Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

wtorek, 11 lutego 2014

Początki judaizmu







W roku 586 p.n.e. ostatni skrawek Dawidowego państwa zniknął z mapy starożytnej Palestyny. Babiloński król, Nabuchodonozor II przypieczętował los królestwa Judy, gdyż Jerozolima została zdobyta i zburzona. W płomieniach stanęła też zbezczeszczona i ograbiona Świątynia Salomona, będąca ostatnim i najświętszym bastionem Izraela. Niemniej największy dramat miał się dopiero rozegrać. Celem zapobieżenia kolejnym rebeliom, Nabuchodonozor zdecydował rozproszyć ludność podbitego królestwa. Dlatego też kilkanaście tysięcy Judejczyków pod przymusem zostało deportowanych do Babilonii. Półwiecze niewoli babilońskiej miało na celu pozbawienie Izraelitów własnej tożsamości, której ostoją było dotychczas królestwo judzkie. Aby ocalić poczucie wspólnoty, wygnańcy judejscy zaczęli pielęgnować swoją religijną tradycję. Tak więc w Babilonii izraelska obrzędowość, rytuały i zwyczaje nabrały nowego znaczenia. W diasporze rozwijało się prawodawstwo, natomiast z dala od gruzów świątyni powstała instytucja synagogi, czyli miejsca modlitwy i ośrodka, wokół którego skupiało się życie wygnańców. To właśnie w Babilonii swój ostateczny kształt przyjęła Tora. Te wszystkie przemiany stanowiły zapowiedź dojrzałego judaizmu, który w konsekwencji miał wyłonić się w czasie powygnaniowym.


Fragment obrazu: Uprowadzenie Żydów do Babilonii po zdobyciu Jerozolimy
przez Nabuchodonozora II w 586 roku p.n.e.

Autor: Eduardo Bendemann (1811-1889)


Wybawicielem Izraela okazał się być władca Persji, Cyrus II Wielki, który po zdobyciu Medii i pokonaniu sławnego Krezusa, króla Lidii, wyruszył na podbój Mezopotamii. W dniu 30 października 539 roku p.n.e. w bitwie nieopodal Babilonu Cyrus II Wielki pokonał króla babilońskiego, Nabonida. W efekcie kolejnych podbojów Persja stała się nowym mocarstwem Bliskiego Wschodu. Władza perskiej dynastii Achemenidów sięgała od Indusu aż po Morze Egejskie, natomiast ich terytorium obejmowało Armenię, Wyżynę Irańską, sporą część Anatolii oraz całą Palestynę. W rok po zwycięstwie nad Nabonidem Cyrus wydał edykt, na mocy którego przesiedleni siłą do Babilonii Izraelici otrzymali prawo powrotu do ojczyzny. Jednocześnie nowy władca Palestyny zezwolił na odbudowę zniszczonej świątyni Jahwe w Jerozolimie, dzięki czemu zyskał sympatię oraz poparcie Izraelitów. Ludność izraelska w jego postępowaniu dopatrywała się zbawczej woli Boga i w niedługim czasie okrzyknięto go „sługą Jahwe”. Prace przy nowym przybytku zakończyły się w 515 roku p.n.e.

W czasie pierwszych lat perskich rządów tylko nieliczni przesiedleńcy skorzystali z prawa powrotu. Dla rodzin, które w trakcie pięćdziesięcioletniego wygnania zdążyły zadomowić się na terenie Babilonii, perspektywa powrotu do opustoszałej Jerozolimy nie była wcale taka kusząca. Judejczycy, którzy zdążyli już zrobić karierę na królewskim dworze lub w handlu znacznie bardziej woleli pozostać w babilońskiej diasporze, aniżeli wracać do swojej ojczyzny, będącej teraz wyludnioną i zniszczoną. Tak więc masowa repatriacja rozpoczęła się dopiero w V wieku p.n.e.


Odbudowa świątyni po powrocie z niewoli babilońskiej 
Autor: Gustave Doré (1832-1883)


Celem zapewnienia jedności wielonarodowemu imperium, perscy władcy tolerowali mnogość religii swoich poddanych, a wręcz wspierali niektóre kulty, jeżeli tylko miałoby to przynieść wewnętrzny pokój w prowincjach. W imieniu państwa nadzór nad poszczególnymi grupami sprawowali specjalni urzędnicy. Jednym z takich właśnie urzędników był izraelski kapłan z rodu Aarona, niejaki Ezdrasz. W perskiej administracji sprawował on prawdopodobnie funkcję królewskiego sekretarza do spraw religii Mojżeszowej. Około 457 roku p.n.e. Ezdrasz, dysponując królewskimi pełnomocnikami oraz funduszami, opuścił Babilonię na czele dość dużej grupy dawnych wygnańców. Natomiast po pięciomiesięcznej podróży zdołał wprowadzić ich do Jerozolimy.

Po trwającym półtora wieku wygnaniu repatrianci zaczęli poważnie zaniedbywać podstawowe tradycje, zwyczaje i rytuały, nie przestrzegając szabatu ani przepisów obyczajowych. W związku z tym pojawiła się poważna obawa, iż z powodu braku własnego państwa Izraelici utracą poczucie narodowej tożsamości i znikną w mozaice semickich plemion zaludniających perskie imperium. Tak więc ortodoksyjne środowiska judejskie usilnie zabiegały o religijną odnowę Jerozolimy i właśnie z tą misją Ezdrasz udał się do Jerozolimy.

Reforma Ezdrasza przekształciła religię Izraela w dojrzały judaizm. Pierwszym krokiem zmierzającym do jego odnowy była reorganizacja wspólnoty żydowskiej na podstawie przepisów Tory o charakterze moralno-obyczajowym. Dlatego też Ezdrasz wystąpił przed mieszkańcami Jerozolimy podczas obchodów Święta Namiotów, uroczyście odczytując całą księgę Prawa. Polecił też przestrzegać szabatu, postów i obrzezania, a także unieważnił małżeństwa zawarte przez Judejczyków z kobietami innego pochodzenia. Ponadto Ezdrasz ustanowił również dziesięcinę na rzecz świątyni oraz usankcjonował prawnie liturgię synagogalną. Pośród Izraelitów powracających z wygnania panował pogląd, że niewola babilońska była karą od Boga za nieposłuszeństwo Narodu Wybranego. Tak więc Ezdrasz nawoływał do wspólnej modlitwy i odnowy Mojżeszowego przymierza z Jahwe.

Nieco później, czyli około 444 roku p.n.e. do Palestyny udał się Nehemiasz, który był podczaszym i zaufanym dworzaninem króla perskiego, Artakserksesa I. Będąc potomkiem przesiedlonych Judejczyków postanowił on odbudować „gród swoich przodków”. Tak więc z upoważnienia władcy objął urząd naczelnika ziemi judzkiej i podjął się odbudowy murów Jerozolimy. Z uwagi na rosnącą liczbę repatriantów święte miasto zaczęło od nowa tętnić życiem, natomiast sama Judea odzyskała ograniczoną jeszcze do niedawna autonomię.

Aleksander Macedoński - Wielki (356-323 p.n.e.)
Rozległe państwo Achemenidów przetrwało około dwieście lat. W drugiej połowie IV wieku p.n.e. na Bliskim Wschodzie pojawił się nowy władca, który zawładnął imperium. Jego państwo miało przyćmić wszystkie wcześniej istniejące mocarstwa. Był to król Macedonii, Aleksander, który potem został nazwany „Wielkim”. W ciągu pięciu lat udało mu się zjednoczyć pod swoim berłem całe wschodnie Śródziemnomorze. Przyszły zdobywca świata urodził się w 356 roku p.n.e. w macedońskiej Pelli. Był synem króla Filipa II i Olimpias. Pomiędzy trzynastym a szesnastym rokiem życia pobierał nauki u samego Arystotelesa. W 340 roku p.n.e. po raz pierwszy objął władzę w imieniu swojego ojca, który wyruszył wówczas na wojnę z Bizancjum. Natomiast pełnię władzy objął po nagłej śmierci Filipa II, która miała miejsce cztery lata później. Jako hegemon Związku Korynckiego (ligi greckich miast-państw) wyruszył na wojnę z Persami do Azji Mniejszej. W dwóch decydujących bitwach (nad rzeką Granik – 334 rok p.n.e. oraz pod Issos – 333 rok p.n.e.), dwudziestotrzyletni Aleksander rozgromił perskie wojska, zmuszając Dariusza III do ucieczki za Eufrat. Następnie w błyskawicznej kampanii podbił Syrię, Palestynę i Egipt, gdzie w 332 roku p.n.e. założył wspaniałą Aleksandrię. Potem udał się na wschód i zajmując po drodze Babilon, zdobył perską Suzę, Persepolis oraz Ekbatanę, zadając ostateczny cios imperiom Persów. W kolejnych latach wyruszył na podbój Iranu i Indii. Zmarł w Babilonie w wieku trzydziestu trzech lat, w trakcie przygotowań do następnej wyprawy, która tym razem miała odbyć się na Półwysep Arabski.

W roku 325 p.n.e. władza Aleksandra rozciągała się od Adriatyku po Indus. Najtrwalszym śladem krótkiego panowania Aleksandra stała się hellenizacja Bliskiego Wschodu. Odtąd, aż do pojawienia się plemion arabskich, niepodzielnie na tych terenach królowała kultura grecka. Dopiero nagła śmierć Aleksandra w 323 roku p.n.e. doprowadziła do podziału jego supermocarstwa na mniejsze imperia. Wówczas we władanie objęli je jego wierni generałowie. Tak więc Grecja i Macedonia przypadły Kassandrowi, Trację przejął Lizymach, Azję Mniejszą – Antygon, Babilonię i Syrię – Seleukos, natomiast Egipt – Ptolemeusz.

W dalszych dziejach biblijnego Izraela znaczącą rolę odegrały dwa państwa, czyli Egipt Ptolemeuszy oraz syryjsko-babilońskie Imperium Seleucydów. W roku 304 p.n.e. Ptolemeusz ogłosił się królem Egiptu oraz następcą faraonów. Wkrótce potem zajął znaczną część Lewantu, w tym także Judeę, co w konsekwencji doprowadziło do nieuniknionego konfliktu z Seleukosem, będącym założycielem dynastii Seleucydów. Cały III i początek II wieku p.n.e. upłynęły pod znakiem nieustannych wojen egipsko-syryjskich o supremację w Palestynie.

Po zajęciu Jerozolimy przez Aleksandra Wielkiego w roku 332 p.n.e. naród żydowski nieoczekiwanie znalazł się w kręgu cywilizacji hellenistycznej. W Palestynie pojawili się Grecy, a wraz z nimi zupełnie obca religia, obyczajowość oraz kultura. Osadnicy zakładali własne miasta bądź hellenizowali istniejące już ośrodki, zmieniając obowiązujące dotąd nazwy na greckie. Za rządów Ptolemeuszy Judejczycy utrzymali względną niezależność. Aczkolwiek ciągłe wojny egipsko-syryjskie przetaczające się przez Palestynę uniemożliwiały długofalowy rozwój i wyrządziły wielkie szkody w Jerozolimie.

W 200 roku p.n.e. Antioch III pokonał w bitwie pod Panion nieletniego Ptolemeusza V. W wyniku tego zwycięstwa Seleucydzi przejęli Gazę i Judeę. Początkowo zmiana rządów spotkała się z aprobatą Żydów. Nowy król rozszerzył autonomię Judei i postawił na jej czele arcykapłana świątyni w Jerozolimie. Żydzi podzielili się wówczas na dwa stronnictwa, czyli ortodoksyjne (chasydzi), które nie chciało iść na żadne ustępstwa wobec Greków, i postępowe, które dążyło do hellenizacji Jerozolimy i bliższych kontaktów judaizmu ze światem greckim. Antioch IV opowiedział się oczywiście po stronie reformistów i w zamian za sporą sumę pieniędzy wyniósł na urząd arcykapłański Jazona, który był przywódcą tego właśnie stronnictwa i bratem poprzedniego ortodoksyjnego arcykapłana, Oniasza III. Nowy arcykapłan, chcąc upodobnić Jerozolimę do greckiej polis, wybudował nieopodal świątyni gimnazjon, w którym młodzi Judejczycy mieli kształcić się w zakresie sportów i kultury greckiej. Podobno instytucja ta cieszyła się tak ogromną popularnością, iż nawet kapłani świątyni zaniedbywali swoje obowiązki, oddając się grom i ćwiczeniom sportowym. Jazon tak dalece sprzeniewierzył się swojemu urzędowi, że sfinansował nawet odbywające się w Tyrze igrzyska greckiego boga, Herkulesa.


Ograbienie Jerozolimy przez Antiocha IV Epifanesa w 168 roku p.n.e. 
Malowidło książkowe pochodzące z XV-wiecznej Kroniki Jana de Coucy


W roku 172 p.n.e. po trzech latach rządów Jazona, Antioch IV powołał na jego miejsce jeszcze bardziej postępowego Menelaosa. Nowy arcykapłan nie tylko przywłaszczył sobie cenne naczynia świątynne, ale polecił nawet zamordować ortodoksyjnego Oniasza. W 169 roku p.n.e., gdy król był zajęty wojną w Egipcie, Jazon, mając za sobą lud Jerozolimy, przejął władzę w mieście. Menelaos schronił się w cytadeli i wezwał na pomoc Antiocha IV. Ten w drodze powrotnej z Egiptu spacyfikował powstanie Jazona i dokonawszy masakry ludności, obrabował świątynny skarbiec.

I tak oto zaczęła się systematyczna i bezwzględna hellenizacja Judei. Antioch IV pod karą śmierci zakazał kultu Jahwe i wprowadził w jego miejsce bogów greckich. Judejczykom nie było odtąd wolno składać ofiar, obchodzić szabatu ani też dokonywać obrzezania nowo narodzonych chłopców. Zakazano czytania Prawa i polecono spalić istniejące egzemplarze Tory. Jednak największą obelgą i świętokradztwem było dla Żydów ustawienie w świątyni Jerozolimskiej ołtarza pogańskiego Zeusa.

Próby nawracania Żydów na helleński politeizm spotkały się z ostrym sprzeciwem. Kiedy na mocy królewskiego dekretu naród żydowski zaczęto zmuszać do składania ofiar pogańskim bóstwom, w wiosce Modin, nieopodal Jerozolimy, wybuchł bunt, który wkrótce przerodził się w wielką żydowską rebelię. Na czele powstania, do którego niemal natychmiast przyłączyli się chasydzi, stanął Juda zwany też Machabeuszem (z aram. maqqaba – młot).

W toku trzyletniej wojny z syryjskimi namiestnikami Antiocha IV, Machabeusze zdobyli Judeę i w grudniu 164 roku p.n.e. wkroczyli do Jerozolimy. Pogański ołtarz został usunięty, a świątynię po oczyszczeniu na nowo konsekrowano jako przybytek Jahwe.


Triumf Judy Machabeusza 
Autor: Peter Paul Rubens (1577-1640) 


Po śmierci Judy przywódcą Żydów został jego brat Jonatan, który przyjął tytuł księcia i arcykapłana. Jednak uznanie niepodległości Judei przez Seleucydów nastąpiło dopiero za czasów następcy Jonatana, Szymona. W roku 142 p.n.e. Żydzi zgromadzeni w Jerozolimie potwierdzili jego prawa do urzędu arcykapłańskiego i nadali rodzinie powstańców dziedziczny tytuł książęcy. Tak narodziła się dynastia Hasmoneuszy, która miała samodzielnie władać Palestyną aż do roku 63 p.n.e.

Za panowania Jana Hyrkana, syna Szymona, do odrodzonego królestwa Judei przyłączono Samarię, Galileę, Itureę oraz Idumeę. Jednak władza Hasmoneuszy wciąż nie była dostatecznie ugruntowana, a ich rządy nie cieszyły się bezwzględnym poparciem. Spory na tle religijnym doprowadziły do podziału żydowskiego społeczeństwa na faryzeuszy i saduceuszy. Źródłem konfliktu pomiędzy tymi dwoma stronnictwami był stosunek do Tory oraz zawartych w niej praw i przepisów moralno-obyczajowych. Konserwatywni saduceusze, wśród których byli znaczący kapłani, żydowska arystokracja i zamożni kupcy, opowiadali się za dosłownym rozumieniem i ścisłym przestrzeganiem wszystkich nakazów sformułowanych w Torze. Nie dopuszczali żadnej ich interpretacji, czy adaptacji do nowej rzeczywistości historycznej. Bardziej liberalna frakcja faryzeuszy, zrzeszająca wykształconych laików, oprócz samej Tory uznawała także narosłą wokół niej tradycję interpretatorską (m.in. nauczanie proroków). Faryzeusze uważali, że Torę należy nie tylko czytać, lecz także interpretować, szukając w niej odpowiedzi na współczesne problemy i dylematy. Dla faryzeuszy obok lektury Prawa podstawową formą kultu była modlitwa. Odrzucali natomiast krwawe ofiary składane w świątyni.

Król, będąc stronnikiem jednego z ugrupowań, stawał się jednocześnie wrogiem przeciwnej frakcji. O skali wewnętrznych napięć świadczą nieustanne intrygi pałacowe i skrytobójstwa w rodzinie królewskiej. Spory o władzę osłabiły wizerunek królestwa i wystawiły je na niebezpieczeństwo interwencji z zewnątrz. Nieuchronny koniec nastąpił w roku 63 p.n.e., gdy wódz rzymski, Pompejusz, wkroczył do Jerozolimy i poparł jednego z pretendentów do tronu. Po niespełna stu latach istnienia młode żydowskie królestwo stało się częścią znacznie większego imperium. Jednak w Jerozolimie nikt tego jeszcze wówczas nie przeczuwał. 






10 komentarzy:

  1. Twoje wpisy to prawdziwe vademecum historycznej wiedzy. Szkoda, że w czasach szkolnych nie miałam Internetu i nie znałam blogów, dzięki temu zapewne bardziej polubiłabym historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na polubienie historii nigdy nie jest za późno. Ja w czasach szkolnych też za nią nie przepadałam, bo nie miałam szczęścia do nauczycieli. Ci, którzy mnie uczyli skutecznie mnie od tej historii odrzucali. Do tego chyba trzeba dojrzeć. Czuję, że ja właśnie dojrzałam do szperania w przeszłości i doskonale się z tym czuję. :-)

      Usuń
    2. Masz racje, że do historii trzeba dojrzeć tak samo jak do innych rzeczy. Ja na razie jeszcze nie czuje się pewnie w tych ,,kręgach'' ale przynajmniej staram się :)

      Usuń
    3. No właśnie. Do wszystkiego człowiek dorasta i czasami po latach dziwi się sam sobie, dlaczego wcześniej nie robił tego czy tamtego, a teraz sprawia mu to ogromną frajdę. Mam nadzieję, że kiedyś Ty też polubisz historię. Może nie jako całokształt, ale choć pewne jej okresy. :-)))

      Usuń
  2. Agnieszko, bardzo dobry artykuł, wiele rzeczy sobie dzięki niemu przypomniałem. Dla historyka nie pracującego od pewnego czasu w swym wyuczonym zawodzie przypominanie to jest bardzo ważne, "repetitio est mater studiorum" :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że dzięki temu tekstowi odświeżyłeś sobie wiedzę. Ja przy pisaniu tych artykułów o niektorych kwestiach dowiaduję się po raz pierwszy. Też fajne uczucie. :-)

      Usuń
  3. Dobrze jest przypomnieć sobie historię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto było czekać na tę notkę. Bardzo interesuję. się historią Izraela, wielką przyjemnością przeczytałam ten tekst. Sporo się dowiedziałam, a cały artykuł czytało mi się tak dobrze, jak pierwszorzędną powieść historyczną, Aż nie mogę znaleźć słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak pozytywne wrażenie wywarła na Tobie ta notka. Super, że wzbogaciłaś swoją wiedzę na temat Izraela. Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tego tematu na blogu. :-) A co do powieści historycznej, to chciałabym kiedyś taką napisać, nawet do szuflady, ale to wyższa szkoła jazdy. ;-)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.