Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

poniedziałek, 5 września 2016

Legenda o Robinie z Sherwood










Jestem przekonana, że na świecie nie ma człowieka, który nigdy nie słyszałby o legendarnym Robin Hoodzie. Od wieków Robin i jego wesoła kompania są bohaterami wielu książek, filmów, sztuk teatralnych, gier komputerowych, piosenek, a nawet oper. Liczne filmowe wersje jego przygód świadczą o niesłabnącej popularności tego saskiego banity ukrywającego się w lesie Sherwood przed srogim szeryfem z Nottingham. Jeszcze przed 1914 rokiem zrobiono pięć filmów o Robin Hoodzie, natomiast wielokrotnie powielano ten temat na wszelkie inne sposoby. Kim zatem był Robin Hood i dlaczego stał się tak bardzo popularny?

Douglas Fairbanks (1883-1939)
w roli Robin Hooda w amerykańskim
filmie niemym z 1922 roku.

reż. Allan Dwan (1885-1981)
Nikt tak naprawdę nie wie, jaka część legendy o Robin Hoodzie oparta jest na prawdzie, lecz historie o jego życiu sięgają jeszcze epoki średniowiecza. Pierwsze wzmianki o Robin Hoodzie pochodzą z 1322 roku. Z pewnością niektórzy bohaterowie towarzyszący Robin Hoodowi są postaciami stricte historycznymi, jak na przykład król Ryszard I Lwie Serce (1157-1199), który władał Anglią w latach 1189-1199 i dowodził Trzecią Krucjatą (1189-1192). Jego brat Jan bez Ziemi (1166-1216) pojawia się w tej historii jako czarny charakter. I choć król ten podpisał w 1215 roku Wielką Księgę Swobód (Magna Charta Libertatum), to jednak w dokumencie nie ma informacji świadczącej o tym, że Robin Hood naprawdę istniał.

W epoce średniowiecza wśród zwykłych ludzi bardzo popularne było śpiewanie wszelkiego rodzaju ballad, które wychwalały przymioty tego czy innego bohatera. Utwory te często posiadały cztery zwrotki i miały określoną melodię. Zazwyczaj słowa ballad nie były nigdzie zapisywane, lecz przekazywane z ust do ust, co powodowało, że każdy z bardów dodawał coś od siebie i niekoniecznie wykonywał utwór zgodnie z jego pierwowzorem. Chociaż wiele z tych ballad dotyczyło tragicznych historii miłosnych, to jednak często zawierały w sobie elementy życia nadprzyrodzonego. Niektóre z nich opiewały bohaterów oraz ich niezwykłe przygody. Ponad czterdzieści piosenek dotyczyło samego Robin Hooda. Jedną z najbardziej znanych i najwcześniej skomponowanych jest ballada zatytułowana Robin Hood i Mnich, którą datuje się na 1450 rok. Inną jest Bohaterski czyn Robin Hooda, czyli poemat, który ma charakter bardziej epicki niż ballada, ponieważ zawiera aż czterysta pięćdziesiąt sześć zwrotek! W rzeczywistości Robin Hood jest postacią, która doczekała się więcej ballad niż jakikolwiek inny bohater. Piętnastowieczny historyk John Mairs (?), opisując Robin Hooda umieszcza go w latach panowania króla Ryszarda I Lwie Serce:

W tym czasie, jak sądzę, rozkwitała popularność
dwóch najsłynniejszych rabusiów – Robin Hooda, Anglika,
i Małego Johna – którzy czyhali w lesie, lecz tylko na te towary,
które wieźli ze sobą bogacze.
Nie zabijali nikogo, chyba że zostali zaatakowani albo tamci stawiali
opór w obronie swojej własności.
Podczas grabieży Robin wspierany był przez stu łuczników,
a każdy z nich gotowy był walczyć nawet z czterystu najsilniejszymi,
którzy nie baliby się włączyć do walki.
O tych dokonaniach Robin Hooda śpiewa cała Anglia.
Nie pozwalał, aby jakaś niewiasta cierpiała niesprawiedliwość
albo biedak był wyzyskiwany, lecz pomagał im,
obdarowując ich towarami zrabowanymi opatom.
Napady tego człowieka potępiam, lecz mimo to
był on księciem wszystkich złodziei i najdelikatniejszym rabusiem.*


Errol Flynn (1909-1959) jako
Robin Hood
w amerykańskim filmie 
z 1938 roku zatytułowanym

Przygody Robin Hooda
reż. Michael Curtiz (1886-1962)
& William Keighley (1889-1984)
Chociaż ballady o Robin Hoodzie opowiadają rozmaite historie z życia banity, a nawet umieszczają go w różnych okresach historycznych, to jednak wszystkie posiadają wspólny wątek – walkę Robina z bezprawiem i doprowadzanie do upadku tych, którzy nadużywali swojego urzędu i władzy. Z pewnością temat ten jest uniwersalny i w dodatku może być pomocny przy zrozumieniu struktury władzy, jaka miała miejsce w średniowieczu, jak również, dlaczego Robin Hood i jego ludzie musieli z nią walczyć. Sam Robin Hood nie zawsze reprezentuje tę samą warstwę społeczną. W niektórych balladach jest on szlachcicem, który utracił swój majątek w sposób bezprawny i za wszelką cenę pragnie odzyskać swe włości jako hrabia Huntingdon. Z kolei w innych Robin Hood pochodzi ze zwykłego ludu i stoi w opozycji do szlachty. W jeszcze innych reprezentuje wydziedziczonych Anglosasów, którzy cierpią pod panowaniem Normanów, czyli najeźdźców po bitwie stoczonej pod Hastings 14 października 1066 roku. Niemniej bez względu na to, z jakiej warstwy społecznej Robin Hood pochodzi, zawsze przyjmuje i broni pewnych ideałów feudalizmu i Kościoła Katolickiego.

W czasach, kiedy żył Robin Hood, organizacja feudalna podyktowana była silną, jeśli nie absolutną lojalnością, wobec jakiegoś pana, a także bezwzględną akceptacją własnej pozycji w hierarchii społecznej. Król posiadał swoich wasali, wojowników oraz rycerzy, a każdy z nich zmuszony był składać przysięgę wierności królowi poprzez stawanie w jego obronie, jak również składanie mu darów, szczególnie w postaci ziemi. Na tych ziemiach pracowali chłopi, którzy byli związani zarówno z ich właścicielami, jak i z samą ziemią. Nawet po wyodrębnieniu ze społeczeństwa klasy średniej, co nastąpiło w okresie późnego średniowiecza, duch wierności swemu panu i wartościom, które ten reprezentował, definiował średniowieczne bohaterstwo. Kiedy Robin Hood kpił i wymykał się szeryfowi z Nottingham nie grzeszył przeciwko temu prawu, ponieważ nie widział w szeryfie swego pana. Jego jedynym i prawowitym panem był tylko król Ryszard I Lwie Serce, przed którym zarówno on, jak i jego kompani zginają kolana we wszystkich opowieściach dotyczących ich życia. Bez względu na to, czy Robin jest szlachcicem, czy jedynie pochodzi z ludu, zawsze uznaje i chroni Rycerski Kodeks Honorowy, zwany też Kodeksem Rycerskim. Rycerskość jest bowiem słowem, które pochodzi od francuskiego słowa chevalier, co także oznacza jeździec.

Sean Connery jako Robin Hood
w filmie produkcji amerykańskiej
z 1976 roku zatytułowanym
Powrót Robin Hooda.

reż. Richard Lester 
Niemniej miły i niezależny Robin Hood na przestrzeni wieków stał się – o ile nie w całości, to przynajmniej po części – marzeniem niemalże każdego zbuntowanego chłopca, który czasami wymyka się spod władzy rodziców. Robin Hood i jego leśna drużyna trzymali się bardzo surowych zasad dotyczących moralności, które były podobne do tych, jakie obowiązywały rycerzy. Stan rycerski także swego czasu zobowiązywał do chronienia słabych i bezbronnych, czyli przede wszystkim kobiet i dzieci. Jeśli chodziło o jeńców, to rycerz mógł okazać im łaskę, lecz musiał uczynić to z honorem i tylko w walce z przeciwnikiem. Musiał też bronić chrześcijaństwa i jego wyznawców.

Tak więc banita Robin Hood i jego kompani zasadniczo składali te same przysięgi. Mogli okradać, ale tylko bogatych, lecz nie wolno im było tego robić z powodu zwykłej chciwości, zaś zrabowane towary musieli rozdać ubogim. A zatem chętnie pomagali każdemu, kto tej pomocy potrzebował, nie patrząc na to, czy ta osoba będzie w stanie jakoś się odwdzięczyć. Żadna kobieta czy ubogi mężczyzna nigdy nie byli atakowani w lesie Sherwood; tylko bogaci baronowie i biskupi musieli obawiać się leśnych bandytów. Nawet w otwartej walce Robin Hood postępował na wskroś uczciwie, nie chcąc wykorzystywać słabości przeciwnika. Zawsze też traktował z honorem każdego człowieka, nawet wroga.

Jedna z legend mówi, że Robin Hood zakończył życie w ramionach swojego najlepszego przyjaciela, którym był Mały John. Zażądał też, aby Mały John nie mścił się na osobie odpowiedzialnej za jego śmierć. Po pierwsze, osobą tą była kobieta, a po drugie, szukanie zemsty byłoby niechrześcijańskie. Brytyjski scenarzysta i reżyser Steven Knight uważa, że aktorzy uwielbiają grać rolę Robin Hooda, nie tylko dlatego, iż mogą nosić zielone rajstopy i władać mieczem, lecz dlatego, że praktycznie nie muszą uczyć się swojej roli. Niemniej Robin Hood to coś znacznie więcej niż tylko atrakcja. Zarówno dla dzieci, jak i dorosłych Robin Hood stanowi wspaniały oksymoron. Ten doskonały wojownik i najlepszy w całej Anglii łucznik uwielbia płatać figle, a potem uciec, lecz jego uczciwość wciąż budzi szereg pytań. W przeciwieństwie do wielu legendarnych bohaterów, którzy trzymają się zasady uczciwości z racji urodzenia lub na skutek swojej waleczności, ludzie Robina rozpoznają jego wartość i trzymają się blisko niego z powodu jego siły. Społeczeństwo zamieszkujące las Sherwood jest w istocie demokratyczne. Król Ryszard I Lwie Serce nie kryje zdumienia, kiedy jest świadkiem lojalności mężczyzn wobec swojego przywódcy Robin Hooda. Ta lojalność bardzo im się opłaca.

Michael Praed jako Robin Loxley
w brytyjskim serialu fantasy
Robin z Sherwood (1983-1986)

reż. Ian Sharp, Robert Milton Young i inni
Michael Praed wcielił się w rolę
Robin Hooda w pierwszym
i drugim sezonie serialu.
Niemniej niektórym czytelnikom może nie spodobać się to, w jaki sposób Robin Hood i jego kompani traktują duchowieństwo, zwłaszcza biskupa Hereford. Jak Robin może bronić chrześcijańskich wartości i atakować przedstawiciela Kościoła Katolickiego? Warto pamiętać jednak, że Robin Hood sprzeciwia się różnicom klasowym i staje przeciwko tym, którzy posiadają władzę i jej nadużywają, jak szeryf z Nottingham. Natomiast sprzyja tym, którzy mimo dzierżenia władzy z woli Boga, jak król Ryszard I, wciąż są przyjaźnie nastawieni o swoich ubogich poddanych.

W średniowieczu, gdy wszyscy chrześcijanie byli katolikami, Kościół posiadał ogromną moc, zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej. Pod względem duchowym Kościół Katolicki był bramą do nieba, posiadając nawet możliwość odpuszczania grzechów, nakładania ekskomuniki, co przez duchownych traktowane było niezwykle poważnie, podobnie jak ma to miejsce obecnie. Niemniej, w praktyce codzienna władza Kościoła wyglądała zupełnie inaczej. Ich ziemie i dwory ociekały bogactwem. Dziś opactwa wydają się miejscami błogiego odpoczynku od świata, lecz średniowieczne klasztory wyglądały bardziej jak zamki, zaś majątek duchownych czasami liczył tysiące dworów stojących na kościelnej ziemi i będących pod jurysdykcją duchownych.

W jednym średniowiecznym opactwie mieszkało i pracowało około dwudziestu tysięcy osób. Historycy twierdzą, że w epoce średniowiecza wiara w Boga była powszechnie akceptowanym faktem. Budowano kościoły z ogromnymi wieżami, które miały sprawiać wrażenie, że sięgają nieba. Kościół był też czymś więcej niż tylko miejscem kultu religijnego. Był potężną instytucją z własnym rządem, prawem, sądami, nauczaniem oraz systemem opodatkowania. Nauka płynąca z Kościoła miała wpływ na wszystkie warstwy feudalnego społeczeństwa, począwszy od króla, a skończywszy na zwykłym chłopie. Życie biskupa czy opata było bardziej podobne do tego, jakie prowadził bogaty baron, aniżeli do ubogiej egzystencji religijnego pustelnika. Ludzie duchowni nie zawsze byli ludźmi Boga. Chociaż proboszczowie i wędrujący mnisi, którzy służyli zwykłemu ludowi, często wybierali życie religijne, to jednak biskupi, opaci czy zakonnice nierzadko pochodzili z arystokracji poszukującej łatwego życia i władzy. Czasami młodsi synowie bez spadku lub córki pozbawione posagów wstępowali do klasztorów z powodów czysto monetarnych.

Kevin Costner jako Robin Hood
w filmie z 1991 roku zatytułowanym
Robin Hood: książę złodziei.

reż. Kevin Reynolds 
Nie było bowiem możliwości, aby mężczyzna został biskupem bez uprzedniego bycia zwykłym księdzem, zaś biskupstwa obdarowywane były bogactwami przez ludzi zamożnych i wpływowych. Oczywiście tego rodzaju system generował korupcję i chciwość i dlatego Robin Hood i jego ludzie tak bardzo upodobali sobie duchownych. Legendarny biskup Hereford jest chciwym i bezlitosnym człowiekiem, zaś na pewno nie religijnym. Jest gotów zabić Robin Hooda i jego kompanów z powodu polowania na jelenie na ziemiach będących królewską własnością, podczas gdy sam żeruje na poddanych króla. Robin musi mu zatem przypomnieć o jego winie, a potem okazać łaskę przy spożywaniu posiłku. Trzeba pamiętać, że banici tak naprawdę wcale nie czuli satysfakcji, robiąc z biskupa głupca. Niemniej Robin był pobożnym człowiekiem i wiernym przysiędze złożonej Najświętszej Maryi Pannie. Żył zatem ze szczerym przekonaniem, że stara się prowadzić życie jako dobry chrześcijanin. Kiedy Robin w sposób ironiczny wyraża się o osobie biskupa i jego rzekomym powołaniu do stanu duchownego, kontrast pomiędzy obydwoma mężczyznami jest bardzo wyraźny. W rzeczywistości Robin Hood traktuje biskupa znacznie lepiej, niż biskup odnosi się do zwykłych ludzi, dając mu w ten sposób przykład, jak należy traktować swoich wrogów. Tak więc po raz kolejny Robin uznaje wyższą władzę i karze biskupa po części dlatego, że nie robią tego przełożeni duchownego.

Od wieków dzieci uwielbiają Robin Hooda przede wszystkim dlatego, że nie boi się on podejmować ryzyka, jest odważny, waleczny, sprawiedliwy, rycerski, ma poczucie humoru, działa charytatywnie, jest romantyczny i lojalny, zręczny, przebiegły, ale też potrafi śmiać się z samego siebie. One uwielbiają czytać o Robin Hoodzie. Uwielbiają też grać w gry komputerowe, gdzie Robin jest głównym bohaterem. Przyznam, że mnie też od dziecka fascynuje legenda o Robinie z Sherwood i jego wesołych towarzyszach. Legenda jest tak bardzo elastyczna, że można ją modyfikować według własnego uznania, byleby tylko zachować główny wątek i nie robić z Robin Hooda bohatera, którym w istocie nie był. Z drugiej strony jednak niektórzy historycy spierają się o to, czy Robin Hood istniał naprawdę. Wydaje mi się, że ta kwestia nigdy nie zostanie jednoznacznie rozstrzygnięta. Pewne jest natomiast, że banici jego pokroju zamieszkiwali angielskie lasy w epoce średniowiecza. Tacy mężczyźni byli wyjmowani spod prawa za złamanie królewskich reguł postępowania i aby uciec przed karą śmierci ukrywali się w gęstwinie drzew. Jednakże w każdej chwili mogli zostać zabici nawet przez przypadkową osobę, a zabójca nie ponosił wówczas kary za swój czyn. Tak więc wielce prawdopodobne jest, że nieśmiertelny Robin Hood to zlepek różnych opowieści, a jego postać może być wzorowana na jakimś bliżej nieokreślonym banicie żyjącym w czasach panowania Ryszarda I Lwie Serce i jego brata Jana bez Ziemi.








* Przekład własny. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz