Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

czwartek, 3 września 2015

Ellen Alpsten – „Caryca”












Wydawnictwo: SONIA DRAGA
Katowice 2011
Tytuł oryginału: Die Zarin
Przekład: Daria Kuczyńska-Szymala





Piotr I Aleksiejewicz Wielki (1672-1725) był wnukiem cara Michała I Fiodorowicza Romanowa (1596-1645) koronowanego na cara Rosji w 1613 roku. Z kolei Piotr został ogłoszony carem w 1682 roku, kiedy miał zaledwie dziesięć lat. Aczkolwiek z powodu walki o władzę pomiędzy różnymi politycznymi siłami Rosji, młody car został zmuszony do tego, aby rządzić krajem wraz ze swoim bratem Iwanem V Romanowem (1666-1696). Pieczę nad małoletnim carem sprawowała wówczas jego siostra Zofia Aleksiejewna Romanowa (1657-1704). Niemniej, w 1689 roku – po nieudanym zamachu stanu – władza Zofii została obalona, a ona sama wygnana do klasztoru. Gdy w 1696 roku zmarł car Iwan V, wówczas Piotr I Wielki został prawowitym władcą Rosji, a podczas swojego panowania wprowadził szereg reform, które w założeniu miały podnieść pozycję kraju na tle ówczesnych głównych mocarstw europejskich. Piotr otwierał Rosję na wpływy z Zachodu i zapraszał do kraju najlepszych europejskich inżynierów, stoczniowców, architektów, rzemieślników oraz kupców. Ich przyjazd do Rosji miał służyć modernizacji państwa. W tym czasie setki Rosjan zostały wysłane do Europy, aby uzyskać jak najlepsze wykształcenie i zdobyć wiedzę w dziedzinie sztuki oraz rzemiosła, co miało przyczynić się do przyszłego rozwoju Rosji.

Jednym z zasadniczych celów Piotra I Wielkiego było odzyskanie dostępu do Morza Bałtyckiego, a tym samym również do bałtyckiego handlu. W 1700 roku car rozpoczął wojnę północną ze Szwecją, która trwała dwadzieścia jeden lat i przyniosła Rosji zwycięstwo, a tym samym zagarnięcie przez nią rozległych ziem nad Bałtykiem, jak i sporej ilości wojennych łupów. W trakcie wojny z rozkazu cara w delcie rzeki Newy powstało miasto o nazwie Sankt Petersburg, które rozwinęło się bardzo szybko i stało się głównym portem morskim, dzięki czemu Rosja zaczęła uzyskiwać coraz większy dostęp do europejskich szlaków handlowych. Sankt Petersburg powstał w 1703 roku.

Car Piotr I Wielki 
Portret powstał w 1838 roku, czyli długo
po śmierci cara.
autor: Paul Delaroche (1797-1856)
W 1712 roku car Piotr I Wielki przeniósł stolicę Rosji do Sankt Petersburga i nadal kierował całą krajową energię i surowce do budowy swojego europejskiego „raju”. Gdy w 1721 roku zakończyła się wojna północna, wówczas Rosja została ogłoszona „imperium”, natomiast Piotr I Wielki samego siebie ogłosił „imperatorem”, jednocześnie kontynuując swoje polityczne i gospodarcze reformy. Dokonał reorganizacji rządu, czyli ustanowił Senat jako najwyższą instytucję rządową oraz stworzył dziesięć pół-ministerstw i nazwał je „kolegiami”. Car wprowadził też nowy podatek pogłówny, który pomógł mu w finansowaniu aktywnej polityki zagranicznej i zwiększeniu produkcji krajowej oraz handlu. Car-reformator był pierwszym przywódcą, który zorganizował regularną rosyjską armię i utworzył rosyjską marynarkę wojenną. Był także doświadczonym budowniczym. Piotr I Wielki został pochowany w katedrze Piotra i Pawła w Sankt Petersburgu. 

Specyficzna osobowość Piotra I Wielkiego na przestrzeni lat stała się tematem szeregu debat i dyskusji. Na pewno był bardzo wysokim mężczyzną; mierzył bowiem 6,8 cali, co w przeliczeniu na centymetry daje ich aż 204! W przeciwieństwie do poprzednich rosyjskich monarchów, nie bał się pracy fizycznej. Był też doświadczonym oficerem armii i admirałem marynarki, jak również doskonale znał się na budowie statków. Posiadał niezwykle energiczny charakter. Niestety, potrafił także być bardzo okrutny. Nie dziwi więc fakt, że podejmowano kilka prób zamachu stanu przeciwko niemu, które zakończyły się masowymi egzekucjami. Osobiście przesłuchiwał nawet własnego syna Aleksego Piotrowicza Romanowa (1690-1718), którego podejrzewał o spisek przeciwko swojej osobie. W konsekwencji osadził Aleksego w więzieniu w twierdzy Pietropawłowskiej, gdzie więziono poważnych spiskowców politycznych. Syn Piotra był pierwszym więźniem twierdzy. Niemniej bogata osobowość oraz ogromna ilość reform Piotra I Wielkiego zainspirowały pokolenia historyków, pisarzy, a także zwykłych Rosjan do tego, aby wciąż o nim mówić.

Życie cara Piotra I Wielkiego to nie tylko polityka. Trzeba wiedzieć, że – jak na typowego Rosjanina przystało – prowadził bogate życie towarzyskie mocno zakrapiane alkoholem. Nie stronił również od kobiet. Pomimo że posiadał jedynie dwie żony, to jednak w jego łożu gościło sporo kobiet, które szły za nim, gdy ten tylko kiwnął na nie palcem. W końcu carowi nie można odmówić, prawda? A szczególnie carowi, który byłby w stanie skazać na śmierć, gdyby wybrana przez niego niewiasta była mu oporna. Bardzo możliwe, że w takiej sytuacji nie tylko ona znalazłaby się w ogromnym niebezpieczeństwie, ale także jej rodzina. Styl życia, jaki prowadził Piotr I sprawił, że praktycznie w całej Rosji można było spotkać jego nieślubnych potomków. A kto wie, czy jego dzieci nie przychodziły na świat również poza granicami Wszechrusi, bo przecież niejednokrotnie Rosję opuszczał. 

Katarzyna I Aleksiejewna
Portret powstał w 1725 roku.
Chyba niewielu z nas zna historię drugiej żony cara – Katarzyny I Aleksiejewny (ok. 1684-1727). Zazwyczaj historycy czy pisarze swoją uwagę poświęcają Katarzynie II Wielkiej (1729-1796), która wymazała Polskę z mapy świata na ponad sto dwadzieścia lat. Otóż, historia życia carycy Katarzyny I, a właściwie Marty Skowrońskiej – córki pańszczyźnianego chłopa, jest równie ciekawa. Opowieści o Katarzynie I podjęła się między innymi niemiecka pisarka Ellen Alpsten w swojej debiutanckiej powieści. Kim zatem była druga żona Piotra I Wielkiego?

Miejsce urodzenia i narodowość carycy Katarzyny I wciąż pozostają niejasne. Wiadomo jednak, że była córką chłopa, który mieszkał gdzieś na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego i nazywał się Samuel Skowroński (?). Nie wiadomo kim była matka Marty, choć w tej kwestii przytaczane są dwa nazwiska: Dorota Hann (?) i Elżbieta Moritz (?). W 1715 roku podczas prawosławnego chrztu Marta Skowrońska przyjęła imię Katarzyna Aleksiejewna. Była kobietą o słabym charakterze i łatwo ulegała wpływom. Tak naprawdę nie posiadała własnego programu działania i we wszystkim opierała się na woli doradców. Do rozwiązywania ważnych państwowych problemów wzywała Najwyższą Tajną Radę, która składała się z sześciu osób. Rada miała kompetencje ustawodawcze, co w praktyce oznaczało, że żaden dekret carycy nie mógł być podany do wiadomości publicznej bez uprzedniego przedyskutowania go przez Radę.

Po śmierci Piotra I Wielkiego cała odpowiedzialność za rządzenie krajem została zrzucona na barki jego następców, którzy w większości okazali się niezdolni do podejmowania niezależnych konstruktywnych działań. Długie wojny, które Rosja prowadziła źle, wywarły poważny wpływ na sytuację finansową państwa. Z powodu słabych zbiorów znacznie podniesiono cenę chleba, co wywołało masowe niezadowolenie społeczeństwa. Aby uniknąć rewolty, obniżono pogłówne z siedemdziesięciu czterech do siedemdziesięciu kopiejek. Najwyższa Tajna Rada zniosła ograny władz lokalnych ustanowione jeszcze przez Piotra I Wielkiego, i przywróciła władzę przywódców wojennych.

W okresie panowania Katarzyny I została otwarta Akademia Nauk. Zorganizowano także wyprawę Vitusa Jonassena Beringa (1681-1741), który był duńskim nawigatorem, lecz przebywał w służbie rosyjskiej marynarki. Wśród rosyjskich żeglarzy znany był jako Iwan Iwanowicz. W tym czasie ufundowano również Order Świętego Aleksandra Newskiego (1220-1263), który przyznawano do 1917 roku. Order ten stanowił bardzo wysokie odznaczenie Imperium Rosyjskiego. Pod rządami Katarzyny I Rosja prowadziła wojnę z Turkami w Dagestanie i Gruzji. W planach carycy było przywrócenie Rosji Schleswigu przyłączonego z powrotem przez Duńczyków do Księstwa Holsztynu, co doprowadziło do ataków militarnych Anglii i Danii na Rosję. W odniesieniu do Polski Katarzyna I usiłowała zachować politykę pokojową. Przedsiębiorczy i dalekowzroczny Aleksandr Daniłowicz Mienszykow (1673-1729) rozumiał, że po śmierci Piotra I Wielkiego, straci swoje wpływy na dworze, dlatego też uzyskał zgodę osłabionej Katarzyny I na małżeństwo swojej córki z carewiczem Piotrem II Aleksiejewiczem Romanowem. Piotr II był wnukiem Piotra I Wielkiego po jego synu z pierwszego małżeństwa. Wiosną 1727 roku caryca ciężko zachorowała i zmarła. Historycy podają, że przyczyną zgonu Katarzyny I była zimnica. Ostatnią wolę carycy podpisała carówna Elżbieta zamiast swojej chorej matki. Tak więc na mocy testamentu to carewicz Piotr II Aleksiejewicz został mianowany następcą rosyjskiego tronu.


Bitwa pod Narwą w 1700 roku
Obraz został namalowany w XIX wieku.
autor: Alexander von Kotzebue (1815-1889)


Akcja powieści rozpoczyna się w chwili śmierci Piotra I Wielkiego. Przy jego marach straż trzyma Katarzyna I oraz wierny przyjaciel Aleksandr Daniłowicz Mienszykow. Obydwoje robią wszystko, aby tylko nie dopuścić do wydostania się na zewnątrz wiadomości o śmierci cara. Ten fakt pragną jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Dlaczego? Otóż, najpierw trzeba zabezpieczyć przyszłość rosyjskiego tronu. Katarzyna pragnie zagarnąć go dla siebie, więc posyła po swoich doradców, którzy sporządzą stosowny w tym celu dokument. Jak długo uda się Katarzynie zachować sekret? Czy przypadkiem ktoś nie odkryje jej działań i nie rozniesie informacji o zgonie cara po całej Rosji? Czy plan carycy powiedzie się? Czy analfabetka może sprawować rządy w Imperium Rosyjskim, skoro Piotr tak bardzo wierzył w naukę?

Nie ulega wątpliwości, że historia życia Marty Skowrońskiej vel carycy Katarzyny I Aleksiejewny jest bardzo ciekawa. Niestety, powieść Ellen Alpsten poważnie spłyca postać carycy. Otóż niemiecka Autorka pokierowała tak fabułą książki, że czytelnik odnosi wrażenie, iż Katarzyna nie robiła w swoim życiu nic innego, jak tylko zaspokajała seksualne potrzeby mężczyzn, których spotykała na swojej drodze. Nie jest to nawet romans, a zwykła powieść erotyczna z historią w tle. Owszem, można zrozumieć, że obyczajowość ówczesnego społeczeństwa rosyjskiego, a szczególnie rosyjskiego dworu była niesamowicie rozwiązła. Wszędzie królowała rozpusta, natomiast alkohol lał się nie strumieniami, lecz wręcz wodospadami. Kiedy caryca funkcjonowała jeszcze jako Marta Skowrońska i nawet nie śniło jej się, że kiedykolwiek zasiądzie na rosyjskim tronie u boku potężnego cara, jej życie toczyło się jak gdyby niezależnie od niej samej. Były takie chwile, gdy praktycznie nie miała wyjścia i musiała podporządkować się mężczyznom, którzy w mniejszym czy większym stopniu sprawowali nad nią władzę. Wtedy też jej charakter był znacznie silniejszy, aniżeli w momencie, gdy obserwujemy ją w roli kochanki, a potem żony Piotra I Wielkiego. Będąc Martą Skowrońską potrafiła się buntować. Miała w sobie na tyle siły i odwagi, aby walczyć o swoje. Wkraczając na carski dwór odwaga i siła, jakby gdzieś się ulotniły. W moim odczuciu od tego momentu stała się jedynie uległą kochanką, która nie mogła mieć już własnego zdania, choć czasami próbowała je wyrażać. Ale któż jej słuchał? Praktycznie nikt. Z drugiej strony jednak, Piotrowi chyba na niej zależało, bo czasami ulegał jej wpływom w poważnych sprawach państwowych, szczególnie kiedy wstawiała się za kimś, kto zdaniem cara dopuścił się zdrady. A może tak bardzo zależało mu na seksie z nią, że niekiedy był w stanie zmienić podjętą już decyzję? Po prostu nie chciał stracić świetnej kochanki.


Bitwa pod Połtawą w 1709 roku
Obraz został namalowany w latach 1717-1718.
autor: Louis Caravaque (?-1752)

Powieściowa Katarzyna I żywi bardzo pozytywne uczucia do syna Piotra I Wielkiego, co niekiedy spotyka się z dość znaczącym sprzeciwem ze strony cara. Jak wiemy, Piotr wciąż walczył z Aleksym, zaś jego matkę dużo wcześniej zamknął w klasztorze i poniżył. Nienawiść do swojej pierwszej żony przeniósł potem również na swojego syna. Robił wszystko, aby ten zniknął z jego życia. Dlaczego, skoro tak bardzo pragnął mieć syna i następcę tronu? Katarzyna niestety nie potrafiła sprostać zadaniu i choć przeżyła dwanaście ciąż i porodów, to jednak dorosłości doczekały jedynie dwie jej córki – Anna Piotrowna (1708-1728) i Elżbieta Piotrowna Romanowa (1709-1762). Dla carycy fakt ten był wielką tragedią. Podobnie jak dla Piotra, choć wydaje się, że on cieszył się z każdej córki, która przyszła na świat. Niemniej wciąż wyczekiwał syna ze związku z Katarzyną. Oczywiście synowie także się rodzili, ale bardzo szybko umierali. Można zatem zastanawiać się, dlaczego wieku dorosłego doczekało tylko dwie córki Piotra i Katarzyny. Przyznam szczerze, że kiedy patrzy się na styl życia, jaki prowadzą powieściowi car i caryca, to nie dziwi, że te dzieci tak szybko umierały. Przecież od chwili poczęcia były pojone alkoholem w ogromnych ilościach! Jeśli faktycznie nie jest to jedynie wymysł Ellen Alpsten, a realia panujące na ówczesnym carskim dworze, to cudem było, że Katarzyna te wszystkie ciąże w ogóle donosiła!

Wydanie z czerwca 2015 roku.
Napisałam już, że charakter Marty Skowrońskiej znacznie różni się od usposobienia Katarzyny I Aleksiejewny. Moim zdaniem zmiany, jakie w niej zachodzą działają tylko na jej niekorzyść. Wpływają też negatywnie na odbiór tej postaci przez czytelnika. Jaki zatem jest car Piotr I Wielki? Podobnie jak caryca, on także nie wzbudził we mnie sympatii. Na kartach książki widzimy dwa oblicza cara. Za zamkniętymi drzwiami alkowy oraz podczas obficie zakrapianych alkoholem libacji, Piotr zachowuje się niczym zwykły rozkapryszony dzieciak. Potrafi być wulgarny, nie posiada żadnych hamulców, uprawia seks przy stole biesiadnym z partnerką, na którą akurat padnie jego spojrzenie. W dodatku pod karą zmusza towarzyszy do picia, czym tylko przyprawia ich o poważną chorobę, bo nie każdy posiada tak mocną głowę jak car. Jest też bardzo nieodpowiedzialny. Z kolei jako głowa państwa Piotr jest niesamowicie okrutny. Potrafi za bzdurę albo nawet z powodu niepotwierdzonych informacji skazać na bestialską śmierć człowieka, który jeszcze wczoraj był jego wiernym sługą. Wprowadza wciąż nowe reformy, które nie zawsze są korzystne dla państwa. Z powodu jego polityki cierpi także rosyjskie społeczeństwo. W Rosji nie wolno jest promować niczego, co rosyjskie. Należy nosić się zgodnie z modą panującą na Zachodzie. Wydaje się, że ta obsesja stale w Piotrze narasta. Czy faktycznie cierpiał na chorobę weneryczną, jak twierdzi Ellen Alpsten? Jest to wielce możliwe, biorąc pod uwagę ilość jego partnerek seksualnych. A skoro chorował na syfilis, to prędzej czy później jego następstwem mogła być choroba psychiczna, co oczywiście wiele wyjaśnia w jego postępowaniu. Tylko dlaczego Katarzyna nigdy nie zaraziła się od niego tą chorobą?

Przyznam, że nie potrafię jednoznacznie odnieść się do tej książki. Z jednej strony nie można zarzucić Autorce, że nie oddała wiernie realiów panujących w ówczesnej Rosji. Natomiast z drugiej strony ten wszechobecny seks, jak gdyby przytłacza wszelkiego rodzaju sprawy polityczne. Czytelnik zamiast koncentrować się na sytuacji, jaka panuje w Rosji, wciąż „widzi” kopulujących ze sobą nawzajem partnerów. Czy tak powinna wyglądać powieść historyczna? Nie jestem o tym do końca przekonana. Wydaje mi się, że opowiadając o życiu Katarzyny I w ten sposób, Autorka poważnie spłyciła tę postać i nie oddała wiernie jej osobowości. Owszem, była kobietą o słabym charakterze i niewiele mogła, ale czy aż do tego stopnia?! Ellen Alpsten ukazała ją bowiem jako carską dziwkę i maszynę do rodzenia następców tronu, którzy i tak bardzo szybko żegnali się z tym światem. Myślę, że takie przedstawienie tej postaci może być trochę niesprawiedliwe dla niej samej z perspektywy historii.








6 komentarzy:

  1. Dla mnie powieść straciła w oczach przez te opisy prostackich zachowań, caryca w takim przedstawieniu postaci nie zachwyciła.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się z Tobą zgadzam. Nie wiem, dlaczego autorka poszła w tym kierunku, przedstawiając Katarzynę I. Jestem przekonana, że caryca miała do zaoferowania dużo więcej niż tylko swoje ciało.

      Usuń
  2. Ja po przeczytaniu tej książki miałam tylko jedną myśl: Sodoma i Gomora. I właściwie to nie rozumiem jak to się stało, że ta kobieta tak daleko zaszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak nparawdę była zupełnie inna od tej, jaką widzimy na kartach książki? Może Katarzyna I z "Carycy", to tylko wymysł autorki? Mnie się wydaje, że ona musiała reprezentować sobą coś więcej niż tylko to, o czym czytamy w powieści.

      Usuń
  3. Poznałam tę powieść w formie audiobooka niecałe trzy lata temu i odniosłam bardzo podobne wrażenie. Postać Katarzyny I zdecydowanie oferuje więcej i zasługuje na więcej niż można znaleźć w tej książce. Odniosłam też pdoobne wrażenie, że to racej powieść erotyczna, a nie historyczna. A szkoda, bo mogła z tego wyjść naprawdę fascynująca historia.

    Pozwolę sobie też trochę pospamować dla porównania wrażeń: http://www.kacikzksiazka.pl/2012/12/caryca-ellen-alpsten_27.html
    Jedna czytelniczka w komentarzach dosyć obszernie napisała, dlaczego jej powieść ogromnie się spodobała. Nie dostrzegłam w niej tego, co ona, ale jak widać, niektórzy widzą w niej duży potencjał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, czytałam Twoją recenzję i ucieszyłam się, że mamy podobne odczucia względem tej książki. Nie rozumiem autorki, dlaczego poszła nawet nie w kierunku romansu, bo ja nie dostrzegłam żadnego uczucia pomiędzy Katarzyną a Piotrem, ale w kierunku powieści erotycznej. Tam był tylko seks i nic więcej. Wiesz, są czytelnicy, którzy uwielbiają powieści erotyczne, więc taka książka na pewno przypadnie im do gustu. Jeśli chodzi o Twoją czytelniczkę, to mogę się z nią zgodzić w jednym. Otóż, Katarzyna I raczej nie rozpacza po stracie kolejnych dzieci. Wtedy, gdy umarł następca tronu jest ogromna rozpacz, a w przypadku pozostałych dzieci wygląda to tak, jakby nic się nie stało, co według mnie potwierdza tylko fakt, że ta powieściowa caryca była właśnie tą maszyną do rodzenia dzieci. Chciałabym przeczytać klasyczną biografię Katarzyny I, żeby porównać tekst źródłowy z tym, co mamy w powieści. Niemniej, każdy będzie miał na ten sam temat inne zdanie, i czasami nawet z najbardziej niedopracowanej, a wręcz głupiej książki można wyciągnąć pozytywy. Już mi się to zdarzało. :-) Nie rezygnuję jednak z twórczości Ellen Alpsten i mam na uwadze jej inną powieść "Niewolnica". Jestem jej bardzo ciekawa. Może tym razem się nie rozczaruję. :-)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.