środa, 20 maja 2026

Maria z Modeny: Królowa Małżonka uwikłana w burzliwe spory dynastyczne i religijne

 


Postać Marii z Modeny, urodzonej jako księżniczka Maria Beatrice d’Este z rodu d’Este, późniejszej królowej małżonki Anglii, Szkocji i Irlandii, należy do grona osób, które mimo ogromnego znaczenia dla historii końca XVII wieku pozostają zaskakująco mało doceniane. Jej życie, często przysłonięte dramatycznymi wydarzeniami Chwalebnej Rewolucji i przez długi czas przedstawiane w krzywym zwierciadle wigowskiej historiografii, stanowi wyjątkową perspektywę do analizy epoki, w której religia, ambicje dynastyczne, normy płciowe i polityczna władza nieustannie się ścierały. Droga Marii – od włoskiej księżniczki do królowej żyjącej na wygnaniu – pokazuje, jak bardzo jej osobiste doświadczenia były splecione z wielkimi procesami politycznymi. Choć jej sprawczość ograniczały zarówno płeć, jak i wyznanie oraz niestabilność polityczna, to w kluczowych momentach ujawniała się poprzez jej głęboką pobożność, aktywność dyplomatyczną i wytrwałość w roli matki.  Tak naprawdę życie Marii było punktem przecięcia się konfliktów religijnych, politycznych i dotyczących płci, a jej późniejsza recepcja została silnie ukształtowana przez stronnicze interpretacje, które wykorzystywały jej wizerunek do wspierania rywalizujących narracji narodowych i dynastycznych.


Maria z Modeny (1687)
autor: Godfrey Kneller

 
Maria przyszła na świat w 1658 roku w rodzinie d’Este – jednym z najważniejszych włoskich rodów książęcych, powiązanym również z monarchią francuską. Wychowywała się w atmosferze arystokratycznej religijności i starannie pielęgnowanej katolickiej tradycji. Choć Modena była niewielkim państwem, odgrywała istotną rolę w skomplikowanej sieci europejskich sojuszy, często współpracując z Francją, by równoważyć wpływy hiszpańskie i habsburskie. Matka Marii, Laura Martinozzi – kobieta głęboko wierząca i bratanica kardynała Mazarina – przekazała córce silne poczucie religijnego obowiązku i zdyscyplinowane podejście do życia. Te cechy miały później pomóc Marii przetrwać liczne próby. Jej katolickie wychowanie, tak odmienne od narastającego protestanckiego nacjonalizmu Anglii, czyniło ją idealną kandydatką do małżeństwa, które mogłoby wzmocnić katolickie interesy w Europie.
 
Sytuacja w Anglii po restauracji Karola II Stuarta była jednak wyjątkowo skomplikowana. Kraj balansował między królem o sympatiach katolickich a zdecydowanie protestanckim parlamentem i społeczeństwem, wciąż pamiętającym traumę wojny domowej. Dziedzic tronu, Jakub, książę Yorku, był otwartym konwertytą na katolicyzm, co budziło ogromny niepokój. Po śmierci jego pierwszej żony, Anny Hyde, pozostawił on dwie protestanckie córki – Marię i Annę. Perspektywa jego ponownego ożenku, zwłaszcza z młodą katolicką księżniczką, która mogłaby urodzić męskiego następcę, wywołała falę lęków. Małżeństwo Marii i Jakuba, wynegocjowane w dużej mierze przez Ludwika XIV, miało więc znaczenie nie tylko dynastyczne, lecz także polityczne: zapowiadało możliwą zmianę religijnego kursu Anglii i zbliżenie Stuartów do katolickich potęg kontynentalnych. Dla wielu Anglików, wciąż żyjących w cieniu antykatolickich uprzedzeń, było to źródłem głębokiego niepokoju. Sama Maria, początkowo niechętna małżeństwu z dużo starszym mężczyzną i wyjazdowi do kraju jawnie wrogiego jej wierze, ostatecznie zgodziła się, kierując się poczuciem obowiązku i posłuszeństwa – wartościami, które miały towarzyszyć jej przez całe życie.


Jakub II (VII) Stuart, mąż Marii z Modeny (1650)
autor: Peter Lely

 
Po przybyciu do Anglii w 1673 roku jako księżna Yorku Maria natychmiast znalazła się w atmosferze podejrzliwości i ksenofobii. Angielski dwór i społeczeństwo, już zaniepokojone katolicyzmem Jakuba, patrzyły na jego młodą żonę jak na ucieleśnienie zagranicznego zagrożenia. Postrzegano ją jako „włoską papistkę”, narzędzie obcych wpływów i potencjalną matkę katolickiej dynastii. Nastroje te przerodziły się w otwartą wrogość po wybuchu spisku papieskiego w 1678 roku – sfabrykowanej przez Tytusa Oatesa teorii o rzekomym jezuickim planie zamordowania Karola II i osadzenia Jakuba na tronie. Maria stała się jednym z głównych celów propagandowych ataków: pamflety i karykatury przedstawiały ją jako intrygantkę i symbol katolickiego zagrożenia. Ten okres, naznaczony antykatolicką histerią, próbami parlamentu, by wykluczyć Jakuba z sukcesji, oraz prześladowaniami katolików, ukształtował pierwsze lata Marii w Anglii.
 
W tej trudnej atmosferze jej relacja z Jakubem stopniowo przerodziła się z małżeństwa opartego na obowiązku w autentyczną więź emocjonalną. Mimo reputacji Jakuba jako kobieciarza, Maria pozostała mu wierna i wspierająca, a ich wspólna wiara i poczucie izolacji zbliżyły ich do siebie. Jej listy świadczą o głębokim przywiązaniu i wzajemnym zrozumieniu. Jednocześnie Maria mierzyła się z ogromną presją, by urodzić męskiego dziedzica. Doświadczała kolejnych poronień i martwych porodów – tragedii osobistych, które miały również wymiar polityczny. Każda utracona ciąża stawała się przedmiotem publicznych spekulacji, a jej płodność była traktowana jak kwestia państwowa. Brak męskiego potomka był dla protestantów powodem do ulgi, a dla katolików źródłem niepokoju, co czyniło ciało Marii polem politycznej walki.
 
Jako księżna Yorku Maria funkcjonowała w przestrzeni dworskiej, w której ścierały się skrajnie odmienne modele moralności. Podczas gdy dwór Karola II słynął z atmosfery libertynizmu, ona sama pozostawała wierna surowej, głęboko zakorzenionej pobożności i praktykom katolickim. Taka postawa jeszcze bardziej oddalała ją od anglikańskich elit, ale jednocześnie budowała jej autorytet wśród tych, którzy podzielali jej wyznanie. Jej cudzoziemskie pochodzenie i katolicyzm nieustannie wykorzystywano przeciwko niej, zwłaszcza w czasie kryzysu wykluczeniowego (1679-1681), kiedy stronnictwo wigów próbowało bezskutecznie pozbawić Jakuba prawa do sukcesji. W oczach wielu Maria stawała się namacalnym symbolem katolickiego zagrożenia – kimś, kto nie pasował do angielskiego porządku politycznego. Mimo to jej wpływ, choć nierzucający się w oczy, był realny. Maria pełniła rolę dyskretnego kanału komunikacji dla katolickich interesów, utrzymując korespondencję z dworami kontynentalnymi, zwłaszcza z Francją i Rzymem. W ten sposób wzmacniała pozycję katolickiej frakcji na angielskim dworze. Jej obecność i konsekwencja w trudnych momentach niewątpliwie dodawały Jakubowi sił, zapewniając mu emocjonalne wsparcie w atmosferze politycznej wrogości. Jednocześnie jej mecenat nad artystami, muzykami i działalnością dobroczynną świadczył o subtelnym, lecz trwałym wpływie kulturowym, nawet jeśli jej religijna postawa coraz bardziej kontrastowała z nastrojami społeczeństwa.


Maria w roku wstąpienia Jakuba II (VII) na tron (1685)
autor: Willem Wissing


Po śmierci Karola II w 1685 roku Jakub objął tron jako Jakub II i VII, a Maria została królową małżonką. Jej koronacja – uroczystość przesiąknięta protestancką symboliką – unaoczniła kruchość pozycji katolickiej królowej stojącej na czele protestanckiego państwa. Jako monarchini Maria starała się budować wizerunek godnej, pobożnej władczyni. Rozwijała mecenat artystyczny, wspierała katolickie instytucje religijne i manifestowała swoją wiarę w sposób, który miał podkreślać jej moralną powagę. Zakładała kaplice katolickie, m.in. dla benedyktynów i franciszkanów w Pałacu Świętego Jakuba i w Whitehall. Choć działania te wynikały z jej przekonań, wielu protestantów odbierało je jako prowokację i dowód na rzekomy plan rekatolicyzacji Anglii. Jej wpływ – często pośredni – wzmacniał skłonność Jakuba do coraz bardziej otwartej polityki prokatolickiej, co z kolei pogłębiało dystans między monarchą a anglikańskim establishmentem i ostatecznie podważyło stabilność jego rządów. Punktem zwrotnym stały się narodziny męskiego dziedzica, Jakuba Franciszka Edwarda, w czerwcu 1688 roku. Po latach poronień i martwych porodów narodziny zdrowego syna powinny były umocnić dynastię Stuartów. Zamiast tego wywołały gwałtowną falę podejrzeń i oskarżeń. Protestancki establishment zareagował histeryczną niewiarą, a w przestrzeni publicznej błyskawicznie rozprzestrzenił się mit o „dziecku z podgrzewacza” – rzekomo podrzuconym niemowlęciu, które miało zostać przemycone do królewskiego łoża w podgrzewaczu do pościeli. Ta fałszywa narracja, będąca mistrzowskim przykładem propagandy politycznej, miała na celu podważenie prawowitości małego księcia i całej katolickiej sukcesji, przygotowując grunt pod protestancką interwencję. Był to brutalny atak na Marię oraz na jej macierzyństwo, honor i wiarygodność. Mimo ogromnego ciężaru psychicznego, jaki musiała nieść, zachowała spokój i poddała się formalnemu dochodzeniu dotyczącemu narodzin syna. Choć potwierdziło ono ich autentyczność, nie zdołało zmienić opinii publicznej. Narodziny katolickiego następcy tronu, postrzegane jako zapowiedź trwałej katolickiej linii sukcesji, zmobilizowały protestancką opozycję i doprowadziły bezpośrednio do wystosowania zaproszenia dla Wilhelma Orańskiego.
 
Chwalebna Rewolucja z lat 1688-1689 przyniosła nagłe i dramatyczne zakończenie panowania Marii w Anglii. Gdy wojska Wilhelma Orańskiego wylądowały na wybrzeżu, a poparcie dla Jakuba II zaczęło gwałtownie słabnąć, Maria – kierując się zarówno odwagą, jak i instynktem matki – potajemnie opuściła kraj wraz ze swoim nowo narodzonym synem. Jej nocna ucieczka i ryzykowna przeprawa przez kanał La Manche, zorganizowana przy wsparciu francuskich emisariuszy, stały się symbolem upadku dynastii Stuartów oraz jej własnego, głęboko osobistego wygnania. Ten dramatyczny epizod podkreślał jej determinację i oddanie dziecku, które uważała za prawowitego następcę tronu. Po dotarciu do Francji Maria zamieszkała w Saint‑Germain‑en‑Laye, gdzie Ludwik XIV – jej kuzyn – udzielił schronienia całej rodzinie. Tam stała się centralną postacią „dworu na wygnaniu”, poświęcając swoje życie podtrzymywaniu sprawy jakobickiej, utrzymywaniu kontaktów dyplomatycznych oraz zabieganiu o uznanie praw męża, a po jego śmierci – syna, znanego później jako „Stary Pretendent”. Nazywana „Królową zza Wody”, stała się dla jakobitów symbolem utraconej monarchii i nieprzerwanego roszczenia do tronu. Jej głęboka religijność dawała jej siłę, a prowadzony przez nią dwór – surowy, ceremonialny i pełen katolickiej pobożności – miał odzwierciedlać godność prawowitej królowej, mimo życia na obczyźnie. Jej polityczna intuicja, choć realizowana głównie za kulisami, była kluczowa w poruszaniu się po skomplikowanej sieci europejskich sojuszy, wciąż poszukujących wsparcia dla sprawy jakobickiej.


Maria z synem, Jakubem Franciszkiem Edwardem (1690)
autor: Benedetto Gennari Młodszy
 

W późniejszych latach wygnania Maria żyła w cieniu straty, ale jednocześnie z niezmiennym poczuciem misji. Po śmierci Jakuba II w 1701 roku objęła funkcję regentki swojego syna, Jakuba Franciszka Edwarda, aż do jego pełnoletności. W tym czasie aktywnie uczestniczyła w działaniach politycznych, prowadząc korespondencję z jakobickimi agentami w Wielkiej Brytanii i na kontynencie. Wykazywała przy tym głębokie zrozumienie europejskiej dyplomacji i niezachwiane zaangażowanie w obronę praw dynastii Stuartów. Z niezwykłą starannością nadzorowała edukację syna, wierząc, że musi być przygotowany do odzyskania tronu. Jej determinacja była szczególnie widoczna podczas kolejnych powstań jakobickich, które – choć zakończone niepowodzeniem – podtrzymywały nadzieję na restaurację Stuartów.
 
Maria zmarła w 1718 roku, nie doczekawszy spełnienia swoich politycznych marzeń. Spoczęła w klasztorze wizytek w Chaillot, pozostawiając po sobie dziedzictwo naznaczone zarówno tragedią, jak i niezwykłą wytrwałością. Ocena jej życia została jednak silnie wypaczona przez dominujące narracje epoki. Perspektywa wigowska, dążąca do uzasadnienia protestanckiej sukcesji i legitymizacji Chwalebnej Rewolucji, przedstawiała Marię jako obcą, manipulującą i niegodną zaufania katolicką królową – uosobienie rzekomego stuartowskiego absolutyzmu. Taki obraz służył delegitymizacji całej sprawy jakobickiej. Dopiero współczesne, rewizjonistyczne badania zaczęły ukazywać ją w sposób bardziej złożony i sprawiedliwy: jako pobożną, inteligentną i oddaną żonę oraz matkę, która znalazła się w samym centrum konfliktów, nad którymi nie miała pełnej kontroli. Jej „obcość” i przede wszystkim niezłomny katolicyzm stały się jej największym obciążeniem w kraju, który po reformacji był głęboko antykatolicki i ksenofobiczny. Historia Marii pokazuje, jak kobieta u władzy mogła stać się polem walki ideologicznej – jej ciało, płodność i macierzyństwo były traktowane jako kwestie polityczne o fundamentalnym znaczeniu dla państwa. A jednak w tych ograniczeniach widać jej sprawczość: w dyplomacji, w wytrwałości na wygnaniu i w niezłomnym oddaniu sprawie syna. Maria z Modeny jawi się więc nie jako marginalna postać, lecz jako kluczowy punkt odniesienia dla zrozumienia złożonych napięć religijnych, sporów o legitymizację władzy oraz potęgi propagandy w późnym okresie Stuartów. Jej życie – pełne dramatów, ale i niezwykłej siły ducha – odzwierciedla głębokie przemiany polityczne i religijne, które kształtowały Anglię i Europę u schyłku XVII wieku.


 
Bibliografia:
  1. Claydon T.: The Glorious Revolution: A Political History. Cambridge University Press, Cambridge 2021.
  2. Corp E. T.: A Court in Exile: The Stuarts in France, 1689-1718. Cambridge University Press, Cambridge 2004.
  3. Harris T.: Revolution: The Great Crisis of the British Monarchy, 1685-1720. Penguin Books, Londyn 2007.
  4. Miller J.: James II: A Study in Kingship. Methuen, Londyn 1978.
  5. Wormald J.: The Seventeenth Century. Oxford University Press, Oksford 2008.



Ⓒ Agnieszka Różycka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz