Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

niedziela, 25 października 2015

O tym, jak Tudorowie sport uprawiali i rozrywkom się oddawali







Przedstawiciele dynastii Tudorów słynęli z wręcz fanatycznego uprawiania sportu. Bardzo często grywali w piłkę nożną, która angażowała nawet setki ludzi. Interesowali się również bardziej statecznym sportem, jakim były kręgle. To wszystko zachęca do odnalezienia odpowiedzi na pytanie: które z dyscyplin sportowych były najbardziej popularne w XVI wieku? Dla Tudorów ważne było bowiem, aby Anglicy spędzali większość czasu na pracy, dlatego też w 1512 roku została uchwalona ustawa, która zakazywała zwykłym mieszkańcom uprawiania sportu. Wymieniono w niej takie dyscypliny, jak: tenis, kości, karty czy kręgle.

Zacznijmy może od futbolu. Ta dyscyplina sportowa cieszy się niezwykłą popularnością jeszcze od czasów Tudorów, niemniej w XVI wieku wyglądała ona zupełnie inaczej, niż dzisiaj, zaś swoją popularność w Anglii zdobyła już na początku szesnastego stulecia. Zamiast na stumetrowym ogrodzonym boisku, grano wówczas na otwartym polu znajdującym się, na przykład pomiędzy dwoma wsiami. W odległości około jednej mili od siebie umieszczano dwie bramki, które wykonane były ze zwykłych drewnianych słupków. Nie było też żadnych ograniczeń w kwestii liczby zawodników. Każdy, kto tylko chciał mógł piłkę kopać i odbierać ją przeciwnikowi, starając się umieścić ją w bramce rywala. Tak więc głównym celem tej gry było przechwycenie piłki od przeciwnika i przybiegnięcie z nią na teren własnej wsi. Można sobie natomiast wyobrazić, że pewne problemy musiał mieć sędzia, który biegał za zawodnikami, mając przez cały czas piłkę na oku. Oczywiście nie obywało się też bez stosowania brutalnych chwytów, na skutek których uczestnicy gry tracili nawet życie, a jeśli mieli więcej szczęścia, wówczas ponosili tylko uszczerbek na zdrowiu.


W epoce Tudorów ludzie byli tak bardzo zafascynowani piłką nożną, że niekiedy grywali
w nią nawet na ulicach.

W 1531 roku purytański kaznodzieja Thomas Eliot (?) twierdził, że piłka nożna powoduje „nieludzką wściekłość i skrajną przemoc”. Z kolei w 1572 roku biskup Rochester zażądał nowej kampanii celem powstrzymania tej „złej gry”. Philip Strubbs (1555-1610), który był znanym angielskim pamflecistą, w swoim dziele z 1583 roku zatytułowanym Anatomia nadużyć (z ang. Anatomy of Abuses) napisał:

Piłka nożna i inne diabelskie rozrywki […] odwracają nas od bycia pobożnymi w sabatlub w jakiś inny dzień. […] niekiedy mieli powykręcane szyje, czasami poranione plecy, połamane nogi, ręce, a czasami ich części ciała wysuwały się ze stawów, zaś krew tryskała z ich nosów. […] Piłka nożna zachęca bowiem do zazdrości i nienawiści […], a czasami do walki i popełniania morderstw oraz dużej utraty krwi.

Gra w piłkę nożną, w której brało udział naprawdę sporo osób była szczególnie popularna w takie święta, jak na przykład Wniebowstąpienie czy Ostatki. Wtedy bowiem nawet całe wsie rywalizowały ze sobą nawzajem. Król i jego doradcy krzywo patrzyli na tego rodzaju rozgrywki wieśniaków, ponieważ uważali, że lepiej byłoby, gdyby poddani zajęli się łucznictwem, urządzając zawody w tej dyscyplinie sportowej. Do końca 1540 roku problem piłki nożnej stał się tak poważny, że Henryk VIII Tudor (1491-1547) wraz ze swoimi doradcami przyjął ustawę zakazującą gry w futbol. Od tej pory nikomu nie wolno było uprawiać tej dyscypliny sportowej!

Gra w piłkę nożną była niezwykle
chaotyczna i brutalna.
Dwa lata później zakaz uprawiania sportu znacznie się rozszerzył i dotyczył większej liczby gier. Nie wolno więc było grać w bardzo popularną grę o nazwie shuffleboard, czyli tak zwane „pchnięcie pensa”. Z drugiej strony jednak znalazło się kilka osób, które uważały, że piłka nożna działa całkiem korzystnie na zdrowie młodych ludzi. Richard Mulcaster (1531-1611), który był dyrektorem Merchant Taylors' School znajdującej się w Londynie, napisał w 1581 roku, że piłka nożna „bardzo korzystnie wpływa zarówno na stan zdrowia, jak i dodaje sił.” Dodał też, że gra ta „wzmacnia całe ciało, redukując wagę, co powoduje uwalnianie złych emocji, korzystnie wpływa na górne części ciała, jest dobra dla jelit i usuwa kamienie oraz piasek z pęcherza moczowego i nerek.”

Źródła historyczne podają, że młodzi mężczyźni odmówili przyjęcia zakazu gry w piłkę nożną. W 1589 roku Hugh Case i William Shurlock zostali ukarani za grę w futbol na cmentarzu w St. Werburgh's podczas kazania pastora. Z kolei dziesięć lat później grupa mężczyzn w wiosce w hrabstwie Essex została ukarana za kopanie piłki w niedzielę. Inne oskarżenia miały miejsce w Richmond, Bedford, Thirsk i Guisborough. Lokalne samorządy również zakazywały gry w piłkę nożną. Aczkolwiek młodzi ludzie wciąż ignorowali miejscowe regulacje prawne. W 1576 roku doniesiono władzom, że w Ruislip (obecnie część Londynu) około stu osób „bezprawnie zebrało się i grało w pewną prawnie zabronioną grę, zwaną piłką nożną.” Natomiast w Manchesterze w 1608 roku doniesiono, że „towarzystwo sprośnych i nieporządnych osób… rozbiło wiele szyb w oknach podczas bezprawnej gry w piłkę nożną.” Problem był to tak poważny, że w 1618 roku rada gminy powołała specjalnych „oficerów piłki nożnej”, którzy mieli nadzorować przestrzeganie prawa.


Amfiteatr w Bankside (Londyn), gdzie fascynowano się dręczeniem i zabijaniem
zwierząt przez agresywne psy. 
Rysunek powstał w 1580 roku.
autor: William Smith (?)


Wśród przedstawicieli zarówno niższej, jak i wyższej warstwy społecznej bardzo popularny stał się sport polegający na wabieniu niedźwiedzia. Był to sport wyjątkowo okrutny, ale na pewno nie dla samych Tudorów, którzy przecież słynęli z okrucieństwa. W 1585 roku Izba Gmin wprowadziła zakaz uprawiania tego rodzaju dyscypliny sportowej. Niestety, królowa Elżbieta I Tudor (1533-1603) po jakimś czasie uchyliła ten zakaz. W sporcie tym centralne miejsce zajmował niedźwiedź przykuty do drewnianego słupa. Niedźwiedź otoczony był przez niezwykle agresywne psy, które były spuszczane ze smyczy i atakowały niedźwiedzia, próbując go zabić, wbijając kły w jego gardło. Niemiecki prawnik – Paul Hentzner (1558-1623) – który intensywnie podróżował po Anglii rządzonej przez Elżbietę I, napisał na temat tego widowiska w ten oto sposób:

[…] Jest jeszcze inne miejsce, zbudowane w formie teatru, które służy do szczucia byków i niedźwiedzi; są one od tyłu przykuwane do słupów, a następnie doprowadzane do wściekłości przez olbrzymie angielskie buldogi, które raczej nie znajdują się w niebezpieczeństwie i nie są narażone na odniesienie ran od ich (byków i niedźwiedzi) rogów czy zębów; zdarza się, że są one (byki i niedźwiedzie) zabijane na miejscu; świeże (mięso) natychmiast dostarczane jest do miejsc, gdzie znajdują się ranne bądź zmęczone zwierzęta. Dla potrzeb tejże rozrywki bardzo często wykorzystuje się oślepionego niedźwiedzia, wokół którego stoi pięciu lub sześciu mężczyzn z biczami w rękach i bez litości okłada nimi zwierzę, które nie może uciec, ponieważ jest na łańcuchu; broni się z całej siły i na ile je stać rzuca się na wszystkich, którzy znajdują się w jego zasięgu i nie są na tyle aktywni, aby uciec; niedźwiedź jest w stanie wyrwać z ich rąk baty, a następnie je połamać […]

Zarówno Henryk VIII, jak i Elżbieta I byli bardzo zadowoleni, kiedy mogli uczestniczyć w tego rodzaju widowisku. Byli nim tak zafascynowani, że któregoś dnia zamówili specjalnie zaprojektowaną siatkę w kształcie pierścienia i kazali umieścić ją na terenie pałacu Whitehall! Obecnie w centrum Londynu można jeszcze zobaczyć pozostałości wspomnianego pierścienia. Panuje jednak przekonanie, że jest to teren, na którym… straszy! Tak więc należy uważać, aby podczas zwiedzania tego miejsca przypadkiem nie spotkać tam jakiegoś „ducha”.


Bezbronny niedźwiedź i atakujące go agresywne psy  ulubiona rozrywka Tudorów.


Najbardziej prestiżowym sportem w Anglii Tudorów były bez wątpienia potyczki pełne blichtru, przepychu i obecności ówczesnych celebrytów. Młody król Henryk VIII bardzo je lubił, dlatego też chętnie brał udział w dużych zawodach, którym przyglądało się tysiące miejscowych wieśniaków okrzykami zagrzewających króla do walki. Niestety, podczas jednej z takich właśnie potyczek Henryk VIII został ciężko ranny. Było to w 1536 roku. Przypuszcza się, że odniesiona rana stała się później przyczyną otyłości monarchy, co generalnie przyczyniło się do jego złego stanu zdrowia. Rana, którą Henryk VIII miał na nodze, niestety nie mogła być skutecznie leczona przez ówczesnych medyków z powodu braku wystarczających kompetencji z ich strony, dlatego też wciąż się jątrzyła. Taki stan rzeczy utrzymywał się do chwili śmierci króla.

A teraz kilka słów o tenisie ziemnym. Otóż początkowo w tenisa ziemnego nie grano na wolnym powietrzu, lecz pod dachem w specjalnie przeznaczonym do tego pomieszczeniu, natomiast piłki, a właściwie kulki, wykonane były z… włosów ukrytych w skórzanych muszlach! Sam charakter gry podobny był do tego, który możemy oglądać obecnie, z tą różnicą, że kulki odbijano również od ścian. Punkt można było zdobyć także wtedy, gdy uderzano kulką w jeden z trzech „celów”, które znajdowały się wysoko nad boiskiem. Ze względu na brak środków do budowy kortów tenisowych, sport ten przeznaczony był tylko dla szlachty. Henryk VIII tak bardzo lubił grać w tenisa, że aż zadecydował o wybudowaniu kortu tylko dla siebie w Hampton Court. Było to w roku 1530, kiedy to król spędzał sporo czasu w czterech ścianach. Plotka głosi, że Henryk VIII grał w tenisa w Hampton Court nawet wówczas, gdy doniesiono mu o wykonaniu egzekucji na Annie Boleyn (1501/1507-1536). Henryk VIII był także zapalonym myśliwym. Często spędzał nawet sześć godzin dziennie, polując na jelenie, które mogła zabijać jedynie szlachta. Z kolei zwykli chłopi mogli polować na lisy i zające, zaś każdy, kto miał ochotę mógł uganiać się za królikami.


Tudorowska gra w kręgle tylko nieznacznie różniła się od tej, w którą gramy obecnie. 


Innym popularnym sportem w Anglii za panowania Tudorów były kręgle, w które grali niektórzy przedstawiciele średniej i wyższej warstwy społecznej. Niemalże z dnia na dzień gra stawała się coraz bardziej znana, więc przeznaczano na nią specjalne trawniki. Na tych samych trawnikach grano także w grę o nawie „Pall-Mall”, którą uważa się za wczesną formę krykieta. Dość popularne w epoce Tudorów były również karty i gry planszowe, jak na przykład Trump (karta atutowa), której wcześniej nie znano, gdyż została wymyślona dopiero za panowania dynastii Tudorów. Mówi się nawet, że królowa Elżbieta I zawsze bezlitośnie oszukiwała w grach karcianych, aby tylko móc wygrać!

Jak widać w epoce Tudorów sport ściśle podlegał kontroli ze strony monarchy. Na przykład, jedynie reprezentanci wyższych warstw społecznych mogli wziąć udział w rozmaitych turniejach, gdzie dwóch rycerzy w zbrojach oddzielonych było od siebie wysoką na cztery stopy drewnianą barierą. Każdy rycerz miał włócznię, zaś jego cel stanowił koń przeciwnika, kiedy ten galopował tuż obok. Z kolei ponad wszelkie pojęcie były rozrywki polegające na tym, iż ludzie żyjący w epoce Tudorów płacili za odwiedziny w domach dla obłąkanych takich, jak mieszczący się w Londynie Bedlam Hospital, gdzie zachwycali się oglądaniem dziwnych zachowań pacjentów. Źródła historyczne podają, że pacjenci z Bedlam Hospital wynajmowani byli do odgrywania ról i dawania przedstawień na ucztach weselnych i wszelkiego rodzaju bankietach. I tu nasuwa się pytanie: kto w tym wszystkim był bardziej obłąkany: chorzy i niczego nieświadomi ludzie, czy motłoch, który zrywał boki ze śmiechu, patrząc na czyjeś nieszczęście?








* Sabat to określenie używane nie tylko w kontekście zlotu czarownic i demonów. W judaizmie i tradycji chrześcijańskiej sabat oznacza ostatni (siódmy) dzień tygodnia, czyli sobotę – dzień świąteczny. Choć powszechnie to niedzielę uznaje się za siódmy dzień każdego tygodnia, to jednak w odniesieniu do religii i Biblii tym dniem jest właśnie sobota.