Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

sobota, 5 września 2015

Bolesław Prus – „Lalka”
















Wydawnictwo: MG
Warszawa 2015





Bolesław Prus, a właściwie Aleksander Głowacki, urodził się w 1847 roku w Hrubieszowie. Pochodził z rodziny szlacheckiej. Do szkoły uczęszczał w Lublinie i Siedlcach, natomiast do gimnazjum w Kielcach, aczkolwiek po pewnym czasie opuścił szkołę i uciekł do szeregów powstańczych, w których walczył przez pół roku i został ranny. Potem zdał egzamin na studia matematyczno-fizyczne w Szkole Głównej w Warszawie. Studiów jednak nie ukończył, gdyż był zmuszony podjąć pracę zarobkową, w związku z czym zatrudnił się jako korepetytor. Zaczął też współpracować z Kurierem Warszawskim oraz dwoma satyrycznymi pismami: Mucha i Kolce. Po jakimś czasie został zaangażowany do pracy w kolejnym piśmie. Były to Nowiny, których redakcja wysłała Bolesława Prusa na zjazd literatów do Wiednia. Od tej chwili wszystkie znaczące pisma ubiegały się o współpracę z Autorem. Pierwszymi nowelami Bolesława Prusa były Powracająca fala, Katarynka i Antek. Niemniej największą popularność przyniosła mu powieść Lalka. Pisarz zmarł w 1912 roku w Warszawie i został pochowany na Powązkach. Na jego pomniku umieszczono napis: Serce serc.

Pierwodruk Lalki miał miejsce w odcinkach i ukazywał się na łamach Kuriera Codziennego w latach 1887-1889. Natomiast pierwsze samodzielne wydanie ukazało się w 1890 roku. Problematyka Lalki jest dość obszerna. Bolesław Prus nakreślił w niej obraz polskiego społeczeństwa z końca lat 70. XIX wieku. Autor opisał poszczególne warstwy społeczne, czyli arystokrację, mieszczaństwo oraz warstwy niższe. Kolejnym punktem są dzieje głównego bohatera – Stanisława Wokulskiego. Bolesław Prus zawarł także szereg pierwiastków pozytywistycznych, jak również skupił się na roli Pamiętnika starego subiekta.

Bolesław Prus (1847-1912)
Wśród arystokracji wymienia się następujących bohaterów: hrabia Tomasz Łęcki, jego córka Izabela, prezesowa Zasławska, Książę, Julian Ochocki, Kazimierz Starski, hrabina Kazimiera Wąsowska, baron Krzeszowski. Z kolei mieszczaństwo należy podzielić na: niemieckie, żydowskie i polskie. Natomiast do warstwy niższej zaliczyć trzeba: Węgiełka, prostytutkę Mariannę, czy też braci Wysockich.

Hrabia Tomasz Łęcki jest typowym przykładem tak zwanego szlachcica „wysadzonego z siodła”. Razem ze swoją córką Izabelą żyje na skraju bankructwa. Obydwoje funkcjonują w świecie iluzji, lecz pomimo kłopotów finansowych żyją bardzo rozrzutnie, zupełnie nie zdając sobie sprawy ze swej trudnej sytuacji. Zabezpieczeniem dla nich ma być korzystne zamążpójście Izabeli, która jest kobietą zimną i pozbawioną uczuć. Czasami odnosi się wrażenie, że jest w niej wiele z lalki, aczkolwiek panna Łęcka wbrew pozorom nie jest tytułową lalką. Bolesław Prus w tym kontekście odniósł się do procesu sądowego o zwykłą zabawkę.

Prezesowa Zasławska to z kolei bardzo zamożna arystokratka, która do tego jest wielką patriotką. Wciąż wspomina młodość stryja Stanisława Wokulskiego, i chyba właśnie ze względu na stryja uważa Stanisława za człowieka niepospolitego. A jaki zatem jest Książę? Otóż mężczyzna jedynie pozuje na patriotę, który pragnie zrobić coś ważnego dla swojego kraju. Są to jednak jedynie słowa niemające żadnego pokrycia w czynach. Twierdzi, że arystokracja jest czymś wyższym niż pozostałe sfery społeczne. W jego mniemaniu inni ludzie pochodzą od małpy. Natomiast Julian Ochocki to naukowiec i pozytywista, który pasjonuje się latającymi maszynami (balonami), a pozostałą szlachtę traktuje jak „nieszkodliwego wariata”.

Pozostając w kręgu arystokracji zwróćmy uwagę na Kazimierza Starskiego, który jedynie pozuje na człowieka „światowego”, a w rezultacie jest moralnym zerem. To bankrut, którego uratować może wyłącznie korzystne małżeństwo lub spadek po prezesowej Zasławskiej. A teraz kilka słów o hrabinie Kazimierze Wąsowskiej. Jest to kobieta pusta i niezwykle cyniczna. Nie przywiązuje się do rzeczy, które mogłyby nie przynieść jej korzyści. Często też zmienia mężczyzn. Został jeszcze baron Krzeszowski. Ten mężczyzna ożenił się z bogatą mieszczanką tylko i wyłącznie z powodu pieniędzy, które mogła mu zaoferować. Pomiędzy nimi nastąpiła swego rodzaju transakcja. Otóż baron dał żonie arystokratyczne nazwisko, a ona majątek, który ten przeznacza na konie.


Małgorzata Braunek (1947-2014) jako Izabela Łęcka
i Jerzy Kamas (1938-2015) w roli Stanisława Wokulskiego
Kadr z serialu telewizyjnego z roku 1977 w reżyserii Ryszarda Bera (1933-2004)


Mieszczaństwo niemieckie reprezentuje rodzina Minclów. Stary Mincel początkowo jest właścicielem niewielkiego sklepu. Ma dwóch synów, którzy również rozbudowują i zajmują się rzeczonym sklepem. Mincel pracuje niezwykle sumiennie, choć z pewną dozą chciwości. W odniesieniu do pracy nie można zarzucić mu niczego złego. Z kolei przedstawiciele mieszczaństwa pochodzenia żydowskiego przebywają głównie tam, gdzie znajdują się pieniądze. Posiadają oni swój charakterystyczny żydowski zmysł do handlu i zarabiania pieniędzy, dzięki czemu dorabiają się pokaźnych majątków, a przy tym są ekspansywni, operatywni i skąpi. Z każdego interesu pragną wyciągnąć jak największe korzyści dla siebie. A jakie jest mieszczaństwo polskie? Do tej grupy zaliczyć należy Szprota, radcę Węgrowicza, panią Stawską, Ignacego Rzeckiego, Stanisława Wokulskiego oraz subiekta Mraczewskiego, który pracuje w sklepie Wokulskiego. Polskie mieszczaństwo niestety gubi się w międzynarodowym zgiełku i tłumie. Dla tych ludzi podstawą kapitalizmu jest pieniądz, praca oraz konkurencja. Niemniej Polacy przegrywają w rywalizacji z Niemcami i Żydami. Pragną czegoś więcej, lecz sami nie robią praktycznie nic, aby to osiągnąć. Bolesław Prus podaje tutaj „receptę” na wyniesienie zarówno polskiej gospodarki, jak i samych Polaków z upadku. Receptą tą ma być zjednoczenie się dwóch warstw społecznych, czyli mieszczaństwa i arystokracji.

Bronisław Pawlik (1926-2002) w roli 
Ignacego Rzeckiego
Kadr z serialu telewizyjnego z roku 1977
w reżyserii Ryszarda Bera 
Niższą warstwę społeczeństwa reprezentuje na przykład Węgiełek, który jest tylko biednym chłopcem posiadającym talenty rzeźbiarskie. Z kolei prostytutka Marianna to uboga dziewczyna, którą Stanisław Wokulski wyciąga z nędzy, dając jej pracę szwaczki. Natomiast braci Wysockich Wokulski ratuje z biedy, pomagając im utrzymać gospodarstwo i kupując konia.

Skoro już mowa o Stanisławie Wokulskim to przyjrzyjmy się bliżej jego dziejom opisanym na kartach Lalki. Otóż jako dziecko w 1857 roku pracował w winiarni Hopfera, a potem podjął studia w Szkole Głównej. Brał też udział w Powstaniu Styczniowym, w konsekwencji czego został zesłany na Syberię. Tam był asystentem takich polskich uczonych, jak Jan Czerski (1845-1892), Benedykt Dybowski (1833-1930) oraz Aleksander Piotr Czekanowski (1833-1876). Stanisław Wokulski pomagał im w prowadzeniu badań dotyczących Syberii. Kiedy powrócił do Warszawy wżenił się w rodzinę Minclów, dzięki czemu otrzymał w spadku trzydzieści tysięcy rubli. Podczas pewnego teatralnego przedstawienia spotyka Izabelę Łęcką, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Aby zdobyć jej przychylność wyjeżdża na wojnę rosyjsko-turecką w latach 1877-1878 celem zarobienia trzydziestu tysięcy rubli na dostawach wojskowych. Po powrocie do Warszawy Wokulski chce wkupić się w łaski panny Izabeli. W tym celu kupuje konia, kamienicę, weksle Łęckich oraz rzuca rulon złotych imperiałów na kwestę. Natomiast arystokracji proponuje spółkę handlową, gdyż naiwnie wierzy, że pozwoli mu to znaleźć się w wyższej warstwie społecznej. Powoli zabiegi Stanisława Wokulskiego zaczynają odnosić sukcesy. Nasz bohater zaczyna bywać u Łęckich i wtedy na horyzoncie pojawia się Kazimierz Starski...

Któregoś dnia po rozmowie Izabeli Łęckiej z Kazimierzem Starskim, Stanisław Wokulski wyjeżdża samotnie do Paryża, gdzie spotyka profesora Geista, który pokazuje mu metal lżejszy od wody i przedstawia projekty budowy maszyny latającej. Ostatecznie Stanisław Wokulski porzuca plany Geista i wraca do Warszawy do panny Izabeli. Przebywa zatem w Zasławku i zaczyna tam „funkcjonować” jako oficjalny narzeczony Izabeli. Po wojażach w Zasławku Łęccy wraz z Wokulskim i Starskim udają się do Krakowa. W pewnym momencie Izabela zdradza swoje prawdziwe uczucia do Wokulskiego. Dzieje się to podczas jej rozmowy ze Starskim, którą odbywają po angielsku. Stanisław Wokulski zaszokowany wysiada z pociągu i próbuje popełnić samobójstwo. Przed śmiercią ratuje go brat Wysockiego. Wokulski powraca zatem do Warszawy, lecz popada w głęboką apatię. W dodatku otrzymuje jeszcze list od Wąsowskiej, którego treść pogłębia tylko jego uczucia wobec Izabeli. Pewnego dnia nagle znika i słychać jedynie, że wysadził kamień w Zasławku, a potem chodzą słuchy, że prawdopodobnie przebywa w Odessie i zamierza wyjechać do Ameryki. Czy to prawda? Któż to może wiedzieć.


Mariusz Dmochowski (1930-1992) jako Stanisław Wokulski
oraz Beata Tyszkiewicz w roli Izabeli Łęckiej
Kadr z filmu z 1968 roku w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa (1925-2000)


Nieco inaczej dzieje Stanisława Wokulskiego widzimy na tle Pamiętnika starego subiekta. Mamy lata 60. XIX wieku. Ignacy Rzecki postrzega wówczas Stanisława Wokulskiego jako następcę swych niepodległościowych poglądów i idei. Rzecki opiekuje się Wokulskim i pragnie uczynić go podobnym do siebie romantykiem. Niemniej dla Stanisława Wokulskiego młodość to nie tylko walka, lecz także nauka i wiedza. Te przekonania sprawiły, że stał się jednym z działaczy konspiracyjnych, następnie wziął udział w Powstaniu Styczniowym, a po jego upadku został zesłany na Syberię. Polska, do której powrócił, była już zupełnie innym krajem; przede wszystkim upadł ruch narodowowyzwoleńczy. Nastąpiło też powszechne zniechęcenie do wszelkiego rodzaju powstań, jak również dało się wyraźnie wyczuć brak zaufania do powstańców, którzy właśnie wracali z zsyłki na Syberię. Teraz ludzie zwracają uwagę wyłącznie na swój majątek, a to sprawia, że Wokulski napotyka na pewne trudności, które objawiają się chociażby w tym, iż nikt nie chce go zatrudnić. Po śmierci żony Stanisław Wokulski wyjeżdża do Bułgarii, a stamtąd powraca z dużą sumą pieniędzy. Pomimo doskonałych pomysłów ekonomiczno-handlowych pozostaje jednak sam, nie potrafi też odnaleźć się w epoce pozytywizmu, nie realizuje programu pracy organicznej czy rozwoju handlu, zaś jako romantyk nie zdobywa serca kobiety, dla której tak wiele poświęcił.

W Lalce właściwym drugim narratorem jest Ignacy Rzecki. To typ narratora-bohatera. Narracja prowadzona jest w formie pamiętnika. Wydarzenia w nim opisywane dotyczą przeszłości i odnoszą się zarówno do życia samego narratora, jak i Wokulskiego. Narrator cofa się więc do wojen napoleońskich, do Wiosny Ludów, a także opisuje Powstanie Styczniowe. Pamiętnik starego subiekta stanowi zapis przemian ideowo-politycznych, którym podlegają kolejne pokolenia Polaków. Ignacy Rzecki relacjonuje dzieje społeczeństwa począwszy od lat 40. XIX wieku, a skończywszy na latach 70. tegoż wieku. Pierwszym i jednocześnie najstarszym środowiskiem ukazanym w Pamiętniku starego subiekta jest pokolenie dawnych żołnierzy napoleońskich, czyli legionistów, wśród których znajduje się ojciec Ignacego. Gdy Ignacy był jeszcze chłopcem mieszkał ze swoją ciotką na warszawskim Starym Mieście. Jego ojciec był żołnierzem, zaś później ważną osobistością w komisji spraw wewnętrznych, która stanowiła organ administracji działający w Królestwie Kongresowym.


Mariusz Dmochowski jako Stanisław Wokulski
oraz Tadeusz Fijewski (1911-1978) w roli Ignacego Rzeckiego 
Kadr z filmu z 1968 roku w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa 


Ojciec Ignacego Rzeckiego był bardzo mocno związany z kultem Napoleona Bonapartego (1769-1821), więc usiłuje wpoić synowi wiarę w niepodległość, a także z tegoż samego powodu stara się wychować syna w duchu wierności cesarzowi. W 1840 roku umiera ojciec Ignacego, zaś ciotka za radą przyjaciół ojca subiekta Rzeckiego decyduje się oddać chłopca na praktykę do sklepu, którego właścicielem jest stary Mincel. Ignacy wykonuje tam swoje obowiązki w sposób rzetelny i uczciwy. Z kolei w 1848 roku wybucha w Europie Wiosna Ludów. Zgodnie z głoszonymi ideami walki „za waszą i naszą wolność” Ignacy wraz ze swym przyjacielem Katzem wyrusza na wojnę, aby walczyć u boku legionów przeciwko Austriakom. Tam zarówno on, jak i jego towarzysz biorą udział w licznych bitwach. Ostatecznie Ignacy Rzecki dosłużył się stopnia oficerskiego, aczkolwiek powstańcy zostali rozgromieni i w konsekwencji zmuszeni byli ratować się ucieczką. Dla Polaków zwycięstwo Austriaków jest ogromnym szokiem, czego przykładem może być chociażby samobójstwo Katza. Ignacy Rzecki również przeżywa rozczarowanie. Nie załamuje się jednak, lecz wciąż walczy i wierzy w nadejście „Napoleona”, który przyniesie Polakom niepodległość. W końcu subiekt Rzecki wraca do Warszawy.

Na przestrzeni lat Lalka doczekała się szeregu adaptacji teatralnych i filmowych, a także została przetłumaczona na wiele języków. Obecnie są autorzy, którzy pokusili się albo o napisanie kontynuacji Lalki, albo stworzenie historii, w której pojawiają się postacie znane z pierwowzoru. Mam oczywiście na myśli Córkę Wokulskiego autorstwa Romana Praszyńskiego oraz powieść pod tytułem Alkaloid, która została opublikowana pod pseudonimem „Aleksander Głowacki”. Pierwsza z powyższych książek to sensacyjna opowieść, której akcja rozgrywa się pięć lat po tajemniczym zniknięciu Stanisława Wokulskiego, a główną bohaterką jest niejaka Natalia Pol, czyli nieznana dotąd córka Wokulskiego. Natalia Pol planuje zamach na samego cara! Z kolei Alkaloid to powieść steampunkowa, w której występują bohaterowie znani z Lalki. Przypuszczam, że obydwie pozycje zasługują na uwagę czytelników, podobnie jak powieść, która stała się inspiracją do napisania tychże dzieł, choć z drugiej strony wielokrotnie przekonałam się, że czasami wszelkiego rodzaju kontynuacje tworzone są na siłę i zamiast zachwycać czytelnika, budzą u niego jedynie niesmak i rozczarowanie. 








2 komentarze:

  1. PIĘKNE...oby takich akcji jak najwięcej. Czytanie książek to coś pięknego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Też mi się ta akcja bardzo podoba i już jestem ciekawa, co będziemy czytać w przyszłym roku. :-)

      Usuń