Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

wtorek, 25 marca 2014

Carlos Ruiz Zafón – „Gra anioła”














Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie 
MUZA S.A.
Warszawa 2008
Tytuł oryginału: El Juego del Ángel
Przekład: Katarzyna Okrasko & Carlos Marrodán Casas




Po komercyjnym sukcesie Cienia wiatru, kolejna powieść pochodząca z cyklu zatytułowanego Cmentarz Zapomnianych Książek, promowana była jako „najszybciej sprzedająca się książka w historii hiszpańskiego rynku wydawniczego”. Niektórzy zaczęli nawet zastanawiać się, dlaczego wokół Gry anioła robi się tyle szumu. Na to pytanie chyba nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Przypuszczalnie czytelnicy wciąż mieli w pamięci fenomen Cienia wiatru, który został wydany jak gdyby z drugiego sortu. Autor wysłał tę powieść na pewien konkurs, w którym zajęła ona drugie miejsce, jednak nie było ono nagradzane opublikowaniem dzieła. Było to w roku 2001. Najprawdopodobniej jeden z jurorów dostrzegł w tej historii coś niezwykłego, gdyż namówił hiszpańskie wydawnictwo Planeta, aby jednak opublikowało Cień wiatru. Ostatecznie zgodzono się na ten eksperyment i bez choćby najmniejszej akcji promocyjnej książka ujrzała światło dzienne. O jej dalszym losie chyba nie trzeba nikomu przypominać.

Podobnie jak w przypadku Cienia wiatru czy Więźnia nieba, tutaj również czytelnik przechadza się po uliczkach gotyckiej Barcelony z początku XX wieku, i wraz z bohaterami obserwuje świat pełen niebezpieczeństw, niepewności, obsesji oraz zakazanej miłości.

W opuszczonej posiadłości znajdującej się w samym sercu Barcelony, pewien młody człowiek – David Martín – zarabia na życie, pisząc powieści sensacyjne pod niezwykle tajemniczym pseudonimem. Uciekając przed problemami z dzieciństwa, David Martín znalazł schronienie w świecie książek, spędzając noce na snuciu gotyckich opowieści o półświatku Barcelony. Możliwe jednak, że wytwory jego wyobraźni wcale nie są tak dziwaczne, jak mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. W zamkniętym pokoju, wśród liter, młody pisarz próbuje szukać pomysłów, sugerując się tajemniczą śmiercią poprzedniego właściciela domu, w którym teraz mieszka. Historia enigmatycznego domu z wieżyczką jest niczym powoli sącząca się do krwi trucizna. Do tego dochodzi jeszcze śmiertelna choroba i miłość, która nigdy nie znajdzie szczęśliwego zakończenia. Pewnego dnia David Martín otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Jest to niezwykle tajemnicza oferta, która diametralnie zmieni jego dotychczasowe życie. Musi tylko napisać książkę, która odmieni ludzkie serca i umysły. W zamian młody pisarz otrzyma sporo pieniędzy, a może nawet coś więcej?… 

Niemniej jednak, już w chwili, gdy rozpoczyna pracę nad nowym dziełem, zdaje sobie sprawę, że istnieje nierozerwalny związek pomiędzy powieścią, którą tworzy a cieniami snującymi się po jego domu… W miarę jak czytelnik zagłębia się w lekturę, widzi jak bardzo pisanie wyniszcza Davida. Jego życie to litery tworzące słowa, które z kolei zapełniają kartki papieru, oraz używki, które pomagają mu zachować jasność umysłu.

Podczas gdy Cień wiatru traktuje o książkach i księgarni Sempre i Synowie, a także o słynnym Cmentarzu Zapomnianych Książek, Gra anioła koncentruje się głównie na mocy słowa i pisaniu. Można postrzegać tę powieść jako gotycki thriller zawierający elementy nadprzyrodzone z domieszką kryminału i tragicznej historii miłosnej. Tak więc należałoby śmiało rzec, iż Gra anioła zawiera w sobie doskonałe połączenie gatunków, wciągając czytelnika w swój magiczny świat już od pierwszej strony. To, co rzuciło mi się w oczy już na samym początku, to fakt, iż Carlos Ruiz Zafón przemyca pomiędzy wierszami niezwykle cenne uwagi skierowane bezpośrednio do pisarzy i osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pisaniem. Trzeba tylko uważnie wczytać się w tekst. Poza tym, zawód pisarza Autor traktuje niekiedy w kategoriach przekleństwa. Nie szczędzi też na sarkazmie i ironii. Czasami mówi wręcz wprost, jak to naprawdę jest z tym pisaniem.

Pisarz nigdy nie zapomina dnia, w którym po raz pierwszy przyjmuje pieniądze lub pochlebstwo w zamian za opowieść. Nigdy nie zapomina tego momentu, kiedy po raz pierwszy słodka trucizna próżności zaczyna krążyć mu w żyłach, wierząc, że jeśli zdoła ukryć swój brak talentu, sen o pisarstwie zapewni mu dach nad głową, ciepłą strawę pod wieczór i ziści jego największe marzenie: ujrzy swoje nazwisko wydrukowane na nędznym skrawku papieru, który zapewne go przeżyje. Pisarz skazany jest na wieczne wspominanie tej chwili, bo właśnie wtedy został zgubiony na zawsze, a za jego duszę już wyznaczono cenę […]*

Gra anioła to bez wątpienia powieść przesiąknięta atmosferą i architekturą czasu, w którym toczy się fabuła. Carlos Ruiz Zafón na kartach książki tworzy fantastyczne poczucie miejsca akcji, jakim jest Barcelona, natomiast jej mieszkańcy na każdej stronie powieści żyją własnym życiem. Po raz kolejny nie zawiodłam się na prozie tego hiszpańskiego Autora. Jest to proza pełna pięknych zdań, które wypływają z siebie nawzajem. Miłość Carlosa Ruiza Zafóna do twórczości Charlesa Dickensa jest bardzo wyraźnie widoczna nie tylko w Grze anioła, ale także w innych powieściach Autora. Jest czymś na kształt znaku wodnego, który sprawia, że jego książki są niemożliwe do podrobienia.




Choć Gra anioła wchodzi w skład wspomnianego wyżej cyklu powieściowego pod tytułem Cmentarz Zapomnianych Książek, to jednak książka nie stanowi kontynuacji Cienia wiatru. Owszem, pojawiają się te same miejsca i bohaterowie, lecz opowiedziana przez Autora historia jest całkowicie niezależna od tej, którą możemy przeczytać w poprzedniej części cyklu.

Narrator i zarazem główny bohater – David Martín – jest postacią niezwykle skomplikowaną. Jego charakter jest tak złożony, że w niektórych momentach czytelnik nie jest pewien, co do niego czuje. W tym samym stopniu można go kochać, jak i nienawidzić, aby za chwilę stracić cierpliwość z powodu jego determinacji i zaślepienia. David Martín rozpoczyna swoją karierę pisarską, tworząc opowiadania do lokalnej gazety, gdzie zostaje wzięty pod skrzydła niejakiego Pedro Vidala, który jest jednym z najbogatszych mieszkańców Barcelony. Bardzo szybko señor Vidal staje się nie tylko mentorem, dobroczyńcą i przyjacielem Davida, ale także jego rywalem.

Moim zdaniem Gra anioła jest powieścią o wiele bardziej mroczną niż Cień wiatru. Pojawiają się tutaj sceny przemocy, które naprawdę mogą zmrozić krew w żyłach. Za każdym razem, kiedy piszę o twórczości Carlosa Ruiza Zafóna nie potrafię być obiektywna. Dla mnie jest to jeden z tych pisarzy, którzy mogliby przepisać książkę telefoniczną, a ja i tak sięgnęłabym po nią i zapewne ślepo bym się nią zachwyciła.

Pomimo iż większość czytelników uważa, że Cień wiatru to najlepsza powieść Carlosa Ruiza Zafóna, to jednak wydaje mi się, że Gra anioła jest o wiele mądrzejsza niż jej poprzedniczka, ponieważ czytelnik otrzymuje więcej pytań niż odpowiedzi, a to pozwala mu na odbycie niezwykle wartościowej podróży, podczas której sam odkrywa szereg niewiadomych, natomiast zakończenie jednej kwestii automatycznie daje początek kolejnej, która tylko czeka na to, aby móc ją wyjaśnić. Tak naprawdę nigdy do końca nie wiemy, co jest prawdą, a co jedynie iluzją; co jest produktem rzeczywistości, która nas otacza, a co pochodzi z jakiegoś innego, nieznanego nam, wymiaru. Z przeszłości wyłaniają się postacie niczym duchy, których mroczne życie oddziaływuje na obecny stan naszego głównego bohatera.

Spośród wszystkich bohaterów największą sympatię poczułam do młodziutkiej Isabelli Gispert. Pomimo że jest to dziewczyna z problemami, to jednak twardo stąpa po ziemi, wie czego chce i naprawdę wzbudza w czytelniku pozytywne uczucia. Owszem, może niekiedy irytować, ale z drugiej strony chyba znacznie bardziej denerwującą postacią żeńską jest Cristina Sagnier. Zupełnie nie można pojąć jak ktoś taki jak David Martín mógł obdarzyć ją tak ogromnym uczuciem. W dodatku był w stanie bardzo wiele dla niej poświęcić.

Myślę, że wielbicieli twórczości Carlosa Ruiza Zafóna nie trzeba namawiać do sięgnięcia po Grę anioła. Natomiast ci, którzy nadal sceptycznie spoglądają w stronę książek tego niewątpliwie fenomenalnego Autora, nie powinni dłużej się przed nimi bronić. Bo jeśli raz zostaniemy zabrani w podróż po gotyckiej i niezwykle tajemniczej Barcelonie, wówczas już zawsze będziemy chcieli tam wrócić, choćby tylko na krótką chwilę.








* C.Ruiz Zafón, Gra anioła, Wyd. WWL Muza S.A., Warszawa 2008, s. 9.