajobrazem interesów norwesko-gaelickich i
anglo-duńskich. Jego rządy stanowią soczewkę, przez którą można obserwować
przejście od opartego na podbojach „Wielkiego Wessexu” do bardziej
zintegrowanego, choć wciąż niepewnego, państwa angielskiego.
 |
Nie dysponujemy żadnym wiarygodnym i potwierdzonym portretem Edmunda I, a zatem jesteśmy w stanie jedynie wyobrazić sobie jak mógł wyglądać. |
Objęcie tronu przez osiemnastoletniego Edmunda w 939 roku natychmiast
ujawniło nietrwałość jedności politycznej, którą Æthelstan zdołał wywalczyć w
bitwie pod Brunanburh w 937 roku. Po śmierci Æthelstana północne elity –
zwłaszcza wikińskie królestwo Yorku oraz część anglosaskiej arystokracji –
odrzuciły zwierzchnictwo młodego władcy. Zaproszenie Olafa Guthfrithsona z
Dublina do objęcia tronu w Yorku było bezpośrednim wyzwaniem wobec roszczeń
dynastii Wessex. Wzrost potęgi nordyckiej nie ograniczał się do lokalnego
buntu, lecz stanowił systemowe zagrożenie, które doprowadziło do ponownego
zajęcia przez wikingów Pięciu Boroughów Danelaw: Leicester, Lincoln,
Nottingham, Stamford i Derby. Utrata tych ośrodków miała ogromne znaczenie
geograficzne – odcięła bowiem bezpośrednie połączenie między południowym
rdzeniem Wessexu a północą wyspy. Początkowa reakcja Edmunda, zakończona
traktatem w Leicester w 940 roku, była świadomym strategicznym ustępstwem.
Oddając północne Midlands Olafowi, król przedłożył bezpieczeństwo centralnych
ziem Wessexu nad ryzyko wyniszczającej wojny totalnej. Ten epizod ukazuje, jak kruche
były struktury monarchii X wieku, w której śmierć charyzmatycznego przywódcy –
takiego jak Æthelstan – wymuszała całkowite przetasowanie układu sił.
Największa wartość militarnej kariery Edmunda ujawnia się jednak w jego
późniejszym odzyskaniu utraconych terytoriów. Po śmierci Olafa Guthfrithsona w
941 roku koalicja wikińska zaczęła się rozpadać. Edmund wykorzystał ten moment,
prowadząc w 942 roku decydującą kampanię, która zakończyła się odbiciem Pięciu
Boroughów. Wydarzenie to zostało odnotowane w Kronice anglosaskiej w formie rzadkiego wpisu poetyckiego,
przedstawiającego sukces nie tylko jako zdobycie ziem, lecz jako wyzwolenie
chrześcijańskich mieszkańców spod „pogańskiego jarzma” ludzi północy. Retoryka
ta miała ogromne znaczenie dla wewnętrznej spójności królestwa. Edmund, kreując
się na obrońcę ludności anglo-duńskiej przed nowo przybyłymi wikingami z
Irlandii, zaczął rozpuszczać sztywne granice etniczne, które wcześniej dzieliły
społeczeństwo. Nie był już jedynie zdobywcą z południa – stawał się królem
Anglii, oferującym stabilność i ciągłość religijną. Kampania ta ustanowiła
precedens: Danelaw nie był traktowany jako autonomiczny region, lecz jako
integralna część angielskiej korony. Choć koncepcja ta była wielokrotnie
poddawana próbom, ostatecznie utrzymała się przez resztę stulecia.

Równolegle do działań militarnych na Północy Edmund I prowadził
nowatorską politykę dyplomatyczną, szczególnie w relacjach z Królestwem Alby
(Szkocją). W 945 roku zorganizował wyprawę przeciwko Strathclyde, regionowi od
dawna stanowiącemu bazę dla najazdów nordyckich i ośrodek antywessekskich
sojuszy. Zamiast podejmować nierealne logistycznie zadanie bezpośredniego
rządzenia tak odległym i kulturowo odmiennym terytorium, Edmund spustoszył
ziemie Strathclyde, a następnie przekazał je królowi Malcolmowi I ze Szkocji.
Było to mistrzowskie posunięcie w duchu średniowiecznej polityki opartej na faktach (niem. realpolitik). Oddając te ziemie pod
warunkiem, że Malcolm pozostanie jego sprzymierzeńcem zarówno na lądzie, jak i
na morzu, Edmund przekształcił dotychczasowy pas graniczny w strefę współpracy.
Układ ten przeniósł odpowiedzialność za obronę północnej granicy na Szkotów,
jednocześnie izolując wikińskie Królestwo Yorku od potencjalnych sojuszników w
Dublinie i na Wyspach Zachodnich. Było to przejście od prostej ekspansji
terytorialnej ku polityce klientelizmu i zbiorowego bezpieczeństwa, świadczące
o dojrzewaniu zewnętrznych relacji państwa angielskiego. Edmund rozumiał, że
trwałość zjednoczonej Anglii zależy nie tylko od siły jej granic, lecz także od
stabilności sąsiadów.
Choć sukcesy militarne i dyplomatyczne tworzyły zewnętrzne ramy jego
panowania, równie istotne były reformy administracyjne i prawne. Zbiory ustaw
wydane m.in. w Colyton i Londynie ukazują monarchę głęboko zatroskanego o
utrzymanie „królewskiego pokoju”. W epoce, w której tradycja krwawej zemsty
dominowała nad wymiarem sprawiedliwości, Edmund dążył do centralizacji prawa
pod królewskim zwierzchnictwem. Nakazywał, aby krwawe spory były rozstrzygane przez
Koronę, a wypłata wergild (okupu)
egzekwowana, co miało zapobiegać eskalacji przemocy. Była to próba zastąpienia
lojalności plemiennej i rodzinnej bezpośrednim zobowiązaniem wobec państwa.
Ponadto wprowadził bardziej rygorystyczne przysięgi wierności – każdy mężczyzna
miał zobowiązać się do lojalności wobec króla „tak, jak człowiek powinien być
wierny swemu panu”. Było to świadome budowanie poczucia tożsamości narodowej
opartej na osobistej więzi z monarchą. Dzięki temu praktyki administracyjne w
Wessexie, Mercji i odzyskanym ziemiach Danelaw zaczęły się ujednolicać, tworząc
wspólne ramy rządów ponad lokalnymi zwyczajami.
 |
Dunstan modlący się przed Chrystusem. Ilustracja została odtworzona na podstawie ryciny znajdującej się w tzw. Classbooku św. Dunstana (Glastonbury, X wiek), gdzie opat został przedstawiony u stóp Chrystusa jako przykład pokory i wczesnośredniowiecznej pobożności. Dunstan modlił się takimi oto słowami: Błagam Cię, łaskawy Chryste, racz chronić mnie, Dunstana, i nie pozwól, by pochłonęły mnie piekielne nawałnice. |
Religijny wymiar panowania Edmunda również zasługuje na uwagę. Choć
pełny rozkwit reformy benedyktyńskiej nastąpił dopiero za rządów jego syna
Edgara, fundamenty tego ruchu powstały już w czasach Edmunda. Jego mianowanie
Dunstana na opata Glastonbury było przełomowym momentem w historii Kościoła
angielskiego. Pod patronatem króla Dunstan rozpoczął odnowę życia
monastycznego, które podupadło w wyniku wojen wikińskich w IX wieku. Nie była
to jedynie kwestia pobożności – Kościół dostarczał piśmiennych administratorów
i stanowił ideologiczne zaplecze monarchii. Zacieśniając więź między Koroną a
reformowanymi klasztorami, Edmund zapewnił państwu zasoby intelektualne i
duchowe niezbędne do rządzenia zjednoczoną Anglią. Rola monarchy jako obrońcy
Kościoła nadawała mu sakralną legitymizację, czyniąc bunt przeciwko niemu nie
tylko aktem politycznym, lecz także moralnym przewinieniem. Ta symbiotyczna
relacja między tronem a ołtarzem stała się znakiem rozpoznawczym dynastii
Wessex, nadając jej poczucie ciągłości i boskiego sankcjonowania, którego
brakowało efemerycznym wikińskim reżimom.
Społeczno-ekonomiczny kontekst panowania Edmunda dodatkowo podkreśla
jego rolę jako konsolidatora. Dziesiąte stulecie przyniosło rozwój ośrodków
miejskich (burhs) oraz ekspansję sieci handlowych. Stabilizacja Danelaw
umożliwiła ponowną integrację kluczowych centrów, takich jak Lincoln czy
Nottingham, z angielską sferą gospodarczą. Moneta jego panowania, utrzymująca
wysoki standard czystości srebra i pozostająca pod centralną kontrolą,
odzwierciedlała sprawnie funkcjonujący aparat administracyjny. Dzięki kontroli
nad walutą Edmund sprawował subtelną, lecz wszechobecną władzę nad codziennym
życiem poddanych. Stabilność gospodarcza umożliwiała pobór podatków,
finansowanie kampanii wojskowych i utrzymanie infrastruktury miejskiej. Analiza
numizmatyczna wskazuje, że mimo politycznych zawirowań na Północy, podstawowy
mechanizm gospodarczy Midlands i południa pozostawał solidny, dostarczając
materialnego zaplecza dla ambitnych strategii geopolitycznych króla.
Śmierć Edmunda w 946 roku stanowi wyraźne przypomnienie o ograniczeniach
królewskiej władzy i o tym, jak blisko przemoc znajdowała się nawet w samym
sercu dworu. Według tradycyjnej relacji został on zabity przez wygnanego
złodzieja imieniem Leofa podczas uczty w Pucklechurch. W społeczeństwie, w
którym król był głównym źródłem prawa i porządku, jego fizyczna obecność była
konieczna do utrzymania pokoju, lecz jednocześnie czyniła go celem. Nagła
śmierć w wieku zaledwie dwudziestu pięciu lat mogła ponownie pogrążyć królestwo
w kryzysie sukcesyjnym, podobnym do tego z 939 roku. Fakt, że tak się nie stało
— że jego brat Eadred przejął władzę i kontynuował dzieło Edmunda — jest
najlepszym świadectwem siły struktur administracyjnych i politycznych, które
król zdołał umocnić. Płynne przejście władzy sugeruje, że „Królestwo Anglików”
zaczynało funkcjonować jako byt niezależny od osoby aktualnie noszącej koronę.
Ocena dziedzictwa Edmunda wymaga zestawienia go z jego poprzednikami i
następcami. Alfred Wielki był architektem przetrwania Anglii, Æthelstan
zdobywcą, który po raz pierwszy zjednoczył Brytanię pod jednym berłem,
natomiast Edmund jawi się jako pragmatyczny zarządca, który zapewnił, że
eksperyment zjednoczonej Anglii nie rozpadnie się pod własnym ciężarem. Nie
miał długiego panowania Alfreda ani militarnej dominacji późnych lat Æthelstana,
lecz jego sześć lat na tronie obfitowało w liczne wyzwania. Musiał udowodnić,
że monarchia angielska może przetrwać śmierć wielkiej postaci „ojca założyciela”
i że jest zdolna do odzyskania utraconych terytoriów dzięki połączeniu
determinacji i dyplomacji. Jego polityka „obronnych granic” oraz strategicznych
sojuszy na Północy stworzyła fundament pod stulecie względnej stabilności,
przerwane dopiero przez wznowione najazdy wikińskie pod koniec X wieku. Panowanie
Edmunda odzwierciedlało również ewolucję anglosaskiej tożsamości politycznej. W
jego czasach coraz wyraźniej kształtowała się koncepcja „Anglików” (Angelcynn) jako wspólnoty politycznej, a
nie tylko etnicznej czy językowej. Włączając duńskich mieszkańców Pięciu
Boroughów i północnych Midlands do systemu prawnego oraz sprawując zwierzchność
nad celtyckimi i norwesko-gaelickimi peryferiami poprzez dyplomatyczne układy,
Edmund definiował granice tego, co znaczyło być Anglikiem. Był to proces
homogenizacji, niezbędny dla powstania państwa narodowego. Jego użycie tytułu Rex Anglorum (Król Anglików) nie było
przejawem próżności, lecz świadomym stwierdzeniem politycznej rzeczywistości,
którą bronił i kształtował.
 |
Portret Edmunda I odtworzony na podstawie miniatury znajdującej się w królewskim drzewie genealogicznym z XIV wieku. Autor nieznany |
Spójność jego panowania przejawiała się w konsekwentnym dążeniu do
stabilności poprzez integrację. Niezależnie od tego, czy chodziło o ponowne
włączenie Danelaw do Anglii, powierzenie obrony północnej granicy Szkotom, czy
włączenie reform monastycznych w struktury królewskiej administracji, Edmund
był budowniczym systemów. Wyszedł poza archetyp „króla-wojownika” epoki
wikińskiej, kierując się ku modelowi „króla-męża stanu”, który stał się normą w
pełnym średniowieczu. Jego panowanie pokazuje, że trwałość państwa zależała
mniej od jednej decydującej bitwy, a bardziej od żmudnej pracy nad prawem,
administracją i pielęgnowaniem lojalności regionalnych. W historiografii Edmund
bywa przyćmiewany przez dramatyczne narracje o walce Alfreda z Guthrumem czy
przez późniejsze tragedie Ethelreda II Bezradnego. Jednak analityczne
spojrzenie ujawnia, że połowa X wieku była prawdziwym punktem zwrotnym w
dziejach Anglii. Gdyby Edmund poniósł porażkę w 942 roku, Królestwo Yorku
mogłoby stać się trwałym norwesko-gaelickim ośrodkiem na Północy, co groziłoby długotrwałym
podziałem Anglii wzdłuż dawnych granic rzymskich. Jego sukces sprawił, że
„idea” Anglii pozostała jednolitym bytem od Kanału po rzekę Tees. Delegacja
władzy nad Strathclyde na rzecz Malcolma I, często błędnie interpretowana jako
oznaka słabości, jest dziś uznawana przez badaczy za wyrafinowaną strategię,
która pozwoliła zachować angielskie zasoby na potrzeby stabilizacji
wewnętrznej.
Stricte kulturowy wymiar panowania Edmunda I również zasługuje na
szczególną uwagę. Dziesiąte stulecie, często określane mianem „Złotego Wieku”
sztuki i literatury anglosaskiej, charakteryzowało się rozkwitem
metaloplastyki, iluminacji rękopisów oraz zachowaniem poezji w języku ojczystym.
Ten rozwój był możliwy dzięki względnemu bezpieczeństwu, jakie zapewniły
sukcesy militarne Edmunda. Zapoczątkowane przez niego odrodzenie monastyczne
stało się głównym motorem kulturowej odnowy. Reforma benedyktyńska nie była
jedynie ruchem religijnym, lecz także politycznym i kulturowym, dążącym do
powiązania Anglii z tradycjami karolińskimi i ottońskimi kontynentu. Pod
rządami Edmunda Anglia coraz wyraźniej spoglądała na zewnątrz, pozycjonując się
jako prawowita, chrześcijańska i wyrafinowana potęga europejska. Kierunek ten
został wzmocniony przez małżeństwa jego sióstr z kontynentalnymi dynastiami
królewskimi – strategię dyplomatyczną zapoczątkowaną przez Æthelstana, lecz
podtrzymywaną i wykorzystywaną przez Edmunda.
 |
Edmund I został pochowany w Opactwie Glastonbury przez samego Dunstana. |
Generalnie panowanie Edmunda należy postrzegać jako okres skutecznego
zarządzania kryzysowego i umacniania instytucji. Obejmując tron, przejął
królestwo stojące na granicy rozpadu, a pozostawił je bardziej spójnym pod
względem prawnym, religijnym i terytorialnym. Choć jego krótkie życie uniemożliwiło
mu ujrzenie pełnych owoców swojej pracy – spokojnego i dostatniego panowania
jego syna Edgara – to właśnie Edmund stworzył fundamenty, na których ten pokój
został zbudowany. W historii monarchii angielskiej jawi się więc jako postać
niezwykłej odporności. Rozumiał, że władza nie polega wyłącznie na zdobywaniu,
lecz wymaga stałego utrzymywania poprzez równowagę siły i konsensusu. Dzięki
temu tytuł Rex Anglorum stał się
trwałą rzeczywistością polityczną, a nie jedynie ulotnym zaszczytem. Analiza
jego rządów skłania do refleksji nad naturą „angielskości” w X wieku. Był to bowiem
czas, gdy różne tożsamości etniczne – wessekska, mercjańska, wschodnioangielska,
duńska i nordycka – stapiały się w nową wspólnotę. Rolą Edmunda było
zapewnienie pokoju jako wspólnego mianownika. Ustanawiając prawo obowiązujące każdego
i czyniąc króla arbitrem dla wszystkich, stworzył wspólną przestrzeń
obywatelską. Poemat Zdobycie Pięciu
Boroughów stanowi tu kluczowy artefakt, gdyż posługuje się językiem
religii, aby przezwyciężyć podziały etniczne, koncentrując się na wspólnym
chrześcijaństwie Anglików i Duńczyków przeciwko „pogańskim” wikingom.
Wykorzystanie religii jako siły integracyjnej było istotnym elementem strategii
Edmunda w budowie państwa.
Podsumowując, sześć lat jego panowania miało nieproporcjonalnie duże
znaczenie dla dalszej historii Anglii. Edmund przeprowadził królestwo drogą od
charyzmatycznej, opartej na podbojach epoki Æthelstana do bardziej
ustabilizowanej, administracyjnej formy królowania. Dzięki odzyskanym
terytoriom w Midlands, innowacyjnej dyplomacji na Północy, reformom prawnym i
wsparciu dla odnowy kościelnej, skonsolidował hegemonię Wessexu i przekształcił
ją w monarchię narodową. Był człowiekiem dokonującym wielkich czynów w
najpełniejszym tych słów znaczeniu, odpowiadając na kryzysy serią celowych i
skutecznych interwencji, które zachowały integralność rodzącego się państwa
angielskiego. Jego nagła śmierć w Pucklechurch była tragedią osobistą, lecz
przetrwanie królestwa okazało się triumfem jego polityki. Edmund I nie był
jedynie figurą przejściową między bardziej znanymi królami, lecz kluczowym
stabilizatorem X wieku, władcą, który udowodnił, że Anglia może i będzie trwać.
Bibliografia:
- Campbell J.: The
Anglo-Saxon State, Hambledon and London, Londyn 2000.
- Higham N. J., Ryan M. J. The Anglo-Saxon World, Yale University Press, New Haven 2013.
- Stenton F. M. Anglo-Saxon England, Oxford University Press, Oksford 1971 (wydanie
III).
- Williams A.: Kingship
and Government in Pre-Conquest England, c. 500–1066, Macmillan, Londyn
1999.
- Yorke B.: Kings
and Kingdoms of Early Anglo-Saxon England, Routledge, Londyn 1990.
Ⓒ Agnieszka Różycka