Epoka Tudorów (1485–1603), czas głębokich przemian politycznych,
religijnych i społecznych w Anglii, stanowi fascynujący krajobraz dla
zrozumienia pojęcia „romansu”. Dalekie od współczesnego ideału związków
opartych na miłości, romanse Tudorów były misternymi konstrukcjami utkanymi z
nici ambicji dynastycznych, pozycji społecznej, konieczności ekonomicznej,
doktryny religijnej oraz – niekiedy – szczerego osobistego uczucia. W tym
kontekście „romans” jawi się jako narzędzie polityki państwowej, rytuał
społeczny, imperatyw moralny i prywatne doświadczenie. To właśnie dynamiczna
gra między obowiązkiem publicznym a pragnieniem prywatnym głęboko wpłynęła na
bieg historii. Na szczycie społeczeństwa Tudorów romans był nierozerwalnie
związany z przetrwaniem dynastii i budowaniem sojuszy politycznych. Henryk VII,
twórca dynastii, uosabiał pragmatyzm poprzez swoje małżeństwo z Elżbietą York.
Związek ten, zawarty po wojnie Dwóch Róż, nie był jedynie osobistym
zobowiązaniem, lecz mistrzowskim posunięciem politycznym, symbolicznie
jednoczącym rody Lancasterów i Yorków oraz wzmacniającym jego pretensję do
tronu. Choć źródła sugerują pewien stopień wzajemnego szacunku, głównym motywem
pozostawała stabilność polityczna – wzorzec definiujący królewskie związki
przez całą epokę.
Panowanie Henryka VIII jeszcze wyraźniej ukazało polityczny wymiar
małżeństw. Jego pierwsze małżeństwo z Katarzyną Aragońską miało cementować
angielsko-hiszpański sojusz, lecz brak męskiego następcy doprowadził do kryzysu
sukcesyjnego i ostatecznie do rozłamu z Rzymem. Późniejsze zabiegi o względy
Anny Boleyn, często przedstawiane jako namiętny romans, były równie mocno
motywowane potrzebą uzyskania dziedzica oraz pragnieniem uniezależnienia się od
papieskiej ingerencji. Skala działań Henryka – zerwanie z Kościołem Katolickim,
powstanie Kościoła Anglikańskiego, rozwiązanie klasztorów – pokazuje, że nawet
osobiste uczucie było splecione z losem królestwa. Kolejne małżeństwa Henryka –
z Jane Seymour (matką jedynego syna Edwarda VI), z Anną z Kleve (sojusz z
protestanckimi książętami Rzeszy), z Katarzyną Howard (tragicznie zakończone
egzekucją) i z Katarzyną Parr (która przeżyła króla) – wszystkie miały podwójny
cel: sukcesję i dyplomatyczne więzi.
Elżbieta I, ostatnia z Tudorów, uczyniła ze swojego dziewictwa potężny
symbol polityczny. Choć jej pozycja była przez lata kwestionowana z powodu
nieuznawanego przez Kościół Katolicki małżeństwa Henryka VIII i Anny Boleyn,
Elżbieta wykorzystała status „Królowej Dziewicy” jako narzędzie dyplomacji.
Obietnica potencjalnego małżeństwa pozwalała jej zwodzić europejskich monarchów
i wzmacniać pozycję Anglii, bez faktycznego angażowania się w ryzykowne
sojusze. Poza monarchią, małżeństwa elit – szlachty i ziemiaństwa – miały
głęboko praktyczny charakter. Były narzędziem konsolidacji majątku, tworzenia
strategicznych sojuszy i zachowania rodowych linii. Rodzice i opiekunowie
odgrywali decydującą rolę w wyborze partnerów, często rozpoczynając negocjacje,
gdy dzieci były jeszcze bardzo młode. Kluczowe znaczenie miał posag panny
młodej oraz zabezpieczenie finansowe pana młodego, gwarantujące stabilność
ekonomiczną i transfer majątku. Choć pewien stopień sympatii był pożądany,
nadrzędnym celem pozostawało korzystne połączenie majątków i zapewnienie
szlachetnego rodowodu.
Twierdzenie, że uczucia osobiste nie odgrywały żadnej roli w
małżeństwach epoki Tudorów, byłoby zbyt dużym uproszczeniem. Choć aranżacje
rodzinne stanowiły normę, zarówno Kościół, jak i stopniowo całe społeczeństwo
zaczęły podkreślać wagę zgody oraz – coraz wyraźniej – ideałów towarzyskich w
więzi małżeńskiej. Literatura poradnikowa dotycząca życia domowego, jak dzieła
Erazma z Rotterdamu czy Juana Luisa Vivesa, zalecała wzajemny szacunek, uczucie
i wspólną odpowiedzialność między małżonkami, choć w ramach sztywnej
hierarchii, w której mąż pozostawał głową rodziny. Początkowy wybór partnera
miał charakter pragmatyczny, lecz oczekiwano, że miłość rozwinie się w
małżeństwie. To przekonanie odzwierciedlało rodzące się, choć wciąż wczesne,
rozumienie małżeństwa jako czegoś więcej niż kontraktu ekonomicznego i
społecznego. Listy i pamiętniki z epoki odsłaniają niekiedy przebłyski
szczerego uczucia i przyjaźni, pokazując, że choć obowiązek wyznaczał drogę,
miłość mogła podążać za nim.
Na dworze Tudorów szczególną rolę odgrywała koncepcja miłości dworskiej
– literacki ideał odziedziczony ze średniowiecza, który oferował alternatywny,
często pozamałżeński sposób wyrażania wyidealizowanych uczuć romantycznych.
Tradycja ta, oparta na oddaniu rycerza wobec szlachetnej damy – zwykle
nieosiągalnej i często zamężnej – sprzyjała kulturze poetyckiej ekspresji,
grzecznego flirtu i stylizowanej adoracji. Postacie takie jak sir Tomasz Wyatt
czy Henryk Howard, hrabia Surrey, uosabiały tę tradycję poprzez swoją poezję
liryczną, pełną tęsknoty, cierpienia i oddania wobec niedostępnych kobiet, w
tym słynnie wobec Anny Boleyn. Ich wiersze, zanurzone w konwencjach
petrarkistowskich, ukazywały kunszt retoryczny i emocjonalną głębię, stając się
kanałem dla wyrażania intensywnych uczuć, które w innym kontekście mogłyby zostać
uznane za społecznie niestosowne lub politycznie ryzykowne.

Granica między wyidealizowaną miłością dworską a niebezpiecznym
wykroczeniem była jednak niezwykle cienka, zwłaszcza w napiętej atmosferze
dworu Tudorów. Wyniesienie damy do rangi obiektu poetyckiej adoracji mogło
łatwo zostać zinterpretowane jako rzeczywisty romans, co groziło poważnymi
konsekwencjami. Oskarżenia o cudzołóstwo wobec Anny Boleyn i jej rzekomych
kochanków, zakończone egzekucjami w 1536 roku, dobitnie ilustrują to
zagrożenie. Podobnie uwięzienie hrabiego Surrey w 1546 roku – za polityczne
zuchwalstwa, w tym przechwalanie się królewskim rodowodem i być może
przekraczanie granic dworskiej admiracji – podkreślało kruchość takich
ekspresji. Elżbieta I, świadoma ryzyka dla swojej reputacji i władzy,
umiejętnie zarządzała własnymi adoratorami, zwłaszcza Robertem Dudleyem, hrabią
Leicester. Ich relacja, pełna intensywnego uczucia, wzajemnego wsparcia i
nieustannych plotek, balansowała między flirtem, szczerym przywiązaniem a
politycznym wyrachowaniem. Elżbieta rozumiała siłę bycia adorowaną i
wykorzystywała ją do wiązania możnych ze swoją służbą, lecz konsekwentnie
powstrzymywała się od małżeństwa, które mogłoby zagrozić jej niezależności lub
destabilizować królestwo. Miłość dworska była więc mieczem obosiecznym:
wyrafinowaną praktyką kulturową, pozwalającą na ekspresję emocji i
intelektualnej błyskotliwości, ale także ryzykowną grą, w której źle ulokowane
uczucie mogło prowadzić do zguby.
Religia odgrywała fundamentalną rolę w definiowaniu ram romansu i
małżeństwa w całym okresie Tudorów, przechodząc znaczące przemiany wraz z
reformacją. W katolicyzmie małżeństwo traktowano jako sakrament, nierozerwalny
poza śmiercią i ściśle regulowany przez prawo kanoniczne. Ten sakramentalny
pogląd stanowił podstawę wczesnotudorowskiego rozumienia małżeństwa, a
unieważnienia były trudne i wymagały papieskiej dyspensy – czego przykładem
była sprawa Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej. Kościół katolicki utrzymywał
także hierarchię wartości duchowych, stawiając celibat jako wyższe powołanie
niż małżeństwo, co wpływało na role duchowieństwa i zakonów. Reformacja,
szczególnie wzrost protestantyzmu za panowania Henryka VIII, a następnie
Edwarda VI i Elżbiety I, przyniosła znaczącą rewizję rozumienia małżeństwa.
Choć nadal uznawano je za stan święty, teologia protestancka odrzuciła jego
status sakramentalny, klasyfikując je jako instytucję ustanowioną przez Boga
przede wszystkim dla prokreacji, towarzyskości i unikania rozpusty. Zmiana ta
miała dalekosiężne konsekwencje. Po pierwsze, zniesiono zakaz małżeństw
duchownych, co głęboko przeobraziło życie księży i ich rodzin. Po drugie,
większy nacisk położono na znaczenie wzajemnej zgody oraz legitymizację
stosunków seksualnych w małżeństwie, co podniosło rangę więzi małżeńskiej ponad
celibat. Reformatorzy, tacy jak Marcin Luter, aktywnie promowali ideę
małżeństwa towarzyskiego, opowiadając się za kochającą i wspierającą relacją
między mężem a żoną jako fundamentem moralnego społeczeństwa.

Konsekwencje przemian religijnych w epoce Tudorów były złożone. Choć
unieważnienie małżeństwa stało się łatwiejsze do uzyskania w świeckich sądach
na określonych podstawach – takich jak wcześniejsza umowa czy pokrewieństwo –
rozwód w nowoczesnym sensie pozostawał praktycznie niemożliwy. Sporadycznie
zdarzały się separacje a mensa et thoro
(od stołu i łoża), lecz pełne rozwiązanie małżeństwa z prawem do ponownego
zawarcia związku było niezwykle rzadkie i zazwyczaj wymagało aktu parlamentu. W
praktyce oznaczało to, że jedynie osoby najbogatsze i najbardziej wpływowe
mogły liczyć na taką możliwość. Protestantyzm, kładąc nacisk na wierność
małżeńską, prowadził do nasilonego społecznego potępienia i surowszych kar za
cudzołóstwo oraz rozpustę, szczególnie wobec kobiet. Podwójna moralność epoki –
łagodniejsze traktowanie mężczyzn i surowe sankcje wobec kobiet – była wyraźnym
elementem kultury Tudorów. Reformacja, choć pozornie podniosła status
małżeństwa i towarzyskości, jednocześnie umocniła jego sztywne granice, czyniąc
ucieczkę z nieszczęśliwego związku niezwykle trudną.
Struktura społeczna głęboko wpływała na naturę romansu i praktyki
małżeńskie. Poniżej szlachty i ziemiaństwa, klasy kupieckie i rzemieślnicze
również zawierały małżeństwa aranżowane lub częściowo aranżowane, choć z
większym polem dla osobistego wyboru. Kluczowe pozostawały stabilność
ekonomiczna i pozycja społeczna. Córka kupca mogła zostać wydana za dobrze
prosperującego czeladnika, a syn za córkę wspólnika handlowego, aby umocnić
więzi handlowe lub poszerzyć wpływy. Posagi i praktyki czeladnicze były istotnym
elementem, zapewniającym ekonomiczną stabilność nowego gospodarstwa domowego.
Choć rodzice często zabiegali o zgodę dzieci, realia ekonomiczne sprawiały, że
osobista miłość – choć pożądana – pozostawała drugorzędna wobec praktycznych
względów. Niemniej korespondencja i zapisy domowe wskazują, że towarzyskość i
uczucie były coraz bardziej cenione, być może bardziej niż wśród najwyższej
szlachty, gdzie presja dynastyczna dominowała.

Wśród chłopstwa i niższych warstw społecznych dynamika romansu wyglądała
inaczej. Jednostki miały większą autonomię w wyborze partnera, choć nadal
ograniczoną przez konieczność ekonomiczną. Bez znacznych majątków czy tytułów
do przekazania kontrola rodzicielska nad decyzjami małżeńskimi była mniejsza.
Młodzi ludzie często pracowali przez kilka lat, aby zgromadzić oszczędności lub
dobra potrzebne do założenia gospodarstwa, co prowadziło do późniejszego wieku
zawierania związków niż w wyższych klasach. Zaloty obejmowały wspólne
aktywności i praktyczne oceny pracowitości oraz charakteru potencjalnego
małżonka. Wcześniejsze umowy – często nieformalne zobowiązania do małżeństwa –
były powszechne i prawnie wiążące, czasem prowadząc do wspólnego zamieszkania
przed ceremonią kościelną. Ta praktyka, znana jako handfasting, pozwalała parom sprawdzić kompatybilność i zdolność
ekonomiczną do utrzymania gospodarstwa. Choć czynniki ekonomiczne pozostawały
istotne, brak dużych majątków oznaczał, że osobiste przyciąganie i uczucie
mogły odgrywać większą rolę w wyborze partnera. Jednak nawet tutaj normy
społeczne i religijne nakazy przeciwko nieślubnym dzieciom i rozwiązłości były
silne, a społeczności egzekwowały kodeksy moralne poprzez presję społeczną.
Na tle politycznych manewrów, społecznych oczekiwań i religijnych
nakazów potajemne związki i skandale były nieuniknione. Ludzkie pragnienie
namiętności i więzi często wymykało się sztywnym strukturom epoki, prowadząc do
zakazanych romansów, sekretnych małżeństw i publicznego potępienia. Katarzyna
Howard, piąta żona Henryka VIII, stanowi tragiczny przykład. Jej
przedmałżeńskie romanse oraz późniejszy związek w czasie, gdy była królową,
doprowadziły do szybkiej i brutalnej egzekucji w 1542 roku za zdradę.
Naruszenie wierności małżeńskiej w przypadku królowej było traktowane nie tylko
jako moralne uchybienie, lecz jako akt zdrady wobec państwa. Powszechne
potępienie i surowe kary za cudzołóstwo, szczególnie wobec kobiet,
odzwierciedlały patriarchalne wartości epoki i wagę przypisywaną kobiecej
czystości w małżeństwie, mającej zapewnić prawowitych dziedziców. Mężczyźni,
choć nie całkowicie wolni od konsekwencji, często spotykali się z
łagodniejszymi reperkusjami za podobne przewinienia.

Mimo ograniczeń istnieją dowody na szczere głosy jednostek dążących do
uczucia i szczęścia. Nacisk na towarzyskość, zachęcany przez myśl protestancką,
sprzyjał powstawaniu atmosfery, w której wzajemny szacunek i emocjonalna więź w
małżeństwie były coraz bardziej postrzegane jako pożądane. Listy między
małżonkami, choć często formalne, czasem ujawniają czułość i troskę.
Korespondencja lady Grace Mildmay, pobożnej protestanckiej szlachcianki,
odzwierciedla głębokie oddanie mężowi i rodzinie, obejmujące zarówno obowiązek,
jak i uczucie. Elżbieta I, mimo politycznego wyrachowania, pisała listy do
Roberta Dudleya, które zdradzają osobistą więź i zaufanie, nawet jeśli ich
relacja pozostawała oficjalnie niejednoznaczna. Pojawienie się portretów
małżeńskich, przedstawiających pary obok siebie lub z symbolami harmonii,
sugeruje rosnącą akceptację związku jako partnerstwa, choć wciąż w ramach
wyraźnych hierarchii płci. Te przebłyski życia jednostek pokazują, że mimo
dominujących ograniczeń ludzie starali się odnaleźć więź, uczucie i sens w
swoich relacjach. Trwałe napięcie między wymaganiami życia publicznego a
tęsknotami prywatnego serca stanowi przejmujący motyw przewodni w narracjach
romantycznych epoki Tudorów.
Tak więc „romanse” w epoce Tudorów nie miały wiele wspólnego z prostymi
narracjami o wyidealizowanej miłości. Stanowiły złożony i dynamiczny aspekt
życia, głęboko spleciony z dominującymi strukturami politycznymi, religijnymi i
społecznymi. Od dynastycznej konieczności, która kształtowała królewskie
małżeństwa i wpływała na bieg reformacji, poprzez starannie negocjowane
kontrakty szlachty, aż po bardziej autonomiczne – choć wciąż ograniczone
ekonomicznie – wybory zwykłego ludu, związki małżeńskie i romantyczne zawsze
niosły ze sobą ciężar znaczeń. Na dworze królewskim małżeństwa były narzędziem
polityki i dyplomacji. Związek Henryka VII z Elżbietą York symbolicznie
zakończył wojnę Dwóch Róż i umocnił nową dynastię. Henryk VIII, dążąc do
zapewnienia męskiego następcy, uczynił ze swoich małżeństw sprawę państwową –
jego relacja z Anną Boleyn doprowadziła do zerwania z Rzymem i powstania
Kościoła Anglikańskiego. Elżbieta I, ostatnia z Tudorów, wykorzystała status
„Królowej Dziewicy” jako narzędzie dyplomacji, balansując między osobistymi
uczuciami a politycznym wyrachowaniem.
Wśród szlachty i ziemiaństwa małżeństwa miały charakter kontraktów,
służących konsolidacji majątków i sojuszy. Posagi, dziedziczenie i prestiż
rodowy były kluczowe, a osobiste uczucie schodziło na dalszy plan. W niższych
warstwach społecznych – wśród kupców, rzemieślników i chłopstwa – większą rolę
odgrywała autonomia jednostek, choć nadal ograniczona przez ekonomię. Praktyki
takie jak handfasting pozwalały parom
sprawdzić zgodność przed formalnym ślubem, a osobiste przyciąganie częściej
wpływało na wybór partnera niż w elitach. Miłość dworska, odziedziczona ze
średniowiecza, dawała wyrafinowane, lecz ryzykowne ujście dla emocjonalnej
ekspresji. Poezja Tomasza Wyatta czy Henryka Howarda, hrabiego Surrey,
ukazywała tęsknotę i oddanie wobec niedostępnych kobiet, w tym Anny Boleyn. Jednak
granica między literacką adoracją a rzeczywistym romansem była niebezpiecznie
cienka – oskarżenia o cudzołóstwo mogły prowadzić do zguby, jak w przypadku
Anny Boleyn czy Katarzyny Howard.
Reformacja zmieniła ramy małżeństwa. Katolickie rozumienie związku jako
sakramentu ustąpiło protestanckiej wizji małżeństwa jako instytucji
ustanowionej przez Boga dla prokreacji, towarzyskości i uniknięcia rozpusty.
Zniesiono zakaz małżeństw duchownych, a większy nacisk położono na wzajemną
zgodę i wierność. Jednocześnie rozwód pozostawał praktycznie niemożliwy, a
zdrada małżeńska – szczególnie w przypadku kobiet – była surowo karana. Ostatecznie
romans w epoce Tudorów był nieustannym balansowaniem między zewnętrznymi
naciskami a wewnętrznymi pragnieniami, kruchą równowagą między obowiązkiem a
tęsknotą. Dramaty tej epoki – polityczne małżeństwa, zakazane romanse i powolna
ewolucja ideałów towarzyskiego małżeństwa – głęboko wpływały na życie jednostek
i trajektorię historii Anglii. Okres Tudorów utrwalił się jako czas, w którym
skłonności serca rzadko były czysto osobiste, a często niosły ciężar całych
narodów.
Bibliografia:
- Brigden S.: New
Worlds, Lost Worlds: The Rule of the Tudors, 1485–1603, Penguin Books,
Londyn 2000.
- Cressy D.: Birth,
Marriage, and Death: Ritual, Religion, and the Life-Cycle in Tudor and Stuart
England, Oxford University Press, Oksford 1997.
- Gristwood S.: The Tudors in Love: Passion and Politics in the Age of England's Most
Famous Dynasty, St. Martin’s Publishing Group, Nowy Jork 2022.
- Harris B. J.: English Aristocratic Women, 1450–1550: Marriage and Family, Property
and Careers, Oxford University Press, Oksford 2002.
- Ives E.W.: The
Life and Death of Anne Boleyn, Wiley-Blackwell, Oksford 2004.
- Warnicke R. M.: The Marrying of Anne of Cleves: Royal Protocol in Early Modern England,
Cambridge University Press, Cambridge 2000.
Ⓒ Agnieszka Różycka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz