Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

czwartek, 29 października 2015

John Jakes – „Gdzie jest mój dom?” # 2













Wydawnictwo: EM
Warszawa 1996
Tytuł oryginału: Homeland
Przekład: Maria & Cezary Frąc




Wojna amerykańsko-hiszpańska, która wybuchła w 1898 roku stała się przyczyną zakończenia panowania hiszpańskiego imperium kolonialnego na zachodniej półkuli. Wojna wzmocniła także pozycję Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku jako mocarstwa. Zwycięstowo Amerykanów wygenerowało traktat pokojowy, na mocy którego Hiszpania została zmuszona do zrzeczenia się roszczeń wobec Kuby i do przekazania Stanom Zjednoczonym suwerenności Guamu, Peurto Rico i Filipin. W wyniku tego konfliktu Stany Zjednoczone anektowały również niezależne Hawaje. Tak więc, wojna sprawiła, że USA ustanowiły swoją dominację w regionie Karibów i zaczęły realizować swe strategiczne i ekonomiczne interesy w Azji.

Wojna została także porzedzona trzema latami walk prowadzonych przez kubańskich rewolucjonistów celem uzyskania niezależności od hiszpańskiego panowania kolonialnego. W latach 1895-1898 gwałtowne konflikty na Kubie przyciągnęły Amerykanów ze względu na brak stabilności gospodarczej i politycznej, która miała miejsce w regionie położonym zbyt blisko Stanów Zjednoczonych. Bardzo długo trwał również proces USA dotyczący uwalniania zachodniej części świata od wpływów europejskich mocarstw kolonialnych oraz amerykańskiego oburzenia na stosowanie brutalnej taktyki, której sprzymierzeńcami byli kubańscy rewolucjoniści. Na początku 1898 roku napięcie pomiędzy USA a Hiszpanią trawjące od wielu miesięcy osiągnęło punkt kulminacyjny. Po tym, jak 15 lutego 1898 roku w porcie w Hawanie w tajemniczych okolicznościach eksplodował i zatonął amerykański pancernik Maine, militarna interwencja Stanów Zjednoczonych na Kubie była już przesądzona.

William McKinley
25. prezydent Stanów Zjednoczonych
W dniu 11 kwietnia 1898 roku prezydent William McKinley (1843-1901) poprosił Kongres o pozwolenie na interwencję zbrojną na Kubie, której celem miało być zakończenie walk pomiędzy rebeliantami a siłami hiszpańskimi oraz ustanowienie „stabilnego rządu”, który „utrzymałby porządek” i zapewnił „ciszę i spokój oraz bezpieczeństwo” kubańskich i amerykańskich obywateli mieszkających na wyspie. Tak więc w dniu 20 kwietnia Kongres Stanów Zjednoczonych uchwalił wspólną rezolucję, w której uznano niepodległość Kuby i zażądano, aby rząd hiszpański oddał Amerykanom kontrolę nad wyspą. Stany Zjednoczone miały z kolei obiecać, że zaniechają aneksji Kuby, zaś prezydent William McKinley został upoważniony do wykorzystania wszelkich środków militarnych, jakie będzie uważał za konieczne, aby zagwarantować niepodległość Kuby.

Hiszpański rząd odrzucił jednak ultimatum Stanów Zjednoczonych i natychmiast zerwał stosunki dyplomatyczne z USA. Odpowiedzią Williama McKinleya było wprowadzenie blokady morskiej z Kubą. Stało się to w dniu 22 kwietnia. Następnego dnia opublikowano informację o potrzebie wojskowej rekrutacji stu dwudziestu pięciu tysięcy ochotników. W tym samym dniu Hiszpania wypowiedziała wojnę Stanom Zjednoczonym, zaś 25 kwietnia Kongres USA przegłosował przystąpienie do wojny z Hiszpanią.

Przyszły sekretarz stanu USA John Milton Hay (1838-1905) określił konflikt jako „wspaniałą małą wojnę”. Pierwsza bitwa została stoczona w dniu 1 maja w Manila Bay, gdzie azjatycki szwadron komandora George’a Deweya (1837-1917) pokonał hiszpańskie siły zbrojne broniące Filipin. Z kolei w dniu 10 czerwca wojska amerykańskie wylądowały w Zatoce Guantanamo na Kubie, natomiast 22 i 24 czerwca dodatkowe siły znalazły się w pobliżu portowego miasta Santiago. Po tym, jak odizolowano i pokonano wojskowe garnizony hiszpańskie na Kubie, marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zniszczyła 3 lipca hiszpański szwadron, probując uciec przed amerykańską blokadą morską w Santiago.


Atak Amerykanów na wzgórze San Juan 
autor: Frederic Sackrider Remington (1861-1909)

W dniu 26 lipca z rozkazu rządu hiszpańskiego, francuski ambasador w Waszyngtonie – Jules Cambon (1845-1935) udał się do biura administracji Williama McKinleya, aby omówić warunki zawarcia pokoju. Ostatecznie dokument dotyczący zawieszenia broni został podpisany 12 sierpnia. Cztery miesiące poźniej nastąpiło oficjalne zakończenie wojny. Z kolei 10 grudnia 1898 roku rządy hiszpański i amerykański podpisały Traktat Paryski. Oprócz zapewnienia niepodległości Kubie, traktat ten wymuszał na Hiszpanii również oddanie USA wysp Guam na Oceanie Spokojnym i Peurto Rico w Antylach. Hiszpania zgodziła się także sprzedać Stanom Zjednoczonym Filipiny za cenę dwudziestu milionów dolarów. Senat USA ratyfikował traktat w dniu 6 lutego 1899 roku, zaś fakt, iż dokument nabył mocy prawnej zależał tylko od jednego głosu, który przeważył szalę zwycięstwa na stronę Stanów Zjednoczonych.

Administracja Williama McKinleya użyła wojny również jako pretekstu do dokonania aneksji niezależnego stanu, jakim były Hawaje. W 1893 roku grupa hawajskich plantatorów i biznesmenów stojących na czele puczu wymierzonego przeciwko królowej Lydi Liliuokalani (1838-1917) ustanowiła nowy rząd. Natychmiast też zaproponowano Stanom Zjednoczonym aneksję Hawajów, lecz ówczesny prezydent Grover Cleveland (1837-1908) odrzucił tę propozycję. Niemniej, w 1898 roku prezydent William McKinley i amerykańska opinia publiczna stali się bardziej życzliwi wobec odrzuconej wcześniej aneksji. Zwolennicy przyłączenia Hawajów do USA wysuwali argument, iż Hawaje posiadają kluczowe znaczenie dla gospodarki Stanów Zjednoczonych i będą służyć USA jako strategiczna baza, która może chronić amerykańskie interesy w Azji. W dodatku twierdzono też, że są również inne państwa, które chętnie przyjmą Hawaje, jeśli USA nadal nie będą zgadzać się na zaproponowany wariant. Ostatecznie w dniu 12 sierpnia 1898 roku na życzenie Williama McKinleya Kongres przegłosował rezolucję, na mocy której Hawaje stały się częścią terytorium Stanów Zjednoczonych.


Bitwa w Zatoce Manilskiej 
W lewym dolnym rogu widać okręt dowodzony przez komandora George'a Deweya.


Zanim jednak wraz z naszym głównym bohaterem udamy się na pole bitwy i jego oczami będziemy mogli zobaczyć w wyobraźni makabryczne obrazy rzezi żołnierzy zarówno hiszpańskich, jak i amerykańskich, minie trzy lata. Kończąc czytanie pierwszego tomu czytelnik pozostawił niemieckiego imigranta Paula Crowna w dość niekomfortowej dla niego sytuacji. Jak dowiedzieliśmy się z fabuły pierwszej części dylogii, Paul przybył do Ameryki jako czternastoletni zabiedzony chłopiec z głową pełną marzeń, które tak naprawdę mogą się nigdy nie spełnić. Przypomnijmy, że dachu nad głową udzielił mu bogaty stryj, któremu Paul winien był posłuszeństwo. Czy faktycznie tak się stało? Czy młody bratanek Josepha Crowna potrafił okazać wdzięczność za pomoc, której mu udzielono?

W roku 1895, kiedy rozpoczyna się akcja drugiego tomu dylogii, Paul Crown nie jest już wcale takim zagubionym i zabiedzonym nastolatkiem, jakim był w momencie postawienia po raz pierwszy swojej stopy na amerykańskiej ziemi. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Paul poznał już ciężką pracę, zobaczył też, w jaki sposób traktowani są robotnicy w fabryce piwa, i choć do nauki nadal nie ma głowy, to jednak sporo rozumie z otaczającego go świata. Pomimo że w Niemczech niektóre rzeczy wyglądały zupełnie inaczej, nie zmienia to faktu, iż Paul bardzo szybko potrafił przystosować się do nowych realiów. Co chyba najważniejsze, jego angielski jest coraz lepszy, a to z kolei sprawia, że chłopak jest w stanie zyskiwać nowych przyjaciół, którzy nie zawsze mają na niego dobry wpływ. Generalnie Paul jest rozsądnym młodzieńcem, lecz wpływ innych oraz potrzeba bycia akceptowanym w nowym środowisku sprawiają, że jego decyzje nie zawsze idą w parze ze zdaniem stryja.

Młody amerykański pisarz
Stephen Crane jest jednym 
z bohaterów książki.
Zdjęcie zostało zrobione w marcu
1896 roku.
Podczas rejsu do Stanów Zjednoczonych, Paul Crown, który wtedy był jeszcze Paulim Kronerem, odkrył w sobie pragnienie zajmowania się w przyszłości fotografią. W okresie, kiedy rozgrywa się akcja powieści, coraz większą popularność zaczynały zdobywać aparaty fotograficzne firmy Kodak, więc wcale nie dziwi fascynacja Paula tą dziedziną sztuki. Nie wiadomo tylko, czy Paul zdoła znaleźć kogoś, kto będzie w stanie nauczyć go robienia przynajmniej niezłych zdjęć, jeśli nie doskonałych. A jeśli już tak się stanie to, jak długo Paul będzie mógł utrzymać się z tej profesji?

Jak już wspomniałam wyżej, Paul Crown nie zawsze podejmuje decyzje, które mogą podobać się jego nowej rodzinie, a szczególnie srogiemu stryjowi. Joseph Crown od pewnego czasu nie potrafi dogadać się ze swoim biologicznym synem, zaś konflikt ten jest na tyle poważny, że naprawdę nie potrzeba mu dodatkowych zmartwień. Niestety, dzieje się zupełnie inaczej, natomiast przyjaźń, która nawiązała się pomiędzy Paulem a Josephem Juniorem jest na tyle silna, że Paul za nic nie może utracić zaufania, jakim obdarzył go starszy kuzyn. Ostatecznie to właśnie ta przyjaźń i opowiedzenie się po niewłaściwej stronie sprawią, iż nasz główny bohater zostanie wyrzucony przez stryja z domu. Tak więc za jednym pociągnięciem chłopak straci nie tylko bezpieczny dach nad głową i rodzinę, ale też pracę, z której do tej pory się utrzymywał. Otóż Paul pracował bardzo ciężko w browarni Josepha Crowna. Od tej chwili jednak będzie musiał radzić sobie sam. W dodatku chłopak cierpi także z powodu niespełnionej miłości. Okazało się bowiem, że jest zbyt biedny, aby móc ubiegać się o rękę swojej wybranki, w której żyłach płynie arystokratyczna krew. Jak zatem poradzi sobie młody Crown bez środków do życia i wsparcia rodziny, której ufał? Czy jego znajomość Chicago jest na tyle dobra, aby mógł bez obaw poruszać się po mieście, które wcale nie jest takie bezpieczne, jak mogłoby się pozornie wydawać? Czy w końcu spotka kogoś, kto będzie mu przychylny i otworzy przed nim kolejne drzwi, za którymi będzie już tylko lepiej? Czy uda mu się jeszcze kiedyś połączyć z rodziną i uzyskać jej przebaczenie? I wreszcie czy Paul Crown odnajdzie miejsce, które śmiało będzie mógł nazwać SWOIM DOMEM?

Pierwszy kinetoskop skonstruowany
przez Thomasa Edisona
Poznając kolejne etapy życia Paula Crowna czytelnik wraz z bohaterem doświadcza rozmaitych emocji. John Jakes poprowadził fabułę swojej książki w taki sposób, aby pokazać nam nawet najdrobniejszy szczegół dotyczący ludzi żyjących w Ameryce pod koniec XIX wieku. Towarzysząc poszczególnym bohaterom wkraczamy u ich boku w wiek XX, który przynosi olbrzymie zmiany. W latach, kiedy żyje Paul Crown zaczyna raczkować kinematografia. Ludzie zafascynowani są „ruchomymi obrazami”, które stopniowo stają się doskonałym źródłem zarobkowania, ale też i oszustwa. W związku z tym jednym z bohaterów jest Thomas Alva Edison (1847-1931), który w 1886 roku po udoskonaleniu żarówki, zdołał przekonać znanego finansistę Johna Pierponta Morgana (1837-1913) oraz niezwykle bogatą rodzinę Vanderbiltów do założenia przedsiębiorstwa o nazwie Edison Electric Light Company, które w 1911 roku połączono z kilkunastoma firmami funkcjonującymi w branży elektrycznej. W ten sposób stworzono największą obecnie na świecie spółkę kapitałową General Electric. Przedsiębiorstwo Edison Electric Light Company zbudowało pierwszą na świecie elektrownię oraz pierwszy elektryczny miejski system oświetleniowy.

Z kolei jeśli chodzi o początki kinematografii, w której Thomas Edison miał swój poważny udział, to należy wspomnieć o jego firmie Edison Manufacturing Company, która została założona przez niego w 1889 roku. Produkowano w niej akumulatory i inne maszyny, jednak najbardziej przedsiębiorstwo Edisona zasłynęło z wynalezienia kinetoskopu, czyli urządzenia służącego do wyświetlania ruchomych obrazów. Kinetoskop Thomas Edison wynalazł w 1891 roku. Było to urządzenie przeznaczone tylko dla jednego widza i działało na zasadzie fotoplastykonu.


Pierwszy film Thomasa Edisona zatytułowany Kichnięcie Freda Otta
(z ang. Fred Ott's sneeze).
Film został nakręcony przy pomocy kamery wynalezionej w 1891 roku przez szkockiego
wynalazcę Williama K. Dicksona (1860-1935). 


Inną postacią historyczną, a także literacką, która pojawia się na kartach drugiego tomu dylogii jest amerykański pisarz Stephen Crane (1871-1900), który zasłynął przede wszystkim z powieści zatytułowanej The Red Badge of Courage opowiadającej o wojnie secesyjnej. John Jakes przedstawia Stephena Crane’a w dość oryginalny sposób. Bohater jest niezwykle bezpośredni w opiniach, nie stroni od alkoholu i kobiet, lecz z drugiej strony potrafi też być dobrym przyjacielem troszczącym się los tych, z którymi zetknęło go życie. Obok pisarza i wynalazcy na kartach powieści pojawia się także przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt (1858-1919), który jest mężczyzną zaprawionym w boju i każdy widzi, jak bardzo jest ambitny, co oczywiście wróży mu doskonałą karierę polityczną. 

Gdzie jest mój dom? to powieść wielowątkowa, w której Autor skupia się zarówno na sprawach politycznych, jak i na zwykłych ludzkich rozterkach. Każdy z bohaterów musi zmagać się ze swoim własnym przeznaczeniem. Kontynuację dylogii, która w Polsce ukazała się w dwóch tomach, natomiast w Stanach Zjednoczonych jest to opowieść jednotomowa, stanowi książka Amerykańskie marzenia, gdzie główną bohaterką jest córka Josepha Crowna – dwudziestosześcioletnia Fritzi Crown. W powieści Gdzie jest mój dom? Fritzi jest nastolatką, lecz już na tym etapie czytelnik widzi, jak bardzo dziewczynka marzy o zostaniu sławną aktorką. Niestety, wykonywanie tego zawodu nie jest dobrze widziane ani przez członków rodziny Crownów, ani tym bardziej przez ówczesne amerykańskie społeczeństwo. Tak więc o tym, czy Fritzi spełniła swoje wielkie marzenie dowiemy się z kontynuacji, o której mam nadzieję napisać już wkrótce. Natomiast na chwilę obecną polecam sagę rodzinną Gdzie jest mój dom?, która zawiera w sobie wszystko to, co powinna mieć doskonała rodzinna opowieść.


O pierwszym tomie dylogii pisałam tutaj