Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

piątek, 20 lutego 2015

Historia mojej szkockiej rodziny ma co najmniej trzysta lat...







ROZMOWA Z CARMEL MCMURDO AUDSLEY 


Carmel McMurdo Audsley mieszka w Brisbone (Australia). Swego czasu pracowała jako dziennikarka i redaktorka, natomiast obecnie cały swój czas poświęca na gromadzenie materiałów i pisanie powieści historycznych. Posiada stopień licencjata z dziennikarstwa, literatury i filozofii. Wydała powieściową trylogię, której akcja rozgrywa się w Szkocji i którą napisała na podstawie historii własnej rodziny. Poszczególne części trylogii zatytułowane są: Ours, Yours and Mines, Far Across The Sea oraz Faeries, Farms and Folk i opowiadają o życiu górniczych rodzin zamieszkujących zielone tereny rolniczych miasteczek i w konsekwencji emigrujących na piaszczyste obszary słonecznych wybrzeży Australii. Carmel rozpoczęła również prowadzenie bloga, którego treść przeznaczona jest głównie dla Czytelników jej trylogii, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę na temat prawdziwej historii jej rodziny i być na bieżąco podczas pisania jej kontynuacji. Na blogu Carmel można także odnaleźć przydatne wskazówki dotyczące pisania.



Agnes A. Rose: Carmel, jestem ogromnie zaszczycona, że mogę gościć Cię na swoim blogu i porozmawiać z Tobą. Na początek chciałabym Cię poprosić, abyś opowiedziała nam coś o sobie. Jak dotąd w Polsce nie wydano jeszcze Twoich książek, więc myślę, że moi Czytelnicy chcieliby dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej.

Carmel McMurdo Audsley: Agnieszko, bardzo dziękuję za poświecony mi czas. Mój ojciec w 1950 roku przybył ze Szkocji do Australii. Opowiedział nam o faktach dotyczących jego życia w „starym kraju”, lecz jako rodzina byliśmy już bardzo australijscy. W swojej karierze zawodowej pracowałam jako dziennikarka i redaktorka w różnych magazynach i gazetach. Mój mąż, Iain, pracował w teatrze, grając na żywo. Kilka lat temu zdecydowaliśmy się wycofać z pracy w pełnym wymiarze godzin, natomiast ja miałam w końcu czas na to, aby zająć się badaniem historii mojej rodziny. Fakty, które odnalazłam były tak fascynujące, że postanowiłam o nich napisać, a miałam tych materiałów na tyle dużo, żeby stworzyć z nich trzy powieści.

Agnes A. Rose: Bardzo interesuje mnie to, jak ważna jest dla Ciebie historia. Czy czytasz dużo książek na ten temat?

Carmel McMurdo Audsley: Myślę, że historia jest ważna, ponieważ musimy wiedzieć skąd pochodzimy. Ponadto, jeśli znamy przeszłość, to może nas to powstrzymać przed popełnianiem tych samych błędów, co kiedyś. Interesuję się historią starożytną i przede wszystkim czytam biografie, gdyż lubię znać życie innych ludzi.

Agnes A. Rose: Opublikowałaś właśnie powieściową trylogię, która powstała w oparciu o historię Twojej rodziny. Jaka była geneza tych książek? Czy jest to historia, którą od dawna chciałaś opowiedzieć?

Carmel McMurdo Audsley: Są to fakty dotyczące moich przodków, ale odnoszą się również do wielu osób, których przodkowie pochodzą ze Szkocji. Niektórzy z nich pracowali w strasznych warunkach w kopaniach węgla i mieszkali w dwupokojowych domach, czasem wraz z dziesięciorgiem dzieci. Chciałam o tym opowiedzieć, aby ludzie mogli wypełnić niektóre luki w ich własnej rodzinnej historii i zobaczyć jak ciężko było ludziom, którzy żyli przed nami. Kiedy zaczęłam zbierać materiały do powieści “Faeries, Farms and Folk” i cofnęłam się jeszcze bardziej w czasie, odkryłam, że wiele osób mieszkało i pracowało na typowych polach z małym domkiem, a na niewielkiej działce uprawiali swoje własne warzywa, ale po połączeniu ziemskich majątków ludzie byli zmuszeni opuścić ziemie, na których pracowali od wielu pokoleń. Te opowieści mogą dotyczyć bardzo wielu czytelników.

Agnes A. Rose: Czy mogłabyś nam opowiedzieć coś więcej o każdej z tych książek? Mam na myśli ich fabułę.

Carmel McMurdo Audsley: Pierwszą książkę opublikowałam w 2012 roku i nosi tytuł “Ours, Yours and Mines”. Jest to historia rodziny, która pracowała w kopalniach węgla w południowo-zachodniej Szkocji w połowie XIX wieku, walcząc z ubóstwem i chorobami. Moja praprababcia była bardzo odważną kobietą, która usiłowała odsunąć swoją rodzinę od kopalń, ale czasami tylko taką pracę można było dostać, mimo posiadanego wykształcenia. Był to czas, kiedy gruźlica zabiła wielu ludzi, a ona opiekowała się nimi w domu. Nikt nie rozumiał wtedy, że choroba jest zaraźliwa.

Kontynuacją tej książki jest wydana w 2013 roku "Far Across The Sea", która opowiada o dwóch wojnach światowych i Wielkim Kryzysie w czasach zanim mój ojciec opuścił Szkocję, aby spróbować szczęścia w Australii. Zamierzał pracować w Australii przez dwa lata, przez kolejne dwa lata w Ameryce i dwa lata w Kanadzie, ale nigdy nie wrócił do Szkocji. Poznał moją matkę i został w Australii. Ta książka opowiada historię jego matki, która bardzo cierpiała, gdyż nigdy nie zobaczyła już swojego jedynego syna. W 2014 roku została opublikowana "Faeries, Farmy i Folk", która stanowi prequel do pierwszej powieści. Cofam się w niej do połowy XVII wieku, kiedy w Szkocji powszechne było polowanie na czarownice, a życiem ludzi rządził Kościół. Ludzie trudnili się rolnictwem i byli bardzo przesądni, wierząc we wróżki, duchy i czarownice. Wiele tak zwanych „czarownic” było tylko biednymi, starymi kobietami, które nie miały pieniędzy, aby zadbać o siebie i przez to stawały się zabiedzonymi i odzianymi w łachmany niewiastami. Ludzie często bali się ich i obwiniali je o wszystko, co działo się z ich zwierzętami czy rodzinami. Książki te można czytać jako serię lub każda z nich może być czytana jako osobna opowieść.

Agnes A. Rose: Jak dużo czasu zajęło Ci pisanie tych książek?

Carmel McMurdo Audsley: Każda książka to około roku studiowania materiałów, pisania, edytowania i w końcu opublikowania. Ponieważ piszę o prawdziwych ludziach, miejscach i wydarzeniach, ważne jest to, aby informacje w książkach były dokładne, żeby czytelnicy uzyskali prawdziwy obraz okresu, w którym każda powieść jest osadzona. Na przykład w mojej pierwszej książce “Ours, Yours and Mines” mój bohater używał włącznika światła, ale kiedy ponownie przeczytałam tekst, zdałam sobie sprawę, że oni wtedy nie mieli elektryczności, więc mój bohater musiał zdmuchnąć świeczkę. Ponadto, muszę też dowiedzieć się, w jaki sposób przemieszczać bohatera z miejsca na miejsce – czy oni podróżowali pociągiem, koniem i wozem, a może pieszo? I jak długo trwałaby podróż? W swoim gabinecie, gdzie piszę, posiadam mapy i ogromne arkusze papieru, więc mogę sporządzać notatki i sprawdzać te kwestie. Lubię najpierw pisać, a potem wracać i weryfikować spójność i dokładność.

Agnes A. Rose: Myślę, że zebrane do książek materiały musiały być ogromne. Czy było to dla Ciebie trudne czy przyjemne?

Carmel McMurdo Audsley: Gromadzenie materiałów rozpoczęłam z ciekawości – chciałam znać ludzi, którzy żyli przede mną. Ponieważ zaczęłam od dat urodzin, zgonów, świadectw ślubów, ci ludzie stali się dla mnie niezwykle realni i chciałam wiedzieć o nich więcej. Kiedy okazało się, że moja praprababka urodziła ośmioro dzieci i pochowała siedmioro z nich, wiedziałam, że to jest historia, którą muszę opowiedzieć, ponieważ dotyczy ona jednocześnie wielu ludzi. Byłam bardzo podekscytowana, dowiadując się o tej całej rodzinnej historii i kilka razy płakałam, szczególnie gdy odnalazłam świadectwa zgonu małych dzieci. To było niczym próbowanie rozwikłania nieodkrytej tajemnicy, a ja byłam w tym wszystkim detektywem. Uwielbiam być detektywem.

Agnes A. Rose: Czy zamierzałaś stworzyć trylogię, kiedy zaczynałaś pisać?

Carmel McMurdo Audsley: To może wydawać się dziwne, ale gdy skończyłam odkrywać większość rodzinnej historii, wiedziałam, że chciałabym napisać trzy książki i wiedziałam, jak należałoby je zatytułować. Napisałam “Ours, Yours and Mines” jako pierwszą. Wtedy zmarł mój ojciec, a ja postanowiłam kontynuować tę powieść i napisać o jego życiu w "Far Across The Sea". Ciągle przekopywałam materiały i znalazłam jeszcze więcej informacji sięgających wstecz, tak więc “Faeries, Farms and Folk” obejmuje okres od połowy XVII wieku do połowy wieku XIX i stanowi prequel do pierwszej książki.


Agnes A. Rose: Wiem, że ta historia jest trylogią, ale być może pomimo wszystko planujesz napisać w przyszłości kolejną część tej opowieści?

Carmel McMurdo Audsley: Cofnęłam się do rodzinnej historii z XVII wieku i myślę, że jest to tak daleko, jak to tylko możliwe, ponieważ dalej nie były prowadzone już żadne rejestry urodzeń, zgonów czy zawierania małżeństw. Naprawdę żałuję, ponieważ chciałabym dowiedzieć się więcej. Niemniej, dysponuję mnóstwem historii wartych opowiedzenia i mam plany, aby napisać jeszcze kilka powieści historycznych z akcją osadzoną w Szkocji. Uwielbiam gromadzenie materiałów, a do tego jest tak wiele tematów, o których można pisać. Nigdy nie zabraknie mi pomysłów czy materiałów do moich książek.

Agnes A. Rose: Z mojego punktu widzenia powieści historyczne są coraz bardziej popularne nie tylko w moim kraju, ale także na całym świecie. Dlaczego tak się dzieje? Jak myślisz?

Carmel McMurdo Audsley: Sądzę, że odseparowaliśmy się od naszych rodzin i naszej przeszłości. Ludzie myślą, że skoro mamy wszystkie nowoczesne formy komunikacji, to możemy być w stałym kontakcie ze sobą nawzajem, ale czasami jest to bardzo powierzchowna forma porozumiewania się. Wydaje się, że jako społeczeństwo zatracamy w sobie sztukę konwersacji – prawdziwej konwersacji, gdzie w istotny sposób rozmawiamy o sobie wzajemnie i o nas samych. Powieści historyczne zabierają nas do czasów, kiedy życie wydawało się prostsze i mniej skomplikowane, ale tak naprawdę w każdym wieku ludziom towarzyszyły trudności i problemy. Dzięki powieściom historycznym można kreować relacje z bohaterami i dowiedzieć się, jakie przeszkody mieli do pokonania w życiu. To jak słuchanie najlepszego przyjaciela, a niektóre mądrości nabyte w ten sposób mogą nam pomóc w naszym własnym życiu.

Agnes A. Rose: Czy mogłabyś powiedzieć nam, jak Czytelnicy odbierają Twoją trylogię?

Carmel McMurdo Audsley: Dostałam bardzo dużo wspaniałych maili od Czytelników. Myślę, że praca pisarza polega nie tylko na tym, aby bawić ludzi, ale ma też na celu dostarczenie im informacji i sprawienie, żeby coś poczuli. Jeśli ludzie mówią mi, że śmiali się i płakali podczas czytania moich książek, wiem, że wykonałam dobrą robotę. Niektórzy z recenzentów powiedzieli: „Pani Audsley maluje tę scenę w sposób dramatyczny i wprowadza Czytelnika do biednego i nie nadającego się do użytku mieszkania właściciela kopalni.”, „Dbałość o szczegóły jest pierwszej klasy. Autorka zręczną ręką niezwykle realistyczne oddaje obrazy tamtych czasów.”, „Historia tej rodziny, radości i smutki są wciągające. Dobrze napisane i łatwe do odczytania.”, „Ta książka będzie przyciągać zainteresowanie od pierwszego rozdziału.”, „Czułem się, jakbym był wciągany do domu i rodziny McMurdos i przeżywałem ich emocje z każdym wydarzeniem.”

Agnes A. Rose: Kiedyś pracowałaś jako dziennikarka i redaktorka. Dlaczego przestałaś wykonywać tę pracę i zdecydowałaś się pisać książki?

Carmel McMurdo Audsley: Uwielbiałam pracę dziennikarki i redaktorki i nawet jeśli teraz jestem na emeryturze, to już zawsze będę dziennikarką. Każdy dzień mojego zawodowego życia spędzałam pod presją goniących terminów i pracy, podczas gdy inni ludzie brali urlopy. To była bardzo interesująca praca, ale czasami również niezwykle stresująca. Teraz nadal ciężko pracuję, ale jeżeli mam ochotę wziąć kilka dni wolnego, to robię to. Od czasu do czasu piszę jeszcze dla niektórych czasopism i tworzę magazyn przeznaczony dla szkockiej społeczności mieszkającej w Australii, ale moim głównym celem jest skupienie się na książkach.

Agnes A. Rose: Jesteś pierwszym pokoleniem urodzonym w Australii, ale Twoja rodzina przybyła tam ze Szkocji. Czy mogłabyś nam coś więcej opowiedzieć o jej historii?

Carmel McMurdo Audsley: Historia mojej szkockiej rodziny ma co najmniej trzysta lat, a może i więcej, ale na tym kończą się wszelkie zapiski. Pod koniec XIX wieku różne gałęzie rodu udały się do Ameryki i Kanady, lecz mój ojciec był pierwszą osobą w bezpośredniej linii, który opuścił Szkocję i osiedlił się w Australii. Mam jeszcze rodzinę w Szkocji i odwiedzam ją tak często, jak tylko mogę. Moje dzieci są bardzo dumne ze swojego szkockiego pochodzenia.

Agnes A. Rose: Moim zdaniem Szkocja to bardzo tajemniczy i bogaty historycznie kraj. Czy znasz jakąś szkocką legendę, którą mogłabyś nam opowiedzieć?

Carmel McMurdo Audsley: Każdy słyszał fascynujące opowieści o Potworze z Loch Ness, ale w historii Szkocji istnieje wiele bardziej ponurych legend i wierzeń. W mojej trzeciej książce “Faeries, Farms and Folk” fabuła rozpoczyna się od autentycznych procesów czarownic i palenia na stosie, które miały miejsce na Whitesands w Dumfries w Szkocji w 1659 roku. Dziewięć kobiet zostało oskarżonych o grzech parania się czarami, i po torturach oraz głodówce, były one wleczone na łańcuchach na miejsce egzekucji. Ze wszystkich parafii zapraszano ludzi, aby mogli być świadkami tego spektaklu. Pili piwo i wino, podczas gdy kobiety starały się uwolnić. Czarownice były duszone i palone na stosie. Było to niezwykle makabryczne, ale w tamtym czasie naprawdę się wydarzyło.

Agnes A. Rose: Czy czasami tęsknisz za Szkocją? Chciałabyś wyprowadzić się tam pewnego dnia?

Carmel McMurdo Audsley: Zawsze mieszkałam w Australii, ale w Szkocji byłam dwa razy. Nadal mam kuzynów, którzy tam mieszkają. Odwiedziłam dom, w którym dorastał mój ojciec oraz okolicę, gdzie mieszkał jako chłopiec, a także odwiedziłam wszystkie miejsca, o których opowiadam w swoich książkach i w których mieszkała i pracowała reszta mojej rodziny. Ojciec mojego męża również pochodzi ze Szkocji, więc oboje jesteśmy spowinowaceni z tym krajem i uwielbiamy tam jeździć.

Agnes A. Rose: Czy jest jakiś pisarz, z którym chciałabyś się spotkać? Jeśli tak, to kim on jest?

Carmel McMurdo Audsley: Wolę nie spotykać się z ludźmi, których podziwiam, ponieważ czasami takie spotkanie niszczy iluzje, a lepiej jest myśleć o tych ludziach na swój własny sposób, zaś nie postrzegać ich takimi, jakimi są naprawdę. Istnieje kilku wielkich pisarzy, którzy prowadzili niezbyt dobre życie. Istnieje również wielu ludzi, którzy są wielkimi pisarzami, ale nigdy nie zdobyli uznania. Popularność i świetne pisanie nie zawsze idą w parze.

Agnes A. Rose: Czy z Twoim pisaniem wiąże się jakieś szczególnie interesujące pytanie lub szalona anegdota, którymi chciałabyś się podzielić?

Carmel McMurdo Audsley: Myślę, że coś takiego dotyczy wielu pisarzy, a ja, kiedy piszę, mam tendencję do „mieszkania” w swoich bohaterach. Tak było zwłaszcza wtedy, gdy w trzech książkach pisałam o swoich przodkach. Mimo że nigdy nie spotkałam tych ludzi, byłam w stanie przedostać się do ich wnętrza i starać się poczuć to samo, co oni czuli i dzięki temu mogłam użyć słów, które być może i oni wypowiedzieli. Potrafię godzinami pisać, będąc w innym czasie i przestrzeni, a następnie znów przeczytać swoje słowa i nawet nie pamiętać o pisaniu części historii. To dziwne, ale i ekscytujące doświadczenie.

Agnes A. Rose: Na koniec chciałabym zapytać Cię o Twoje plany na przyszłość związane z pisaniem. Nad czym teraz pracujesz?

Carmel McMurdo Audsley: Planuję napisać opowieść o kobiecie, która jest grabarzem i żyje w dziewiętnastowiecznej Szkocji. Brzmi to nieco makabrycznie, ale nie będzie to nadmierne rozwodzenie się nad trupami, ale raczej nad rozwiązaniem zagadki dotyczącej tego, w jaki sposób ludzie umierali. Wciąż jestem na etapie opracowywania koncepcji, a moja główna bohaterka wskaże mi drogę.

Agnes A. Rose: Carmel, bardzo Ci dziękuję za tę miłą rozmowę. Mam nadzieję, że Twoja trylogia zostanie wkrótce opublikowana w Polsce. W Twojej pracy twórczej życzę Ci wszystkiego, co najlepsze. Czy jest coś, co chciałabyś powiedzieć na zakończenie?

Carmel McMurdo Audsley: Agnieszko, cudownie było porozmawiać z Tobą. Mam nadzieję, że Twoi Czytelnicy przeczytają moje powieści i jestem pewna, że im się spodobają. Książki w języku angielskim w tej chwili są dostępne na www.amazon.com, jak również na stronach amazon w innych krajach (Francja, Hiszpania, Włochy, Niemcy). Jestem pewna, że gdyby było wystarczająco duże zainteresowanie, mogłabym znaleźć polskiego wydawcę, który przetłumaczyłby i opublikował moje książki.



Rozmowa, przekład, redakcja
Agnes A. Rose




Jeśli chcesz przeczytać ten wywiad w oryginale, kliknij tutaj.
If you want to read this interview in English, please click here





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz