Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

środa, 13 stycznia 2016

Anne Gracie – „Dynastia Tudorów. Król, królowa i królewska faworyta” # 1










Na okładce: Natalie Dormer
jako Anna Boleyn 
Jonathan Rhys-Meyers 
w roli Henryka VIII Tudora.


Wydawnictwo: HARPERCOLLINS POLSKA
(kiedyś HARLEQUIN POLSKA)
Warszawa 2013
Tytuł oryginału: The Tudors: The King, the Queen, and the Mistress
Przekład: Alina Patkowska



Najbardziej znany władca Anglii, Francji i Irlandii – Henryk VIII Tudor – był synem Henryka VII Tudora (1457-1509) i Elżbiety York (ok. 1466-1503). Na świat przyszedł w królewskiej rezydencji, czyli w pałacu znajdującym, się w londyńskiej dzielnicy Greenwich, w dniu 28 czerwca 1491 roku. Po śmierci ojca objął rządy w Anglii, stając się Henrykiem VIII. Jak wiemy, na ślubnym kobiercu stawał aż sześć razy! Na rozkaz króla o głowę skrócono dwie jego żony. Henryk VIII był także głównym inicjatorem angielskiej reformacji. Jego jedyny ocalały syn – Edward VI Tudor (1537-1553) – zastąpił monarchę po jego śmierci, a było to w dniu 28 stycznia 1547 roku.

Henryk miał sześcioro rodzeństwa, lecz tylko troje dzieci doczekało wieku dorosłego, a byli to książę Kornwalii oraz Walii i hrabia Chester – Artur Tudor (1486-1502), królowa Szkocji – Małgorzata Tudor (1489-1541), a także królowa Francji i księżna Suffolk – Maria Tudor (1496-1533). Artur był starszy od Henryka, dlatego też oczekiwano, że to właśnie on przejmie angielski tron po śmierci Henryka VII. W 1502 roku, czyli tuż przed śmiercią, Artur ożenił się z Katarzyną Aragońską (1485-1536) – córką hiszpańskiej pary królewskiej – Ferdynanda II Aragońskiego (1452-1516) i Izabeli I Kastylijskiej (1451-1504). Po niespełna czterech miesiącach małżeństwa, Artur zmarł, pozostawiając swojego dziesięcioletniego wówczas brata jako kolejnego następcę tronu.

Po śmierci najstarszego syna, Henryk VII Tudor chciał umocnić sojusz z Hiszpanią, tak więc zaproponował, aby jego młodszy syn Henryk ożenił się z wdową po swoim bracie. W tej sytuacji obydwie rodziny zwróciły się do papieża Juliusza II (1443-1513) z prośbą o udzielenie dyspensy na zawarcie małżeństwa przez Henryka i Katarzynę. Papież zgodził się, lecz oficjalnie ślub został odroczony aż do dnia śmierci Henryka VII Tudora, która nastąpiła w 1509 roku. Następnie w wieku siedemnastu lat Henryk VIII poślubił Katarzynę. Wtedy też w opactwie Westminster odbyła się ich koronacja. Niestety, w 1533 roku z winy Henryka doszło do rozwodu pary królewskiej, co wywołało skandal w całej Europie. W tym momencie bowiem na scenę wkroczyła zaborcza Anna Boleyn (1507-1536), której nie tylko nie akceptowały głowy innych państw, ale przede wszystkim nie wzbudzała sympatii u poddanych Henryka VIII Tudora. Angielski lud nadal kochał swoją królową Katarzynę i nie mógł pogodzić się z tym, że oto teraz będzie musiał kłaniać się przed jakąś pospolitą dziewuchą, która podstępem wkradła się w łaski króla i zawróciła mu w głowie tak bardzo, iż ten zdolny był do największych szaleństw w imię pożądania.

Henryk VIII Tudor
W swojej epoce monarcha uważany był
za bardzo przystojnego mężczyznę.
Portret powstał około 1531 roku.
autor: Joos van Cleve (1485-1541)
Jako młody mężczyzna i monarcha, drugi w dynastii Tudorów, Henryk emanował charyzmą, był wysportowany, uwielbiał sztukę, muzykę i kulturę. Był dowcipny i bardzo dobrze wykształcony, gdyż pobierał nauki od prywatnych nauczycieli, którzy odpowiedzialni byli za całokształt jego rozległej wiedzy. Jak już wspomniałam, władca kochał muzykę, dlatego też nierzadko komponował utwory muzyczne. Był również miłośnikiem gier hazardowych i wszelkiego rodzaju potyczek. Na jego rozkaz organizowano liczne turnieje i bankiety. Jego ojciec zawsze wyobrażał sobie, że to Artur zasiądzie na angielskim tronie, zaś Henryk poświęci się życiu duchowemu i to właśnie na tym polu zdobędzie sławę. Było bowiem normą, że drugi w kolejności syn wstąpi do klasztoru i tam będzie się spełniał, dlatego też Henryka już od względnie wczesnego wieku skrupulatnie przygotowywano do tej roli. Stało się jednak inaczej i to Henryk VIII odziedziczył po ojcu tron, tym samym otrzymując spokój po latach Wojny Dwu Róż.

Henryk VIII był z natury wesoły, a jego dwór bardzo szybko nauczył się, że najlepiej będzie spełniać każde życzenie monarchy; tak dla świętego spokoju. Już dwa dni po swojej koronacji, Henryk rozkazał aresztować dwóch ministrów swojego ojca, których natychmiast skazał na śmierć. Swoje panowanie rozpoczął od poszukiwania dobrych doradców, nad którymi mógłby mieć całkowitą kontrolę. Czy jednak nie stało się inaczej? Czy to przypadkiem doradcy nie owinęli sobie Henryka wokół palca i nie faszerowali go faktami, czasami wręcz mijającymi się z prawdą, dzięki czemu mogli zaspokajać własne interesy? Taka sytuacja miała bowiem miejsce szczególnie pod koniec panowania Henryka, kiedy król cierpiał na nieuzasadnione lęki i wszędzie widział zagrożenie dla swojego życia i rządów. Okoliczności te sprzyjały temu, iż to królewscy ministrowie robili z monarchą, co tylko chcieli, a on był w ich rękach zwykłą marionetką.

W dniu 18 lutego 1516 roku królowa Katarzyna urodziła Henrykowi pierwsze dziecko, które przeżyło dzieciństwo. Była to księżniczka Maria – późniejsza królowa Maria I Tudor zwana też Krwawą Marią (1516-1558). Niestety, Henryk był bardzo sfrustrowany brakiem męskiego potomka i dlatego też rozpoczął swój „taniec” pomiędzy dwiema kochankami. Jego miłosne podboje nie były niczym niezwykłym, jeśli wziąć pod uwagę ówczesne standardy moralne, lecz mimo to przyczyniły się one do rozwodu z Katarzyną Aragońską. Jedną z kochanek króla była Maria Boleyn (1499-1543), która jak gdyby stała się przygrywką do wprowadzenia swojej siostry do królewskiego łoża. Anna Boleyn i Henryk VIII Tudor zaczęli więc spotykać się potajemnie. W tej sytuacji Katarzyna Aragońska, która liczyła sobie już czterdzieści dwie wiosny, nie była w stanie przekonać króla do poczęcia z nią męskiego potomka. Niedługo potem Henryk oficjalnie porzucił prawowitą królową Anglii, stwierdzając, że zgodnie z prawem Bożym mężczyzna, który poślubia żonę swojego brata, nigdy tak naprawdę nie jest jej mężem. Takie małżeństwo w oczach Boga jest po prostu nieważne. W dodatku Henryk upierał się przy tym, iż ślub z Katarzyną stał się przyczyną braku męskiego potomka. Uważał bowiem, że jest to klątwa za grzech, którego obydwoje się dopuścili. Pomimo że Katarzyna urodziła mu dziecko, to jednak było ono nieistotne dla Henryka, ponieważ to tylko dziewczynka! Taka oto była logika monarchy. W dodatku w grę wchodził jeszcze rzekomy brak dziewictwa u Katarzyny w chwili zawarcia małżeństwa. Po konsultacjach ze swoimi doradcami, król zwrócił się do papieża Klemensa VII (1478-1534) z żądaniem unieważnienia małżeństwa z Katarzyną Aragońską. Na nieszczęście dla monarchy, żądania te zostały odrzucone przez głowę Kościoła Katolickiego, a stało się tak z powodu nacisków ze strony cesarza Karola V Habsburga (1500-1558), który jednocześnie był siostrzeńcem królowej Katarzyny. Proces, podczas którego Katarzyna Aragońska dzielnie walczyła o utrzymanie swojego tytułu i prawa do wychowywania córki, trwał sześć lat.


Katarzyna Aragońska błaga Henryka VIII, aby cofnął decyzję o ich rozwodzie. 
Obraz został namalowany w XIX wieku.
autor: Henry Nelson O'Neil (1817-1880) 


Na tym etapie zakończę swoje historyczne rozważania, ponieważ pierwszy tom cyklu książek napisanych na podstawie scenariusza do chyba najbardziej znanego serialu o Tudorach dotyczy właśnie tych sześciu lat walki, jaka toczyła się pomiędzy parą królewską, w której centrum znajdowała się Anna Boleyn. Z drugiej strony jednak zastanawiam się, czy gdybym opowiedziała do samego końca historię życia Henryka VIII ze szczegółami, to dopuściłabym się jakiegoś wielkiego przewinienia? Otóż musicie wiedzieć, że scenariusz serialu, którym większość ludzi tak bardzo się zachwyca posiada rażące błędy historyczne. Niestety, tak już jest, że filmowcy idą własną drogą, historycy własną, a pisarze niekiedy obierają jeszcze inne tory.

Kardynał Thomas Wolsey to znacząca postać  
zarówno w życiu Henryka VIII Tudora, 
jak i w dziejach Anglii.
Portret pochodzi z 1610 roku.
autor: Sampson Strong (1550-1611)
Jak już wspomniałam, pierwszy tom, a zarazem pierwszy sezon emisji serialu, do którego scenariusz napisał Michael Hirst opiera się na walce o odzyskanie wolności przez Henryka VIII; mam oczywiście na myśli wolność od Katarzyny Aragońskiej. Pomimo że generalnie najważniejsze wątki zgodne są z prawdą historyczną, to jednak całość jest tak bardzo podkolorowana, a niektóre wydarzenia tak znacząco odbiegają od rzeczywistości, że czytelnikowi znającemu historię po prostu podnosi się ciśnienie. Ponieważ w swoim życiu przeczytałam już mnóstwo książek dotyczących życia Tudorów, obejrzałam też wiele filmów dokumentalnych, wysłuchałam opowieści wybitnych angielskich historyków, to jedynymi uczuciami, jakie ta książka we mnie wzbudziła są złość i gniew na tych, którzy odpowiedzialni są za powstanie tego serialu/tej powieści. Rozumiem, że aby przyciągnąć widza do telewizora należy podarować mu całą masę emocji, czasami nawet niezgodnych z prawdą. Niestety, nie w moim przypadku. Tak więc już dziś mogę powiedzieć, że książka tak mocno mnie zawiodła, że serialu niestety, ale nie obejrzę. Wystarczy mi to, co przeczytałam i zapewne jeszcze przeczytam, ponieważ skoro już rozpoczęłam czytanie tej serii, to zamierzam ją skończyć. Nie jestem bowiem zwolenniczką rzucania książek w kąt, tylko dlatego, że mi się nie podobają.

Jakich zatem grzechów dopuścili się twórcy serialu/książki? Po pierwsze występuje w nim postać, którą nazwałam w myślach Małgorzato-Marią. Dlaczego? Otóż dlatego, że spotykamy tutaj tylko jedną siostrę Henryka, która jest, jak gdyby zlepkiem cech obydwu sióstr monarchy. Scenarzysta nazwał ją Małgorzatą i „wydał” ją za mąż za podstarzałego króla Portugalii, co akurat w tym wypadku nie całkiem mija się z prawdą. Ze względów politycznych prawdziwa Małgorzata została fałszywie poślubiona królowi Portugalii, lecz ten po kilku dniach został zamordowany najprawdopodobniej właśnie przez Małgorzatę. Historycy rzadko o tym wspominają, ale ten fałszywy ślub faktycznie miał miejsce. Z kolei księżniczka Maria przez pewien czas była żoną starszego od siebie mężczyzny, lecz małżonek był królem Francji. Niby w tej postaci więcej z Małgorzaty niż z Marii, ale gdzie w takim razie jest Jakub IV Stewart (1473-1513), nie mówiąc już o dwóch pozostałych mężach Małgorzaty, którymi w rzeczywistości byli Archibald Douglas, 6. hrabia Angus (1489-1557) oraz Henry Stewart, 1. Lord Methven (1495-1552). Z kolei mężem serialowej i powieściowej Małgorzaty jest rzeczywisty mąż jej siostry Marii. Czy ktoś to zrozumie?

Małgorzata Tudor 
autor: Daniel Mytens Starszy
(1590-1647)
Tłumaczenie twórców serialu, jakoby widz pomylił na ekranie dwie Marie wydaje mi mocno uderzające w poziom inteligencji potencjalnych odbiorców serialu. Chodzi oczywiście o pojawienie się ewentualnej Marii Tudor, czyli siostry króla, oraz małej córeczki monarchy – późniejszej królowej Anglii. Stąd w serialu obecna jest „Małgorzato-Maria” o imieniu Małgorzata. W tym wypadku różnica jest chyba znacząca, prawda? Dlatego też takie wyjaśnienie zupełnie do mnie nie przemawia. Natomiast inną kwestią, która rzuciła mi się w oczy jest śmierć kardynała Thomasa Wolseya (ok. 1474-1530). O ile jego konflikt z Henrykiem VIII Tudorem jest zgodny z faktami historycznymi, to pożegnanie się kardynała ze światem żywych zupełnie mija się z prawdą. Thomas Wolsey zmarł bowiem śmiercią naturalną z powodu choroby i wyczerpania, a było to w trakcie podróży, kiedy jechał do Londynu na wezwanie króla. W serialu/książce wygląda to zupełnie inaczej. Nie wiem, czy lepiej. Na pewno efektowniej.

Zawiodłam się również na tym, iż tak mało miejsca poświęcono Marii Boleyn. Siostra Anny odegrała w życiu Henryka VIII Tudora naprawdę znacznie większą rolę, aniżeli widzimy to na ekranie czy czytamy w książce. Co ważne, Maria urodziła królowi dwoje nieślubnych dzieci: Henryka Careya, 1. barona Hunsdon (ok. 1526-1596) oraz Katarzynę Carey (ok. 1529-1568). Monarcha nigdy nie uznał tych dzieci, dlatego też nosiły nazwisko męża Marii, który je po prostu adoptował. Niestety, ten fakt został pominięty.

Oprócz powyższego nie zgadza się także wiek poszczególnych bohaterów odnośnie wydarzeń, w których biorą udział. Scenarzysta Michael Hirst całe to „zamieszanie” tłumaczy tak: „Showtime zlecił mi napisanie czegoś rozrywkowego, jakiejś opery mydlanej, nie historycznej […] Chcemy, aby ludzie to oglądali. […] pewne zmiany zostały wprowadzone ze względów produkcyjnych, a niektóre po to, aby uniknąć niezrozumienia przez widza. Wszelkie odstępstwa od prawdy powstałe w wyniku zmian, nie zmniejszają zainteresowania serią i postaciami.” No cóż, moje zainteresowanie serialem znacznie zmniejszyło się już po przeczytaniu pierwszego tomu scenariusza/serii. Przypuszczam, że dalej będzie podobnie, czego trochę żałuję, ponieważ widziałam fragmenty tej produkcji i nie ukrywam, że mnie zaciekawiła, dlatego sięgnęłam najpierw po książkę. Naprawdę wiele dobrego oczekiwałam zarówno wobec serialu, jak i powieści. 


Maria Tudor i jej mąż Charles Brandon, 1. książę Suffolk (1484-1545)
Książę był bardzo bliskim przyjacielem Henryka VIII Tudora, lecz ich wzajemne relacje
znacznie pogorszyły się w momencie, gdy Suffolk potajemnie i bez zgody monarchy
poślubił jego siostrę. 


Pierwszy tom serii powieściowej wyszedł spod pióra Anne Gracie, która na co dzień pisze powieści historyczne, głównie romanse. Na pewno nie jest to literatura wysokich lotów. Do dialogów Autorka dodała trochę opisów i tak oto powstała powieść na podstawie serialu. Czy taka forma się sprawdza? Uważam, że raczej nie. Książkę czyta się bowiem źle. Czytelnik odnosi wrażenie, że poszczególne sceny serialu przesuwają mu się przed oczami. Na próżno szukać choćby minimalnego rozdzielenia poszczególnych wydarzeń przy pomocy dat ich występowania. To wszystko jest, jak gdyby jedną całością. Nie wiemy nawet, ile lat mają poszczególni bohaterowie. Tego wszystkiego możemy dowiedzieć się dopiero z Internetu, kiedy poszukamy informacji na temat serialu.

Naprawdę bardzo rzadko zdarza mi się, żeby nie zarekomendować jakiejś książki. Równie rzadko zdarza mi się też trafić na książkę, która jest zwyczajnie zła. Jeszcze rzadziej czuję tak ogromne rozczarowanie po przeczytaniu powieści, jak ma to miejsce w tym wypadku. Tym razem te wszystkie elementy złożyły się w jedną całość. Wiem, że wiele osób jest zachwyconych serialem. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, iż mało kto zwraca uwagę na przedstawioną w nim prawdę historyczną. Rozumiem, że znacznie bardziej oko przyciąga obsada aktorska, kostiumy, gra doskonałych aktorów i cały ten splendor, który towarzyszy produkcji filmowej. Pamiętajmy jednak, że filmowcy w ten sposób chcą oszukać widza, który skupiając się na tej cudownej otoczce nie będzie zwracał uwagi na to, co naprawdę istotne. Niestety, w moim przekonaniu to stanowczo za mało, abym mogła serial historyczny czy powieść uznać za dobre.