Motto bloga

„Książka to mędrzec łagodny i pełen słodyczy, który puste życie napełnia światłem, a puste serca wzruszeniem; miłości dodaje skrzydeł, a trudowi ujmuje ciężaru; w martwotę domu wprowadza życie, a życiu nadaje sens.”
Kornel Makuszyński

piątek, 24 kwietnia 2015

Wiesława Bancarzewska – „Powrót do Nałęczowa” # 1














Wydawnictwo: NASZA KSIĘGARNIA
Warszawa 2013




Zapewne każdy z nas posiada w domowym archiwum jakieś niezwykłe i magiczne pamiątki z czasów swoich przodków. Czasami mogą to być stare, zmatowiałe fotografie przedstawiające osoby, które chociaż nam znane, to jednak sprawiające wrażenie żyjących w zupełnie innej epoce. Mogą to być też przedmioty należące do tychże osób, a których używanie już dawno wyszło z mody, ponieważ zostały one zastąpione nowoczesnymi urządzeniami. Wśród wspomnianych pamiątek mogą znaleźć się także ubrania, w których wyjście na ulicę mogłoby grozić ośmieszeniem, bo przecież dziś już nikt nie ubiera się w ten sposób. Taki sentyment do lat minionych może budzić naprawdę wszystko, nie pomijając nawet jakiejś szczególnej daty w kalendarzu. Są ludzie, dla których tego rodzaju rzeczy w ogóle nie mają znaczenia, ale są i tacy, którym na samo wspomnienie babci czy dziadka żyjących wiele lat temu łezka się w oku kręci.

Na pewno do tej drugiej grupy ludzi można zaliczyć główną bohaterkę debiutanckiej powieści Wiesławy Bancarzewskiej. Anna Duszkowska to czterdziestodwuletnia kobieta, która praktycznie nie posiada już żadnej rodziny. Owszem, gdzieś tam za oceanem mieszka sporo straszy od niej brat – Wojtek – ale kontakt z nim w zasadzie żaden. Wszyscy, których Anna kochała już odeszli. Nie żyją dziadkowie ani ukochani rodzice. Z tego świata odeszli również członkowie jej dalszej rodziny, czyli lubiani przez nią wujkowie i ciotki. Na chwilę obecną jedyną bliską jej osobą jest Bartek Pospieszny, z którym Anna związała się kilka lat wcześniej. Generalnie można rzec, że tworzą całkiem udany związek.
Pewnego dnia w życiu Anny zachodzi diametralna zmiana. Otóż kobieta, próbując wrócić do przeszłości przegląda stare fotografie, na których widzi swoją ukochaną babcię. Zdjęcie pochodzi z 1932 roku. W tamtym czasie Zofia Leśniak mieszkała w pięknym i klimatycznym domu w Nałęczowie. Można przypuszczać, że pod wpływem bardzo silnych emocji, a może za bardzo wybujałej wyobraźni, Anna Duszkowska opuszcza rok 2011 i przenosi się do 1932 roku, gdzie staje na progu domu swojej babci. W Nałęczowie Zofia Leśniak mieszka wraz z córkami. Niektóre z nich są już dorosłe, natomiast niektóre to jeszcze dzieci, jak na przykład matka Anny. Mąż Zofii już od jakiegoś czasu nie żyje. Szok, który Anna przeżywa można sobie tylko wyobrazić. Jak to bowiem możliwe, że w ułamku sekundy zmieniło się dosłownie wszystko? Czy mieszkanie Anny ktoś zaczarował?
A teraz odrobina historii. Rok 1932 na pewno nie należał do najlepszych w dziejach naszego kraju, ponieważ kojarzy się z wieloma protestami i strajkami niezadowolonego społeczeństwa. Poza tym był to przede wszystkim czas, kiedy ludzie w Polsce nie mieli jeszcze pojęcia o tragedii, jaka rozegra się już niedługo. Chodzi oczywiście o rychły wybuch drugiej wojny światowej. O Adolfie Hitlerze (1889-1945) jeszcze mało kto słyszał, więc zrozumiałe, że na tamten moment jakakolwiek wzmianka o wojnie zostałaby potraktowana niczym ludzka fanaberia. Przecież wojny już nie będzie! Jedna w zupełności wystarczy! (Mam tutaj na myśli pierwszą wojnę światową.) Pozwólcie zatem, że zanim wrócę do książki wymienię kilka wydarzeń, które miały miejsce w Polsce i na świecie właśnie w 1932 roku.
Polska
  • W dniu 15 stycznia przy ulicy św. Gertrudy 6 w Krakowie policja zatrzymała trzydzieści osiem uczestniczek komunistycznego zebrania wychowawczyń dzieci i pielęgniarek. Aresztowano wówczas dwanaście z nich.
  • Dnia 25 lutego założono Częstochowskie Towarzystwo Naukowe. W lutym 1932 roku miał miejsce również ogólnopolski strajk górników.
  •  W dniu 23 marca Alexander Uninsky (z ros. Александр Унинский; 1910-1972) pochodzący ze Związku Radzieckiego otrzymał pierwszą nagrodę w II Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Szopena. Konkurs trwał od 6 marca.
  • Dnia 31 lipca polski lekkoatleta Janusz Kusociński (1907-1940) zdobył w Los Angeles złoty medal olimpijski w biegu na 10 tysięcy metrów.
  •  Z kolei 11 sierpnia utworzono Białowieski Park Narodowy.
  • Dzięki staraniom Ignacego Bujnickiego (1891-1939) – późniejszego prezydenta Kalisza – została w dniu 5 września uruchomiona Elektrociepłownia Kalisz-Piwonice.
  • W dniu 11 września w wypadku lotniczym zginęli polscy piloci: Franciszek Żwirko (1895-1932) i Stanisław Wigura (1901-1932), którzy 28 sierpnia tego samego roku świętowali swoje zwycięstwo, zdobywając w zawodach „Challenge” pierwsze miejsce i międzynarodowy puchar dla Polski.
  • Sprinterka Stanisława Walasiewicz (1911-1980) ustanowiła 18 października w Warszawie rekord Polski w biegu na 800 metrów.
  • Dnia 2 listopada Józef Beck (1894-1944) objął funkcję ministra spraw zagranicznych w rządzie Aleksandra Prystora (1874-1941).


Zwróćmy uwagę o czym pisała prasa w 1932 roku. Jak widać oprócz osiągnięć sportowych
polskiego lekkoatlety  na pierwszy plan wysuwa się również nienawiść
III Rzeszy wobec narodu polskiego. 




Świat
  • W dniu 1 stycznia Poczta Stanów Zjednoczonych wydała komplet dwunastu znaczków celem upamiętnienia dwusetnej rocznicy urodzin Jerzego Waszyngtona (1732-1799).
  • Dnia 12 stycznia Hattie Caraway (1878-1950) została pierwszą kobietą, którą wybrano do Senatu Stanów Zjednoczonych.
  • Dnia 25 lutego Adolf Hitler otrzymał niemieckie obywatelstwo w wyniku naturalizacji, co w konsekwencji umożliwiło mu ubieganie się w wyborach o stanowisko kanclerza Niemiec; naturalizacja to otrzymanie obywatelstwa danego kraju na skutek zamieszkania na jego terenie.
  • W dniu 27 lutego brytyjski fizyk sir James Chadwick (1891-1974) na łamach tygodnika Nature ogłosił odkrycie neutronu.
  • W dniu 4 maja gangster Al Capone (1899-1947), który został skazany na jedenaście lat pozbawienia wolności, trafił do ciężkiego więzienia federalnego w Atlancie.
  • Dnia 15 maja w ZSRR Józef Stalin (1878-1953) ogłosił plan partyjnej oraz państwowej polityki religijnej, który mówił, iż: „do dnia 1 maja 1937 roku na całym terytorium ZSRR nie powinien pozostać ani jeden dom modlitewny i samo pojęcie Boga winno zostać przekreślone jako przeżytek średniowiecza, jako instrument ucisku mas pracowniczych”.
  • W dniu 6 listopada nazistowska Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (NSDAP) wygrała przedterminowe wybory do niemieckiego parlamentu.
  • Dnia 18 listopada miała miejsce piąta z kolei ceremonia wręczenia amerykańskich nagród filmowych, czyli Oscarów. Natomiast dzień później – 19 listopada – druga żona Józefa Stalina została odnaleziona martwa w swoim domu. 

To tylko niektóre z wydarzeń mających miejsce w 1932 roku. Oczywiście Anna Duszkowska nie ma o nich pojęcia, chyba że przeczyta coś na ich temat w Internecie. Jak już wspomniałam kobieta któregoś dnia przenosi się w czasie i trafia do domu swojej babci. Z jednej strony Anna nie kryje swojego zdziwienia, lecz z drugiej taka zmiana nawet jej odpowiada. Pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu wynajmuje pokój w domu Zofii Leśniak. Niestety, bardzo szybko okazuje się, że nie jest przygotowana do życia w 1932 roku, bo przecież tam wszystko jest inne. Nie ma szeregu udogodnień, do których Anna jest przyzwyczajona, żyjąc w XXI wieku. Musi też uważać, aby niczym nie zdradzić się, że tak naprawdę pochodzi z innej epoki. Trzeba zatem na każdym kroku uważać na słowa. Nie można straszyć ludzi zbliżającą się wojną. Co pewien czas Anna wraca do swojego świata i zaopatruje się w rzeczy, które być może będą jej potrzebne do przedwojennego życia.

Im bardziej Anna Duszkowska wtapia się w realia pierwszej połowy XX wieku, tym bardziej czuje się z nimi związana. Mało tego. Kobieta poznaje tam ludzi, którzy wzbudzają w niej zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje. Ale chyba w najśmielszych snach nie spodziewała się, że spotka tam niejakiego Aleksandra Obryckiego, który bez reszty zawładnie jej sercem. Ale czy Anna może pozwolić sobie na tę miłość, skoro w domu czeka na nią Bartek? Czy Duszkowska na pewno wie, co robi? A może już zupełnie postradała zmysły i to, w czym obecnie bierze udział jest jedynie wytworem jej zbyt wybujałej wyobraźni?

Życie Anny w Nałęczowie wcale nie skupia się jedynie na poznawaniu rodziny. Kobieta wplątuje się także w niebezpieczne sytuacje, które mogą skończyć się naprawdę źle. Tak się składa, że Anna trafia również do Berlina. W roku 1932 musi załatwić tam bardzo ważne sprawy. Co takiego wiąże się z tym miastem? Czy Annie uda się doprowadzić do końca sprawę, w którą tak bezmyślnie się uwikłała?

Domek letniskowy Bolesława Prusa w Nałęczowie. 


Powrót do Nałęczowa to naprawdę piękna opowieść. Owszem, jest tutaj wprowadzony wątek fantastyczny, ale tak naprawdę powieść można zaliczyć do obyczajowych. Ta fantastyka w niczym nie przeszkadza. Dzięki niej widać ogromny kontrast pomiędzy życiem w XXI wieku a tym w 1932 roku. Gdyby Autorka zdecydowała się na napisanie powieści z akcją osadzoną tylko i wyłącznie w 1932 roku, wówczas czytelnik nie miałby możliwości porównania tych dwóch rzeczywistości. Nałęczów przedstawiony przez Wiesławę Bancarzewską jest naprawdę uroczy. Autorka wspomina o najdrobniejszych szczegółach związanych z tamtym okresem i miastem. Czytelnik czuje, jakby naprawdę przeniósł się w przeszłość razem z główną bohaterką.

Anna Duszkowska to postać, która w czytelniku może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony jej postępowanie może być zrozumiałe, ale z drugiej jest nieco nieodpowiedzialne. W pewnym momencie Anna decyduje się bowiem rzucić wszystko, na co pracowała i co osiągnęła w XXI wieku i praktycznie na stałe przenieść się do przedwojennej Polski. Można odnieść wrażenie, że kieruje nią swego rodzaju egoizm. Nie bierze pod uwagę uczuć innych ludzi, lecz skupia się tylko i wyłącznie na swojej osobie i na tym, co ona czuje.

Ta powieść jest nie tylko historią miłości w stylu retro, ale przede wszystkim jest to opowieść o ogromnej tęsknocie za tym, co już minęło i nigdy nie wróci. Anna tak naprawdę bardzo tęskni za swoją ukochaną babcią i generalnie za swoją rodziną, której członkowie już nie żyją. To uczucie jest tak wielkie, że w pewnym momencie powoduje u Anny przeniesienie się w czasie. Możliwe, że główna bohaterka zbyt krótko znała tych, którzy byli dla niej naprawdę ważni i dzięki sile swojej wyobraźni pragnie cofnąć czas i nadrobić to, czego nie było jej dane odczuć, kiedy jeszcze ci ludzie żyli obok niej.

Książka stanowi pierwszą cześć opowieści o Annie Duszkowskiej. Kontynuacją są Zapiski z Annopola. Przyznam, że powieść posiada swój specyficzny klimat i jest naprawdę godna uwagi. To nic, że pomysł nie jest nowy, ponieważ w ręce czytelników trafiło już wiele książek, w których bohaterowie przenoszą się w czasie i spotykają na swojej drodze ludzi, którzy już dawno nie żyją. Myślę, że powielanie pomysłu nie skreśla powieści. Skreślić może ją jedynie sposób wykonania, a na tym polu nie można Autorce niczego złego zarzucić. Tak więc jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał przedwojenny Nałęczów i jakie zwyczaje wtedy panowały, to możecie śmiało sięgnąć po Powrót do Nałęczowa. Osobiście uwielbiam opowieści w stylu retro, dlatego w mojej opinii ta książka jest naprawdę wyjątkowa.