Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

czwartek, 19 grudnia 2013

Victoria Holt – „Tajemnicza kobieta”













Wydawnictwo: PRÓSZYŃSKI I S-KA
Warszawa 2003
Tytuł oryginału: The Secret Woman
Przekład: Alina Siewior-Kuś




Królestwo Wielkiej Brytanii powstało w roku 1707 jako konsekwencja unii realnej* ze Szkocją. Z kolei rzeczona unia realna była efektem dotychczasowej unii personalnej** zawartej pomiędzy Anglią a Szkocją. Trzeba wiedzieć, że wiek XVIII był dla Wielkiej Brytanii szczególnym okresem w jej historii. Brytyjczycy doznawali wówczas wielkich dobrodziejstw ze strony dobrej prosperity, która wcześniej była im nieznana. Rodziło się oświecenie inspirowane przez angielskie rozwiązania na tle ustrojowym. Bardzo ważnym elementem tego rozwoju była brytyjska flota, która cieszyła się ogromną sympatią. Charakteryzowała się żelazną dyscypliną, natomiast co najmniej od połowy XVIII wieku dążono do tego, aby flota stała się tak liczna, jak było to w przypadku armady francuskiej i hiszpańskiej. Wyższość marynarki brytyjskiej nad pozostałymi flotami wyraźnie pokazują dwie bitwy morskie, które rozegrały się w XVIII wieku. Jedną z nich była bitwa w zatoce Vigo w 1702 roku, zaś druga to bitwa pod Abukirem w 1798 roku.

U progu XIX wieku kolonie brytyjskie na Półwyspie Indyjskim obejmowały już jego wschodnią oraz południową część, a także niemalże całe dorzecze rzeki Ganges na północy półwyspu. Wspomnianych obszarów użyto za jakiś czas jako punktów dalszego podboju indyjskiego subkontynentu. W latach 1802-1818 Brytyjczycy zajęli całą środkową część półwyspu, a uczynili to na drodze podbojów bądź poprzez subsydia dla władców księstw Marathów. Z kolei w latach 1814-1816 wkroczyli do Nepalu, gdzie spotkali się z silnym oporem walecznych Gurkhów. Lata 1824-1826 to zajęcie wschodniej prowincji Asam na granicy z Chinami oraz Birmą na Półwyspie Indochińskim.

Zasadniczym celem kolonizatorów brytyjskich stało się wykorzystanie tychże obszarów indyjskich jako rynków zbytu na towary przemysłowe, szczególnie chodziło tutaj o tkaniny bawełniane, które były fabrycznie produkowane w Wielkiej Brytanii. Poza tym, miano również na uwadze pozyskanie surowców oraz kolonialnych towarów dla potrzeb metropolii. Brytyjczycy zadbali o utworzenie ogromnych plantacji herbaty w prowincjach Asam i Madras, gdzie zarówno klimat, jak i gleba wielce sprzyjały tego typu działaniom. Należy też wspomnieć, iż Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska zwiększała swoje źródła dochodu poprzez wprowadzenie monopolu solnego oraz trustu na opium.

Do roku 1815 Wielka Brytania zapoczątkowała aż sześć koalicji antynapoleońskich. W 1801 roku do życia powołano Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii. Z kolei w 1837 roku angielski tron objęła królowa Wiktoria, której panowanie zakończyło się dopiero w 1901 roku. Pod jej rządami Wielka Brytania stała się największym światowym imperium. W roku 1875 Anglicy zakupili akcje Kanału Sueskiego, zaś w 1878 roku zajęli między innymi Cypr. Potem był Egipt (1882 rok), a w roku 1886 objęli władzę nad Birmą. Do roku 1898 Brytyjczykom udało się podbić również Sudan.

Klasyczny mundur brytyjskiego żołnierza
królewskiej  floty morskiej
z epoki wiktoriańskiej
Powyższe działania Brytyjczyków sprawiły, że drogą morską na podbite tereny przewozili swoje towary. Zdarzało się też, że czasami płynęli aż do Australii. W powieści Victorii Holt dokonuje tego jeden z bohaterów. Jest nim kapitan Redvers Stretton. Lecz zanim bliżej przyjrzymy się kapitanowi, proponuję przeczytać kilka słów na temat głównej bohaterki Tajemniczej kobiety.

Akcja powieści rozgrywa się w 1887 roku. Anna Brett jest córką żołnierza, którego wojskowa misja rzuca w różne egzotyczne miejsca świata. Podróżuje tak wraz ze swoją żoną, a matką Anny. Te zawodowe wojaże któregoś dnia przerzucają go aż do Indii, gdzie na świat przychodzi nasza bohaterka. Niestety, rodzice nie mogą się nią zająć. Nie wiadomo do końca czy dzieje się tak z powodu pracy pana Bretta, czy może z czystej wygodny. I jak to zazwyczaj bywa u Victorii Holt, nagle pojawia się na horyzoncie ciotka – stara panna, która z lekkim ociąganiem godzi się na wychowanie malutkiej Anny. Charlotte mieszka w Langmouth w domu, z którym łączy się legenda pochodząca jeszcze z czasów panowania dynastii Tudorów. Otóż, owa legenda głosi, że pewnego dnia w posiadłości nocowała sama Elżbieta I Tudor. Od tamtego momentu dom zyskał miano „Domu Królowej”. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo. Ważne, że tamto rzekome wydarzenie nadaje domowi Charlotte swego rodzaju urok i przyciąga uwagę innych. Choć minęły już wieki, to jednak w domu nadal stoi łóżko, na którym Tudorówna spędziła noc.

Charlotte Brett nie należy bynajmniej do kobiet, które dają się lubić. Jest antypatyczna, na wszystko narzeka, a styl wychowania, jaki preferuje sprawia, że Anna czuje się w domu źle. Niemniej, dziewczynka nie ma innego wyjścia, jak tylko zaakceptować takie warunki, ponieważ nie ma tak naprawdę dokąd pójść. Oczywiście rodzice wciąż obiecują, że kiedy tylko trochę podrośnie, natychmiast zabiorą ją z domu ciotki i wraz z nimi zamieszka w Indiach. Jednakże Anna odnosi wrażenie, że ten wymarzony przez nią dzień chyba nigdy nie nastąpi.

Ciotka Charlotte w Langmouth prowadzi bardzo dobrze prosperujący sklep z antykami. Kobieta doskonale zna się na swojej profesji. Potrafi bezbłędnie ocenić wiek poszczególnych antyków i dlatego jest w swoim środowisku szanowana. Ludzie liczą się z jej zdaniem, a ona to wykorzystuje do zawierania korzystnych transakcji. Swoją wiedzę stara się też przekazać bratanicy, która w lot łapie tajniki biznesu. Kiedy dziewczynka ma dwanaście lat udaje się wraz z ciotką do zamku Creditonów, który mieści się niedaleko „Domu Królowej”. Ciotka Charlotte pragnie przeprowadzić transakcję handlową z nieprzystępną lady Crediton, wdową po sir Edwardzie, który zasłynął swego czasu z licznych romansów. To właśnie on zbudował ten piękny zamek, który wszyscy tak podziwiają. Oczywiście Anna jest jeszcze zbyt mała, aby móc uczestniczyć w rozmowach handlowych, więc ciotka zostawia ją przed drzwiami gabinetu lady Crediton. Tam Anna dostrzega na ścianie piękny obraz, który podziwia i w myślach ustala datę jego pochodzenia. Wtem za plecami wyczuwa czyjąś obecność. Kiedy się odwraca, czuje, że uderzył w nią grom z jasnego nieba. Przed sobą ma niesamowicie przystojnego – choć starszego od niej – młodzieńca. To kapitan Redvers Stretton, na którego wszyscy mówią po prostu „Red”.

Mijają lata, a Anna nie potrafi zapomnieć o tamtym spotkaniu. Lecz nie tylko ona nie umie wymazać go z pamięci. Choć Reda i Annę dzieli spora różnica wieku, to jednak obydwoje czują, że już nigdy ich życie nie będzie wyglądać tak samo, jak przed spotkaniem. Oczywiście nasz kapitan rzadko bywa w domu z racji wykonywanej pracy. Któregoś dnia odwiedza Annę w sklepie, a potem w domu, co budzi niezadowolenie ciotki Charlotte. Dlaczego? Co takiego wie ciotka o młodym kapitanie, a czego nie jest świadoma Anna? Na odpowiedź na to pytanie trzeba będzie jeszcze bardzo długo poczekać.   

wydanie z roku 2008
Charlotte robi się coraz starsza, a to oznacza, że zaczyna niedołężnieć. Pewnego dnia pod wpływem emocji ulega poważnemu wypadkowi, który przykuwa ją do łóżka. Anna nie może się nią zaopiekować na tyle, na ile wymaga tego stan chorej. Służba też ma swoje obowiązki, więc jedynym rozwiązaniem jest zatrudnienie pielęgniarki. I tak oto w „Domu Królowej” pojawia się niejaka Chantel Loman. Dziewczyna jest niewiele młodsza od Anny, lecz to wcale nie przeszkadza w przyjaźni obydwu panien. W tej sytuacji Anna musi przejąć po ciotce jej firmę. Radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Doświadczenie i wiedza, jakie zdobyła przy boku ciotki, teraz procentują w dwójnasób. Niestety, los ma co do niej inne plany. Pewnego dnia Charlotte niespodziewanie umiera. Bez żadnego ostrzeżenia zasypia i już się nie budzi. Anna jest przerażona, zważywszy że staje się ona główną podejrzaną o morderstwo. Wychodzi bowiem na to, że ciotka została otruta. Jak poradzi sobie Anna w tej nowej i dramatycznej sytuacji? Czy naprawdę pozbawiła ciotkę życia? Przecież miała motyw. Praktycznie od początku nie układało się między nimi dobrze. Po śmierci Charlotte dziewczyna naprawdę wiele zyskuje. Czy zatem Anna Brett jest morderczynią, która z zimną krwią podała swojej opiekunce i protektorce truciznę?

Kolejna powieść Victorii Holt nie jest wolna od schematów, lecz mimo to nieco różni się od poprzednich powieści tej Autorki, które przeczytałam. Podobnie jak w przypadku większości jej książek, tutaj również mamy do czynienia z egzotyką. Sam fakt, iż jednym z głównych bohaterów jest kapitan statku, świadczy o tym, iż czytelnik w którymś momencie może zostać zabrany w długą morską podróż na nieznaną wyspę. Na wyspę, gdzie królują odmienne obyczaje, przesądy, a ludzie są zdolni do najdziwniejszych zachowań, aby tylko móc osiągnąć swój cel. Mieszkańcy wyspy wierzą w klątwy i zabobony, którymi straszą przybyszów z Europy.

Tym razem Victoria Holt udowadnia, że można stworzyć postacie, które nie są mdłe. Nie we wszystkich książkach tej Autorki czytelnik jest w stanie spotkać tego rodzaju bohaterów. Choć początkowo Tajemnicza kobieta może wydawać się zbyt nudna, aby kontynuować lekturę, to jednak kiedy zignorujemy pierwsze wrażenie, okaże się, że na brak emocji nie będziemy narzekać, szczególnie pod sam koniec powieści. Ten wiktoriański romans naprawdę może się spodobać wielbicielom tematu. Przypuszczam, że czytelnicy, którzy są zakochani w twórczości dziewiętnastowiecznych klasyków, nie będą narzekać po przeczytaniu książki. Dla mnie twórczość Victorii Holt stanowi swego rodzaju pracę badawczą na temat epoki wiktoriańskiej. Nie bez powodu tak często sięgam po książki tej Autorki. Z jednej strony interesuje mnie sama epoka, natomiast z drugiej nigdy nie wiadomo, co będzie za kilka lat. Może sama spróbuję kiedyś napisać podobną historię?

W tej powieści oprócz klasycznego wiktoriańskiego romansu, znajdziemy także wątek kryminalny, tajemnice, na których odkrycie trzeba będzie długo czekać, a także takie emocje, jak zazdrość, zawiść, czy też żądza posiadania ogromnego bogactwa, nawet kosztem czyjegoś życia. Tytuł książki również nie jest tutaj bez znaczenia. Kim jest owa kobieta owiana tajemnicą? Czy jest to dama serca któregoś z męskich bohaterów? A może jest ona kimś/czymś zupełnie innym, kto/co nie ma związku z miłością i romansem? O tym musicie przekonać się sami.

To na pewno nie jest ostatnia powieść Eleonor Hibbert, jaką przeczytałam. Profil bloga zobowiązuje mnie do tego, aby pisać o książkach, których autorzy już nie żyją albo tworzą powieści z historią w tle. Mam nadzieję, że tego typu książek pojawi się na blogu jeszcze wiele i dzięki temu nie odejdą one w zapomnienie. 






Unia realna – związek dwóch bądź więcej państw powstały w oparciu o wspólne instytucje państwowe.
** Unia personalna – związek dwóch bądź więcej państw, które posiadają wspólnego monarchę, prezydenta lub inny organ władzy, przy jednoczesnym zachowaniu przez te państwa odrębności politycznej, prawnej, a czasami też ustrojowej. 






14 komentarzy:

  1. Zabrzmi banalnie, ale na pewno się rozglądnę za tą książką, Holt mnie już niejako kupiła latem - Czasem na milczenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Cię "kupiła". :-) Z tym, że "Czas na milczenie" to zupełnie inna bajka niż jej powieści wiktoriańskie. Tam jest to część dwudziestotomowej sagi pt. "Córki Anglii", a tutaj masz samodzielne powieści o zupełnie innej tematyce. :-)

      Usuń
    2. I w sumie dobrze, warto poznać coś Jej nowego :-)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się połączenie dwóch wątków, kryminalnego z romansowym. Jestem ciekawa kto otruł ciotkę Anny. Intuicyjnie stawiam na Chantel, gdyż myślę, że to ona jest tą tajemniczą kobietą, która namiesza w życiu główniej bohaterki. Może się mylę, ale lubię tak pofantazjować :) Z kolei ogromnie jestem ciekawa jak potoczyły się relacje Anny z kapitanem Stretton. Oj korci mnie korci, żeby przeczytać tę książkę. To nowsze wydaje wizualnie bardziej przykuwa moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też obstawiam Chantel :-))

      Usuń
    2. No ja Wam nic nie powiem. ;-) Nie zdradzę kto/co kryje się pod określeniem "tajemnicza kobieta". Przeczytacie - zobaczycie. :-))) A kapitan? No cóż... Bardzo przystojny i z problemami, jak to zwykle bywa w takich przypadkach. :-)

      Usuń
    3. :))) Muszę zatem szybko ją dorwać w swoje ręce, by przekonać się czy mam racje:)
      Co do kapitana, już mi się podoba. Bardzo lubię mężczyzn z problemami (ale tylko w literackim świecie) , gdyż wyzwalają we mnie najlepsze instynkty opiekuńcze.

      Usuń
    4. Powiem Ci, że w moim odczuciu kapitan wzbudza w czytelniku współczucie. W bibliotece na pewno tę powieść znajdziesz. W latach 90. XX wieku Eleonor Hibbert była u nas bardzo popularna i hurtowo kupowano jej książki. Potem zrobiono wznowienia, ale już nie było takiego szału. Pewnie dlatego, że zmieniło się pokolenie czytelników. Dlatego ja chcę przypominać te książki, bo myślę, że warto. :-)))

      Usuń
    5. Popytam w mojej bibliotece. jak nie będzie to szepnę słówko kuzynce, która w większym mieście pracuje, jako bibliotekarka.

      Usuń
    6. Mam nadzieję, że kuzynka w razie czego pomoże. Trzymam kciuki i życzę miłej lektury! :-)))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja te książki traktuję bardziej jako materiał badawczy, ponieważ coś mi się tam w głowie rodzi. A ponieważ założyłam sobie, że o każdej powieści, jaką przeczytam, piszę na blogu, stąd tyle książek Eleonor Hibbert w tym roku. Ona napisała ponad sto powieści, więc w przyszłym roku zapewne też będę je omawiać. Szkoda, że Autorka nie żyje, bo chętnie przeprowadziłabym z nią wywiad. :-)

      Usuń
  4. Mówi się, że za każdym razem, gdy sięga się po zapomniana książkę to ta dostaje nowe życie. U Ciebie wiele takich może znowu zacząć żyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie piękne zdanie zacytowałaś. Nie miałam pojęcia, że tak można o tym powiedzieć. Ale faktycznie coś w tym jest. Mam zamiar jeszcze wielu książkom dać drugie-nowe życie. Napiszę o tym w rocznym podsumowaniu. :-)))

      Usuń