Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

środa, 16 listopada 2016

Jane Austen – „Duma i uprzedzenie”













Wydawnictwo: PRÓSZYŃSKI I SK-A
Warszawa 2003
Tytuł oryginału: Pride and Prejudice
Przekład: Magdalena Gawlik-Małkowska




Duma i uprzedzenie to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych powieści, które wyszły spod pióra Jane Austen (1775-1817). Ale czy jest to zarazem powieść najlepsza? Niektórzy twierdzą, iż należy o niej mówić jak o swego rodzaju arcydziele literackim. Osobiście nie podzielam tego zdania, ponieważ dla mnie najlepszą powieścią Jane Austen w dalszym ciągu pozostaje Mansfield Park, o której napiszę za jakiś czas. Niemniej nie oznacza to, że Duma i uprzedzenie zupełnie nie trafia w mój gust. Wręcz przeciwnie. Fabuła powieści wywarła na mnie całkiem pozytywne wrażenie, a jako osoba o romantycznej duszy do samego końca kibicowałam głównym bohaterom, choć wiedziałam, że przecież Jane Austen nigdy nie pozwoliłaby na to, aby dwa tak bardzo zakochane serca żyły już zawsze z dala od siebie.

Tekst Dumy i uprzedzenia po raz pierwszy został opublikowany w 1813 roku, choć powieść została napisana znacznie wcześniej, bo jeszcze w wieku XVIII. Pomimo że fakt ten miał miejsce ponad dwieście lat temu, to jednak do dnia dzisiejszego książka ta przekazuje nam wciąż aktualne komunikaty i morały. Fabuła tej powieści osadzona jest w wiejskich realiach na terenie Anglii. Akcję książki rozpoczyna wydarzenie, które dla mieszkańców wsi staje się swego rodzaju sensacją. Otóż, w niedalekim sąsiedztwie majątku państwa Bennetów, osiedla się zamożny kawaler, pan Charles Bingley. Nowy sąsiad jest naprawdę godny uwagi, chociażby tylko dlatego, że jego roczny dochód jest całkiem spory, bo sięga aż pięciu tysięcy funtów, na co pani Bennet (z domu Fanny Gardiner) reaguje niezwykle emocjonalnie. W dodatku dzierżawca majątku Netherfield Park jest także przystojny, miły, dobroduszny, lubiący wszystkich, którzy go otaczają, a to sprawia, że inni również darzą go sympatią. Jednak pan Bingley ma jedną wadę. Jego ufność do ludzi jest zbyt duża, co powoduje, że bardzo łatwo ulega wpływom. Lecz fakt ten wcale nie przeszkadza pani Bennet w planowaniu małżeństwa którejś ze swoich pięciu córek. Oczywiście potencjalnym zięciem bez wątpienia ma okazać się nowy sąsiad, bo przecież „jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony*.”


Rodzina Bennetów
Ilustracja pochodzi z wydania z 1894 roku.
autor: Hugh Thomson (1860-1920)


Losy córek państwa Bennet związane są z dwoma zasadniczymi kwestiami. Pierwszą z nich jest wspomniane powyżej nieprzeparte pragnienie ich matki, aby móc wydać je za mąż za bogatych kawalerów, co przecież stanowi jej główny macierzyński obowiązek i punkt honoru. Z kolei drugą sprawą jest walka ego pomiędzy Fitzwilliamem Darcym a Elizabeth Bennet. Trzeba pamiętać, że pan Darcy to bardzo bliski przyjaciel pana Bingleya, który nie wykazuje nawet najmniejszej chęci, jeśli chodzi o możliwość pojednania się z wiejską społecznością. Natomiast Elizabeth przedstawiona jest w powieści jako młoda kobieta, która charakteryzuje się nieprzeciętną inteligencją i poczuciem humoru. Być może odziedziczyła go po ojcu, który niejednokrotnie jest w stanie rozśmieszyć czytelnika wypowiadanymi kwestiami. Niemniej, to właśnie duma pana Darcy’ego sprawia, że Elizabeth nabiera wobec niego szeregu uprzedzeń. Pozostali bohaterowie również wnoszą znaczny wkład w akcję powieści. Jane, będąca najstarszą córką państwa Bennetów, jest miłą i czarującą panienką, która ostatecznie spełnia marzenie matki odnośnie do małżeństwa. Jej siostry, Catherine „Kitty” i Lydia, to z kolei pełne werwy nastolatki, zaś Mary została przedstawiona jako miłośniczka literatury.

Elizabeth Bennet & Fitzwilliam Darcy
Ilustracja pochodzi z wydania z 1894 roku.
autor: Hugh Thomson
Duma i uprzedzenie została napisana w epoce angielskiego romantyzmu, lecz mimo to w niczym nie przypomina klasycznej powieści z tamtego okresu, gdzie tworzono przede wszystkim powieści grozy, które Jane Austen jawnie wyśmiewa w Opactwie Northanger. Zadaniem powieści grozy było głównie trzymanie czytelnika w napięciu, straszenie go zjawiskami niematerialnymi, na przykład duchami, czy też fascynowanie go magicznymi elementami, których nie można było logicznie wytłumaczyć. W Dumie i uprzedzeniu tego rodzaju cech z pewnością nie znajdziemy. Nie ma tutaj także jakichś szczególnie wielkich i porywających namiętności. Dlatego też można pokusić się o stwierdzenie, że powieścią typowo romantyczną również nie jest. Ewentualnie możemy sklasyfikować ją jako powieść romantyczną, przez wzgląd na epokę, w której powstała. W związku z tym cóż takiego możemy odnaleźć w tej książce? Z pewnością występuje w niej świetnie skonstruowany obraz dotyczący pewnej grupy społecznej, jak również jej zwyczajów, sposobu zachowywania się i wyrażania opinii.

Grupą społeczną, o której mowa powyżej, jest klasa wyższa angielskiego społeczeństwa XVIII wieku, które reprezentowane jest przez rodzinę Bennetów, Lucasów, Darcych i Bingleyów, jak również przez Lady Catherine de Bourgh. Oczywiście należy pamiętać, że państwo Lucas, Bennet, a potem także państwo Collins, zajmują niższą pozycję społeczną, aniżeli rodzina Bingleyów czy Darcych. Fakt ten posiada swoje odzwierciedlenie we wzajemnych relacjach tychże rodzin, co bynajmniej nie przeszkadza im we wspólnym spędzaniu czasu. Niemniej ta klasowa przepaść pomiędzy wymienionymi rodami nie jest tak znacząca jak, na przykład, w przypadku rodu Bingleyów i ludzi wywodzących się z najniższych warstw społecznych, ponieważ wówczas żadne spotkania towarzyskie nie mogłyby mieć miejsca.

Choć w powieści czytelnik nie jest świadkiem porywającej namiętności, to jednak nie można stwierdzić, że uczucia, które towarzyszą głównym bohaterom nie są głębokie i bez znaczenia. Aby miłość pomiędzy Elizabeth Bennet i Fitzwilliamem Darcym mogła doczekać się szczęśliwego spełnienia musi dojrzeć wraz z nimi. Obydwoje zmuszeni są pokonać własną dumę i uprzedzenie. Uczucia te są przez nich zwalczane, co sprawia, że zarówno Lizzy, jak i pan Darcy w końcu zmieniają swoje przekonania i zachowanie, aby móc ostatecznie wyznać sobie miłość. Myślę, że fakt ten w pełni satysfakcjonuje czytelnika, stwarzając mu możliwość zrozumienia uczuć głównych bohaterów, którzy wreszcie są w stanie docenić ich powagę, aby móc wybaczyć sobie nawzajem.


Oświadczyny
Drzeworyt pochodzi z wydania z 1815 roku.
autor nieznany


Duma i uprzedzenie jest chyba jedną z tych książek Jane Austen, gdzie czytelnik odczuwa realną sympatię do głównej bohaterki, choć w moim przypadku Fanny Price (Mansfield Park) również jest tą, którą polubiłam, może nawet bardziej niż Elizabeth Bennet. Niemniej trzeba przyznać, że generalnie bohaterki stworzone przez Jane Austen posiadają zbyt dużo wad i nieprzyjemnych cech charakteru, co sprawia że zniechęcają do siebie czytelnika, lecz nie Lizzy, która jest bardzo wdzięczną postacią, pełną wewnętrznej siły, inteligencji, dowcipu, a także swoistego sposobu postrzegania świata. Choć popełnia błędy, kiedy swoim zachowaniem zaprzecza własnym opiniom i przekonaniom, to jednak mimo to czytelnik bardzo szybko wybacza je, ponieważ są to błędy ludzkie, które mogą stać się udziałem każdego/każdej z nas. Poza tym błędy Elizabeth można bardzo łatwo wytłumaczyć, natomiast analizując je można nauczyć się unikać podobnych we własnym życiu. Fakt ten świadczy jedynie o ponadczasowości i uniwersalności tej powieści.

Duma i uprzedzenie to również fantastyczny obraz kobiet żyjących w XVIII wieku. Śledząc losy i problemy głównych bohaterek można dojść do przekonania, że praktycznie najpoważniejszą inwestycją kobiet w tamtym czasie było małżeństwo, czego przykładem może być zdanie, które zacytowałam powyżej. Jak widać, najbardziej pożądanym potencjalnym mężem był młody, bogaty mężczyzna mieszkający tam, gdzie w wielu rodzinach były młode córki na wydaniu. Oczywiście w dosłownym rozumieniu, to właśnie mężczyzna był tym, który bezwarunkowo potrzebował żony. Jednak prawda przedstawiała się zupełnie inaczej. To młode panny i ich matki desperacko pragnęły owego ślubu, aby w ten sposób pozbyć się swego rodzaju kłopotu. Kobiety nie pracowały, a ich podstawowym zadaniem było prowadzenie domu oraz troska o odpowiednie relacje sąsiedzkie. Panienki bardziej zamożne mogły pozwolić sobie na pobieranie nauk w prywatnych szkołach, gdzie uczono je, na przykład śpiewu i gry na klawikordzie. Niemniej nie zmieniało to faktu, że w dalszym ciągu małżeństwo było głównym czynnikiem, dzięki któremu kobieta zdobywała szacunek w środowisku. Zapewne status starej panny, dziś powiedzielibyśmy „singla”, nie był pozycją, którą należało się chwalić. Dlatego też wiele kobiet decydowało się na małżeństwo „z rozsądku”, nie koncentrując uwagi na tym, że ich związek będzie pozbawiony prawdziwej miłości.


Sceny z Dumy i uprzedzenia
Ilustracje pochodzą z około 1900 roku.
autor: Charles Edmund Brock (1870-1938)
Najprawdopodobniej autorem niektórych z powyższych ilustracji
jest również brat C.E. Brocka, Henry Matthew Brock (1875-1960)  


W Dumie i uprzedzeniu czytelnik spotyka również całą galerię przykładów rozmaitych małżeństw, które zawierane są z różnych powodów i przeżywają różne koleje losu. Nie będę tutaj analizować po kolei każdego z nich, ponieważ każdy, kto czytał Dumę i uprzedzenie – a przypuszczam, że takich osób jest sporo – doskonale wie, jakie pary małżeńskie występują w powieści i na jakich zasadach owe związki zostały zawarte. Dodam tylko, że Jane Austen po raz kolejny nie oszczędziła czytelnikowi skandalu obyczajowego**. W tym przypadku ową córką, która przynosi hańbę nie tylko sobie, ale całej rodzinie, jest Lydia. Na tym przykładzie doskonale widać, jak wielką hipokryzją kierowało się osiemnastowieczne społeczeństwo, które praktycznie odwraca się plecami do „zhańbionej rodziny”, ale gdy już dochodzi do wymuszonego ślubu, wszyscy niczym na rozkaz, zapominają o całej sprawie.

W tamtej epoce powszechna była także opinia, iż faktycznie najlepiej jest wyjść za mąż za kawalera z wyższej sfery. Jednak z drugiej strony można było się rozczarować, ponieważ wyżej postawieni panowie nie zawsze chcieli żenić się z pannami z niższych warstw społecznych, czego przykładem jest sam pan Darcy, który przecież potrzebuje sporo czasu, aby wreszcie móc zwalczyć swoją rodową dumę i wyznać miłość niżej urodzonej Elizabeth. Poza tym należało też liczyć się z tym, że środowisko będzie nieprzychylnie patrzeć na taki związek. Najprawdopodobniej w grę musiała wchodzić prawdziwa miłość, aby ostatecznie sprzeciwić się powszechnie panującym konwenansom.

Na koniec chciałabym zaznaczyć, że powieść utrzymana jest w stylu niezwykle dynamicznym, pełnym żartu, humoru, a nawet w pewnych momentach sarkazmu. Z pewnością Jane Austen osiągnęła swój cel w postaci świetnej kreacji środowiska oraz atmosfery małomiasteczkowej społeczności, gdzie wszyscy wzajemnie się znają. Zastrzeżenia mam jedynie do osoby, która odpowiedzialna była za tłumaczenie tekstu. W moim posiadaniu nie był egzemplarz, którego okładkę widzicie powyżej. Moje wydanie pochodziło z 1992 roku i nie zostało wydane przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Otóż, osoba, która tłumaczyła „moją” powieść chyba nie do końca była zdecydowana czy używać polskich odpowiedników angielskich imion, czy też nie. W efekcie sprawa przedstawiała się tak, że część imion została przetłumaczona, a część nie. Uważam, że znacznie lepiej byłoby pozostać przy wersjach oryginalnych w przypadku wszystkich imion, bo inaczej tłumaczenie wygląda po prostu śmiesznie.








J. Austen, Duma i uprzedzenie, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2003, s. 5.
** przyp. Mansfield Park – zamężna starsza córka Sir Thomasa Bertrama ucieka z Henrym Crawfordem







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz